-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
O, ty też masz urodziny w kwietniu :eviltong:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
U nas nad Wisłą największym wrogiem są te cholerne szkła, które menele albo inna młodzież ;) rozrzuca gdzie popadnie. A jego skłonność do zakażeń bierze się pewnie z niewłaściwego przyswajania pokarmu - jak siada żołądek, to wszystko kuleje, odporność również. Tak więc bez obaw, Jari to pacjent specjalnej troski ;). Na moją slit focie już nie starczyło czasu, ale tak ładnie się zaczyna robić na zewnątrz to może coś wpadnie niebawem... jak śniegi stopnieją :eviltong: -
Upały dają w kość wszystkim większym psom, Jari, który nie ma kłaka w ogóle też nie daje rady mocno szaleć przy 25+. Wtedy wybawieniem jest woda. Za to pokurcze typu jamnik upały znoszą dużo lepiej.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Haha, a żebyś wiedziała... Usiadłam w kącie koło wieszaka na takiej długiej ławce, na której się mieszczą spokojnie 4 osoby. Na samiutkim końcu trwożliwie przycupnął pan z jamnikiem... Potem jeszcze po kilku okrążeniach poczekalni dosiał się dzielnie pan z cziłałą (późnej się nawet spytał skąd mam taki ładny kaganiec ;) ). Ale i tak najlepszy był wieszak, bo jak koło niego siadałam to był pełny - kobiety wysyłały mężów, żeby im zdejmowali płaszcze :evil_lol: A jak już był pusty, to nikt niczego nie wieszał. Żeby nie było, Jari u weta zachowuje się wzorowo, tutaj akurat nie ma żadnych krzywych akcji, ale widać samym wyglądem robi wrażenie. Jeszcze a propos poczekalni to był też w niej przecudny szczeniak piczbula rednosa. No bajka po prostu. Biało-jasnorudy, ale taki aparat, że szkoda gadać. A panowie właściciele niezbyt ogarnięci - oj da im ten mały jeszcze popalić :diabloti: -
Chodzi mi o psy wszystkożerne, bez rewelacji żołądkowych ;). Już się przekonałam, że żadnych smaczków nie mogę dawać przy szkoleniu, nawet kulek RC, bo karma + podjarka + chory żołądek = zawsze sraczka i giga bąki. W zależności od smaczków i ich "zła" większa lub mniejsza ;). Btw czasem mam wrażenie, że większość rad z netu piszą ludzie, którzy chyba nigdy nie mieli przypadku w którym chcą pomóc :eviltong: Po ostatnim incydencie na klatce schodowej poczytałam sobie sposoby odwrażliwiania i naprawdę zwalały z nóg np. rada, żeby karmić psa tylko na klatce, a nie w domu. Może w przypadku yorka albo cziłały to da rezultat, ale jeżeli ktoś ma naprawdę agresywnego psa, który rzuca się z zębami i gryzie na serio (jak ostatnie głośne przypadki kiedy psy wymykały się na klatkę przez niedomknięte drzwi i gryzły poważnie dzieci) to ja słabo widzę sytuację jak ktoś sobie na luzaku karmi wielkiego psa pod drzwiami i nagle otwierają się drzwi obok i wybiega z nich sąsiad :diabloti: Albo szybko ktoś zbiega/wbiega po schodach na górę, tak, że nas i psa zaskakuje. No nie trzeba mieć ogromnej wyobraźni żeby to ogarnąć, a wiadomo jak jest ciasno na niektórych klatkach, czasem i smycz nie pomoże jak pies nie ma kagańca, tym bardziej jeszcze jak lubi sobie przenieść agresję na właściciela w amoku :p Takie rady są OK jak problem jest niewielki typu ciągnięcie na smyczy czy uczenie czystości, ale przy każdym problemie z agresją poważnie bym się zastanowiła nad stosowaniem rad z netu, bo może się to bardzo źle skończyć jak komuś brakuje wyobraźni czy nawet znajomości psich zachowań. Nic nie zastąpi MĄDREGO szkoleniowca, który zbada sytuację na miejscu. Ten artykuł o śnieżkach jest kolejnym przykładem ile śmieci znajduje się w necie i niestety to nie jest odosobniony przypadek.
-
[QUOTE]To tak, jakby uprawiać seks i nigdy nie móc osiągnąć orgazmu.[/QUOTE] :evil_lol: Głębokie teorie są w tym artykule ;) Poza tym kocham takie cudowne rozwiązania jak wszechobecna piłka na sznurku... Jari np. za śnieżkami goni (sama mu nie rzucam, ale ostatnio koleżanka się bawiła, to wiem), ale piłkę na sznurku ma głęboko, głęboko, jak najgłębiej w zadzie :eviltong:. I co? Dla nas złota rada okazała się mniej warta od tej uwagi a propos orgazmu :evil_lol: Btw jak większość w necie czyt. dawaj smaczki - pies nie może jeść smaczków - baw się zabawką - ciekawe jak mam to zrobić przez kaganiec? :p Wystarczy mieć innego psa poza standardem Chappi i piłki tenisowej i od razu 90% rad z netu idzie do kosza :p
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
A przyszłam o jakiejś 18:40 :grins: Wiem, że musi oddychać... Zapewne przez duszenie się pod opatrunkiem tak długo to też trwa. Tylko weź wytłumacz psu, że to dla jego dobra? Bo z dwojga złego lepszy bandaż niż lizanie. Masz rację, jak będę w pracy to mu jeszcze zostawię lekki opatrunek z gazy i plastra papierowego (oraz skarpetę), a jak przyjdę do domu to mu go zdejmę i niech gania w samej skarpetce... pod kontrolą ;). Jutro się przejadę i kupię też jakieś bawełniane skarpetki, bo te co ma kolorowe za 10 zł to z jakiegoś sztucznego materiału są i pewnie też gorzej przez to rana oddycha :razz: Albo podwędzę kolejne ojcu :evil_lol: [QUOTE]I tak sobie myślę, że jeśli nie ma problemu żeby został w kagańcu w domu to może jak będzie sie interesował to sprobuj mu zakładać kołnierz? Sprawa do przemyślenia [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Oooj obawiam się, że z kołnierzem to mogła by być farsa, ten pies to buldożer - jak chce sobie coś zdjąć to to zdejmie. Kaganiec jest o tyle fajny, że go akceptuje. Poza tym z kołnierzem jego rozmiaru to by się w drzwiach nie mieścił :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Polecam odwiedziny u Justy, choć może nie w weekend :diabloti: Z drugiej strony jak wychodziłam to było pusto :p Kurczę, wiem, że trzeba kiedyś przestać chować ranę pod opatrunkiem, ale z drugiej strony boję się, że jak zostanie sama skarpeta to uzna, że nic tam nie ma i zacznie to lizać przez kaganiec nawet :shake: Zresztą widziałaś jak to wygląda, jest mała ranka, ale JEST i krwawi i się sączy, ostatkiem sił :diabloti: to jest kwintesencja tego psa - u niego z małych pierdołek zawsze powstają mega problemy, dlatego tak się tym martwię, bo wiem, że wystarczy chwila nieuwagi, żeby znowu się rozbabrało na amen. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
No! Słyszałaś? Dostałaś polecenie służbowe ;) Zrobię zdjęcia za 2 dni, to zobaczysz czy się posłuchała :razz: A to obiecany bonus :eviltong: Jari wyszedł bosko jak nigdy :evil_lol: [IMG]http://i.imgur.com/ri1SN0z.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Rana nie wygląda tak źle jak przedtem ale cały czas coś z niej cieknie i widać to bardzo na opatrunku. Żeby ją zostawić bez niczego to nie da rady jeszcze absolutnie. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Tak. Rana się znowu otworzyła, nie jest tak "mięsna" jak wcześniej, bardziej sucha, ale i tak się sączy. Będę u was jutro po południu to sama zobaczysz... -
Ja wiem, że bym go ogarnęła, ale dużym kosztem z mojej strony, więc trzeba sobie zadać pytanie czy jadę tam dla przyjemności i wypoczynku czy mordęgi i poczucia, że jak odpuszczę choć na moment to może się stać coś złego? Wiem, że są kagańce ale co za frajda dla aportującego psa cały czas gnić w kagańcu? Szczególnie jak zobaczy wodę, patyczki czy frisbee, to podchodzi pod torturę. Samemu też można chodzić, ale wtedy co za sens jechać na zlot? ;) [QUOTE]Chyba każdy swój mózg ma i jeśli ma psa z odpałami a jednak go bierze i zobowiązuje się go pilnować w miarę możliwości to przynajmniej z mojej strony nie ma problemu. [/QUOTE] Ot to, słowo odpowiedzialność nie jest mi obce, dlatego wolę nie ryzykować, bo Jari jak już ma, to solidne odpały, które na warczeniu się nie kończą. Po prostu co innego wszystko wygląda na dogo, a co innego w realu ;) PS Nie mówiąc o tym, że na pewno gdzieś zgubię Cortinę :evil_lol:
-
Nie tylko rudą :diabloti: Dlatego wolę nie zostawać czarną owcą zlotu i się z nim nie pokazywać :lol:
-
Mazury i mi by b. odpowiadały bo mam tam swoją miejscówkę, mogłabym więc was chociaż odwiedzić ;)
-
Ja odwrotnie, nie chcę zrobić takiej krzywdy swojej mamie zostawiając ją z Jarim na dłużej niż jeden dzień :evil_lol:
-
Jari miał wspaniałą socjalkę ze zrównoważonymi psami i na koniec i tak chciał je wszystkie pozjadać (niektóre nawet nadgryzł :eviltong:) :evil_lol: Ooooo on to by miał frajdę nieziemską, ja i wy trochę gorzej :lol: A bez psów nie mogę jechać, bo nie mam ich z kim zostawić.
-
No ja myślę, że w realu bynajmniej nie jest tak różowo jak na dogo :eviltong: jednakże moje psy i na dogo nie są idealne, to jakie muszą być w realu? :evil_lol: Jari, duże = zjeść, małe = zadeptać. Ja to bym chciała odpocząć, a wiem, że z nim nie odpocznę :lol:
-
Wątek sobie na wszelki wypadek zapiszę, choć moje psy się na zlot nie nadają ;) Może jakieś zdjęcia sobie chociaż pooglądam :eviltong:
-
Ja nie straszę, mówię jak jest U MNIE. U niej być nie musi ;)
-
Wypadające zęby to bardzo zły sen, zazwyczaj zwiastuje śmierć. Natomiast małe dzieci jakieś nieprzyjemności. Nie wiem czy to siła sugestii czy nie, ale zwykle się u mnie sprawdza bezbłędnie :razz:
-
Chrapiący masochista czyli 4- letni pitbull Dibo :) i reszta bandy
Amber replied to wedara's topic in Foto Blogi
Fajny piczbul ;) Napisz o nim coś więcej :) -
Nom, warto czasem mieć :grins: Tylko trzeba sobie zasłużyć :eviltong:
-
No widzisz Rinuś, dołączyłaś do grona mało inteligentnych w bajkowym świecie a_niusi za wypowiedzenie swojego zdania. Nie martw się, może to i zaszczyt? :diabloti:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Amber replied to omry's topic in Foto Blogi
Bo czasem sobie ludzie odpuszczają, szczególnie jak mają nad psem dużą przewagę fizyczną. Dlaczego tyle małych psów to "ujadacze"? Ano dlatego, że nigdy nie zostały skorygowane... W przypadku Cortiny nie mam sumienia jej dawać korekt obrożą, za to stosuje Milanowskie dotknięcie butem boku i działa chyba nawet lepiej niż szarpnięcie. Ale mogłabym też nie robić niczego, bo w sumie co za problem utrzymać kilka kg na smyczy? -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Słodziak :loveu: Lubię krokodyle, ale u kogoś :evil_lol: