-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justa
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']o lipemii nie wiedziałam kompletnie, a co do zap. trzustki to u niej niemożliwe bo nie ma żadnych objawów - u niej są objawu oddechowe więc problem mamy w sercu (osłuchowo wetka dziś wysłyszała szmery jakieś) albo gdzieś tchawica, a wątroba może być dodatkowo[/QUOTE] Ah, rozumiem, czegoś chyba nie doczytałam, bo jedyne co to te wyniki badań krwi. Jednak fosfataza powyżej 500 jest mimo wszystko niepokojąca. Nie ma co krakać, trzeba ją zbadać porządnie ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Dużo zdrowia dla Luny! Z tego co mi się kojarzy sznaucery mają skłonność rasową do lipemii i zapalenia trzustki, ale tfu tfu tfu oby nie !- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='motyleqq']Justa, a czemu wtedy kiedy nie jest bardzo kudłaty?[/QUOTE] Jakoś trudno mi uwierzyć że ta substancja zawarta w obroży która tonie w kudłach jest w stanie odpowiednio rozprowadzić się po powierzchni skóry..
-
Można stosować spokojnie obrożę i krople jednocześnie. Warunek jest taki, że nie może być to jedna substancja czynna żeby nie wzmacniać działania (przedawkowanie). Obroża działa na powierzchni skóry, a krople rozprowadzane są pod skórą, także działanie jest inne. Jak pies łapie dużo kleszczy i nie jest bardzo kudłaty to ja bym pokusiła się o podwójne zabezpieczenie ;)
-
Trzeba niestety liczyć się z tym, że ŻADEN środek nie działa w 100% niestety.. A kleszcze niestety stają się coraz mniej wrażliwe na to czego najwięcej się stosuje w okolicy.
-
[quote name='motyleqq']serio ludzie tak odpowiadają? :mdleje: najgorzej że kleszcze bywają też zimą :shake: ale teraz to jest prawdziwy wysyp[/QUOTE] Tak, albo odpowiadają, że pies chodzi tylko wokół bloku, więc po co kroplić? Albo że całe caluśkie lato kroplą jak pies jeździ na działkę, a teraz to bez sensu. Do czasu - jak później im przyjdzie płacić za leczenie, które wychodzi dużo drożej niż kupienie kropelek to rozsądek nakazuje jednak zabezpieczać przed kleszczami. W końcu uczymy się na własnych błędach :D Wysyp jest, bo zima ich nie wymroziła w tym roku :shake: Ja bez przerwy w tym roku stosuję środki p/kleszczowe.
-
[quote name='motyleqq']dzięki :) zauważyłam właśnie, ostatnio bardzo dużo psów choruje...[/QUOTE] Oj to prawda, ale ludzie są nieuświadomieni - pytam ich czy pies był kroplony, a tak mniej więcej 25% mówi że nie bo 'przecież rok temu dopiero w kwietniu zaczęła się wiosna !'
-
Szybkiego powrotu do zdrowia ! Babeszji jest niestety znów zatrzęsienie :shake:
-
Dzięki wszystkim za gratulacje :) Doginko, Galina kończy 11 lat 11 maja ;)
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='betty_labrador'] Wstydziła się nasikac pod siebie pierwszy raz :evil_lol: Ale serio tak pewnie było. Teraz kończy się jej nocne przetaczanie krwi. W nocy wstała już o własnych siłach na siku ale na chwilę. Teraz jeszcze jest obawa żeby tej krwi nie odrzuciła za parę dni. Nie daj Boże. Masz jakąś wiedzę na ten temat Justa?[/QUOTE] Nie no, serio. U nas w szpitalu są takie zwierzaki co choćby nie wiem co nie nasikają w klatce. Są też takie co ze stresu w ogóle nie chcą się załatwiać. Najważniejsze, że nerki pracują. Ta kreatynina nie jest aż tak wysoka, mocznik również nie jest dramatyczny. Myślę, że kilka dni płukania powinno pomóc dojść im do normy. Musiała mieć dużą anemię skoro lekarz zdecydował się na przetoczenie krwi. Pewnie robił próbę krzyżową? Z tego co się orientuję trudniej jest przetoczyć krew u kotów, częściej zdarzają się odrzucenia. A jeśli chodzi o reakcję to wydaje mi się, że jeśli coś miałoby się dziać to w ciągu kilku pierwszych godzin - czas potrzebny organizmowi na ewentualną odpowiedź obronną. Przyznam, że specjalistą nie jestem w tej dziedzinie - czas się podszkolić. -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
No to dobrze. Najważniejsze że produkuje mocz :) Mogła tak oddychać przez to, że chciało jej się siku, ale nie chciała pod siebie, a nie miała siły wstać i wstrzymywała. Szybkiego powrotu do zdrowia ! Oby już z górki poszło ! -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
I ile ona tych płynów dostaje i jak szybko jej kapie? Bo może za dużo lub za szybko i stąd ten płytki oddech.. Ja bym jechała do weta, bo jak są problemy z oddychaniem to nic dobrego to nie wróży.. -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
Od kiedy nie sika? Jeżeli dostaje płyny dożylnie (a tak powinna dostawać) to powinna również sikać i to dużo, czasem psiaki nie są w stanie wysiedzieć 2h na kroplówce i muszę je wypuszczać w międzyczasie na spacer. Jak wyniki krwi? Mocznik, kreatynina, morfologia? Ona nie ma śledziony więc jej układ odpornościowy nie jest tak wydolny jak u zdrowego psa. Może dłużej i ciężej dochodzić do siebie. -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='Aleksandra95']Tak, niestety znowu :( mimo że była zabezpieczona kropelkami :([/QUOTE] Uhh.. dramat, zwłaszcza że biedny Tosiaczek nie ma śledziony :( Wierzę, że wszystko będzie dobrze ! Krople + obroża. Chyba nic więcej nie da się zrobić.. -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
No nie, czyżby znów babeszja? Dużo zdrówka dla Tosi !!! -
[quote name='motyleqq'] następnie kilka razy upewniła się, czy jestem przekonana o tym, że nie można jej wejść na stół :mdleje: czy to typowe dla sznaucerka? :cool3:[/QUOTE] Całkowicie typowe.. :p Nie zdziw się jak za 2 tygodnie będzie znów sprawdzać :razz:
-
:loveu: :loveu: :loveu: No.. czas leci, co?
-
[quote name='betty_labrador']Dzieńdobry Pani Doktorowo :) ale super ze juz masz taki tytuł! oszołomienie - to zrozumiałe :) ale super naprawde! :multi: Głaski dla Galci :)[/QUOTE] Dzięki, też się cieszę ! :) [quote name='Korenia']Gratulacje :) W jakiej dziedzinie chciałabyś się specjalizować?[/QUOTE] Dzięki! Chciałabym chirurgię, a co z tego wyjdzie..
-
[quote name='wilczy zew']Gratulacje !!! :-)[/QUOTE] Dzięki ! :) To niesamowite.. Jak założyłam tego blożka byłam na samiuśkim początku studiów, a tu już koniec.. ale nie powtórzyłabym tego za żadne skarby :p [quote name='malawaszka']No to Gratulacje - czyli już możemy Ci mówić Pani Doktor??? :)[/QUOTE] Kurcze.. chyba tak ! :mdleje: Aczkolwiek nie dociera to do mnie kompletnie.. Jak ktoś się w klinice do mnie tak zwróci to nie czuję jakby mnie to dotyczyło :p
-
Dawno się nie odzywałam, ale jest powód :) Nieoficjalnie skończyłam studia, została tylko papierologia i czekanie na wydanie prawa do wykonywania zawodu ! :) U Galiny wszystko w porządku, trzyma się jakoś dziewczyna, w tym roku stuknie jej lat 11 ;)
-
Ha ! To ja się może pochwalę, że nieoficjalnie skończyłam studia :) W końcu !
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Bardzo współczuję, trzymajcie się..
-
Kiedyś u małych psów (do 10 kg) mówiło się, że można spróbować metodę leczenia zachowawczego (NLPZ) przy zerwaniu więzadła krzyżowego kolana. W tej chwili odchodzi się od tego. U dużego psa nie ma praktycznie żadnej szansy na to, że kolano będzie stabilne po zerwaniu. Niestety jedynym wyjściem w tym przypadku jest operacja i stabilizacja stawu kolanowego. Zerwane więzadło powoduje stan zapalny w stawie kolanowym, ból, a następnie pojawienie się zmian zwyrodnieniowych. W dalszej kolejności pies odciążając łapę chorą zaczyna przeciążać kończynę zdrową, w której również z czasem (poprzez przeciążenie) zwykle dochodzi do zerwania więzadła.
-
[quote name='Unbelievable']no ale kurde, nie wiem jak wasze psy, ale moje nie będą sobie gmerać w ranie jak powiem, że nie wolno. Gramuś bardzo lubi się nad sobą użalać i wylizywać i wygryzać jak mu się coś dzieje, ale wystarczy go parę razy upomnieć i nie będzie nic ruszał.[/QUOTE] No to doskonale, ale jak widać nie wszyscy mają taką pewność ;)
-
[quote name='Unbelievable']mi się wydawało, że kołnierz jest po to, żeby pies nie mógł sobie czegoś rozwalić jak jest bez nadzoru, a na spacerze chyba ma nadzór : P nie wiem, trochę bez sensu jak dla mnie :diabloti:[/QUOTE] Oj uwierz że są zwierzaki, które na spacerze jednym pociągnięciem zęba potrafią sobie zdjąć szwy ;) Ile to razy ktoś przyjdzie z tekstem 'spuściłam go z oczu na 2 sekundy!' Nadzoru nigdy nie za wiele, lepiej się przemęczyć 10 dni z kołnierzem niż potem 3 tygodnie z rozlizaną raną.