-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
U nas tylko pokropiło:) -
Ja właśnie tak mówię, że on ma ponad 10 lat... Dzisiaj miałam kolejny tel. z Wrocławia. Pani ma 14 letnią suczkę i szuka starszego pieska dla jej towarzystwa. Trochę ją przeraziła odległość, ale ma się zastanowić i ew. odezwać.
-
On jest nieśmiały i boi się aparatu. Ale bardzo lubi TZa i jak on jest w pobliżu, to za bardzo jest zainteresowany pieszczotami i nie zwraca uwagi na aparat:) Kupiłam dla Argo Caniviton, bo się już kończy. Koszt 100,10 zł, niestety taniej nie znalazłam:( https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a978c847b64ed734
-
Jogi nie ma żadnego życia wewnętrznego:) Uf:) Dziś miałam tel. w jego sprawie z okolic Lublina. Tylko w ogłoszeniu pisze, że on ma 8 lat.. Wg mnie trzeba napisać prawdę, że ma kilkanaście, tego się nie da ukryć. Zwłaszcza, że w książeczce jest wpis ze schroniska, że ma ok. 16 lat.
-
Jogi jeszcze bierze antybiotyk i jeszcze przez 5 dni będzie brał. Zobaczymy jak będzie jak leki się skończą, ale jestem dobrej myśli.
-
-
Nasz wet nazywa go "mini border collie":)
-
Tak jak pisałam wcześniej, Jogi nie lubi legowisk, a może po prostu nie zna czegoś takiego. Tak to wygląda jak na zdjęciu poniżej, że psiaki sobie wygodnie leżą, a Jogi w kąciku na podłodze... chciałam mu zrobić zdjęcie na posłaniu, ale ulokowany zrobił smętną minę:) On bardzo lubi chować się i spać w zakamarkach. Najlepiej czuje się w klatce kennelowej... Już w schronisku wszedł do niej jak do siebie. A teraz jak jest zamknięta do podchodzi i łapką szarpie, żeby ją otworzyć:) I tam śpi. Podejrzewam, że on mógł być psem łańcuchowym i bezpiecznie czuje się we wszystkim, co przypomina budę... Mieliśmy kiedyś takie budki materiałowe, ale szybko je psiaki zniszczyły:(
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
U nas na szczęście brak betonu i kostki brukowej:) Mam za to regularny fitness z kosiarką:) Ale warto potem popatrzeć jak się psiaki wyciągają i tarzają w trawce:) -
Koopale nadal bardzo ładne. Apetyt dopisuje. Mam nadzieję, że to już koniec kłopotów gastrycznych. Trochę fotek:)
-
Spróbuję jeszcze wprowadzić Sambę do domu i zobaczę jak na to zareaguje. Muszę się na to przygotować, bo ona jest dość bojowo nastawiona wobec innych psów i smycz ją nie onieśmiela (już nawet szczeka będąc na smyczy:)), a w domu pełno futer psich i kocich. Myślę, że Samba ma szansę stać się w miarę normalnym psem w DS. Zauważyłam, że zaczyna lubić pieszczoty, a i czesanie już nie jest dla niej niczym strasznym.
-
Samba już się ze smyczą oswoiła:) Są jeszcze momenty, że się zapiera lub próbuje uwolnić, ale można bez większych problemów przejść gdzie trzeba. Co najważniejsze: nie ma już panicznego strachu przed wyjściem z boksu na smyczy. Sunia wychodzi pięknie nawet bez towarzystwa Arga:) Oczywiście z Argiem czuje się najlepiej, ale też zaczyna zwracać uwagę na człowieka i na niego też popatruje:) Jak wchodzę do boksu to często do mnie macha ogonem:) Smaczki bierze już z ręki bardzo delikatnie (po tym jak mi raz mało nie odgryzła palców, najpierw rzucałam jej smaczki, a potem dawałam bezpośrednio do pyszczka smakołyki o długim kształcie). Bardzo istotne jest też to, że już nie ucieka za każdym razem do budy jak się chce coś przy niej zrobić (założyć smycz, przeczesać, zakropić na pchełki). Pozwala do siebie podejść, byle tylko bez gwałtownych ruchów. Nie zmieniło się niestety to, że poza boksem nie pozwala się dotknąć, robi uniki i trzyma się na dystans. Plus jest u niej taki, że sunia jest mega łagodna i nawet jak się boi to pozwala przy sobie wszystko zrobić.
-
Poczekajmy co pokażą wyniki badania kału. Robali tam nie powinno być, bo odrobaczenie miał solidne, ale pierwotniaki mogą być... Póki co leki pomogły i dzisiaj w końcu jest już normalna koopa. Jogi też nie woła co chwilę, żeby go wypuścić na ogród.