greg
Members-
Posts
112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by greg
-
Metros, poszukam kolejnych fotek. Jak znajdę... Upsss... Przepraszam :-? . Mam! Pewnie, że mam! Z naszych huszczych, warszawskich, spotkań i zimowe i kilka z zawodów w Ostrowie. Przyślę, jak komputerem obrobię!
-
Właśnie! A może to jest tak, że pies uważa, że o dobrym jego wychowaniu swiadczy fakt, że on koło pana pospaceruje albo przy rowerku pobiegnie? :D :wink:
-
Velox, dzieki za zaproszenie. Na pewno sie odezwę! Może uda mi się z Pragi dojechać na Choszczówkę na rowerze, to i piwo wypijemy...
-
Hmmm... fajna dyskusja się tu wywiazała. :D Ja takie lubię! Jak to już zostało napisane husky huskiemu nie równy. Jeden chodzi przy nodze, bo taka ma naturę. Inny ciągnie na smyczy i w szelkach, biega jak szalony puszczony wolno, bo taki ma charakter. Chcę tu dodać kilka słów od siebie. Taka Darma na przykład (na zdjęciu pierwsza z lewej :wink: ). Suka ma teraz dwa lata i jeżeli chodzi o zimowe ciągnięcie sanek-robi bardzo duże postepy. Jeżeli chodzi o spacery na smyczy (tak naprawdę to jest prawie dwumetrowa linka), nie mam żadnych problemów. Rower. Hmmm... Kupiłem niedawno rower i biegamy z psami. Problemem jest u mnie to, że dla suki to doskonała zabawa. Tak ją traktuje. Wiąze się to z łapaniem za linkę, czasem próbą złapania nogi, która lata jej nad głową, itp "ekscesami". Potem jest juz lepiej. Darma albo biegnie przodem, ciągnac albo obok roweru. O, taką historią się z wami dzielę.
-
Wera, zaraz, zaraz... To, co ja napisałem w tzw. "międzywierszu" zawierało jedno przesłanie. Każdego psa mozna ułożyć. Obojętnie, czy to jest pies zaprzęgowy, czy kundel, pudel, cocer spaniel ..... tu niech każdy wstawi rasę psa. Ot, co. To jest oczywiście moje zdanie, poparte doświadczeniem z różnymi psami, które miałem w swoim życiu.
-
Pay, a może coś z "Payookowym"? Może z Payookowego Ogrodu, Zaprzegu, Lasu, Ziemi, oj tu mozna dodać co się chce. :D
-
U mnie Darma oglądała często taka kreskówke na HBO. To była krótka historia czarnej mrówki... Teraz zainteresowała się piłką nożną. A tak a propos tematu. Ja poradze tak. Absolutnie nie dawać przed wyjściem psu zabawek, smakołyków, itp. rzeczy!!! Takie zachowanie pies odbiera jako element swojej dominacji!!!
-
O! Poczytajcie to co pisze Tajraga. Kolejny przykład na to, że mozna... Trzeba się tylko dowiedzieć jak... 8)
-
Szybszy :klacz: oraz :thumbs: !!! Czasem brak mi słów, jak czytam, że husky ciągnie i jak go oduczyć, że ktoś zakłada kolczatkę, albo używa kantarka, żeby pies szedł grzecznie przy nodze... Ja tam tego nie rozumiem. Posłuszeństwo = ustalenie hierarchii, ot co. A psy zaprzęgowe są po to, by pracować, ciągnąć i oduczanie na siłę... zresztą polecam lekturę postu Szybszego.
-
Szybszy, ja już dawno słyszałem różne opowieści na temat psów i ludzi Czerwińskiej. Nie były to przychylne wypowiedzi, ale to, o czym tu czytam, to juz jawne przegięcie! :o
-
... a ma kobita Order Usmiechu :-? ...
-
Kazimierz i Darma pozdrawiaja Wektora i Wegę!!! Do zobaczenia, mam nadzieje, niebawem! A swoją droga, ja się nie dziwie, że macie opory, żeby dwa psy przypinac do roweru. Jak sobie przypomne, jak Wektor wlazł na lód, a na niego Wega, a potem jescze Noa... :o i lód się załamał...
-
A ja zapakowałem psy do samochodu i pojechaliśmy na Młociny. Żywej duszy, las nasz! Psy biegały tu i tam, ja trochę za nimi... Ale tylko trochę... :-? Poza tym wszyscy w szoku, bo zima na całego!
-
Szybszy, tak z ciekawości... Agmarak i Colt to te psy "leasingowe"? Te, z którymi byliscie kiedyś na Młocinach? Ja dodam Darmę "z ulicy Brechta" i Kazaka - prawie husky z "Zielonego lasu" (tu takze dosłownie :cry: ...) :D of course!!!
-
cyt. szybszy: "05-04.04.2003 II ogólnopolskie wyścigi psich zaprzęgów Łęg gmina Płoniawy powiat Maków Mazowiecki - Są to zawody organizowane przez otwartą federację . Można startować z psami bez rodowodu." To w końcu te zawody były czy dopiero będą? Coś terminy rozbiezne. Chcielismy się nawet wybrać na te zawody natomiast według informacji podanych wcześniej to dopiero za tydzień.
-
Czy spotykamy się o godzinie 10 według nowego czasu (czyli 9 starego czasu), czy też o 11 nowego czasu (czyli 10 starego). Trochę zagmatwane, ale mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi. :-?
-
Bo w niedzielę ma się zmienić na lepsze! A wózek brać! Psom się przyda trochę "zmęczenia". Wektor, Wega, jezeli to nie jest problemem, to brac ten wózek!!!
-
Ja a propos pogody. Ma być pogodnie i ciepło. Czyli słońce i 17 stopni C. Tak więc przegłosujmy wózek... Brać nie brać?
-
... i jak jest zima, to śpi na balkonie. W największy mróz! Kpina! Ale co można zrobić? Nic. Moi kochani, bicie piany, denerwowanie się na takiego i innych, niestety nie ma sensu, bo to się nie zmieni. Tak jest w przypadku naszych psów i psów obronnych, ktoś wezmie np. border collie albo innego psa, o którym nie ma bladego pojęcia... i znowu to samo. Ale liczy się to, że pies jest modny, wygląda groznie, wyjątkowo, itd... Przypomnę tylko, że Darma znalazła się u mnie m. in. dlatego, że żona chciała jamnika, ale mąż postanowił kupić modnego, wówczas, i bardzo wyjątkowego psa! Piszę to, bo wszystkich, którym psi los jest bliski, szlag trafia kiedy czytają podobne rzeczy, ale prawda jest taka, że nic na to nie poradzimy. Ani my, ani straż miejska, ani ochroniarze praw zwierząt... :evil: To mniej więcej jest tak: pani ma pieska husky, który jest prowadzany na smyczy tak grubej i krótkiej, jak te dla psów obronnych. Ale, jak twierdzi, to jest jej sprawa. Koleś ma husky, którego prowadza w kolczatce, bo ciągnie, a to także jest jego sprawa jak postępuje z psem. Z życia wzięte... Smutne :( ale prawdziwe. Just life. Nie wiem, co możemy zrobić, żeby to zmienić. Ba, nawet nie sądzę, żeby to się zmieniło, bo jak mówi stare przysłowie: NIE WYMAGAJ OD CZŁOWIEKA NIEŚWIADOMEGO ŚWIADOMOŚCI.... BO ON NIE MA POJĘCIA, ŻE JEST NIEŚWIADOMY. Tyle ja. Pozdrowienia dla Szybszego, bo o ile pamiętam, on już kiedyś coś podobnego zasugerował.
-
Więc jest tak. Kolejne spotkanie zaplanowane zostało na niedzielę W ŻABIENCU. Nowe miejsce. Wektor i Wega napisali jak jechac. Poza tym będziemy w kontakcie na forum lub czacie u Payooka. Dogadamy szczegóły. Proponuję godzinę 10.00. Wektor, Wega piszcie o dodatkowych szczegółach, ok? Kto żyw i z zaprzęgowcem, do Żabieńca!!!
-
Payook, czatujemy dzis zaraz po 20.00?
-
Co racja, to racja. Mieliśmy wyjechać o 6.00, a ruszyliśmy dwie godziny pózniej :( , ale dojechaliśmy prawie expresem! Gdyby jeszcze ostrowianie znali swoje miasto... Każdy miał swoją wersje dojazu.
-
Dol, ja bym takich czarnych wizji nie roztaczał... :D Jak to już zostało napisane Młociny są doskonałym miejscem na spotkania, które na pewno będą się odbywały. Z drugiej strony warto też odwiedzić inne miejsca. Wiemy już jak wygląda miejsce w Choszczówce, zobaczmy Żabieniec. Poza tym wózek!!!! Ja już się cieszę! Aha i mam postulat. dzieci miały swoje pięć minut z sankami podczas zimy, teraz czas na dorosłych, ok?
-
Ewaka, ja was widziałem przy wręczaniu nagród, a potem, jak wyjeżdżaliście. Na pewno był biały Cinquecento z logo Watahy na drzwiach... Następnym razem się spotkamy oko w oko!