Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. [quote name='Poświata']Nie ma się czym chwalić, bo narazie tylko znalazłam i dzwoniłam informacyjnie, nawet nie zaklepałam, bo do zaklepania i zaliczkowania muszę mieć zgodę męża :roll: :diabloti: . Z hodowli "Z Tartaku"...[/QUOTE] Ja myślę, że to kwestia chwili czasu. Ah te gołębie męskie serca :evil_lol: A w Tartaku mają przepiękne psy, więc zazdraszczam zazdraszczam :cool3: Chociaż tak częściowo to i moja psina powiązana jest z Tartakiem, bo jej ojciec to jedyna miniatura w tej hodowli :eviltong: edit: poprawka - chyba dorobili się tez kilku suk miniatur oO'
  2. Justa

    Jak szukać ... ?

    [quote name='Witch81']Karmienie to nie wszystko. Mały pies tak samo jak i większy musi być szczepiony, odrobaczony,chroniony przed różnego rodzaju pasożytami, itd.... Tak samo może zachorować i wtedy dochodzą koszty leczenia. W przypadku sznaucera dochodzi jeszcze koszt fryzjera.[/QUOTE] Hmm.. Psa nie szczepi się co miesiąc tylko raz do roku, z tego co się orientuję.. Odrobacza się 2 razy do roku (a koszt tabletki to hm 7zł :roll: ?) Do fryzjera też nie chodzi się psa strzyc czy trymować co miesiąc - a Ci którzy robią to częściej (głównie wystawcy) sami zubroili siew trymery i maszynki. Ja z moją psiną chodzę do fryzjera raz na 3-4 miesiące. Pasożyty - no fakt frontline swoje kosztuje, ale starcza na 1,5 miesiąca i to też w okresie wiosenno-jesiennym.. Nie wiem jakim cudem wyszło Wam 200zł miesięcznie :crazyeye:
  3. [quote name='Poświata'][SIZE=1][COLOR=lemonchiffon]ps. znalazłam sunię sznaucerkę, taką w sam raz dla nas, a Wojtecki mówi że nie mamy kasyyyyyyyyyyy :placz:[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Poczekaj aż ją zobaczy, zakochają się w sobie i kasa się znajdzie :loveu: A sunie kochają mężczyzn - nie wiedzieć czemu:diabloti: Beatko chwal się co to za sunia:cool3:
  4. ['] pamiętamy..
  5. Ooo w górach byliście :multi: Mam nadzieję, żeś cała i zdrowa wróciła, bo jam we wrześniu po męśkim wypadzie wróciła ze zwyrodnieniem chrząstki w kolanie.. I dopiero teraz z tego w miarę wyszłam :roll: Więcej fot ! Tęsknię za górami:placz:
  6. Łaaaaaał ! :multi: Skutecznie odstraszyłaś wszystkich potencjalnych właścicieli:lol: Ale gdzie by miała lepiej niż u Ciebie?:loveu:
  7. [quote name='Poświata']No chyba mógłby być, bo z urody mi się podoba, tylko muszę dowiedzieć się co z jego instynktem stróżowania. Gdzieś kiedyś czytałam, że to olbrzymy o złotym serduszku....[/QUOTE] [B]Poświatko[/B], daga10011 ma całe stadko Leonbergerów, więc sądzę, że jak do niej uderzysz, to odpowie Ci na wszelkie wątpliwości ;) Dodam, że ma 5 leonków, kota i małe dziecko (chociaż już chyba nie takie małe, bo podejrzewam, że Wika jest w wieku Gabrysi). Chociaż ja oczywiście caluśki czas jestem za sznaucerem :D Co do noergo imienia Rodzynka super !:loveu:
  8. Bajeczne zdjęcie ! :multi: :loveu: Ale ja i tak wolę Azulca w ruchu, najlepiej szalone pogonie z innymi psami :cool3: A jak Azutkowej zdrówko? Dobrze po tej Eukanubie?
  9. [quote name='Katerinas']Justa To czytałam. Tyle, że na przykład moje psiury jak wyjeżdżam z domu zostawały/ zostają na ogrodzie. Pytanie co planuje Poświata. Czy zostawienie psa na ogrodzie, czy w domu. I stąd moje pytanie czy sznaucer znosi niepogodę/chłody. W przypadku hovków nie ma wątpliwości, gruba i dużo sierści. W przypadku bocków... hmm... nie wiem. I nie wiem jak to jest ze sznaucerami. Przykładowo: dobek - dobry stróż; ale nie zostawisz go przy temperaturze 0 stopni na dworzu. Bo zamarznie.[/QUOTE] ah, rozumiem. ja bym ostrzyżonego sznaucera na dworzu nie zostawiła przy 0 stopni.. ale przepięknie zarośniętego (czyli jesienno-zimowego) myślę, że tak.. Ale to już trzebabyłoby zapytać tych, którzy mają olbrzymy, bo ja mam doświadczenie tylko z miniaturą.
  10. [quote name='Katerinas']No nie wiem... Mi też się podobają sznaucery. Nie wiem tylko jak z ich siedzeniem na dworzu w chłody...[/QUOTE] Poświata napisała, że psy mają ciągły dostęp za równo do domu jak i do dworku, więc jak psina będzie chciała to pobiega sobie po ogrodzie, a jak jej doopina zmarznie to pójdzie się pogrzać pod kaloryfer ;) No a snzaucer ma to do siebie, że każdy niepokojący chałas na jego terenie powinien być czym prędzej sprawdzony. Ciągła czujność.
  11. [quote name='Sabina1'] Asherku, ja z Bielan na Ursynów jadę 1.5 godz. I jakoś tak co rusz, muszę tam jeździć :angryy:.[/QUOTE] Heh. Ja codziennie jade z Bemowa na Ursynów :loveu:
  12. [quote name='asher']W kierunku stróżowania? Raczej nie, nie trzeba ich tego jakoś szczególnie uczyć, one doskonale umieją to same z siebie.[/quote] Tak się składa, że sznaucer stróżowanie też ma we krwi. Więc jeżeli chodzi o to, też go uczyć nie trzeba ;) [quote]Oczywiście. Ale kaukaz, czy azjata potrzebuje zupełnie innej aktywności, niż sznaucer, czy hovek. Kaukaz, czy azjata nie porzebuje jak powietrza współpracy z człowiekiem. Te rasy znakomicie spełniają się w stróżowaniu własnie. Co oczywiście NIE OZNACZA, że mają nosa poza kojec nie wyściubiać :roll: [/quote] No tutaj masz racje. Trzeba sobie więc zadać pytanie - czy chce się psa, który tak naprawdę zamiast kontaktu z nami wybierze pilnowanie chałupy. No i czy chcemy aby mieszkał na dworze - bo jak sądzę te 2 razy które wymieniłaś wolą żyć na świeżym powietrzu. No i tak jak Beata napisała - 2 dzieci, koty i inne psy.. :roll: Vectra ma azjatkę o ile się nie mylę i jej kontakty z resztem domowego stadka są znacznie ograniczone. Ma wybieg na tyłach domu. Reszta psów mieszka w domu i biega przed domem. Myślę, żę azjatę ciężej ułożyć niż sznaucera, właśnie ze względu na to, że nie zależy mu tak na współpracy z nami. Ma on ogromne poczucie niezależności. A przecież wspólna praca, szkolenie i radość z tego płynąca najbardziej zbiża. Jeżeli pies poddaje się szkoleniu z radością i zapałem siłą rzeczy podporządkowuje się nam.. i ławiej do takiego psa dotrzeć. Łatwiej naprawiać różne błędy. Mam do czynienia ze sznaucerem na codzień. Corpawda nie olbrzymem, ale mówią, że miniatura to olbrzym w małym opakowaniu i tutaj można przyznać rację. Potrzebują jasno wytyczonych zasad, od samego początku. Ale spokojnie można je ułożyć. Kupiłam psa mając 15 lat. Wychowałam sama. Bez bicia i krzyku, bez kolczatki. Jasne zasady, konsekwencja. Tyle. A to mój pierwszy pies.. [quote]No popatrz :cool3: Od kilku dni szukam dla znajomych hodowli olbrzymów. Na kilku stronach w opisie rasy wyczytałam, że to psy, które za swoim ukochanym właścicielem łażą z kąta w kąt, jak cień... Co dla mnie wcale nie oznacza, że to psy w typie ONa... W końcu pies nie z jednej cechy się składa, prawda? [/QUOTE] Sznaucery były wyhodowane, aby stróżować. A chodzenie z kąta w kąt kłóci się z tym przeznaczeniem. Powiem tak - sznaucery które znam lubą mieć właściciela w zasięgu wzroku, ale nie zonacza to, że narzucają mu się swoją obcenością. Nie chodzą cały dzień ze spojrzeniem mówiącym "co mogę jeszcze dla ciebie zrobić?" :lol: To wszystko oczywiście zależy też od tego jak sobie psa wychowamy. [B]asher[/B], nie chce żebyś mnie źle zrozumiała - ja nie chcę na Ciebie naskakiwać. Po prostu nagła propozycja azjaty, a odradzenie raz moim zdaniem bardziej podatnych na szkolenie mnie nieco zdziwiła.
  13. [quote name='asher'] Może rozważ coś ze stricte stróżujących ras? Azjata, kaukaz, itp? Te rasy się w tym spełnią, jakiegoś wybitnego szkolenia nie potrzebują, bo mają to we krwi...[/QUOTE] Azjata i kaukaz nie potrzebują szkolenia? :crazyeye: Ja uważam, że kaukaz czy azjata pozostawiony samemu sobie, bez szkolenia i bez aktywności będzie tak samo nieszczęśliwy jak zsoatwiony sznaucer czy hovek.. :roll: Powiem więcej - azjata potrzebuje co najmniej tyle stanowczości i doświadczenia co sznaucer olbrzym chociażby. Ale już na pewno potrzebuje szkolenia - szczególnie w rękach osób, które z psami stróżująco-obronnymi niewiele miało do czynienia (bo ani Toffi ani Poświata do tej grupy się nie zaliczają jakby nie patrzeć ;) ) A wracając do sznaucera jeszcze - to nie jest pies w typie ON-a. Czekający na wskazówki. One kombinują. Umieją zająć się sobą. Oczywiście - czułosci i pieszczot też potrzebują, ale bieganie po ogrodzie w poszukwaniu swoich spraw - jak najbardziej. To nie jest pies, który będzie chodził bez celu za Tobą z kąta w kąt. Jeżeli uzna to za bezsens, znajdzie sobie inne zajęcie. Niemniej jednak - jeśli go zawołasz bedzie gotowy do pracy ;) Z opisu Beaty nie wywnioskowałam, ze pies ma mieszkać na dworze.. czy dobrze zrozumiałam?
  14. [quote name='Poświata']Rozważam sznaucera olbrzyma albo hovawarta. Znałam kiedyś osobiście niesamowitą sznaucerkę, była niesamowicie mądra. Byliśmy kiedyś małą grupką pod namiotem i na żaglach, pies w naturalny sposób wytyczał kawałek "swojej ziemi" i nie pozwalał nikomu przekroczyć niewidzialnej granicy. Nikt jej tego nie uczył, skończyła kurs PT i dopiero po wakacjach miala iść na kusrsy obrony. Była w tym niesamowita, a swoim wyglądem budziła respekt, oj budziła :cool3:. Takiego czarnego diabła, to aż strach się bać :evil_lol: [/QUOTE] Sznaucery - taaak :multi: Jeżeli chodzi o obronę domu/terenu/posesji - mają to we krwi. Trzeba tylko odpowiednio je ukierunkować i wytyczyć im granice. W końcu to Ty musisz rządzić, kogo do domu wpuścić, a kogo nie :eviltong: Najważniejsze - konsekwencja. Podpisuję się pod sznaucerem wszsytkimi kończynami jakie mam. Ale miałabym wątpwliości, czy sznaucer olbrzym z uszami i ogonem taki groźny diabeł z wyglądu:lol:
  15. czyli jednak eksperymentujesz?
  16. O rany ale on już wielki :crazyeye:
  17. yea. :p [img]http://img529.imageshack.us/img529/2130/dsc0216dtr6.jpg[/img]
  18. ['] dla Ciebie Elu..
  19. Obserwuj ją uważnie i nie ignoruj żadnych objawów. Ja znów mam kłopoty z Galiny alergią :-( Prkatycznie od 2 dni co zje to zwymiotuje. Za godzinę idziemy do naszej pani weterynarz. Sama nie wiem, na co tym razem się uczuliła, bo karmę odstawiłam 3 dni temu, a ona wciąż reaguje alergicznie (choć drapanie ustało) :roll: No nic. W sumie to nie pierwszy raz i nie ostatni, jednak ciężko tak patrzeć i nie móc pomóc własnemu psu.. Trzymam mocno kciuki za Azulkową, coby to alergia albo inne świństwo nie było:roll:
  20. :loveu: oj, przecież najlepiej mu będzie u Was ! :lol::evil_lol::multi: A chłopak rośnie i rośnie :-o
  21. [quote name='Martens']Jeśli to alergia pokarmowa, to może warto spróbować karmy typu salmon & potato? [/QUOTE] Jeżeli to alergia pokarmowa, to warto spróbować zrobić testey na alergenty pokarmowe ! Mam psa alergika i z doświadczenia wiem, że najgorsza rzeczą jaką można tu zrobić to eksperymentować. Zmieniając psu z alergią karmę [U]trzeba[/U] to skonsultować z lekarzem weterynarii - najlepiej dermatologiem. Oczywiście, zaczyna się od drapania, łupieżu, ale objawy mogą się nasilać - rozszerzyć o kłopoty z żołądkiem (potem pies jest juz tak wycieńczony, że wymiotuje nawet wodą :roll:). Psa alergika naprawdę łatwo rozstroić, dlatego eksperymentowanie na własną rękę nie jest nejlepszym wyjściem.
  22. Hahhahha jaka zadowolona mina :evil_lol:
  23. [url]http://images33.fotosik.pl/20/0f1069cf001a2d89.jpg[/url] Już niedługo tak sielankowo nie będzie :cool3: :lol: Pięknie, jesiennie, rodzinnie ! :loveu:
  24. Łosz kurna :-o On rośnie z prędkością światła !
  25. Hmm. Kurczak jest mięsem, które uczula najczęściej. Mączka z kurczaka jest też w wielu karmach.. Testy byłyby chyba w tym wypadku najlepsze i obyłoby się bez niepotrzebnych eksperymentów na psinie. Raz się załatwi i człowiek spokojny ;) My z ledwo dychającą Galiną trafiliśmy do bardzo fajnej pani alergolog jakbyś chciała namiary daj znać ;) A, pytałaś czy można to leczyć. Jasne - można odczulać. Ale jeśli chodzi o jedzenie nie widzę potrzeby. Po co psa faszerować, jak można po prostu odstawić czynniki alergiczne. Inaczej ma się sprawa jak psina uczulona na kurz, asfalt, trawe abo inne rewelacje :-o No nic, wymiziaj Azulca odemnie :loveu: No i napisz jak już wet coś konkretnego powie :)
×
×
  • Create New...