Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Mam nie rzucać dysku, bo robię to źle, pies skacze źle i na pewno poodpadają mu nogi. Nie mówiąc o tym, że jest chory. Sorry ale... nie :diabloti:
  2. Popracuj trochę nad marketingiem (ucz się od ciotek z PwP ;) ) to na pewno ktoś zechce :loveu:
  3. [quote name='Mapi']A gdzie ti, tia, ti, tia? Dzięki bardzo. Skąd bierzecie takie fajne rzygające ludziki?[/QUOTE] Z internetu :grins:
  4. Najbardziej to dbam o jamnice, bo one weta nie odwiedzają. Ale to dlatego, że nie skaczą za frisbee... Za to łażą po schodach i mają nadwagę :shake: Bosz, mimo wszystko nie są perfekcyjne :eviltong:
  5. A dobermany to kruche sarenki :diabloti: [quote name='Rinuś']Amber nie denerwuj się [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] nikt nie uważa, że Jari ma u Ciebie źle [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/cool3.gif[/IMG] mało kto by łaził co chwilę do weta [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] wyszła bez sensu dyskusja, a przecież wszystkie jesteśmy koleżankami fotoblożankami [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG][/QUOTE] Łażę do niego dlatego, że nie dbam o psa. Jasna sprawa :grins:
  6. Ja w ogóle nie wiem po co ta dyskusja, od razu mówię, że nie mam zamiaru zamknąć swojego psa w klatce bo ma sraczkę, jest agresywny, ma brzydką sierść, nie przyswaja glukozaminy i nie wiem co jeszcze... Między innymi przez to jaki jest, chce żeby coś miał z tego życia. On nie zaśnie w koszyczku ze starości w wieku 14 lat. Dobermany odchodzą nagle. Na chłoniaki, zawały serca, skręty żołądka. Wiele z nich nie dożywa czasu kiedy bolą je stawy. Każdy dzień może być ostatnim. Jeżeli ktoś myśli, że nie dbam o mojego psa to niech sobie tak myśli dalej. Albo naśle TOZ. Z pewnością u kogoś innego Jari miałby duuużo lepiej. Tego jestem pewna w 100%. Bo jadłby RC Gastro i chodził na spacerki na smyczy, bo taki chorowity. Można żyć i można udawać, że się żyje. Jari ma żyć, bo on kocha życie. I taka ładna pogoda się zrobiła, na pewno jeszcze nie raz wstawię foteczki i filmiki z frisbee :)
  7. [quote name='motyleqq']Jak dla mnie to właśnie przy niewyćwiczonym psie ważne jest dobre rzucanie. Pies trenujący rzadko bardziej jest narażony na kontuzje, niż umięśniony staffik intensywnie aportujący codziennie. Więc to, że Jari robi to raz na tydzień to kiepski argument. Poza tym niewiele "profesjonalnych" psów trenuje codziennie... ja znałam takiego jednego(teraz po operacji), a już chyba żaden nie robi tego przez kilka godzin.[/QUOTE] Nadal czekam na historię psa, który rozwalił sobie stawy (mając wcześniej zdrowe) skacząc za kółeczkiem w ogródku. [QUOTE][COLOR=#000000]Fakt, kompa mam gorącego, ale to tylko od programu do modelowania 3d [/COLOR];-)[COLOR=#000000] nie tylko dla ciebie, dogo jest rozrywką[/COLOR] [COLOR=#000000]ja lubię pieski, ale nie lubię jak uprzykrzają życie. Mi i innym. A że bardzo lubię powiedzenie "nie rób innym co tobie niemiłe", czy też "jak kuba bogu, tak bóg kubie", to staram się ich trzymać.[/COLOR][/QUOTE] Tak, trzeba wybić wszystkie rasy psów inne niż borderki czy labradorki bo ludzie się ich boją :diabloti:
  8. No widzisz, bo nie wiesz się z czym je takiego psa jak mój. I nie rozumiesz jak to jest. Masz "łatwe pieski", przyjazne ludziom i psom i sobie nie wyobrażasz że mogło by być inaczej. Ale to jest twój punkt widzenia jak sama podkreślasz. Ja wzięłam dobermana i się liczę z tym jaki jest. A jest trudny. To nie jest pies, którego bym dała do potrzymania na smyczy obcemu, a co dopiero, żeby go zostawić w domu. I bynajmniej się nie dziwię, że tak jest, bo sama wiem najlepiej co on potrafi. Żeby ogarnąć Jariego trzeba się go nauczyć albo mieć wcześniej doświadczenie z takimi przypadkami. Własnemu ojcu bym go nie dała na spacer, mimo, że z nim poniekąd mieszka. Bo nie jest to tylko kwestia siły. Natomiast Jari według mnie jest psem w sumie bezproblemowym, tylko trzeba wiedzieć, podkreślam, z czym się go je. Poza tym cały czas się go uczę. On daję po dupie mi, a ja jemu. I to jest piękne... Przed Jarim mogę powiedzieć, że nie wiedziałam o psach nic. Jamnik to nie pies. Teraz też mało wiem, ale może trochę więcej ;). I myślę, że rzeczy ważniejszych niż teoria rzucania kółeczka. Każdy następny doberman nauczy mnie nowych rzeczy. W sumie to się już nie mogę doczekać ;) Jak bardzo Jariego prześladują sraczki można zobaczyć po jego wadze i wyglądzie, nie widać żeby chudł. Natomiast fakt, po dłuższym spacerze kupa jest zawsze luźniejsza (nie jest to jednak biegunka!) - nie wyobrażam sobie jednak, żebym miała go wyciszać - to jest doberman, nie golden retriever - jak mam odizolować pinczera od bodźców? Konia pełnej krwi też byś wyciszała? Jak bym chciała spokojnego psa to bym sobie kupiła 3 jamnika ;). Więc nie bardzo rozumiem wywód, że ty byś nie chciała. Ale ja widocznie chce mieć psa z jajami i kapuśniakiem w głowie. Żeby się polansować :diabloti: Z BC czy JRT bym się zanudziła na śmierć. Daj żyć innym, to inni też ci pozwolą ;)
  9. Dzielić się też trzeba z rozsądkiem. Gdy coś nie ma sensu od podstaw, to są "niestety" osoby, które nie będą łykać wszelkich bredni jak leci. Btw znasz jakiś przypadek psa z rozwalonymi stawami po skakaniu za kółeczkiem 5 min. w weekend? Chętnie poczytam. [quote name='Vectra']ale po co psa wyciszać ? jeśli ktoś nie ma na to ochoty ? bo to mnie interesuje ? dlaczego teraz wszystkie rasy psów , mają być cziłałami ? i każdy jeden człowiek , ma obowiązek posiadać psa , takiego jaki panuje trend na forum ? Dziewczynki , dlaczego nie umiecie spontanicznie , cieszyć się szczęściem innych osób ? tylko staracie się za wszelką cenę , każdego wkładać półkę niżej , jeśli nie mówi waszym językiem ? Ja serio lubię oglądać wyszkolone modelowe pieski , lubię oglądać je u Was , a u siebie w domu KOCHAM , WIELBIĘ patrzeć na moje nakręcone oszołomy. Myślę że jak ktoś mnie poznał osobiście , mnie i moje psy. Potrafi to dostrzec i zrozumieć. Nie umiecie uszanować potrzeby innych ludzi , w takim razie wasz szacunek do siebie też jest żaden ... Nie ma obowiązku ustawowego , by pies podczas zabawy miał być wyciszający się. Dwa to to też jest bardzo złożone pojęcie. Tylko zależy kto czyta i kto jak rozumie. Dopieszę jeszcze , tu nie mamy do czynienia z bandą lansujących się na dzielni nastolatek , raczej w większej części są tu osoby dorosłe i myślące , odpowiedzialne. A forum to rozrywka. Durne filmy , opisy , zdjęcia. Są by sobie rozweselić to czasem szare życie , a nie być fajnym na forum.[/QUOTE] Witam głos rozsądku ;)
  10. Tak, bo jak człowiek trochę poskacze to też od razu musi latać do ortopedy. Jari nie skacze za frisbee codziennie, robi to tylko w weekendy, po kilka krótkich sesji. Może nie robi tego idealnie ale nie wmawiaj mi, że mu jakoś ogromnie szkodzę, bo znam się na anatomii na tyle, żeby wiedzieć, że to bzdura.
  11. [QUOTE][COLOR=#000000][INDENT]Kurde, doszłam do wniosku, ze jestem psią rasistką, jest dosłownie kilka ras, które mi się podobają. :shake:[/INDENT] [/COLOR] [/QUOTE] Kilka to i tak dużo ;) A mi się ona podoba, lubię białe i krótkowłose :loveu:
  12. Jakie skoki na 1,5 m? Widziałaś żeby on tak skakał na tym filmie? Od podskakiwał i to była sesja 3x po 5 min. Oczywiście mam totalnie w zadzie, że ktoś uważa, że krzywdzę swojego psa zabawą z kółeczkiem w ogródku. Może nie bywam na seminariach, ale może dzięki temu mam też resztki zdrowego rozsądku. Mam wrażenie, że się zawiązało tu jakieś kółeczko wielce wtajemniczonych z temacie frisbee i ten kto tej przemądrej wiedzy nie posiadł jest skazany na potępienie. Niestety czy stety jak jeszcze ktoś nie zauważył na takie spinanie pośladów w arcy ważnych kwestiach, reaguje machnięciem ręki. [quote name='motyleqq']Ee zaraz się dowiesz, że to niemożliwe:eviltong:[/QUOTE] Może i możliwe, ale po co to robić? Wystarczy mi, że jest spokojny w domu, na spacerach niech szaleje ile wlezie. A tak, zaraz będzie, że nie tylko stawy mu obciążam, ale też serce, bo się piesek podnieca nadmiernie :p Mi nie przeszkadza, że on nie może znaleźć frisbee w trawie pod nogami, nie płaczę przez to nocami... Niuniać nikt nie musi, w ogóle nikomu nie każę tu zaglądać i patrzeć na te straszne rzeczy, pobyt jest całkowicie dobrowolny ;)
  13. [quote name='Okamia']Zabawa w trach i bum? :diabloti:[/QUOTE] Pieski wcześniej wesoło biegały sobie po skarpie.... :eviltong: [URL=http://s883.photobucket.com/user/Abelsonite/media/Jarhead/DSC_9356.jpg.html][IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9356.jpg[/IMG][/URL] [quote name='Korenia']Za to ja mam takiego delikatnego piesa, że bawi się najchętniej z cziłkami i coś pokroju tego, takie max 4kg. Akceptuje jeszcze kumpla beagla, który chyba jest lekko nie ten tego, bo po dwóch tygodniach mieszkania razem miał Amy dosyć :evil_lol: bo ta ciągle się bawić i bawić. Od rana do nocy ;) Gdzie Amy jest już 'seniorką', a on młodzieniaszek ;)[/QUOTE] [quote name='Okamia']Czy tylko ja mam dziwne psy z których jeden nie chce się bawić z psami wcale? :shake::evil_lol:[/QUOTE] Jamnice czasem się bawią ze sobą, polega to na bieganiu po mieszkaniu i trwa jakieś 10 sec. bo później zawsze znajdzie się coś ciekawszego do roboty np. spanie :evil_lol: Obce psy mogły by nie istnieć ;)
  14. [quote name='Vectra']Dlatego Kano dostał Lalkę , a wcześniej miał koleżankę amstaffkę. i to były jedyne psy , które mogły stanąć w konkurencji do zabawy. Bardzo wiele psów , po zderzeniu , które jest najlepszą zabawą dobków ( przynajmniej tych które ja znam) padało na glebę i kwiczało. [/QUOTE] Kto zgadnie co się stało np. na tej fotce? [URL="http://s883.photobucket.com/user/Abelsonite/media/Jarhead/DSC_9383.jpg.html"][IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9383.jpg[/IMG][/URL] I odp. nie brzmi - pieski leżą i odpoczywają, bo się zmęczyły :evil_lol: Z Urszulą się nie raz zastanawiałyśmy jak one to wytrzymują, ale jak widać dały radę i żyją ;) [QUOTE]Jeszcze jest taka smutna prawda , że zasada panowała taka : nie chcesz się bawić ? no to cię zjem. Albo będę się nad tobą pastwił , wmazywał w glebę.[/QUOTE] Co za niewychowane psy z tych dobermanów :shake: :evil_lol:
  15. [QUOTE]Niestety doberman to też toporne zwierze , wbrew pozorom. Idzie z bardzo mocnym impetem. Serio mniejszą krzywdę te rasy zrobią sobie spadając na ryj z frisbee , niż zwykła rasa ze zderzeniem z TTB czy dobkiem. Oglądałam takie zjawisko na własnym podwórku. Serio , sama byłam pod wrażeniem.[/QUOTE] Dlatego nie mamy psich kolegów ;) Pomijając schizofreniczne zapędy Jariego "mam się z tym bawić czy lepiej zjeść?" :eviltong: to tylko labradory no i Julek miały radość z tego typu zabawy. Reszta psów ucieka w popłochu, no i im się w sumie nie dziwię ;). I na dobranoc napiszę, że po 3 letnim przebywaniu z dobermanem, który ma kapuśniak pod czaszką na co dzień, naprawdę skakanie na tylne łapy podczas łapania kółeczka, to jest rzecz której się nie zauważa. Nic, a nic ;).
  16. No cóż te moje super-duper niebieskie frisbee miało dziury już po pierwszej zabawie... Mimo, że Jari się w ogóle nie przeciąga. A potem przestałam je oglądać, bo stwierdziłam, że szkoda nerwów :evil_lol: Lata? Lata! Jest dobrze ;)
  17. [QUOTE]Stresowanie się podczas zabawy , to już nie zabawa[/QUOTE] Dokładnie ;) Dziś rzucałam Jariemu patyki z przyjaciółką na zmianę i się tak podjarał tym, że miał chyba 5 pod nogami, ale żadnego nie był w stanie wypatrzeć, to tylko stanęłam i powiedziałam "no cóż, w ten sposób też się wybiega" :evil_lol: Za grosz we mnie ambicji w stosunku do PSA, ale niespecjalnie mnie to martwi :eviltong: [quote name='Vectra']odkładam skrupulatnie na to [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=12249&cat=170[/URL] to dopiero dr Mause jak dostanie , to będzie szał w lesie :loveu: i kupie mu tą piłkę , tej wielkości , oszaleje ze szczęścia :evil_lol: będzie najszczęśliwszym zafiksowanym Franiem na świecie :loveu: a ja będą mogła tylko wypowiadać zaczarowane słowa - zbliż się do auta z tym plastikiem jeszcze raz , a urwe ci łeb :evilbat: i tu powiem , przy tej wielkości boomera , to będzie strach wyjść na podwórko :evil_lol: ośmio calowa boli jak cholera :-([/QUOTE] Będziesz musiała sobie coś takiego zakładać przed wyjściem na podwórko: [url]http://darkheavens-marketplace.webs.com/AR006_H031_Option.jpg[/url] [quote name='Okamia']Sprzedam nawet dwa :diabloti: Po specjalnej cenie of course :eviltong:[/QUOTE] Ok, tylko pamiętaj żem pierwsza w kolejce. Nie mogę nawet na chwilę powstrzymać swoich sadystycznych skłonności :eviltong: [QUOTE]frisbee profesjonalnie proste jest po przyjechaniu ze sklepu ... po jednym złapaniu , robi się amatorsko - krzywdząco krzywe.[/QUOTE] Musisz wymieniać zatem po tym pierwszym złapaniu, bo wtedy już na pewno nie lata idealnie jak powinno, nie mówiąc o ostrych krawędziach :eviltong:
  18. A sprzedasz mi jeden pod ladą? :cool3: :evil_lol: Że jestem sadystką to wiadomo od dawna, kolce, kopiowanie... teraz jeszcze przerażające frisbee :eviltong:
  19. Lepiej nie pisz takich rzeczy, bo ci TOZ wleci do chaty. Żadnych wycinek, pnie obwiązać materacami, a pieski prowadzać na smyczy po posesji, wtedy nie będzie wypadków :evil_lol:
  20. Musisz się nauczyć rzucać piłkę czy dysk, bo widocznie robisz to źle, tak samo jak nauczyć swoje psy je odpowiednio łapać, bo inaczej je krzywdzisz. Najlepiej na jakimś mądrym seminarium :eviltong: Ale nie martw się... i tak zawsze będzie coś do poprawki :diabloti: Na YT obejrzałam właśnie mnóstwo filmików z dobermanami, która są krzywdzone przez swoich właścicieli :placz: Boże jaki żal :-( :eviltong: Np. tutaj: [url]http://www.youtube.com/watch?v=lHU-DeP_2_c[/url] Z czego oni się cieszą, z takiego cierpienia? ;) Może niedługo dyski będą do nabycia "na receptę" dla mądrych ludzi po seminariach? Bo wygląda na to, że reszta tłuszczy i plebsu nie ma prawa się bawić z psem, nie rzucając talerza idealnie jak sobie tego życzą "profesjonaliści".
  21. To byś zrobiła przy tym wyjątek, myłabyś codziennie, pudrowała, wyprowadzała w klatce na kółkach, dzięki temu nie miałby się jak ubrudzić czy skrzywdzić :evil_lol:
  22. Jakbyś sobie zostawiła jakiegoś białaska to byłby najładniejszy :grins:
  23. Musisz zacząć bardziej dbać o bezpieczeństwo swoich psów :shake: :eviltong:
  24. To pokaż mi jakikolwiek film z frisbee + doberman w którym pies choć raz nie ląduje na tylne łapy po skoku. Tak, lepiej zamknąć w klatce i nie bawić się z psem w ogóle, bo sobie zrobi kuku. Napisałam wyraźnie, że to nie jest trening przed mistrzostwami świata tylko zabawa. Jeżeli twoim zdaniem pies sobie zrobi krzywdę podskakując (bo skokami tego bym nie nazwała) przez weekend w ogródku za kółeczkiem 5 min. to współczuję. Nie każdy jest ę ą z zawodami, seminariami i innymi, co nie znaczy, że nie może się bawić z własnym psem. Nie lubię absurdów, dlatego też mnie nie kręcą "profesjonalne" psie sporty - w IPO pies usiądzie 2 cm nie w tę stronę - straszny błąd - we frisbee skoczy za wysoko o 1 cm albo nie daj Boże na tylne łapy - od razu wzywamy ortopedę. A gdzie zabawa? Trochę luzu by się przydało...
×
×
  • Create New...