Jump to content
Dogomania

basia

Members
  • Posts

    4330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia

  1. Matrix, dzięki :wink: Tak, Luna chyba chciała mnie skutecznie zniechęcić od zjedzenia tych smażonych ziemniaków. Ja z reguły i tak na wystawach nic nie jadam, po prostu nie potrafie. Kiedyś z powodu poznańskiej wystawy nie jadłam nic prawie 24 godziny :wink: Ta suczka, o której piszesz była niewątpliwie dla wszystkich faworytką to MłChPl, MłZwPl oraz MłZwKl GORZAŁKA-MORKA Filos. Pochwale się też, że Lunka pomogła przy wygraniu Najlepszej Suki Hodowlanej dla swojej ślicznej mamusi CYTRY Granatówki Skoro nie masz katalogu to napisze, że zgłoszonych było 58 podhalanów łącznie z klasą baby. Były trzy zagraniczne podhalany ale wszystkie pochodzące z polskich hodowli. Wszystkie zgłoszone i wystawiane owczarki dostały śliczne pamiątkowe kubki, z wizerunkami zwycięzców z roku poprzedniego [jak się okazuje w tym roku też te psy zwyciężyły]. Aha, jeszcze jedno. Prawdopodobnie jutro w krakowskim wydaniu Gazety Wyborczej będzie relacja z wystawy i możliwe, że będzie tam też fotka Lunki :D.
  2. Camara, dzięki ogromne :oops: Mój e-mail: [email]info@hydro-chmiel.pl[/email]
  3. [quote]Po pierwsze ni zaleca się karmienia psa różnorodnie (na śniadanie sucha karma, na kolację gotowane jedzonko), ponieważ rozstraja to trochę układ pokarmowy.[/quote] Czy mogłabyś to trochę rozwinąć? Ja właśnie tak żywie moje trzy psy. Tzn. może nie zupełnie tak, bo poranny posiłek to nie zawsze sucha karma, bo dostaja też mięso, biały ser lub kozie mleko. Jednak bardzo mnie ciekawi to, że z reguły podaje się iż podawanie naprzemiennie gotowanego z suchym nie jest właściwe, a nigdzie nie znalazłam wiarygodnego uargumentowania. Znam mnustwo ludzi karmiących psy (wiele pokoleń psów) właśnie tak, no ale przeciez nikt nie jest nieomylny :wink:
  4. Hej! Matrix, odnośnie twojego pytania o paszporty dla roslin... Dziwna z tym sprawa, bo do niedawna było tak, że niektóre rośliny miały pojedyncze paszporty do naklejania na doniczki a inne zbiorowe na daną ilość. Teraz podobno tych indywidualnych już nie ma. To taki świstek papieru, który po prostu kosztuje ileś tam złotych i niby gwarantuje pochodzenie rośliny - hahahaha :lol: Zdjęcia grzywków z kaczuszką są takie wyborcze nieco :lol: Sza!! Cisza wyborcza przecież :lol: :lol: :lol: [quote]no tego jeszcze na dogo nie bylo ruchme foty , łiiiiiiiiiiiiiii [/quote] Ach, bo Was MUGOLI to takie rzeczy zaskakują jeszcze 8) :wink:
  5. Cieszę się z udanej adopcji :D Oby jak naj mniej ich było do przeprowadzania. Wpadłam tu właściwie z nadzieję zobaczenia zdjęć z klubówki, które robiła Camara. Camara, serdeczne dzięki za spotkanie, fotki i trzymanie kciuków, które niewątpliwie pomogło :wink: Bardzo było nam miło Was poznać. Mam nadzieję, że znów się kiedyś spotkamy :lol:
  6. No ostatnio się wścieklizna gdzieś w Olsztynie panoszyła. U nas to nawet rośliny paszporty mają, nie wiem czy wiedzieliście :lol:
  7. Pozwole sobie wstawić zdjęcie niejakiego Follow The White Rabbit Ypsylon, dla przyjaciół Matrix :wink: [img]http://img96.imageshack.us/img96/3609/mati6fp.jpg[/img] Wystawa w Krakowie, rok 2004 .
  8. Ja nigdzie na stawkę nie trafiłam :roll:
  9. Mam nadzieję, że nam pomoże we wspinaczce, chociaż są już chętni do niesienia jej samej jeśli by odmówiła współpracy :wink: sami jeszcze nie wiedzą w co się wpakowali :lol:
  10. Ha! Fotki. Jak dam radę to cos pstryknę, ale na 100% nie obiecuję :roll: Do niedzieli nie zostaję. To się Wam jeszcze pochwale, że 5 i 6 listopada idziemy wielką paczka w góry!! Oczywiście idzie z nami również Lunka :lol: Koleżanka obiecała, że trase wyznaczą tak, aby Lunce nie było za ciężko :wink:
  11. Camara, według moich info to sędziowanie rozpoczyna się o godzinie 12-tej, więc.. :sweetCyb:
  12. Ja nie wprowadzam paniki tylko pytam. Już pytań zadawać nie wolno.. :roll: Sądziłam, że BARFiarze może się tym interesują .
  13. A ja mam pytanie do BARFiarzy. Czy w sytuacji zagrożenia ptasią grypą, można nadal podawać surowy drób??
  14. Matrix, widze, że mamy bardzo zbieżne marzenia :wink: Góral, ty już na tę zime nie narzekaj tyle. Tobie pod sam dom odśnieżą a mnie? Łopada w dłoń albo psy do sanek i na zakupy :wink: Fotki super! Alez te wasze psiury się dobrze mają, pozazdrościć tylko :)
  15. Justyna, to świetnie!! Jeżeli będziesz miała ochotę nas poznać to zapewne będziemy się kręcić koło hodowli KLan Gaby i faceta w góralskim stroju :wink: Moja Lunka to GRAŃ Klan Gaby, więc po nr też możesz nas szukać :) Strasznie się cieszę na tę wystawę. Po prostu nie mogę się już doczekać. Mam tylko nadzieję, że nie będzie lało :-? 8)
  16. Aniu, a czy rysujesz też ołówkiem lub węglem czy tylko akwarela? :wink: Piękne te twoje portrety. Skoro taka kolejka to nawet nie śmiem spytać o wolny termin. Afganka ze zdjęcia rewelacja :o Nie znam się ale to po prostu widać. To co prawda nie grzywek ani afgan, ale ... prawda, że uroczy :lol: [img]http://img97.imageshack.us/img97/3838/bazyli014uh.jpg[/img]
  17. Piękna historia Aniu. Mój jedyny kontakt z pudlem do udanych nie należał, bo ugryzł mnie taki jeden jak byłam małą dziewczynką :wink: Afgany ze zdjęć przepiękne. Kiedyś z Matrixem w drodze na jakąś wystawe wymienialiśmy sobie rasy psów jakie chcelibyśmy nawet czysto hipotetycznie mieć. Oczywiście pojawił się i afgan :lol: Aniu, w twoim podpisie widnieje coś o portretach psów. Naprawde je malujesz?? :o
  18. [quote]Basia - ale taki maluch kosi wszystko co rośnie [/quote] [quote]Hej Basia, trochę mnie zaskoczyłaś jednak wydaje mi się,że szczeniak najpierw zje, a potem ewentualnie zastanowi się co zjadł,[/quote] Co prawda, to prawda. Jak moje psy były szczeniakami brały do pyszczków wszystko co podpadło :wink: Z racji mojego zajęcia miały wiele styczności z roślinami, również tymi niebezpiecznymi. Zawsze starałam się kontrolować co memłały ale musze przyznać, że nie miałam żadnych kłopotów. Nigdy też nawet nie zbliżyły się do środków chemicznych, ba! bały się ich jak ognia :o Zauważyłam, że przynajmniej nasze psy, zawsze wąchają delikatnie kwiaty, zwłaszcza te kwitnące obficie. O niektórych natychmiast sie odwracają a przy innych zatrzymują na troche dłużej :)
  19. Hej! GÓRAL, psiak super!! Miałam okazję podziwiać go na żywo i na prawde jest strasznie fajny. Poza niewątpliwą urodą ma bardzo serdeczny charakter. To taki słodki pluszak :wink: Co do trujących roślin - jest takich wiele! Sama w ogrodzie gdzie przebywają psy mam zarówno zimowity jak i cisy, które uwielbiam. Psy nigdy nie interesowały się nimi. Trująca jest też np. datura i wilczomlecz. Żeby wyeliminować zagrożenie z ogrodu chyba by trzeba było go wyasfaltować :roll: Psy są mądre i wiedzą, że pewne rzeczy mogą im zaszkodzić i ich nie ruszają. Trochę więcej wiary w psią inteligencję i psi instynkt :wink:
  20. Napisałam dłuuugi post ale mi go zjadło :evil: [quote]Basiu, ale podczas sesji zawsze jest obecny ktoś, kto psa zna i czuwa nad jego kontaktem z dzieckiem... Poza tym do takiej pracy pies był szkolony, jest to sytuacja którą zna, która w pewnej mierze jest dla niego przewidywalna. [/quote] Oczywiście, że wszystko odbywa sie pod kontrolą. Jednak nie zgodze się, że sytuacja jest przewidywalna. Praca z osobami niepełnosprawnymi zarówno umysłowo jak i fizycznie jest tak bardzo nieprzewidywalna jak to tylko możliwe. To się tyczy także np. zdrowych dzieci. Dlatego tak ważna jest znajomośc psa przez jego właściciela (o tym pisała wcześniej SH) [quote]Moim zdaniem nie można na 100 procent gwarantować, że pies nie ugryzie W ŻADNEJ SYTUACJI.[/quote] Nie, nie można. Ja jestem pewna swoich psów w 99%. Ten 1% pozostawiam na mój błąd lub jakąś sytuację ekstremalną. Jednak skupiam się raczej na tych 99% mojej pewności, niż na tym 1% jej braku. Nie mogłabym pracować myśląc tylko o tym 1%, rozumiesz? Nie miałoby to sensu. [quote]A jeśli pies - tfu odpukać - na coś zachoruje, coś go będzie bolało, czy równiez jesteś w stanie zagwarantowac, że bez względu na wszystko podczas sesji zachowa się łagodnie? [/quote] Nie bierze się na zajęcia psa chorego, czy generalnie o złym samopoczuciu. Pies musi chcieć pracować by jego praca przynosiła efekty. Ma prawo być zmęczony czy wręcz "przepracowany". [quote]A gdyby - tfu odpukac - twój pies poszedł w długą na spacerze i pozostał jakiś czas całkiem bez opieki, jesteś w stanie na 100 procent zagwarantować, że wobec każdego, bez względu na to, jak ten "każdy" będzie się zachowywał - pies zachowa się łagodnie?[/quote] Oczywiście, że nie moge niczego w takiej sytuacji gwarantować w 100%. Jednak wiem, że mój pies zagryzie 15 kur poczym podejdzie do ich właściciela domagając się pieszczot. Ot przewrotność haszczego charakteru :wink:
  21. [quote]O tej zasadzie ograniczonego zaufania powinniśmy wszyscy pamiętać (nie tylko właściciele psiaków)[/quote] To jak mam prowadzić dogoterapię skoro JA jako właściciel psa nie byłabym pewna JEGO zachowania?? :o :o Przychodząc do ośrodka zapewniam dyrekcję, personel i samych pacjentów o łagodności mojego psa i z całą odpowiedzielnością mówie "nie, ten pies nie gryzie". Nigdy w życiu nie powiedziałabym tak, gdybym faktycznie nie była o tym przekonana. Biorąc pod uwagę waszą "zasadę" nie można prowadzić dogoterapii :o :drinking:
  22. Co tu tak cicho?? Gadać mi tu, kto się na klubową wybiera? :drinking:
  23. basia

    Rybnik 2.10.2005

    Ludzie! Dawać wyniki, stawki i sensacje :lol: Co tak cicho?? Ja wiem jedynie, że dogomaniak Matrix zakończył Ch.Pl. Gratuluję !! :wink:
  24. WOW :o Gratuluje również :klacz: Takie zawody to wielka rzecz. Oby mu się powiodło :thumbs:
×
×
  • Create New...