Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. Pilnuj żeby nie żarł za dużo przez pierwsze 2-3 miesiące szczególnie, to nie powinno być potem problemów ;) Dobra decyzja !
  2. [quote name='Agnes'] Rower niestety mam u rodzicow, niby nic bo blisko ale jestem tam tylko w weekendy, wiec w tygodniu pozostaje nam spacerowanie po polach. Szkoda, ale tu nie mam gdzie trzymac, w mieszkaniu mnie drazni, piwnicy brak.[/QUOTE] A balkon? Choć jak teraz taki piękny to też może Cię drażnić ;)
  3. [img]http://files.tinypic.pl/i/00528/h17gbq2ua9r7.jpg[/img] [img]http://images.tinypic.pl/i/00528/j168wf06gwxx.jpg[/img] [img]http://images.tinypic.pl/i/00528/ardbs5ezpukk.jpg[/img] [img]http://images.tinypic.pl/i/00528/1wic8xnkjdly.jpg[/img]
  4. Dzięki ;) [img]http://images.tinypic.pl/i/00528/7bv4lwxgtgjf.jpg[/img]
  5. Dzisiaj 11 maja - Galczen kończy 11 lat. Dużo zdrówka piesku i szczęśliwej kolejnej 11 ! ;)
  6. A miał oznaczane jony? Miał morfologię robioną? Jak czerwone krwinki? Ma jakiekolwiek objawy? Wymioty,brak apetytu, osłabienie? Jak z moczem? Sika normalnie? Moim zdaniem te wyniki powinny skłonić lekarza do podjęcia płynoterapii. Niewydolność nerek jest chorobą nieuleczalną, ale jeśli zostanie uchwycona wcześnie to często udaje się na tyle ustabilizować stan, że jest w stanie funkcjonować w komforcie. Ja bym zrobiła pełne badania krwi - włącznie z morfologią i oznaczeniem jonów (przede wszystkim fosforu) oraz badanie moczu - w tym oznaczenie stosunku białka do kreatyniny.
  7. [quote name='Amber']Z dobkowymi ogonami jest trochę inaczej, bo one są po prostu wysoko osadzone i same z siebie lecą w precel. Jak widzę taki sposób wystawiania dobermana to mi się zbiera :diabloti: [/QUOTE] Wysoko osadzony ogon nie zawsze oznacza precel ;) U sznaucerów też był ten problem, ale coraz więcej psów ma ładny ogon w szablę a nie zakręcony precelek.
  8. To dobre wiadomości ;) A pobierali jej biopsję czy wycinki z tego? Tak naprawdę 100% rozpoznanie można postawić tylko na podstawie histopatologii wyciętej zmiany. Wycinki pobiera się dość płytko - tyle ile są w stanie zebrać kleszczyki - jeśli zmiana jest duża, to nie da rady sięgnąć w jej wgłąb. Biopsja natomiast sięga głębiej, ale działając 'na oślep' nie zawsze udaje się uchwycić to co byśmy chcieli pobrać. Pewnie stąd wątpliwości doktora ;) No i z faktu, że wokół zmiany nowotoworowej może po prostu toczyć się stan zapalny, który został rozpoznany w próbce, co nie znaczy że głębiej coś nie tkwi innego. Jeśli po lekach p/zapalnych się zmniejszy tzn, że to raczej nienowotworowe. Ale myślę, że jeśli teraz nie wyszło nic nowotworowego to tylko się cieszyć !
  9. Galczenka pierwsze oznaki starości nie ominęły - zaczyna się zaćma, póki co zmiany są niewielkie i punktowe, co daje jej jakieś 3-4 lata dobrego widzenia, a potem zobaczymy..
  10. [quote name='malawaszka']nie ma jeszcze wyniku biopsji... oszaleję z jednej strony chciałabym już mieć, a z drugiej... tak bardzo się boję że szkoda gadać... [/QUOTE] Trzymam mocno kciuki !!!
  11. A tak swoją drogą na 10 złamań jedno kwalifikuje się do założenia jedynie opatrunku, a 9 operuje się poprzez wstawienie implantów. Nie widziałam zdjęć, więc nie będę wypowiadać się jak jest w tym przypadku, ale weterynaria idzie do przodu ;)
  12. [quote name='marako']Jak z wynikiem biopsji tego czegoś u Luny? Czy już jest? Dr Szczypka powiedział, że noga urosła, jest w doskonałym stanie. Jeśli India nie odczuwa żadnego dyskomfortu biegając i obciążając tę nogę, to znaczy, że gojenie się przebiega prawidłowo. I że z pewnością nic by się nie stało, gdyby teraz, po 10 dniach zdjąć już gips. Nie ma sensu robić rtg. Ale, skoro ona jest taka ruchliwa, szalona, to dla całkowitej pewności warto potrzymać gips jeszcze tydzień. Luz jeszcze jest, noga może nadal rosnąć, dr uwolnił stopę od opatrunku, żeby było jej wygodniej. Swoją drogą super materiały - 10 dni bez zmiany opatrunku, z bieganiem po deszczu i mokrej trawie, a stopa suchutka i czyściutka, bez żadnych odparzeń, pachnąca.[/QUOTE] Hmm.. A to złamanie to było typu 'zielonej gałązki' czy skośne/poprzeczne? Zdjęcie kontrolne po 14 dniach robi się po to aby zobaczyć czy odłamy są ułożone prawidłowo i nie ma nieprawidłowego przesunięcia, bo po tym czasie zrostu jeszcze nie ma. Mogą pojawiać się dopiero delikatne cechy zrostu radiologicznego. Ja bym tam wolała zrobić zdjęcie rtg dla pewności. Przy złamaniu skośnym/poprzecznym opatrunek nie powinien przeszkadzać w ocenie usytuowania odłamów względem siebie.
  13. [quote name='Victoria']Różne są te crash testy, niedawno oglądałam taki w którym udowadniali, że najlepszym rozwiązaniem jest właśnie klatka. Każdy test szelek kończył się złamanym kręgosłupem/rozwalonymi szelkami.[/QUOTE] A tak z ciekawości w jaki sposób badali złamanie kręgosłupa? U maskotki? fantomu? trupa?
  14. Dużo zdrówka dla Fanty !!!
  15. [quote name='malawaszka']cały dzień myślałam, że nie mam dogo, a tu sięokazuje, że mam - na explorerze działa, a na moim firefoxie nie działa! ktoś wie o co kurde chodzi? nie będę z explorekorzystała bo mnie wkurza i tu są same reklamy co chwilę, na firefoxie miałam poustawiane jakoś że reklam nie było i chę tam z powrotem!! :angryy:[/QUOTE] Mnie w pewnym momencie też firefox zwariował. Nic nie dało nawet odinstalowanie go i zainstalowanie ponownie. Mulił, a potem w ogóle przestał działać. Przerzuciłam się na chrome ;)
  16. [quote name='Squ']No tak, ale obowiązkowe to nie jest, poza tym można dopasować dyżury do reszty zajęć. I nie każdy chce zajmować się psokotami, żeby siedzieć w lecznicy :) Ale żeby nie było, osobiście nie musiałam nigdy pracować, więc sugeruję się tym co mówią pracujący znajomi. I nie spędzam też każdej wolnej chwili w lecznicy, więc czasu wolnego trochę mam :)[/QUOTE] No nie wiem jak inni ale ja w każdej wolnej chwili byłam w lecznicy ;)
  17. [quote name='Squ']Na pierwszych latach faktycznie ciężko z pracą i wolnym czasem, ale potem jest już luźniej ;)[/QUOTE] A potem zaczyna się chodzić do kliniki.. :p
  18. [quote name='malawaszka']tak, wet powiedział że trzeba to zrobić, a on ma dobry sprzęt do USG i nic nie mówił żeby zrobić USG, a przecież robiliśmy jej USG wczoraj brzuszka[/QUOTE] Bronchoskopia to najlepsza metoda diagnostyczna jeśli chodzi o zmiany w tym obszarze, pewnie pobiorą próbki do badań HP i na tej podstawie podjęte zostaną dalsze działania. Trzymam kciuki żeby to nie było nic groźnego i nieoperacyjnego !!!
  19. [quote name='Squ']A jak u was na SGGW wyglądał koniec 6roku? Też macie taką giga sesję jak w Olsztynie? Tutaj mamy 12 egzaminów. W jeden dzień zw.gospodarskie (rozród, interna, chirurgia, epi) za dwa tygodnie to samo z koni, a za następne dwa z małych. Teraz zaczęły się poprawki i trwają do któregoś tam kwietnia. Chyba stary system, bez tej wykańczającej końcówki, był lepszy :roll:[/QUOTE] Ja miałam duże zwierzęta (konie i gospodarskie) na IV roku. Małe zwierzęta na V roku. Na VI roku miałam tylko staże + 2 fakultety, także końcówka całkiem przyjemna ;) A mieli ujednolicić system, jak widać mało skutecznie..
  20. [quote name='Bonsai']Co to jest 6 lat studiów. :eviltong: Ja już 5 lat mam za sobą, teraz zaczęłam 1 rok z 3 lat aplikacji. Łącznie 8 lat nauki, podczas których na godziwy zarobek jeszcze nie ma co liczyć. Jest nawet pewien suchar na ten temat: "czym się różni aplikant adwokacki od balkonu? Balkon utrzyma trzyosobową rodzinę". :eviltong: A w jakim gabinecie teraz będziesz pracowała?[/QUOTE] Ja za 2 lata zacznę specjalizację jak wszystko dobrze pójdzie ;) I kolejne 3 lata nauki. A potem już nauka do końca życia, takie zawody sobie wybrałyśmy ;) Na rynku różowo nie jest, póki co jestem na stażu na Bemowie a potem się zobaczy co dalej..
  21. Dzięki jeszcze raz dziewczyny :loveu: Trudno w to uwierzyć, ale galeria istnieje od 2008r czyli od 6 lat. Dokładnie wtedy zaczęłam studia, a 228 stron później je skończyłam ;) Powoli przyzwyczajam się do tej myśli, coraz częściej słyszę 'pani doktor' i czasem już nawet reaguję ;)
  22. A jeśli chodzi o wyciąganie robali, to te haczyki zielone są super, jeszcze żadnemu głowy nie urwałam dzięki nim ;)
  23. A ja jakoś tak sceptycznie nastawiona jestem do stosowania samej obroży. Mówią, że niby wodoodporne, ale w to też nie bardzo wierzę - bo deszczyk to może im nie zaszkodzi, ale kąpiele w obroży już niestety raczej tak. Podobnie pewnie z tą substancją, która jakby nie było pozostaje na skórze, a wraz z wodą pewnie się spłukuje. Jako dodatkowa ochrona - czemu nie, ale samej u psa bym nie zastosowała ;) Zwłaszcza, że w zeszłym sezonie sporo było psów z obrożą foresto (bez kropli) i napitymi kleszczorami :shake:
×
×
  • Create New...