Mialam taka sama sytuacje, jechalam sobie rowerem z Aqua, i taka suka ONa, ktora biegala luzem, rzucila sie na moja Aque (Aqua nawet jej nie prowokowala, chciala spokojnie przebiec obok, a ona - nawet nie na swoim terenie - rzucila sie na nia. Poszarpaly sie, ja moja chciclama zabarc, ale ta suka przyczepila sie karku Aquy i nie chciala puscic, wiec krzycze do wlascicielki zeby zabrala swojego psa ! No i ona na to, ze sie boi, i widac bylo ze sie bala, bo stala jakies 2 m od calej bojki. W koncu udalo mi sie "oderwac" Aque od szczeki tej suki. Wlascicielka miala potem pretensje do mnie, ze trzeba bylo wolac z daleka, ze jade, to ona by swojego psa zapiela.. normalnie noz mi sie w kieszeni otwieral :evil: :x