Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. Mokka

    29-30.07.2006 Plock

    [quote name='Wind']i ze oczywiscie bede miala mozliwosc zrobienia troche zdjec naszych zmagan :loveu: [/quote] Dobrze gadacie, koleżanko :thumbs:
  2. [quote name='Fuka'] Eh, obawiam się, że najbliższy weekend zapowiada sie dużo gorzej:p[/quote] Bo...? Czyżby dogomaniackie towarzycho miało nie dopisać (łomatko, jak to siem pisze? :-o) Oj, Fuka, jaka Ty romantyczna się zrobiła :lol: , nocne spacerki, warto żyć , ho, ho, miło się czyta takie objawienia :lol: . Też uważam, że warto żyć, bo mam klimę w pracy :evil_lol: . Kawusia już zaparzona, bananek w charakterze śniadanka i dogomania świeżo otwarta. To lubię :cool2: .
  3. [quote name='frruzia']ale jeśli jesgo rodzeństwo jest wystawiane to może piesek był tańszy bo miał jakąś wadę? może dlatego hodowczyni nie wyrabiała mu rodowodu? Może jestem naiwna ale myślę że nie należy oceniać jeśli nie zna się dokładnie szczegółów[/quote] Najbardziej podejrzane jest to, że hodowczyni nie mówi prawdy. A jeśli kogoś raz przyłapie się na kłamstwie, to przestaje być wiarygodny na całej linii, niestety :cool3: . Sama wystawiła sobie ocenę.
  4. [quote name='- KrzysieK -'] [IMG]http://www.roziel.neostrada.pl/frisbee/foto/gal02/freestyle72.jpg[/IMG] [/quote] Dla mnie bomba :klacz: , tylko gdzie jest pies? :-o
  5. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję :loveu: . Uffff, ciężko obchodzi się taką osiemnastkę, człowiek nagle robi się pełnoletni, dorosłość uderza do głowy, zrobiłoby się coś goooopiego :evil_lol: . Dziś na szczęście jestem już po, więc czas wracać do codzienności :lol: . Miłego dnia życzę wszystkim i rzucam się w wir pracy :bye: .
  6. [quote name='campanulla'][B]Mokka[/B] - wybacz ze tak publicznie ale w koncu nie codzien konczy sie te 18 lat!! :roll:[/quote] [SIZE=1][COLOR=lightblue]Rok po roku od ...... lat[/COLOR][/SIZE] :evil_lol: Dziękuję Ci dziecko drogie za pamięć. Gdyby nie Wy, to bym nawet nie pamiętała o tej uroczystości, gdyż w moim wieku pamięć już nie służy jak dawniej :diabloti:
  7. [quote name='karo20']Kochana ale zauważ że to są szczeniaki po rodowodowych rodzicach a nie ma słowa nawet ze maluchy też będą mieć metrykę. No chyba że źle czytam...[/quote] Brawo karo, szybko się uczysz :lol: .
  8. [quote name='Wind']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nie chce zle zyczyc, ale moze i Wy doczekacie sie takiej nagrody :lol: Nie mniej moja byla okrutnie glupia i zalosnie smieszna :p Nie ma to jak wlasne doswiadczenia i osobiste nauki. Po Pruszkowie nauczylam sie ZAWSZE pilnowac psa na strefach. Taki maly a lubi sobie zeskoczyc prawie z samego czubka palisady :evil_lol: Po Peciach nauczyla sie dokladnie naprowadzac psa na przeszkode po odmowie! Ciekawe czego naucze sie po Lacku? :razz:[/quote] Po Łącku to już będziecie miszczami :lol: , bo się okaże, że wszytko już umiecie :diabloti:
  9. [quote name='Flaire']Wind, to była nagroda za najlepszą detkę ;-)[/quote] Za najbardziej efektowną :lol: . Wiele detek w życiu zaliczyłam (nawet z Leonkiem :oops: ), ale były jakieś takie... pospolite, nikt nas nigdy nie docenił :placz: . A Wy od razu zostałyście zauważone. Jedna detka i od razu nagrody, zaszczyty, wywiady - musi była smakowita :evil_lol: .
  10. Ja dodałabym jeszcze coś. Wiele osób chce pieska bez rodowodu, bo ceny psiaków z papierami wydają się zaporą nie do przejścia. Wtedy zazwyczaj padają rady, aby poszukać peta, czyli egzemplarz niewystawowy, ponieważ takie zazwyczaj są tańsze. Ja z tym problemem spotkałam się z drugiej strony, czyli z relacji hodowców. I wcale to nie wygląda tak różowo, jakby się wydawało. Hodowcy wcale nie są dumni ani zadowoleni, że trafia im się ułomny egzemplarz. Każdy chciałby produkować same championy podbijające wystawowe ringii niektórzy dosyć nerwowo reagują na obcesowe pytania dotyczące nieudanych szczeniąt. Zdarza się, że jeśli ktoś od tego zagai rozmowę, to hodowca nie chce z nim w ogóle rozmawiać. Druga sprawa, to kwestia pieniędzy. Nie raz słyszałam historie, że gdy potencjalny nabywca szczeniaka pytał o cenę, to usłyszał, że jeśli cena jest dla niego wyznacznikeim wartości psa, to go na pewno nie stać :roll: . Itd, itp. Nie piszę tego, aby odwodzić amatorów psiaków rodowodowych od poszukiwania tańszego szczenięcia, ale aby uczulić na ewentualne niedogodności. Szukając peta starajcie się być w miarę delikatni, nie uderzajcie od razu w czułe struny, bo hodowca też człowiek i swoje uczucia ma ;) . Zacznijcie raczej od pokazania swojej osoby w jak najlepszym świetle, mówcie o marzeniach, które wreszcie mają sznasę się spełnić, o pozytywnych opiniach o danej hodowli, które to opinie skierowały Was właśnie tu. Jak hodowca nabierze już do Was zaufania, dojdzie do wniosku, że dobrze byłoby sprzedać pieska takiej fajnej osobie, wtedy dopiero mozna zacząć o jakich ratach, ulgach czy innych preferencjach. Większość hodowców chce, aby ich psy trafiły w dobre ręce i ci, którym naprawdę zależy na dobru szczeniąt często są skłonni pójść na ustępstwa, aby maluchom zapewnić dobre warunki. Może trochę przynudzam, ale wierzcie mi, że na temat wymagań na linii hodowca - nabywca nasłuchałam się wiele z obu stron i jeśli chcemy zasłużyć na preferencyjne traktowanie, dajmy też coś od siebie :lol: .
  11. Mokka

    Dog Chow Disc Cup

    [quote name='Rauni']No ładne rzeczy, chodsky pes, a ja byłam głęboko przekonana, że to taki owczarkowaty kundelek :lol:[/quote] Hi, hi, ja takiego widziałam kiedyś na zawodach agility w Czechach i też myślałam, że to kundelek - miły, ale jeśli chodzi o urodę, to raczej niezbyt udany :evil_lol: .
  12. [quote name='Edzina']Teoretycznie tak, ale w praktyce czesto jest tak, ze tatuaz jest nieczytelny.. A co mozna wytatuowac psu, ktory nie nalezy do zwiazku? Zastanawialam sie nad Maksem, bo po tatuazu predzej mozna znalezc psa niz po chipie. Przeciez nikt nie nosi ze soba czytnikow. Czy sa jakies odgorne ustalenia czy kazdy robi co chce?[/quote] Ja chciałam kiedyś wytatuować mojego nierasowego psa, ale okazało się, że jest z tym duży problem :roll: . Na Twoim miejscu uderzyłabym do ZK, tam są osoby, które tatuują odbierane mioty, może i Wam ktoś strzeli gustowny napisik? A tak poważnie, to nie wiem, czy te osoby mogą tatuować cokolwiek innego niż rasowe szczeniaki, nie mam pojęcia. Chociaż moja sucz ma tatuaż ze schroniska, ktoś jej to zrobił... Tatuaż jest oczywiście nieczytelny :cool3: .
  13. [quote name='aga.aksa'] głask dla Moni i jeszcze niepoznanego Leona ;)[/quote] Jeszcze go poznasz, spokojna głowa :diabloti: . I jeszcze kiedyś zatęsknisz za czasami, kiedy go nie znałaś :evil_lol: .
  14. [quote name='Devis&Marta']tez uwazam ze kastrowac! kastracja nie zmienia charakteru psa,, jedynym skutkiem ubocznym moze (ale nie musi!) byc przybieranie na wadze[/quote] A ja bym powiedziała, że jest odwrotnie. Kastracja może zmienić charakter psa "na lepszy" (patrząc z naszego, czyli ludzkiego punktu widzenia), natomiast pies nie przytyje, jeśli będzie odpowiednio żywiony i prowadzony. To samo zresztą dotyczy psów niekastrowanych. Zazwyczaj te wszystkie upasione parówy toczące się po ulicach nie są wykastrowane.
  15. Asher, ale wieści, istny horror :shock: . Dzięki Bogu wszystko się dobrze skończyło, ucałuj Sabinę ([SIZE=1][COLOR=paleturquoise]i z lekka skop jej dooopsko za takie numery[/COLOR][/SIZE]).
  16. Złociuchna, parę miesięcy po kastracji woreczków i tak już nie widać. Jak są puste, to się kurczą, a następnie całkiem znikają. Mój burek w miejscu pojajecznym ma piękne futerko i tyle. [quote name='Edzina']My tez mieszkamy na wsi. Wprawdzie pod miastem, ale czasem odnosze wrazenie, ze to wies zabita dechami. Zwlaszcza jesli chodzi o zwierzaki i rozmnazanie. :angryy:[/quote] No to gratuluję decyzji i odwagi :thumbs: . Mój mąż ma brata na wsi i próbował zapanować nad psimi orgiami. Udał się do miejscowego weta, aby umówić sukę na sterylkę. Co usłyszał? Oburzony konował rzucił mu pytanie "A jakby się pan czuł, gdyby pana wykastrowali?". Taka jest, niestety, mentalność ludzi na wsi. Nawet tych niby - wykształconych :angryy: .
  17. [quote name='Marysia_i_gończy']I jeszcze mały bonus na zakończenie, oryginalna, absolutnie niepowtarzalna, patiszonowa metoda uczenia stref :razz: :eviltong: :eviltong: :eviltong: [/quote] Popłakałam się ze śmiechu. Pati, dlaczego nigdy nie podzieliłaś się tą rewelacyjną metodą? :diabloti: Oj, chyba Cię nie lubię, niefajna jesteś. Mój sucz na zawodach stref nie zalicza, a Ty masz takie super sposoby :lol: tylko dla siebie. Dobrze, że chociaż szpieg podpatrzył i rozpropagował :evil_lol: .
  18. [quote name='Ka-Vanga']:cool3: , sie tez zastanawiam :cool3: .[/quote] Ja już jestem zgłoszona, mam obgadany transport i zarezerwowany nocleg, a Ty się dopiero zastanawiasz :evil_lol: . [B]Vera[/B], masz priv.
  19. [quote name='Ka-Vanga'] Mokka, a jedziecie w koncu na te zawody do Legnicy?[/quote] No pewnie :lol:
  20. [quote name='#Vera#']A nasze plany wyjazdu do Łącka legły w gruzach :( Urzędas w Związku oznajmił mi, że zarejestrowane mogę być tylko te osoby, które skończyły 16 lat :([/quote] Teoretycznie tak, ale w zawodach oficjalnych wielokrotnie startowały bardzo małoletnie osoby, ktoś je do tych zawodów dopuścił. Szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale trzeba szybciutko popytać.
  21. [quote name='modliszka84'] a swoja droga - Ty bys nie warczal jakby Ci ktos gmerał w talerzu podczas jedzenia..:p ?[/quote] Z takimi opiniami spotkałam się już niejednokrotnie, nawet tu, na dogomanii. Otóż ja nie wyobrażam sobie, aby mój pies warczał na domowników, aby nie pozwolił sobie odebrać miski, czy wykonać jakichś zabiegów pielęgnacyjnych. Już mi kiedyś powiedziano, że nie zasługuję na to, aby posiadać psa, skoro grzebię mu w misce, ale psa można, a nawet trzeba nauczyć, kto w domu jest odpowiedzialny za dystrybucję jedzenia i doprowadzić do sytuacji (jak pisała puli), że oddanie panu michy będzie czymś naturalnym i bezstresowym. Przepychanki z psem i walka na każdym kroku do niczego dobrego nie prowadzi, a mieszkanie pod jednym dachem z osobnikiem , który szczerzy zęby na "swoich" nie jest komfortowe dla żadnej ze stron, bo dla psa jest to równie stresująca sytuacja, jak dla człowieka. BTW Temat "warczenie przy misce" był już poruszany na dogo niejednokrotnie, podano wiele mądrych (i mniej mądrych :evil_lol: rad, spróbuj poszukać, bo osoby, któe już się w takim temacie wiele razy udzielały, nie zawsze mają ochotę powtarzać wciąż to samo).
  22. Mój miał woreczki zostawione i jakiś czas po kastracji wyglądał, jakby był "pełnowartościowy", ale w końcu się wchłonęły i teraz nie ma już nic. Nie wiem, od czego zależy technika kastracji, ale domniemywam, że są to indywidualne upodobania czy preferencje weta. A może się mylę, może to ma jakieś znaczenie? Nie wiem. :shake:
  23. [quote name='Atena']Jak byliśmy na zdjeciu szwów, to wet powiedział, ze jest wszystko dobrze. Już mineły dwa tygodnie, wrócilismy do normalnych spacerków-omijajac fakt, że na śmietnie eyglada Berneńczyk z ogolonym tyłkiem jak podniesie ogon-wiec pomyślałam, by stopniowo wracać do roweru. Najpierw małe odległosści, potem coraz dłuższe.[/quote] Tyłek mu ogolili? :-o Wow, jestem pod wrażeniem, mojemu tylko z lekka wygolili brzusio, nic nie było widać, nawet jak ogonek podnosił :lol: .
  24. [quote name='aga.aksa']żeby nie zakładać nowego tematu postanowiłam napisać tu. jako że w ZKwP można zarejestrować tylko psy rasowe a ja jestem dumną właścicielką kundelka :razz: nie dostąpiłam zaszytu :evil_lol: posiadania legitymacji. [/quote] A czy w ogóle wystąpiłaś o ten zaszczyt? Odnoszę wrażenie, że chyba nie, bo gdybyś spróbowała, problem sam by się rozwiązał. :lol: Członkiem związku jest człowiek, a nie pies. Ja nigdy w życiu nie zhańbiłam się posiadaniem psa rasowego ;) , a (pardon) członkiem jestem od ładnych paru lat. Nie trzeba mieć psa rasowego, aby do ZK wstąpić, nie trzeba mieć nawet żadnego psa. Jeśli chodzi Ci tylko o agility, to ja w Twojej sytuacji wstrzymałabym się z członkostwem do przyszłego roku. Agility dopiero zaczynacie i jest mało prawdopodobne, abyś w tym roku wystartowała w kategorii open (choć oczywiście nie jest to niemożliwe :lol: ), więc zapisanie się teraz nałożyłoby na Ciebie obowiązek zapłacenia składki, bez żadnych wymiernych korzyści. Ale jeśli dojdziesz do wniosku, że chcesz wystartować w zawodach oficjalnych jeszcze przed końcem tego roku, zapisać się do ZK możesz w każdej chwili, od ręki.
  25. Mogę podać w zastępstwie Niedźwiedzicy [COLOR=#202020]pół kilo wątroby wołowej trzy szklanki mąki, pół szklanki oleju, dwa zabki czosnku. Wątrobę zmielić przez maszynkę,dodac pozostałe składniki,wymieszać,rozlozyć na blachę i upiec.Pieczemy krótko:15.20 minut. Po wyjeciu studzimy,kroimy ciasto na małe kostki i wkładamy do pojemnika.Potem do lodówki. [/COLOR]
×
×
  • Create New...