Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Taki to argument, że wiele dla tego psa poświęciłam, staram się jak mogę żeby żył normalnie, ale zaraz pojawiają się głosy, że krzywo rzucam kółeczko, a teraz, że chodzi w kolcach. Naprawdę to nie jest dla mnie za duży problem, cieszę się, że on po prostu jest, bo jutro może go już nie być. A wmawianie mi, że się źle opiekuje swoim psem naprawdę zacznij mówić komuś innemu. Bo gówno rozumiesz. A nie życzę ci, żebyś kiedyś dowiedziała się o co mi chodzi.
  2. Spoko... To ja zajdę w ciążę :evil_lol: A tak na serio to nie wiem czy nie jestem, bo coś okresu w tym miesiącu nie miałam. Raczej tylko tabsy coś nabroiły, ale w sumie kto wie? :siara:
  3. Zacznijmy od tego, że gdyby Jari do mnie nie trafił to by prawdopodobnie już nie żył (przypominam kto chciał go kupić) ale spoko, jest u mnie nieszczęśliwy bo chodzi w kolcach. Sorry motyleqq ale puknij się w łeb, bo to mnie wkurzyło :p Znasz mnie, widziałaś nas razem, wiesz co ten pies dla mnie znaczy, więc daruj sobie te gadki...
  4. Ojej przykro to słyszeć, a tak fajnie było się spotykać w pracy na dogo ;) A cały dział leci?
  5. Cześć dziubaski :loveu: Miło widzieć, że wszyscy na miejscach od rana :eviltong: Dziś specjalnie wstałam godzinę wcześniej, żeby pozałatwiać sprawy ale okazało się, że nic nie załatwię, a dodatkowo będę siedzieć do 16 jak źle pójdzie :p Dobrze, że mam net i dobry komp... coś się wymyśli na nudę :lol: Ja "pracując" stosuję korekty i pochwały, natomiast pochwały tylko słowne, gdyż nie mogę pracować z psem na smaki przez żołądek, a na zabawki przez kaganiec. Jari poza tym ma skłonności do resetowania się co spacer toteż niedługo kupuję klatkę na kółkach :eviltong:
  6. O, cześć gops :) Nie kupiłam tych kolców dlatego, że się bałam zerwania, tylko, że miały za małe kółko i się smycz czasem odpinała. Gdybym kupiła ten sam model, rozmiar większe, to pewnie bym tych nie potrzebowała w ogóle. Ale jak już miałam wymieniać to wolałam dołożyć i wziąć z wygodniejszym zatrzaskiem i funkcją zaciskową.
  7. Amber

    Brutus i Salma ;)

    Jak szłodko :loveu:
  8. Moja ma wielką metkę z ceną. Po co miałabym kupować takie drogie kolce i nie informować o tym przechodniów? :niewiem: [IMG]http://i.imgur.com/DgiS8xD.jpg[/IMG]
  9. :loveu: [url]http://i.imgur.com/J1w9Btw.jpg[/url] :eviltong:
  10. Wystawianie na kolczatce jest zabronione. W teorii :cool3: Z sukami z cieczką to nie jest takie jednoznaczne. Sama byłam ze swoja suką w cieczce na wystawie, ale była wykąpana, wysprejowana, wcześniej dawałam jej tabletki z chlorofilem, a na wystawie siedziała zamknięta w transporterze na uboczu. Jak się robi młodzieżowego championa, to czas jest ważny i mi akurat na tej wystawie zależało. Ale słyszałam tez opowieści, że wystawiano brudne suki z pokrwiawionym kroczem :p Tak czy siak, jest to dozwolone.
  11. Moja kolczatka [B]za ponad 100 zł [/B]na pewno się nie zerwie :multi: :diabloti:
  12. No ja i tak nie mogę jeździć na obronę ze względu na kolana.
  13. Jak je samodzielnie to jest w porządku, chyba ;). Moje były takie małe, że tylko mleko żłopały. Zabierz go do weta, żeby sprawdził czy nie ma kociego kataru czy cuś. Moje miały, ale szybko z tego wyszły. Koty są twarde ;)
  14. [quote name='Instant']Prawdopodobnie tak, choć nie spodziewałabym się, że ustawodawcy korzystali ze słownikowej definicji "wybryku" ;) Długotrwały, uciążliwy dla sąsiadów hałas (czyli takie szczekanie psa właśnie) jest naruszeniem spokoju publicznego. Nie wiem jak to się ma do domów z ogrodami, ale w tych małych, osiedlowych szeregowcach czy w blokach stosuje się ten zapis coraz częściej.[/QUOTE] Jak najbardziej się stosuje, nie tylko pogwałcenie ciszy nocnej jest karalne. Ale najpierw postarałabym się porozmawiać z sąsiadem na spokojnie. Nie tylko w sprawie hałasu, ale tego, że jego pies jest nieodpowiednio zabezpieczony i potrafi przeskoczyć płot, dostając się na twoja posesję. To jest już na pewno wykroczenie. [QUOTE]Według mnie psy agresywne, nie słuchające właściciela - nie powinny być dopuszczane na wystawę. Bo co jeśli właściciel nie opanuje swojego psa i skończy się to śmiercią lub ranami innego czworonoga? [/QUOTE] Agresja w teorii jest karana wyrzuceniem z ringu. Ale niestety tylko w teorii :p
  15. [quote name='marmara_19']Robiac obrone robilabys posluszenstwo. Pies mialby lepiej poukladany swiat i nauczylibyscie sie oboje panowac nad jego emocjami. dobra obrona wnosi o wiele wiecej dobrego do zycia z trudnym psem niz "szkolenie posluszenstwa" czy "bechawiorysta". A sily z psem uzywa sie na poczatku. Pozniej nie trzeba ani biegac ani go trzymac ;)[/QUOTE] Tylko Jari nie ma psychiki na trening obrony, a respektowania komend uczyłam go sama w domu, bo to nie jest żadna filozofia. @Kasia Ja karmiłam tyci tyci kotki mlekiem dla kociąt przez pipetę (potem butelkę), następnie RC dla maluchów, a potem już żarły zwykłe suche.
  16. Masz telefon na policję? To działaj.
  17. [quote name='motyleqq']a co to ma do rzeczy? :-o gdybyś panowała nad swoim psem bez kolców, to czemu niby miałoby mi to przeszkadzać w mijaniu Was?[/QUOTE] Dlatego, że przy agresywnym psie nigdy nie masz 100% pewności, że mu coś nie odbije. A nie chce się znaleźć w położeniu babki od asta i z miną niedowierzania tłumaczyć komuś "że to pierwszy raz" :p Na obronę chodziłam tutaj: [url]http://www.kalupus.pl/szkolenie.html[/url] Martin powiedział, że pies jest nerwowy ale jest to do dopracowania. Z tym, że ja nie przygotowywałam się do mistrzostw świata, a ze względu na swój stan zdrowia nie byłam w stanie aktywnie uczestniczyć w zajęciach.
  18. Głupawe sprzeczki tzn. czemu oni nie chcą mi przyznać racji? :eviltong:
  19. Może jeszcze mam Jariemu jajca wyciąć, żeby zadowolić dogomaniaków? :evil_lol: Ludzie, powiem tak, zajmijcie się własnymi psami, a cudze zostawcie innym, szczególnie jak nie macie najmniejszego pojęcia co to znaczy życie z dużym, niestabilnym i agresywnym psem. Wasza teoria, seminaria i inne pierdoły nie dadzą wam 1/100 ile daje praktyka, mieszkanie i przebywanie 24h z trudnym przypadkiem. Jestem 100% pewna, że byłybyście mi wdzięczne, że mijacie się z Jarim na kolcach i w kagańcu zamiast na szelkach i z zabaweczką. Nie mówiąc o tym, że nawet u mnie pisałaś motylqqu, że na początku się bałaś Jariego nawet pogłaskać ;)
  20. Lepsze są fora gdzie każdy sobie przytakuje i słodzi, a jak się zjawi ktoś kto ma inne zdanie, dostaje z miejsca bana, aby nie psuł sielankowego kółka wzajemnej adoracji :loveu:
  21. Niektóre samce dobermanów jak najbardziej stają się z dnia na dzień agresywne do innych samców w czasie dojrzewania, bez względu na socjalizację. Tak samo ma kilka innych ras np. CAO, bardzo miłe miśki, które z pewnością klikerkiem można uczynić posłańcami pokoju. Ja jestem zadowolona z tego jak się zachowuje mój pies. Nie uważam, że powinien się bawić z labusiami, pozwalać się każdemu głaskać na spacerach albo wpuszczać za bramę złodziei. Jego reaktywność i nerwowość jestem w stanie opanować, taki środkami jakie uważam na skuteczne.
  22. W życiu, dopóki będę mieć siłę, nie zrezygnuję z dobermanów. Planuję następnego samca, który da mi w kość :diabloti: [quote name='motyleqq']dla mnie jak pies ma z czymś problem, to jest to problem, który należy rozwiązać. bezpieczeństwo swoją drogą, praca swoją. a jak się nic nie robi z psem, to dla mnie jest to nie halo.[/QUOTE] Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Trzeba wyjrzeć poza czubek własnego nosa.
  23. Tylko widzisz, nawet jakbyś nic nie zrobiła z tymi problemami, to tak naprawdę to nie są problemy... Nikomu się nic nie dzieje od tego, że pies podrze ryja, albo powyrywa się na smyczy, jak ty go trzymasz jednym palcem. Problemy są wtedy kiedy pies stwarza zagrożenie dla otoczenia, wtedy nie ma miejsca ani czasu na pół środki i należy zastosować takie metody, które działają od zaraz i są skuteczne zawsze. Ćwiczyć zawsze można, ale pies agresywny będzie psem niepewnym.
  24. Z obu rzeczy. Może jeszcze mi napiszesz, że predyspozycje rasowe oraz płciowe nie mają znaczenia? I samiec dobermana ma to samo pod kopułą co suka gordona?
  25. Po domu w kolcach nie chodzi :evil_lol: a_niusiu czy miałaś kiedyś problem z agresją u swoich psów? Bo jeśli nie to znowu zaczyna się gadka typu dużo teorii, a mało praktyki. Gadać to sobie można dużo i namiętnie... jeżeli wie się o czym się mówi.
×
×
  • Create New...