-
Posts
1930 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agacia
-
Na mnie też się znajomi ze studiów (weterynaria) dziwnie patrzą jak im mówię swoje poglądy na temat rasowości psów i że R=R, a cała reszta to tylko kundelki w typie rasy. Wręcz niektórzy to podciągają pod rasizm. Jedna koleżanka, która chciała sobie kupić cocer spaniela obraziła się na mnie jak jej powiedziałam, żeby lepiej adoptowała dorosłego psiaka w potrzebie albo poszła do schroniska po kundelka skoro jej na rasowym nie zależy, zamiast szukać na allegro szczeniaka za 200zł.
-
[quote name='igmu']czy naprawdę nie ma tu nikogo ze Strachocina...? :P[/QUOTE] Ja jestem. Chociaż w sumie to z Wojnowa już ;)
-
A wrażenie mam jakby to było dawniej
-
Ja biochemię zdawałam ładnych parę lat temu i miałam dopytkę i zdałam. Nie wiem czy zwykle tak jest czy akurat miał dobry humor, ale nie czepiał się szczegółów i nawet trochę naprowadzał. Ze mną zdawała też dziewczyna, która nie odpowiedziała na żadne pytanie, a miała dość łatwe i prof. pozwolił jej wylosować jeszcze jedno pytanie, ale niestety na nie też nie odpowiedziała. Nie umiała nawet nukleotydu narysować, chociaż po 2 powtórkach biochemii powinna wiedzieć, że rysowanie wzorów to podstawa ;)
-
Figa, dziewczyny chyba w Warszawie studiują, wiec nie maja z Kurychem raczej ;) Ale sadze, ze nic sie w tej kwestii nie zmienilo, chociaz ja histologie mialam jeszcze wczesniej niz Ty ;)
-
Studiuję we Wrocławiu.
-
Prędzej czy później same by do tego doszły, że lepiej jest iść z psem na spacer zamiast go taszczyć na wykłady. Niektóre rzeczywiście są ciekawe, ale na niektórych człowiek walczy żeby nie zasnąć, a prof. praktycznie czyta to co w książce jest dokładnie. A książkę poczytać można w domu :) I żeby nie było, to na niektóre wykłady chodziłam i chodzę, ale wszystko to kwestia osoby prowadzącej i przedmiotu. Jedni mówią w taki sposób, że potrafią zainteresować przedmiotem, a inni powodują ogólną senność na sali ;) To dopiero początek roku i każdy sam dojdzie, na które wykłady warto chodzić, a które to strata czasu.
-
Ja zawsze chodzę na wszystkie w pierwszym tygodniu, a później to tak różnie bywa :] Na pierwszym roku chodziłam chyba tylko na anatomie, na histologii byłam raz, a z resztą to różnie bywało. Na biochemii nie byłam ani razu tak jak na wielu innych przedmiotach. I mimo to udało mi się dojść do 5 roku ;) Teraz zaczęłam chodzić na 3 interesujące mnie wykłady. Jakby ktoś chciał jakieś materiały to coś tam by się znalazło do sprzedania. Z tych początkowych lat na pewno mam ksera do kół z biochemii + rewelacyjną książkę "Krótkie wykłady z biochemii" (ksero zbindowane). Do kół to się praktycznie uczyłam z tej książki.
-
Może załóż mu wątek w dziale "Psy w potrzebie" :) Tam ma większe szanse, że ktoś go zauważy :)
-
[quote name='Huskuś']Ojej, już parę razy spotkałam na ulicach wlaścicieli bezrodowodowych suczek, którzy byli bardzo zdziwieni, gdy powiedziałam, że mój piesek szczeniąt z suczkami bez rodowodu nie będzie miał. Wydaje mi sie, że większość traktuje to jako snobizm. Znacie jakieś sensowne wytłumaczenie dla wlaścicieli suk aby nikogo nie urazić? [/QUOTE] Jak tłumaczenia nie pomogą to może poprosić o wszelkie możliwe i niemożliwe certyfikaty od weterynarza;) W końcu musisz mieć absolutna pewność, że twój piesek niczego od suki nie załapie;)
-
Anatomia i histologia, kiedy to było... :D
-
Pytanie jak w temacie. Czy byłby ktoś chętny na wspólne treningi? Trenujemy bikejoring :)
-
A mnie denerwuje kobitka ze starego osiedla obok, która wyprowadza swojego jorka na zadbane trawniki pod oknami mojego bloku. Oczywiście słychać ja z daleka, bo jorczuś ujada non stop bez powodu. Żeby jeszcze w okolicy nie było gdzie psa wyprowadzać to miałabym większe zrozumienie, ale tutaj naprawdę jest gdzie chodzić. Chociażby z drugiej strony drogi parkingowej czy wzdłuż ulicy gdzie też jest łąka i dość szeroka wydeptana ścieżka (ale tam już trzeba przejść 200m i nie ma chodnika:P ) Że o wałach nad rzeką i tamtejszych polach nie wspomnę, ale tam też jest kawał drogi (niecałe 10 minut). Oczywiście pani ta po piesku swoim nie sprząta, chociaż na osiedlu jest kilka pojemników z woreczkami i kubłów. Żeby nie było to moja niechęć jest skierowana do tej pani, a nie do jorka. W końcu to ona powinna go wychować odpowiednio. Swoja droga to ten sam jorek kiedys podleciał pod same pyski moim psom z ujadaniem.
-
Ja w zeszłe wakacje(studiuję wet. we Wrocławiu) miałam praktyki u weta, który za poradę brał 60zl + opłaty za leki, badania itp... Faktem jest, że jest on naprawdę dobry i może sobie na taką cenę pozwolić, bo ludzie i tak będą do niego chodzili. Ja na uczelnianych klinikach płacę jakieś grosze za leki, a np. za USG czy rentgena nie płaciłam nigdy, no ale taki przywilej bycia studentem. Normalnie USG kosztuje około 40-50zl, a rentgena nie pamiętam. Chyba 80zł z wywołaniem zdjęcia. Nie wiem dokładnie jaki jest oficjalny cennik na klinikach, ale chyba i tak każdy lekarz sobie inaczej liczy. Na chirurgie na zabiegi często przyjeżdżają pacjenci z innych miast, bo jest taniej niż u nich. No. kiedyś był facet z Poznania z psem ze złamaną łapą. Tam zapłaciłby min. 2500zł za operację, która u nas kosztowała go 800zł, więc nawet jakby miał dojeżdżać to się opłaca.
-
Nie podobają mi się ONki ciągnące zadkiem prawie po ziemi (toż to kaleki są) i wszystkie rasy z krótkim pyskiem. W domu nigdy nie chciałabym mieć psa, który się intensywnie ślini, chociaż podobają mi się z wyglądu jak im gluty z pyska nie wiszą. Z charakteru nie lubię niezależnie od rasy psów, które lecą się witać do każdego obcego bez względu na to czy ten sobie tego życzy czy nie. No i nie lubię yorków, chociaż ciężko uogólniać, ale wszystkie jakie znam są starszne. Chociaż w dużej mierze to wina właścicieli, a nie samych psów. Z wyglądu nie podobają mi się również bulteriery, zwłaszcza białe.
-
Mam nadzieję, że dr pomoże na wasze problemy :)
-
Przepraszam, że tak późno odpisuję. Dr Hildebrand przyjmuje codziennie w klinice chorób wewnętrznych od 9-15, wiec najlepiej dzwonić na numer ambulatorium tel. 071 3205371[COLOR=firebrick][FONT=Verdana][COLOR=firebrick][FONT=Verdana][COLOR=firebrick][FONT=Verdana][COLOR=firebrick][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
-
Gratuluję zwycięzcom :) Dodam od siebie tyle, że zgadzam się z wyborami sędziego :)
-
A to Azji grób:-(
-
Ja we Wrocławiu polecam doktora Hildebranda z klinik UP.
-
Byliśmy dzisiaj u Azjuni na cmentarzu. To już tyle miesięcy minęło, a my dopiero dzisiaj zrobiliśmy coś więcej z jej grobem. To już tyle miesięcy, a cały czas boli tak samo :( Na każde wspomnienie łza się w oku kręci. Moja kochana...
-
Malutka sunia z obory już w cudownym DS we Wrocławiu.
agacia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Nie da sie ukryc, ze dziewczyny sa bardzo podobne do siebie i jak razem ida na spacer mozna pomyslec, ze sa rasowe :] Jak Lucy jest u rodzicow to Frezja nawet zaczyna jesc kulki :] -
Malutka sunia z obory już w cudownym DS we Wrocławiu.
agacia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Lucy ma uszy klapniete i biala plame na czole ;) -
Z tego co wiem calodobowa klinika jest na ul. Energetycznej. Na pl. grunwaldzkim na internie dyzury sa do 22 w kazdy dzien tygodnia, a na chirurgii w dni powszednie do 19 (tam jest rentgen i usg) a weekendy do 13:roll:
-
Za oknem leje to wstawiam zdjecie z wiosennego treningu :) Ja, Bari i w tle Lucynka :) [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/agacia9/S5001712.jpg[/IMG]