Grzes - jesli juz mowa o stawaniu w obronie w stadzie wilkow, to nie jest do konca tak jak mowisz, przeciez np. osobnikowi omega to wlasnie stado zapewnia ochrone i bezpieczenstwo. I nie w sensie potyczek w stadzie (bo wtedy wiadomo jaka jest kolej rzeczy), ale wlasnie w sensie ataku z zewnatrz (ale to ujelam ;)
nie jestem taka pewna.. husky to nie jest pies obronny.. ujadanie to jedna sprawa, cos sie dzialo zlego, psy daly znac szczekajac, ale naprawde watpie, by husky (czy to suka czy pies) ugryzlby ktoregos z napastnikow w twojej obronie..
:roll: