-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Amber replied to omry's topic in Foto Blogi
:new-bday::tort::BIG::laola: Ślicznie wyglądałaś :) -
A jak tam chodzenie Nerona na kolcach wychodzi, bo miałaś napisać? :) Chyba, że ja przeoczyłam...
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4523.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4534.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4539.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4541.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4567.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4501.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4506.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4508.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4509.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4515.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4481.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4484.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4487.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4489.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4499.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Hihi corgi na rękawie :lol: Jamniki też by się na pewno nadawały, Finka dostaje nie mniejszej korby na widok gryzaka z juty niż Jari... Gorzej, że zęby już nie te ;). U nas nuuuda... Dni szare i ponure, zdjęcia ledwo co wychodzą... Wczoraj spadł deszcz w ogóle, masakra :shake: Ja już jestem na tyle na nogach, że mogę wychodzić z Jarim. Na kolcach chodzi jak złoto + metoda drzewa i jest luzik. W sumie nie wiem co by było gdybyśmy trafili na jakiegoś agresora na drodze. Na razie jak widzę, że idzie jakiś pies na horyzoncie to się zatrzymuje i czekam aż przejdzie... Jakoś sobie trzeba radzić ;). Najgorzej idzie mi schodzenie i wchodzenie po schodach, górkach no i kucanie, więc ani nad Wisłę nie pójdę ani zdjęć nie zrobię :roll: Mam kilka od TŻ, ale mimo, że robione "za dnia" to nieostre przez brak światła... [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4466.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4468.jpg[/IMG] -
Fajnie, że jest już lepiej. Niestety starsze psy częściej chorują, są mniej odporne... Moja 12 letnia jamniczka Finka też z dnia na dzień zachorowała ostatnio. Ledwo co chodziła, nie wstawała itp. U weta okazało się, że to jakiś stan zapalny w okolicach kręgosłupa. Leki szybko pomogły, ale trzeba na nasze "wiekowce" zwracać większą uwagę.
-
Bez przesady z tym kładzeniem do fotografowania, ale przykucnięcie jest obowiązkowe moim skromnym zdaniem. Nie ma nic gorszego niż zdjęcia psa z góry...
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4425.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4428.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4432.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4445.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4450.jpg[/IMG] W weekend postaram się o jakieś lepsze fotki, chociaż ta ciemność o 15:00 mnie dobija... A wcześniej też nie jest lepiej, bo światło jest dupne totalnie :shake: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4406.jpg[/IMG] Potwór z lasu :evil_lol: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4410.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4416.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4418.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4423.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4381.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4384.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4396.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_4402.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Kajusza']Amber, czy mogę poprosić Ciebie i osoby odwiedzające Waszą galerię o zagłosowanie na moją fotkę (nr 15 Wegeta) .... jeżeli wygram to będę mogła wykastrować i usunąć naddziąślaki schroniskowemu amstaffowi Hermesowi, to super pies, łagodny i zrównoważony, trzeba mu pomóc, żeby nie trafił gdzieś do pseudo tu głosujemy: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217513-G%C5%81OSUJEMY-%21-fotoBazar-do-kalendarza-dogo%21%21%21-do-03.12-g-23.00"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2175...-03.12-g-23.00[/COLOR][/URL] I zapraszam na bazarek z psimi gadżetami dodałam nowe fanty np. szarpaki i preparaty na stawy, serdecznie zapraszam [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/201417-Galeria-Bibi-czyli-%C5%9Bwiat-w-kolorach-black-amp-white/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][URL="http://www.dogomania.pl/threads/218148-DODA%C5%81AM-PREPARAT-NA-STAWY-Wszystko-dla-psa..na-gorzowskie-TTB-do-30.11.2011"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2181...-do-30.11.2011[/COLOR][/URL] serdecznie dziękuję za pomoc gorzowskim bezdomnym psom![/QUOTE] Śliczny ten AST, zagłosowane oczywiście :) Dziś btw widziałam fajnego ASTa, siedział sobie w samochodzie na miejscu kierowcy i oglądał wszystkich przechodzących obok... Nie wydaje mi się, aby ktokolwiek był zainteresowany kradzieżą tamtego auta :evil_lol: To samo mam jak Jari zostaje sam w samochodzie... Jestem zawsze jakaś taka spokojniejsza :eviltong: [quote name='A&L']Jestem niekonsekwentna, bo mam inne zdanie? Nie wydaje mi się, żeby Lena czuła jakikolwiek dyskomfort przy trymowaniu, bo jak widzi nasza groomerkę, to się cieszy na jej widok, a to o czymś świadczy. Poza tym nawet, gdyby sprawiało to jej jakiś ból w takim sensie, jak opisałaś, to wybrałabym lepsze zło, czyli trymowanie, żeby zapobiec ewentualnym chorobom skóry. Ty na siłę chcesz dowieść swoich racji (przez szukanie dziury w całym), a to chyba bez sensu, bo każdy ma swoje zdanie i ma do tego prawo. Nie wiem czy byłaś kiedykolwiek przy trymowaniu, ale raz jak byłam z westka mamy mojego chłopaka, to sunia zasnęła, bo groomerka robiła jej plecy na leżąco. Poza tym co jakiś czas fryzjerka robi przerwę i w czasie przerwy podstawiała psiakowi miseczkę z wodą. I tym oto postem zakończam dyskusję na ten temat w tej galerii, kropka. Czekam na zdjęcia Jariego i mam nadzieję, że Amber nie masz mi za złe, że wyraziłam tutaj swoje zdanie (nie doczytałam na 1 str, że nie chcesz tutaj takich rozmów).[/QUOTE] Rozmowy na temat kopiowania mnie nudzą, po prostu, gdyż nigdy swojego zdania nie zmienię. Unbelievable ma rację. Nawet jak trymowanie nie boli (a może jak robi je ktoś niewprawny) to jest masa psów którego tego nie lubią, jest to dla nich stres i tak będzie przez całe życie. Kopiowanie jest raz i tyle, nie więcej nie mniej. Niektóre szczeniaki po wybudzeniu z narkozy zaraz zaczynają się bawić, nic im nie jest. Tak samo jak niektóre psy lubią trymowanie. [quote name='Unbelievable']tak samo jak ty na siłę twierdzisz że kopiowanie to ból i cierpienie dla mnie też już EOT a tak w ogóle to z mojej strony jest propagowanie kopiowania więc może Amber nas nie utłucze (oczywiście te propagowanie jako żarcik kosmonaucik)[/QUOTE] Gadać możecie do woli, proszę bardzo ;). Ten tekst na początku był skierowany raczej do jakiś fanatyków (a jest ich trochę na dogo), którzy mieliby do mnie wonty, że okaleczyłam pieseczka :diabloti: [quote name='evel']Czyli jak uwielbiam dobermany za ich charakter, to ewentualnie posiadając takowego, mam cierpieć przez kilka - kilkanaście lat, patrząc na takiego szczura z uszami i zakręconym nad dupskiem ogonem, bo mój zmysł estetyczny jest do kitu i w ogóle się nie liczy? No błagam. Pies określonej rasy to charakter [B]oraz[/B] wygląd. Widziałam ostatnio młodziutką suczynę, dobkę, całą "au naturel". Jakież to było brzydactwo A z innej beczki, co takiego złego jest w farbowaniu czy malowaniu psu pazurów? To po prostu trochę śmieszne, ale nie prowadzi do cierpienia tego zwierzęcia. Naprawdę, są w naszym kraju większe zwierzęce problemy niż to, że pani Iksińska swojemu pudlowi pazurki pomalowała. Nie popadajmy w paranoję. [B]Amber[/B], jak tam Twoje zdrowie?[/QUOTE] Gdyby nie wygląd, to psychicznie pasowało by mi na pewno dużo więcej ras. Owczarki, sznaucer olbrzym, CTR, hovawart... Ogólnie, psy, które są jakimś wyzwaniem i lubią pracę z człowiekiem. Ale nigdy nie będę żadnego miała. Po co? Skoro mogę mieć przepięknego dobermana :loveu: Te teksty o tym, że wygląd się nie liczy zawsze mnie rozwalały. Ok. Dla mnie się liczy. Jestem, okropną, próżną i pustą lalą. Let it be :evil_lol: Co do farbowania i malowania pazurów to niczym się to nie różni w "okropności" od pudrowania, zakręcania papilotów, kąpania co tydzień i choćby trymowania. A to robią ludzie z psami przed każdą wystawą. Zresztą też farbują, tylko się o tym nie mówi na głos :eviltong: Zdrowie moje powoli. Chodzę już niby, ale żeby wrócić do stanu sprzed wypadku to jeszcze długa droga raczej. Mam inaczej ustawioną rzepkę i cały organizm musi się do tego przyzwyczaić. Jak chodzę to mam tę nogę lekko sztywną, jakby coś gdzieś nie pasowało. [quote name='anetta']Witam po raz pierwszy Masz super dobka i jeszcze bardziej super jamnice Muszę wrócić do początków bo coś mało dziewczyn na fotach Czy ta fota Jarego pod tablicą z bobrami była robiona na szlaku gdzie jest dojście to barki Turkawka? (pływa w wakacje tak dla jasności ) Amerykańka głowa zuupełnie mi się nie podoba, fuuuuu, reszta tak, ale ta głowa...masakra.[/QUOTE] Fot jamnic jest mniej bo one są dużo mniej fotogeniczne. Na spacerze latają przeważnie z nosem przy ziemi szukając "smakołyków" Co do fotki masz rację, to właśnie tam. W wakacje to była nasza stała trasa spacerowa (teraz pewnie też by była, gdybym mogła chodzić :roll:) i często natrafiałam na tę barkę. Co prawda nigdy na nią nie wsiadłam, bo nie miałam po co... Ludzie na niej siedzący byli zawsze jacyś tacy szczęśliwi, że tego (z Jarim) nie robię :evil_lol: Ale jest tam pięknie i każdemu polecam :) [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC02930.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC02564.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1397.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1691.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_1272.jpg[/IMG] [quote name='Agathee']mądrze prawisz osobiście jestem zdania, ze sposób szkolenia powinien być zawsze dostosowywany bardzo indywidualnie, nie ma jednego wyjścia dla wszystkich psów. Szkoda, ze większość właścicieli wiedzę ma minimalna, nie wie nic o psychice swojego zwierzęcia, a przy tym tez o tym, jak w poszczególnych sytuacjach powinni reagować. Pranie psa po plecach za byle co jest głupstwem, tak samo jak niańczenie i pozwalanie wchodzić sobie na głowę. Moja suka np. ma bardzo miękką psychikę, jakiekolwiek karcenie jej przynosi beznadziejne skutki, pies sie zamyka w sobie i jeszcze bardziej odmóżdża. Pomaga jedynie muuuultum cierpliwości i bezwzględnej stanowczości. Co innego jednak psy o silnej i dominującej psychice, każdy pies reaguje inaczej, wiadomo. co do kopiowania dobermanow to jestem bez zdania, bo mnie sie one nie podobaja, bez wzgledu na rodzaj uszu czy ogona zdecydowanie za masywna sylwetka, która je dyskwalifikuje, cenie sobie mocne klatki piersiowe u psow, ale przy tym tulow musi byc smukly, harmonijny, dobermany tułowia maja jak slon, za mocne i kwadratowe generalnie, mogłyby być zgrabniejszej, nieco lżejsze, choc zapewne u samic troche inaczej to wyglada. co innego usposobienie tej rasy, to juz mnie ciekawi dlatego tez witam i bede zagladac, swoja droga Jari mimo klockowatej budowy, ma w sobie cos co przyciaga :p[/QUOTE] Jeżeli chodzi o szkolenie, to np. gdybym pracowała tak samo z Finką czy Cortiną jak z Jarim, to chyba zeszły by na zawał ;). To są słabe psychicznie, małe suczki, które da się spokojnie wytresować na posłuszeństwo metodami pozytywnymi. No może tylko agresja lękowa Cortiny do innych psów wymaga korekty, no ale przecież nie kantarem czy kolcami ;). Finka to już w ogóle delikates, z którą w sumie miałam przez całe życie tylko jeden problem - była niepewna i jak podbiegał do niej pies, nawet zupełnie przyjazny czy szczeniak to od razu lądowała kołami do góry ukazując kompletne poddanie. Już nie mówiąc o tym, jak leciał agresor - wtedy była panika, jednak nigdy nie okazała przy tym agresji. Pies pacyfista. U niej działałam odwrotnie. Potrzebowała wzmocnić pewność siebie, czyli np. ludzie głaskali ją po klatce piersiowej, nie po głowie itp. Im była starsza tym bardziej pewna siebie. Po kupnie Cortiny, którą się zaopiekowała i wychowała (przy czym suki zaakceptowały się w 100%, nigdy nie walczyły o dominację (nigdy nawet na siebie nie warknęły), jedzą z jednej miski - tj. zależy która szybciej skończy, wtedy jedna leci do drugiej, a druga jej pozwala, śpią też razem. Jak Cortina miała teraz sterylkę, to ją przezornie zamknęłam oddzielnie, żeby miała spokój. Ale gdzie tam, nie chciała być sama. Tylko otworzyłam drzwi od razu poleciała na wspólne posłanie z Finką i jak ją zobaczyła to zaczęła jej lizać pysk. Za to Finka wylizuje zawsze Cortinie uszy na błysk - nigdy nie musiałam ich jej czyścić :lol: W sumie ta przyjaźń jest tak piękna, że na serio zastanawiam się co będzie z Cortiną jak zabraknie Finki :roll: Jari to kompletnie nie to samo, zwalisty mastodont, niedelikatny, samiec i nie-jamnik ;) ) ta pewność siebie cały czas wzrastała no i teraz Finka podnosi nogę do góry przy sikaniu, potrafi się nawet ściąć z innym psem jak "sforze" coś grozi. Raz pamiętam zaatakował naszą trójkę jakiś spory kundel na osiedlu... Jari był na smyczy bez kagańca, jamnice luzem (pakowaliśmy towarzystwo do samochodu)... Całe szczęście był TŻ, który wziął go do góry na ręce (Jariego) bo by z burka zostały strzępy, właśnie w szczególności przez to, że jamnice go na bardzo ostro kąsały po łapach :razz: Takiego jazgotu to dawno nie słyszałam. I szczerze jak z nimi wszystkimi jeździmy na pola, do lasu czy na inne bezludzia i są luzem, to mam oczy dookoła głowy, bo jakby coś wyskoczyło z agresją to nie miało by dużych szans. Inna sprawa, że to musi być jakiś pies samobójca jak ten na osiedlu i rzucić się cieleśnie, bo np. na skraju lasu wleciało do nas z 7 piesków z nieogrodzonej posesji, ale zatrzymały się kilka metrów przed nami i jazgotały, a nasze "brytany" miały je kompletnie gdzieś ;). Myślę, że one się czują wszystkie ze sobą i z nami tak super pewnie, że same z siebie nie przeprowadzają ataku, jeśli nie jest to konieczne. No, ale wracając do tresury, to wiadomą sprawą jest, że metodę dopasowuje się do psa. Tj. nie do wszystkich, ale moim zdaniem to kwestia tego, że te osoby nigdy nie natrafiły na trudnego psa. Powiem szczerze, że mi się kolce nadal nie podobają z etycznego punktu widzenia. Gdyby nie wypadek pewnie bym ich nie użyła i nadal pracowała na kantarze, który też przecież daje silną korektę. Ale stało się jak stało. Co do wyglądu, no cóż, dla mnie doberman jest psem idealnym. To w sumie smutne, ale żadna inna rasa nie podchodzi mi oprócz niego z wyglądu na 100%... Jeszcze smutniejsze, że tych innych ras jest potem bardzo mało :eviltong: Samiec dobka we wzorcu ma wpisane aby sylwetka była jak najbardziej zbliżona do kwadratu. Suki z uwagi na bebechy ;) są z tego nieco zwolnione. Trzeba pamiętać o tym, że prawdziwy samiec dobermana to jest kawał psa po 40-45 kg (ruskie osiągają 50), i wysokości do 72 cm, a nie chucherko. Osobiście dla mnie to za dużo, dlatego preferuje suki. [quote name='kalyna']nareszcie wszystko przeczytałam a ja się chcę zapytać tylko o to czy Dobermany z uszami naturalnymi nie mają jakiś większych problemów z zapaleniem uszu? bo ktoś gdzieś napisał taką wzmiankę i nie wiem czy to tylko jakieś domysł czy faktycznie tak jest. Bo jak uszy leżą to nie ma gorszej wentrylacji? i czytałam ostatnio, że Pani psi psycholog (z Wa-wy) napisała,że jest przeciwko szkoleniu do IPO i tylko psy służbowe powinny być do tego szkolone.... paranoja, najlepiej aby te psy leżały na kanapie, albo wiecznie bawiły się w tropienie, choć nie wiem czy Dobrman sobie z tym poradziłby tak jak psy myśliwskie, które zostały do tego stworzone....zresztą doskonale widać psy, które nie mają żadnej aktywności i ledwo na łapkach chodzą...no i nie wspomnę, ze ktoś wpadł na pomysł aby szkolić psy IPO na klikaniu... oby to była tylko plotka, choć coraz bardziej w to wątpię. poza tym po psie widać czy to mu się podoba czy nie a za zdjęć widać, ze Jari jest przeszczęślwy... dla mnie to był szok, jak ze śpiewek o pozytywnym szkoleniu i taka nastawiona weszłam na forum ONa. Szybko otworzyłam oczy i na całe szczęście, bo nadal siedziałabym w błogiej niewiedzy i ja inaczej traktuję kolczatkę, bo wtedy to uważałam za zło straszne, a teraz przywykłam do niej i stało się to rzeczą normalną. U Sonii jej już nie stosuję, ale gdybym musiała to zastosowałabym ją. Bo inna bajka to idzie golden na flexi z uwieszoną kolczatką na szyji jakby jakiś łańcuch miał... Zresztą co innego mówić, a co innego robić. Mówią, że smaczkami się nie przekupuje, a oglądałam filmik na YT gdzie pies nie chciał oddać zabawki to przysmak w pysk mu wcisnąć...[/QUOTE] Hm... Nie jestem wetem i nie prowadzę statystyk, ale chyba tak jednak jest że im dłuższe i bardziej owłosione ucho tym gorsza wentylacja, a więc lepsza pożywka dla brudu. Dla przykładu Jariemu uszy czyściłam tylko przed wystawą dla porządku, a tak to nie są w ogóle brudne, zresztą widzę je codziennie jak na dłoni. Za to Finka musi mieć czyszczone regularnie, a mimo to miała ze 2x stan zapalny. Jeżeli chodzi o tropienie to dobermany tropią doskonale, wcale nie gorzej od psów myśliwskich, i jest to inny rodzaj śladu. Myśliwskie z tego co mi wiadomo tropią na farbie (krwi zwierząt leśnych) w lesie, natomiast obronne na smakołyki i zapach człowieka na otwartym terenie. Tropienie nie jest moją specjalną pasją, więc mogę coś pomerdać ;). IPO składa się też z 3 części - posłuszeństwo, ślady i obrona. Przy posłuszeństwie można używać klikera jak najbardziej do zaznaczania komendy, natomiast przy obronie np. rewirowaniu pudełko staje się zbędne. Rany, znowu się rozpisałam jak głupia :evil_lol: Było mi też wstyd bo nie miałam żadnych fotek, więc wykonałam rozpaczliwy krok i zabrałam aparat z zewnętrzną lampą do Choszczówki... Foty są jakie są, przy świetle reflektorów... Lepsze takie niż żadne mam nadzieję :eviltong: -
Witam miłośnika dobermanów :). Jak się nazywa twoja suczka? Ta fotka mi się najbardziej podoba :cool3: [IMG]http://images.shareapic.net/images7/025750002.jpg[/IMG] Ja również jestem zauroczona tę rasą od dziecka, od troszkę ponad roku moje marzenie się spełniło i jestem w posiadaniu pierwszego wspaniałego dobermana Jarheada :). Zapraszamy do naszej galerii (klik w banerek).
-
anka_szklanka? Co masz na myśli mówiąc, że twoje psy są dzikie? ;) Z tego co widzę to masz dożycę niemiecką? Ja mam 1,5 rocznego, walniętego dobka, pewnie byłby zachwycony taką dużą koleżanką. Jakbyś miała kiedyś ochotę się spotkać np. na tych polach (chociaż nie wiem czy tam są takie miejsca gdzie można spokojnie spuścić 2 duże psy?) to ja chętnie. I też lubię robić fotki ;). A może w ten weekend ktoś byłby chętny na Choszczówkę? :cool3: (o ile nie będzie padać)
-
Kubrak super i jaki modny, jesienny kolor ;)
-
[QUOTE]na szyi ? no co TY jaką kolczatke? toż to korale! :eviltong: wiesz co kolce są kupione na bazarku na dogo z 2 lata temu , była metka ale nie pamiętam , w każdym razie rozmiar to był 45 , ale mają coś koło 2,5 cm .[/QUOTE]Taaa to identyczna jak nasza... Tylko ja zapinam zaraz za uszami, bo wariat pewnie by się nie przejął taką wiszącą na szyi ;) Kantar nie działa dobrze na Misie? Bo widziałam, że też masz.
-
Super szelki, profeska ;). Tak sobie pomyślałam, że w tym roku Jari jest już wystarczająco dorosły, żeby pociągnąć saneczki... Hehe szykuje się niezła zabawa... Jednak duże psy rządzą :grins:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Amber replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Gratulacje :). Ja też sobie życzę dużo fotek białaska ;) A co do imion to jakieś preferencje masz określone, poza literką? Proste, fikuśne, dwuczłonowe, polskie, obcojęzyczne itp. Będzie łatwiej wymyślać :) -
Co ona ma na szyi? Kolczatkę? Nie wstyd ci tak psa dręczyć :shake: Dzwonię po TOZ :diabloti: Btw na Misi ta sama kolczatka wygląda na dużo większą niż na Jarim ;) (to jest Dino, 2,5 cm? Jeśli dobrze patrzę...)
-
[QUOTE]Za bardzo nie mogłam sprawdzic nerona zachowania bo spotkalismy tylko wspomnianego juz przeze mnie husky-ego , szczekal na niego ale nie musialam sie z nim szarpac wiec jest na pewno poprawa , nie wiem tylko czy ta kolczatka nie jest blokowana zapiecim kaganca i nie "dziala" tak jak powinna hmmmm[/QUOTE] No to cyknij fotkę jak to wygląda ;). U nas jedną z zalet noszenia kolczatki, była możliwość równoczesnego noszenia kagańca, no bo wiadomo, że na raz z kantarem się nie dało. Jak bardzo przeszkadza to zapnij kolce trochę niżej... [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/708/jybef.jpg/[/IMG][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/2153/jybef.jpg[/IMG]
-
Ale rezydencja, fiu, fiu :siara: Same myszy nie śmierdzą, za to ich mocz już tak. A sikają często i gęsto ;). Teraz jakbym je kupowała to na pewno trzymałabym je w pół zamkniętym "myszarium", żeby choć trochę zniwelować ten zapach. Ale to chyba dopiero jak będę całkowicie na swoim :p Świnki, fakt, czuć mniej, tj ich mocz ;)
-
Fajne świnki, też kiedyś miałam jedną jako dzieciak... Oczywiście nie wiedziałam wtedy, że powinno się mieć minimalnie dwie i wegetowała biedaczka samotnie :roll: Teraz cały czas mam straszną chrapkę na gryzonie, ale moimi zdecydowanymi faworytami są myszy... Gdyby tylko nie ten zapach... Tj. mi nie przeszkadza, ale wszyscy inni się czepiają :eviltong:
-
Hehe wierz mi nie jest tak różowo, szczególnie teraz jak jestem chora i nie mogę z nim pracować. Na kolcach wylądował po tym jak przeciągnął moją mamę po chodniku na kantarze do ujadającego samca :p Jak masz wątpliwości to zapnij go w kolce i w kantar na raz :lol:
-
Myślę, że jest OK :). Jakby jeszcze było za luźno, to możesz spróbować zapiąć o oczko więcej zapinkę. Ja tak czytając o Neronie cały czas mam przed oczami Jariego, bo i gabaryty podobne i też biegają w kagańcach, nie lubią samców i rwą się na kantarach jak dzicy :D W sumie i dob i ON to psy obronne, a więc szkolone od pokoleń na kolcach, może dlatego lepiej na nie działają? Czekam na wrażenia ze spacerku zatem ;).