-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
[quote name='Flaire'] Ale Api odwiedzi nas na weekend! :-) Mokka, może dałabyś się namówić na ćwiczenie z Apcią IPO w ten weekend?[/quote] Z dziką rozkoszą :lol: . Zaraz, zaraz, że niby ja mam z nią biegać :crazyeye: ?
-
No przecież, że mówiłaś, nie dalej, jak wczoraj. Poza tym może nie pamiętasz, ale napisałaś to również w [B]tym[/B] topiku :evil_lol: .
-
[quote name='zakla']A ja biore psa :lol: Zostawiajac tym samym odjajkowanego Matrixa w domu...:roll:[/quote] Brawo dla tego pana :klacz: . Domyślam się, że pies czuje się nieźle. Mam inne pytanie - jak to znieśli rodzice ? :evil_lol: [quote name='zakla']Matrixa odjajkowac za to jego ciagle uciekanie, a Zwirka za to ze w Czechach uganial sie za sukami zamiast za mna :lol:[/quote] Tak jest, kara musi być, długa i uciążliwa. A najlepiej nieodwracalna :evil_lol: . [quote name='Flaire']Dla mnie nazwa wcześniejszej wersji MS Windows. :evil_lol: W wersji starokatolickiej powinno być ciekawe. ;-)[/quote] Dobre, dobre :shiny: . Jak widzę, spotykamy się w Pęcicach w licznym i zacnym gronie :lol: . Fajnie będzie :cool2: . Musimy tylko zadbać o odpowiedni poziom sportowy... A to może być pewien problem :confused:
-
[quote name='Rauni']No i bardzo dobrze, Pajo powinna nasiąkać atmosferą i za jakiś czas nam wszystkim pokaże :multi: [/quote] Atmosferą to ona nasiąkała, jak jeszcze była fasolką. Pati pomknęła do szpitala w sobotę wprost z seminarium. I przez to straciła niedzielę :evil_lol: .
-
[quote name='zachraniarka']A w ogóle to wzięłam się za skubanie.. Mam już prawie całą głowę i jestem załamana. Ostatnio jak szorstkiego skubałam to pod długimi kędziorami ukazywała się króciótka piękna sierść.. Teraz pod kędziorami nie ma NIC! O co tu chodzi- ja coś robię nie tak, czy kwestia pory roku czy jak? Terrier wygląda jak świnka.. Tam gdzie był ślicznie czarno-rudy.. to teraz jest szaro-różowy.. Paskudztwo [/quote] Znam ten widok :evil_lol: . Kiedyś Flaire tak wyskubała Misiowatą i kazała mi z nią w zawodach startować. Była dokładnie taka sama - łysa i szaro - różowa, fuj :diabloti: .
-
Poszło i doszło :multi: . Leszek już potwierdził :kciuki: .
-
[quote name='stereo']Dzięki wam wielkie! Jadę do Pęcic!!! :multi::multi::multi::multi::multi: Teraz pozostało tylko załatwić aparat...:roll:[/quote] O aparat się nie martw, będzie ich kilka.
-
Nieświeże, następnego dnia?! No nie żartuj sobie, no chyba, że z założenia produkty do sałatek kupisz na wyprzedaży :diabloti:
-
Ja go nie przepisywałam, kliknęłam go z Twojego posta. Ale zaraz spróbuję ponownie. Jeśli nie pójdzie, to wyślę do Ciebie :lol: .
-
[quote name='Romas']Mokka ,dobre wiesc ! Super!Monia tak pieknie mi wkladala glowe pod pache na ostatnim treningu :-) Odwazna jest ,obcej osobie powierzac swoja glowe :-)[/quote] Monia różne rzeczy robiła na ostatnim treningu :diabloti: A tak poza tym, to ona jest dość dobrze zsocjalizowana i nie ma zbytnich lęków przed ludźmi (choć jest ze schroniska), zwłaszcza w miejscach, gdzie czuje się pewnie i bezpiecznie, a takim miejscem jest niewątpliwie teren klubu :lol: .
-
[quote name='stereo'] Czy ktoś mógłby mnie (bez psa) zabrać po wszystkim do Warszawy, najlepiej gdzieś w okolice metra? Wtedy mogłabym jechać na cały dzień, bo ani moja mama ani Negra nie będą tam siedzieć do końca.[/quote] Myślę, że możesz śmiało jechać, a zanim szanowna mamusia się ewakuuje, pewnie znajdziemy jakiś transport dla Ciebie. [quote name='asher']No i czas na weterynarza musi się znaleźc, dziś na spacerze dogi wybiły Sabinie zęba - kła :placz: :diabloti: Krwawi i boli ją, zwłaszcza, jak pije wodę.... Więc dziś o dwudziestej - kierunek lecznica... :flaming:[/quote] Łomatko, nie było kłopotu. Uśpić dogi :angryy: , jak one mogły.
-
[quote name='Cortina']dla mnie krytyka Berka była nieprzyjemna, tak jak podobała się ona tu innym tak mi nie. Nie znaczy to, że jakby jakiś profesjonalista podszedł do mnie na zawodach i powiedział tak: kobieto robisz to, to i to źle, ale spróbuj to poprawić np w ten sposób, to że się o to obraże, albo mnie to zdołuje wręcz przeciwnie, będzie mi bardzo przyjemnie, że ktoś chce mi pomóc. [/quote] Tak samo ja to odebrałam. Krytyczne opinie osoby tak kompetentnej jak Berek zawsze przyjmę z dziką rozkoszą :diabloti: , ale może niekoniecznie chciałabym czytać o swoich błędach na 1-szej stronie Gazety Wyborczej. Są twardziele i są osoby bardziej wrażliwe. Twardziele, jak widać, są w przewadze :evil_lol: .
-
Help!!! Emalia wróciła z informacją, że nie ma takiego adresu. Nie jedziemy?
-
Jana, wyślij to na priv do Wendki. Podobno dziewczyny jakoś odtwarzają te posty, które wracają, ale bezpieczniej będzie potwierdzić inną drogą.
-
Chociaż raz :lol: . A kto jeszcze wybiera się do Pęcic pokibicować ekipie Cavano? Będę chyba miała do dyspozycji kamerę. Nie cyfrową, co prawda, ale zawszeć to coś. Przydałby się ktoś, kto nagrałby nasze przebiegi. To jest niezastąpiony materiał szkoleniowy. Poza tym ktoś będzie musiał obsługiwać aparaty fotograficzne. Im nas będzie więcej, tym weselej :loveu: .
-
A my mamy dobre wieści. Wczoraj Leon był z wizytą u swojego kardiologa i pan doktor powiedział, że pies może biegać, skakać, aportować, robić wszystko, na co ma ochotę, tylko trzeba kontrolować jego stan i nie przemęczać za bardzo. Jak jest zmachany, trzeba go wyłączyć. Poza tym powiedział, że jeśli odstawi się go od pracy, to siem Leon wykończy, więc broń Boże na kanapę, bo szkoda psa. Lubimy naszego doktora :lol: . Poza tym u Moni nie można palcamy wyczuć śledziony, co znaczy że wróciła na swoje miejsce i miejmy nadzieję, że już tam zostanie :lol: .
-
Ali - gratulacje dla Deryla :ylsuper: no i wielkie brawa za fotorelację. Pomimo nerwów, pomimo kiepskiej pogody, fotki były pstrykane i teraz każdy może obejrzeć krok po kroku, jak to się wszystko odbyło :klacz: . I oczywiście nie moża zabraknąć takich różnych wyrazów dla cioci Agi :buzi: .
-
Zgłosiłam sucz. Chyba jedziemy :lol:
-
[quote name='nico-malinois']Zupelnie nie rozumiem burzy wywolanej postem Berek . Napisala bardzo obiektywna relacje , pokazujac zarowno dobre jak i zle strony poszczegolnych par . I zupenie nie moge sie w niej doszukac krytykanctwa , zlosliwosci , chceci zniechecenia czy czego tam jeszcze niektorzy sie doszukuja ... [/quote] A jak dla mnie, to tych dobrych stron było zbyt mało. Kija było dużo, a marchewki ledwo, ledwo. Może faktycznie, na te zawody zjechało grono nieudaczników z kiepsko wyszkolonymi psami :niewiem:. Jeżeli tak, to przepraszam. Martwi mnie jednak perspektywa, że obedience może stać się sportem tylko i wyłącznie dla profesjonlistów. Że podzieli losy PT czy IPO, gdzie na zawody zjeżdża po kilku zawodników, gdzie nie będzie miejsca dla amatorów, którzy chcieliby się bawić w psi sport, a niekoniecznie traktować go jak rozgrywkę o złote kalesony. [quote name='nico-mallinois']Jakby na to nie patrzec byly to OFICJALNE ZAWODY . Zawody , a nie tylko mile towarzyskie spotkanie . [/quote] A może byłoby fajnie, gdyby zawody były również miłym towarzyskim spotkaniem? Żeby było trochę luzu, żeby zawodnicy nie byli na granicy zasłabnięcia ze stresu? Skrytykowani są szczęśliwi z krytyki, w porządku. Ale zwróćcie też uwagę na to, że potencjalni zawodnicy, czy przyszli zawodnicy już się boją oceny swoich przyszłych występów, bo nie są aż tak odporni. Ja proponuję więcej luzu, więcej dystansu. I mimo gromów, które spadły na moją niecną głowę, nadal mam nadzieję, że jednak obedience stanie się sportem bardziej masowym niż PT czy IPO, bo jest tego warte.
-
[quote name='PATIszon']My to som:ja i Ala Gusowska od spanielki Catty. Ona tu zaglada, ale cos nie chce nic napisac :niewiem:[/quote] Może umie tylko czytać :lol: ? A przeszkódki :kciuki: . Zazdraszczam.
-
Przyjechać z psami można, ale co do komunikacji... chyba marne szanse, to jest na strasznym wygwizdowie, chyba musiałabys sporo maszerować od najbliższego przystanku. Lepiej popytaj, kto dysponuje miejscem w aucie, bo inaczej będzie kiepsko.
-
[quote name='Berek']"jednak taka wszechstronna i miażdżąca krytyka skutecznie wyeliminuje z grona startujących osoby, które amatorsko, w wolnych chwilach zajmują się zabawą z psem, nie mają aspiracji do startu w mistrzostwach świata, a zawody traktują jako okazję do spotkania z innymi pozytywnie zakręconymi." :shake: :shake: :shake: Z calym szacunkiem, Mokka, ale ręce opadają jak pletwy. Gdzież Ty widzisz ową miażdżącą krytykę nieszczęsnych zawodników? Wydaje mi się że jednak nie udalo Ci się dokladnie przeczytać tej relacji, ktora, jak to relacja, jest oczywiście subiektywna. Piszę o tym, co widziałam. NIe rozumiem szczerze mowiąc Twojego ciążkokalibrowego zarzutu... :crazyeye: Tzn. zgaduję iż jedynym obowiązującym stylem opisywania takich zawodów byłby "łubu dubu, łubu dubu, niech zyje nam prezes naszego klubu, niech żyyyyje naaam...!" ;) ;) :multi: [/quote] Nie wydaje mi się, aby moje zarzuty miały cięższy kaliber niż Twoje ;) . Nie wymagam chwalenia ani gładzenia po główce, ale może raczej większego zrozumienia i docenienia zapału osób startujących, nawet jeżeli nie są perfekcyjni. [quote name='Berek']Nie rozumiem dlaczego mam pisać o psie zgaszonym i smutnym że tryskał radością??? Ludzie, nie róbmy paranoi. BTW - naprawdę bez litości w mojej relacji traktuję przyjaciół klubowych, o czym zapewne nie wiesz i dlatego wydaje Ci się (być może?) że za mocno szczypię. Hm, rzecz w tym że przyjaciele klubowi mają bardzo zdrowe podejście do tego wszystkiego, ciężko pracują nad soba i psami i wiem, że obraziliby się raczej za relacje p.t. ach, to było GENIALNE, ach, żadnych błędów, no a jeśli jakieś były, to i co z tego, i tak pies i przewodnik są absolutnie wspaniali tylko pogoda była niedobra i helikopter nad plytą przeleciał. :eviltong: [/quote] Chyba przeceniasz moją wiedzę, ale naprawdę nie wiem, którzy zawodnicy są Twoimi klubowymi przyjaciółmi. Sądząc z Twojego opisu, to chyba wszystkie psy były zgaszone. [quote name='Berek']"Opisałaś tylko startujących w jedynce. Domyślam się, że nie zajmujesz się ocenianiem zerówek, ale wydaje mi się, że miały też startować psy w kategoriach wyższych. Może skrobnęłabyś parę słów o tych z wyższej półki." Oto skutki rzucenia okiem na tekst, a nie przeczytania go. :multi: Troszkę Ci śmiesznie wyszło... [/quote] Szczerze mówiąc, czekałam na opis startu Ertiego, ale może nie wystartował, nie wiem. [quote name='Berek']A ' propos zerówki, piszę wszak że nic o niej powiedzieć nie mogę, bo jej (niemal) nie widziałam. Rozumiem że grzech straszny, ale spoko luz - następne zawody doczekaja się mojej relacji właśnie z zerówki, żeby wyrownać straty... :oops:[/quote] Eeeee tam, zaraz grzech. Już grozisz, że przy okazji następnych zawodów opiszesz zerówki, aż strach się bać ;) . Powtarzam jeszcze raz - przykro czyta się taki komentarz.W każdym razie mnie jest przykro. Taka jest moja subiektywna ocena.I również moją subiektywną oceną jest uwaga, że takie relacje mają duże szanse spowodować, że ludzie przestaną się garnąć do startów w zawodach, a to byłoby chyba ze szkodą dla tej dyscypliny, która z założenia miała być masowa, a może stać się elitarna (cokolwiek by to miało oznaczać).
-
[quote name='Mrzewinska']Troche odskocze od tematu samych zawodow warszawskich - szanujac prace wszystkich startujacych, zwlaszcza z nietypowymi w dyscyplinach sportowych psami, proponowalabym, o ile to mozliwe, aby ktos z przyjaciol zawodnika nagrywal start, bo nic nie daje takich mozliwosci samooceny i poprawy tego, co sie poprawic da, jak zobaczenie siebie z psem na nagraniu. [/quote] Aaaa, takie rzeczy robimy w agility i im więcej z tego korzystamy, tym bardziej doceniamy tę metodę. [quote name='Mrzewinska']Nie smiem marzyc nawet, aby organizatorzy gwarantowali plytke z nagraniem... Zofia[/quote] O tym nikt chyba nie śmie marzyć :evil_lol: .
-
;) .To, przy której nodze pies chodzi jest kwestią umowną. Dziewczyny podały argumenty, skąd to się wzięło, do mnie przemawiają, choć oczywiście w czasach współczesnych mają coraz mniej wspólnego z rzeczywistymi potrzebami. Przyjęliśmy jednak taka konwencję i taki jest zwyczaj. Nie ma przeszkód, aby ktoś uczył swojego psa "na odwrót". Powiem więcej, w egzaminach lub zawodach, w uzasadnionych przypadkach, dopuszczalne jest prowadzenie psa przy prawej nodze (np. niepełnosprawność przewodnika, lub osoby, dla której pies został wyszkolony). [quote name='puli']Dumna byłam jak lew,póki nie poszliśmy na agility.Tam sie okazało,ze jak przeszkoda wypada po mojej prawej stronie,to suńka nie przeskakuje,tylko biegnie do mojej lewej nogi.Jakby psice były "dwustronne",to nie musiałabym ich teraz extra uczyć chodzenia po prawej.:roll:[/quote] Ja też miałam taki problem, ale był to problem chwilowy. Mój pies (po kilku kursach wszelakich :eviltong: ) też był lewostronny, ale zaprawiony w szkoleniu, dość dobrze nastawiony na pracę i współpracę, błyskawicznie załapał, że na agility można być bardziej wszechstronnym, a chodzenie przy nodze nadal uprawiamy po bożemu, przy lewej nodze :lol: . Sorki, miało być na temat "mysli przewodniej", ale wyszło offowo, bo temat zdryfował. Ale bardzo chciałam dołożyć swój głos w kwestii - "dlaczego tak"
-
Z pewną przykrością przeczytałam komentarz Berek. Ja wiem, że każdemu wolno krytykować, ja wiem, że jeśli ktoś ma czelność pokazać się publicznie, to świadomie decyduje się, że o nim będą mówili, ja to wszystko wiem, ale... Obedience miało być taka nową, radosną dyscypliną, do uprawiania której zachęcano wszystkich - lepszych i gorszych. Miało być dyscypliną również dla amatorów, dla tych, którzy nie mają dostępu do czołówki szkoleniowców, dla tych, którzy chcą coś robić z psem, czasami samotnie i bez możliwości konsultacji u mistrzów. Oceniać każdemu wolno, oceniać należy, dyskutować o popełnionych błędach, to wszystko jak najbardziej jest wskazane, ale może niekoniecznie od razu na największym forum należy wbijać tak bolesne szpile. Myślę, że chętnych do startów znalazłoby się wielu, jednak taka wszechstronna i miażdżąca krytyka skutecznie wyeliminuje z grona startujących osoby, które amatorsko, w wolnych chwilach zajmują się zabawą z psem, nie mają aspiracji do startu w mistrzostwach świata, a zawody traktują jako okazję do spotkania z innymi pozytywnie zakręconymi. Krytyka jest potrzebna, ale gdybym ja miała odpowiednią wiedzę, doświadczenia i sukcesy, aby oceniać innych, zrobiłabym to raczej dyskretniej, bezpośredno, czy na priv, zamiast jechać po wszystkich na publicznym forum. Czasami porównuję obedience z agility i to porównanie zdecydowanie wychodzi na korzyść agility. Tu startuje wszystko, co się rusza i jakoś nikt publicznie nie piętnuje zawodników, którzy koszą wszystkie tyczki i łapią detkę za detką (no cóż, takie jest ryzyko startów :biggrina: ), i każdy jakoś może wystartować nie narażając się na wszechtronną i totalną krytykę. Okazuje się, że w obedience nie ma miejsca dla słabszych i gorzej przygotowanych, a co ciekawe, zdarza nam się wysyłać reprezentację na MŚ agility, a na obedience chyba raczej nie... Berek, wolno Ci robić to, co robisz, ale ja takie komentarze odbieram z pewną przykrością. Rozumiem, że dobro tej dyscypliny bardzo leży Ci na sercu i na ringu chciałabyś oglądaś tylko perfekcyjnie przygotowanych mistrzów, ale jeszcze w żadnej dyscyplinie sportu nie doprowadzono do takiej sytuacji, że wszyscy są znakomici i najlepsi z najlepszych. I takie podejście raczej nie spowoduje, że obedience stanie się dyscypliną masową, a szkoda, bo to mogłoby być miłe. BTW Opisałaś tylko startujących w jedynce. Domyślam się, że nie zajmujesz się ocenianiem zerówek, ale wydaje mi się, że miały też startować psy w kategoriach wyższych. Może skrobnęłabyś parę słów o tych z wyższej półki.