-
Posts
4330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia
-
[quote name='Gibutkowa']Czesi nie zrzucali, chyba tylko z jednego zbiornika ale nie na wysoką tylko na długą falę - sa jakieś tam sposoby zrucania żeby fala nie była wyższa a dłuższa. Obawiam się powtórki która ma być w poniedziałek - jeśli będzie mocno padać, tym razem na pewno zrzucą wodę...[/QUOTE] Tak, Czesi nie zrzucali ale ostrzegali, były prognozy - u nas się je zlekceważyło. W '97 roku było tak samo. Zawsze się lekceważy jak u nas w górach coś się dzieje, dopiero reagują jak woda na nizinach pokazuje co potrafi.
-
[QUOTE]Jedyna pociechą jest to,że jeśli nie zacznie padac, to ta woda powinna do poniedziałku wsiąknąć. [/QUOTE] Mieszkam w Ustroniu (niedaleko miejscowości Wisła) i u mnie pada, niewiele ale pada a wczoraj padało jeszcze mocniej, więc...
-
[QUOTE]Szczerze to nie słyszałam o ewakuacji jakiegokolwiek zoo w czasie powodzi.[/QUOTE] O ile się nie mylę nawet jak Katrina zagrażała N. Orleanowi to nie było ewakuacji zoo. Niemniej jest to ogromnie przykre. Jednak fakt jest faktem - nas na południu Czesi ostrzegali już ze dwa tygodnie temu, że u nich będzie padać, że mogą zrzucać spore ilości wody. Wtedy nikt się tym nie przejmował a teraz rozpacz.
-
Już dawno pisałam wątek w sprawie powodzi i pomocy zwierzętom to raptem kilka osob zwróciło na niego uwagę.
-
[B]Widziałam rozmowę z dr zoo w Wawie. Mówił, że są przygotowani do odstrzały jedynie w sytuacji kiedy zwierzęta wpadną w panikę i będą zagrażać sobie wzajemnie!! Jeżeli się pokaleczą i któreś miałoby zdychać w męczarniach, bo nie będą mu mogli udzielić pomocy weterynaryjnej, wtedy będą MUSIELI strzelać.[/B]
-
Boże .. Kamień z serca ..
-
Muszę wyjść z psem ale czekam na info... Błagam piszcie coś!
-
[quote name='NatiiMar']Jestem. Po dramatycznej walce o przetrwanie w moim miasteczku powoli się uspokaja. Po pierwsze, dziekuję Wam za dużą pomoc! Otrzymję mnóstwo telefonów, choć sieć uszkodzona. Dzwonia ludzie nawet z Niemiec i z całej Polski. Wysyłaja dary i pieniądze. Jeszcze nie mogę zrobić rozliczenia, ponieważ bank został podtopiony, a konto internetowe nie funkcjonuje. Jutro powinno być już dobrze. Po drugie raz jeszcze powtarzam. SCHRONISKO I PRZYTULISKO to dwa różne miejsca. Przytulisko mieści się na Dębowej i tam, choć wokół mnóstwo wody, jest w miare bezpiecznie. Zwierzęta nie zostaną potopione. Po trzecie, sytuacja w Koźlu jest tragiczna. Przerwało wały i zapory, ewakuowano ludzi. W tej chwili nie mozna dostać się na siedem ulic miasta! W tym także na ulicę Gliwicką, skąd wieżdżało sie do schroniska. Po czwarte, wczoraj w TVP Info pokazywali walkę Polaków o zwierzeta. Ludzie, ci dobrzy i normalni, ratowali swoje psy i koty. A nad tymi,które się utopiły płakali, prawdziwie i szczerze. Po piąte, nadal apeluję aby nie wierzyć w ani jedno słowo BYŁEGO kierownika. Ten pan już dawno nie jest kierownikiem schroniska. Teraz jest kierowniczką jakaś pani, która NIGDY W ŻYCIU nie była w naszym schronie i nie interesuje sie nim zbytnio. Nie wiem nic więcej. I po szóste, bardzo proszę tych, którzy dokonywali wpłat na moje konto, aby napisali na PW le wpłacili. Ułatwi mi to prowadzenie rozliczeń. Dziekuję serdecznie![/QUOTE] Dzięki za info! Wczoraj posłałam Ci priva - doszedł?
-
Znalazłam komunikat powodziowy o Kędzierzynie-Koźlu [URL]http://www.mmkkozle.pl/artykul/kedzierzyn-kozle-komunikat-powodziowy-132606.html[/URL]
-
pietrucha, a czy Wy jako mieszkańcy macie informacje o stanie wody, o tym czy może zaczęła opadać, czy jeszcze nie? Jaka jest sytuacja tak ogólnie u Was w Kędzierzynie-Koźlu?
-
Nie popadajmy w paranoję. Jeżeli w schronie nie ma wody to psom lepiej w kojcach niż puszczonym luzem, bez żadnej kontroli nad nimi, na jakiejś łące. Na pewno są przerażone, bo wyczuwają niebezpieczeństwo :(
-
Zwierzęta to jednak zwierzęta i mają instynkt (którego brak niestety ludziom), który może pomoże im przetrwać. Trzeba wierzyć w ich mądrość skoro ludzkie umysły zawiodły.
-
No ale te osoby czekają na transport, więc kierownik jako taki nie ma wpływu na to kiedy one do psów i do niego datrą - czy coś pokręciło mi się już?
-
Aha! Czyli to kierownik zwija ogon i si,ę ewakuuje a zwierzęta zostawia same sobie? Cudnie ...
-
I co, ciągle nic? Zwariuję przez tą niepewność ....
-
Mam do Tychów 80 km ale jak będzie źle to będziemy coś kombinować by Wam pomóc.
-
Teraz Tychy zagrożone! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185929-TYCHY-ryzyko-ewakuacji-zwierz%C4%85t!!-NIE-MA-MIEJSC!!-KTO-POMO%C5%BBE-W-RAZIE-NAJGORSZEGO-!?p=14705517#post14705517"]http://www.dogomania.pl/threads/185929-TYCHY-ryzyko-ewakuacji-zwierz%C4%85t!!-NIE-MA-MIEJSC!!-KTO-POMO%C5%BBE-W-RAZIE-NAJGORSZEGO-!?p=14705517#post14705517[/URL]
-
Kraków .. Jestem pod wrażeniem Waszej akcji. Bardzo Wam kibicowałam i nadal kibicuję. Dziękuję, że uratowaliście te zwierzęta, dziękuję..
-
Wiecie może co z krakowskim zoo? Na ich stronie tylko krótkie info, że zoo nieczynne z powodu powodzi :(
-
Ewakuowane jest schronisko w Krakowie. Wiele zwierząt ginie w głębokiej wodzie wszędzie gdzie dotarła powódź ..
-
Niesamowita akcja - na pewno się Wam uda. Wierzę w to..
-
Pamiętajcie, że sytuacja jest stresująca dla zwierząt i ich ewentualna agresja może być właśnie tym spowodowana.
-
Nie mogę nijak pomóc. Jestem z wami całym sercem i modle się byście zdążyli, dali radę. To tak strasznie niesprawiedliwe ... :(
-
[quote name='Akrum']teraz mówili w RMF że szukają ludzi, którzy mogliby dać schronienie choć na kilka dni kotom i psom ze schroniska, chyba chodziło o Kędzierzyn Koźle.[/QUOTE] Ciutke późno, no ale lepiej niż wcale ..
-
I ciągle nic nie wiadomo ... :(