-
Posts
105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rita
-
Ina po transfuzji moja Akusi odzyła , zaczeła jeść , szalec , byłam szczęśliwa i zadowolona ze swojej decyzji , bo ona przedłużyła i wóczas uratował jej życie. Niestety krew się popsuła i na ponowną transfuzje już ja sie nie godze , nie moge pozwolic by znowu ja ratowac na dwa tygodnie , bo tylko tyle czasu krew była ok. Teraz Aki jest czuć , nawet sierść, dlatego znowu wracają obawy i lęk. Wiedziałam, że tak może byc po watróbce. Moja sunia nie dostaje żadnych witamin oprócz tych z grupy B(pod skórnie) i wit C+ żelazo. Lekarka nie kaze narazie nic mi dawać, twierdząc , że to wystarcza.Boję się , że nawet Eprex nie pomaga i wstrzykiwanie kroplówek pod skóre. Nie moge zalożyć wenflona , musze wyleczyć łapki. Badania będą robione dopiero w sobote lub pon- wt , zalezy jak ona sie będzie czuła. Dzisiaj jest wiecej senna i niestety wrócił brak apetytu. Ona całą noc spi z nami na puchowej poduszce i nawet nie mysłi o tym by iśc do swojego legowiska , nawet wtula sie w nas by czuć ciepło...moze ciepło naszych serc... Sylwia od momentu wykrycia choroby tj. 26 kwietnia , moja Aki miała krew pobieraną 6 razy. Trzymam kciuki za wyniki Twojego psiaczka.
-
Sylwia cieszę sie ,że Ty czujesz sie dobrze , odpoczywaj dużo bo to ważne i śpij kiedy tylko możesz. Trzymam kciuki za nasze psiaki i za Ciebie.
-
Ja Was obie rozumiem ,ale niepotrzebna jest taka wymiana zdań. Również nie będę komentować decyzji Twojego lekarza Sylwia, ale absolutnie się z nim nie zgadzam.Mimo ,ze moja sunia choruje od 3 tygodni , konsultowałam to z kilkoma lekarzami w tym ze specjalistą od nerek i USG (moja lekarska sama to poleciła) . Jest to wet bardzo u nas szanowany mimo młodego wieku i to właśnie ten specjalista powiedział mi , że jak najbardziej mozna podawać chudy twaróg bo jest doskonale przyswajany i nie jest to choroba WYLECZALNA ! Nie ma przypadków wyzdrowienia tylko podleczenia. I ja również zastanawiam się na jakiej podstawie Twój wet wydaje opinie , tylko na podstawie badania krwi ? Wybacz ale dla mnie jest to śmieszne. Dzwoniłam nawet do wawy do specjalisty i powiedział mi to samo,musi zobaczyć USG by móc cokolwiek rokować w stosunku do psa. Nie chcę urazić ani Ciebie ani Twojego weta , ja również robię co w mojej mocy i jestem swiadoma co mnie czeka , ale nadal mam nadzieję ,że będzie to jak najpóźniej , bo wiem ,ze wyleczenie jest niemozliwe. Wątróbkę podaję mojej suni tylko daltego by podnieśc hemoglobine , mimo ,iż jestem świadoma tego ,że ona podnosi biłako i fosfor, ale nie mam innego wyjścia. Coś muszę leczyć , jeśłi nie podniose hemoglobiny to i tak nic już nie będzie można zrobić. Sylwia , trzymam kciuki za wyniki Twojego psiaka, tylko czemu w wawie tak długo się na nie czeka? Ja mam swoje zawsze max do 2 godzin.
-
Sylwia ja też proponuję iśc na USG i to szybko !! To podstawowe badanie zaraz po krwi, bez tego nie wiesz w jakim stanie sa nerki. Moja wet tez kazała dawać mi chudy twarożek i to jak najbardziej wskazane. Dziś moja Akusia zjadła jedną surowa watróbkę drobiowa , dostała tez znowu kroplówkę pod skórę(znowu wyglada jak balonik) oraz żelazo i wit C Lekarka rozkłąda ręce, ale w Akusi jest tyle chęci do życia ,że powiedziała, iż musimy walczyć bo to niemozliwe ,że ten psiak jest taki chory. Więc walczymy , walczymy o kolejne dni, walczymy czekając na cud.
-
Sylwia, będę trzymała kciuki za Twojego psiaka tak mocno jak tylko potrafię.Trzymaj się będzie dobrze. Ina, my tez sami dajemy kroplówki w warunkach domowych , nawet krew była podawana w domu, wszystko tylko po to by sunia czuła sie bezpiecznie ona tak spokojnie zawsze leży i cierpliwie wszystko znosi. Nie czytałam Twojego topicu o Misiu, bo nie mogłam, nie dałabym rady, moze kiedyś go przeczytam...
-
Sylwia na USG byłam u najlepszego weta od nerek sama do niego posłała mnie moja wet. To on zostawił nas bez złudzeń i nadziei nie dając szans na długie życie. To prawda co mówicie ,ze ważna jest dieta ,ale co zrobić gdy pies nie chce tego jeśc , daje sie wtedy cokolwiek i chyba tak je moja sunia. Je ryz gotowany z nieduża iloscia królika ale napewno nie jest to 100% dieta. Teraz lecę do sklepu po watróbkę, może ja zje i przy okazji kupie trochę słoninki.
-
Moja sunia jako pierwsze miała badanie USG i to ono wykazało ,ze nereki są juz w złym stanie. Wiem tylko ,ze to wada wrodzona wiecej nic.
-
Tak bardzo wam zazdroszczę, że dostałyście tyle pięknych lat ze swoim psiakiem. Mnie niestety nie bedzie to dane , moja ukochana sunia ma tylko 16 miesiecy.Jest dla mnie jeszcze taka malutka, miało być przed nią tyle pieknych lat u naszego boku... Wczoraj robilismy pilnie badanie krwi, ale tylko dlatego ,ze nie ma jak założyc kroplówki bo łapki sa popuchniete a chcieliśmy wiedziec jak wyglada stan krwi.Muszę dodać, że moja Akusia biegała po domu, troche jadła , grała w piłkę. Ale wczoraj jak odbierałam wyniki o mało dostałam zawału serca... Mocznik z 228 podsokczył na 381 , fosfor na 11,75, kreatynina na 8,73 No i wróciła anemia hematokryt spadł do 18,2 , hemoglobina do 6,0 krw. czerwone do 2,68 a białe 17,6 Wet rozłożyła ręce... i kazała nam się nia juz tylko cieszyć...ale jak mam sie nią nacieszyć...jak można sie nacieszyć ukochanym psem... Podała jej wczoraj 300ml kroplówki pod skórę , moja sunia wygladała jak balonik, ale woda szybko sie wchłoneła.Dostaje tez żelazo i kazał jej dać trochę surowej watróbki takiej krwistej...może zdarzy się cud. Łapki smarujemy jej maścią na zakrzepy i opuchniecia, bo ciężko jest nawet pobrać krew. Wiecie to takie trudne i tak bolesne, walczyć i jednocześnie zastanawiać się czy mam takie prawo , ale wiem, że ona jeszcze chce żyć , ma takie piękne oczy, kochające oczy...
-
To teraz ile ma Twój psiurek ? Wiesz te linki sa super ale czegos nie kumam. Moze Ty mi pomożesz , tam pisze że norma C.własciwego to 1,016 - 1,022 a powyżej 1022 to choroba .Zapomnieli tam dać przecinka czy taka ma być liczba ?
-
Dzięki za linki zaraz je przejże. Moaj sunia mocz wyjściowy tzn. kiedy wtedy gdy wykryto chorobe czy jak było znią już tragicznie ? Gdy zaczęła słabnąć i zrobiliśy badanie wtedy mocznik był 338,9 ale po trzech dniach przyszła tragedia i wtedy był juz 408 obecnie w wynikach z wtorku było 228 .Tez czekam na badania bo duzo od nich zależy.Mojej Akusi tez lekarze zabraniają mięsa ale co zrobic gdy ona nie chce puszek ani karmy w takim przypadku mam dawać cokolwiek byle jadła. Mojej suni tez juz tak nie czuc z pyszczka ale sierść jest jeszcze nie bardzo. Wiesz ja myślę , że u mnie wiele by się zdziałało gdyby ktokolwiek skojarzył pierwsze objawy, miała je już od szczeniaczka. Napewno teraz nie byłaby w takim stanie...
-
sylwia72 Witaj ! Moja Aki nie wiem czy miała badany ciężar moczu , możesz napisać po co się go bada? i czy to jest to co pisze na wyniku : C.właściwy ? Jełśi tak to u mnie pisze 1020 ale czego nie wiem. Mozesz mu dawać surowe żółtko ? Napisz co jeszce pozwolono mu dawać. Kiedy zachorował Twój Set ? I jakie miałaś pierwsze objawy ? My byłyśmy dzisiaj na zastrzyku ale witaminek z grupy B , bo Eprex dostaje co drugi dzień czyli jutro. Niestety nie założyła wet wenflonu bo nie ma gdzie. Kazała nam dzisiaj masować łapki bo są popuchnięte i mają zgrubienia. Spróbujemy jutro. Moja Aki sama dzisiaj doszła i wróciła od weta chociaż to kawałek drogi. Dzisiaj już zjadła 3 razy po troszkę ryżu z królikiem. Strasznie boję się powrotu anemi , mam nadzieję ,że ten eprex pomoże. Tyle walki i troski ....ale jest o kogo walczyć.
-
Bardzo dziękujemy , Tobie tez życzymy spokojnej nocy. Uściśnij łapkę od nas Twojemu Setowi.
-
sylwia72 Moją Akelkę lecze dopiero 2,5 tygodnia bo dopiero wtedy wykryto u niej nerki. Właśnie wróciłam od weta bylismy na zastrzyku no i założyć nowy wenflon( tak to sie fachowo nazywa?).Niestety przednie łapki sa już tak pokłute i popuchnięte , że trzeba było kłuć tylną . Wenflon został założony , ale po przybyciu do domu i próbie podłączenia kroplówki sunia go wyrwała. Następna próba dopiero jutro rano , bo łapki muszą odpocząć. Mam nadzieję , że damy rade bez kroplówki i jakoś przezyję kolejną noc czuwając przy mojej suni.
-
Mój mąż ma chyba na moją psiunię zbawienny wpływ. Gdy tylko przyszedł do domu Akelka zjadła troche ryżu z mięskiem z królika no i oczywiście od razu poczuła sie lepiej. Aż miło było patrzec jaką radośc sprawia jej gra w piłke ze swoim panem. Kreatyninę miała niższą tylko pdczas tzw. zapaści wtedy gdy było z nią tragicznie . Mocznik wtedy był 408 ale kreatynina 5,51 . Następne badania bede robiła dopiero we wtorek lub środę, wiec znowu kilka dni niepewności. Powodem niewydolności nerek jest wada wrodzona , typowe objawy wystąpiły dopiero teraz ale symptomy były już od dawna , ale nikt tego nie kojarzył z nerkami. Ja chodziłam , pytałam ale każdy zwalał winę na suchą karmę. Ona juz od szczeniaczka bardzo dużo piła i bardzo często oraz dużo siusiała. Były tez 3 infekcje pecherza. Pojawiło sie też juz w październiku małe zgrubienie na kregosłupie (oznaka nerek) ale to każdy zwalał na to , że pies chodzi po śliskiej podłodze. Teraz dopiero docierają do nas wszystkie objawy i układają się w logiczną całość...
-
Tak jak piszecie , raz jest euforia a raz totalna rozpacz, ta bezradnośc zabija... Od wczoraj moja sunia czuje się gorzej , nie skutkują żadne karmy- ŻADNE . Jedyne co chce jeśc to ugotowanego królika i to tak troszke i dość .Wiem co to oznacza ale juz nie wiem co robić . Jejku gdyby ona jadła puszki Renala to skakałabym z radości, ale ich nie chce. Żadnej suchej marmy , zadnych ziemniaków , ryżu , jajka - NIC !! Nie wiem ile jeszcze można płakac i walczyć. Moja sunia też dostaje EPREX pisałam o tym, tylko to jest nazwa handlowa inaczej to ERYTRPOETYNA alfa. Płaciłam podobną cenę do Ciebie , ale ja nie mogłam kupić po jednym tylko całe opakowanie od razu. Jeden zastrzyk starcza na 3 razy. Jest to wiec kuracja na 6 tygodni bo w opakowaniu jest 6 zastrzyków.Robimy co można choć nie wiele mozna. Najgorsze to jest to że ona nie je. Pije i siusia ale jest bardzo słaba. Mimo , ze mam jeszce jedna sunię , którą równie mocno kocham to moja westie jest tym wymarzonym , wyczekiwanym psiurkiem , którym miał dac początek mojej hodowli. Byliśmy na wielu wystawach gdzie uzyskiwała doskonałe oceny i opisy. Często pytam sie sama siebie , DLACZEGO ??? Przeciez była tak starannie wybierana, ale nie znajduję na to odpowiedzi. Tez ma podgolone łapki od kroplówek i od zastrzyków, ile pies moze znieść miłosci swojego właściciela , bo to z miłości ratujemy swoje ukochane psy. W badaniach z wtorku kreatynina wynosiła 7,33mg/dl
-
Witam , Moja sunia przez ostatnie 3 dni poczuła sie trochę lepiej wiec pozwoliłysmy sobie na malutkie spacerki. We wtorek robiłam badania i mocznik z 348 spadł do 228 , fosfor 11.9 do 9,7 . Mam nadzieję ,że spadnie jeszcze. Nadal jest słaba , dzisiaj wiecej śpi. Nadal dostaje codziennie 500 ml kroplówki. Ale błagam pomóżcie mi , już nie wiem co mam robic by cos jadła. Próbuje juz wszystkiego i nic. Weglan wapnia rozpuszczam w wodzie i wstrzykuję do pyszczka strzykawką , dostaje tez syrop bo ma podrażnione gardło od wymiotów. Tak sie o nią martwę, jest taka chudziutka.
-
Moja sunia miała robione USG , gdzie lekarz nie zostawił nam cienia watpliwości.Jedna nerka prawdopodobnie już nie funkcjonuja , a druga może w 50% Miała robione badanie krwi , którego wyniki po tragicznej jakby zapaści były tragiczne. Mocznik 408 , kreatynina 5,51 fosfor 9,2 hematokryt 18,9 Wczoraj powtarzaliśmy badania i wyszło: mocznik 348 , kreatynina 7,46 , fosfor 11,9 hematokryt 28,7. Lakarz mówi nam ,że jak tylko nastapi pogorszenie się krwi to juz koniec. Dostaje całą masę leków doustnych i dożylnych a 2x dz kroplówke. Dzisiaj moja sunia poczuła się świetnie , tak biegała jak kiedys i miała ten błysk w oku. Ciężko nam było ją podłączyć pod kropłówke nie chciała uleżeć. Tacy dzisiaj jesteśmy szczęsliwi. Mamy tylko problemy i to straszne z jedzeniem. Nie chce jeśc suchej karmy, nawet namoczonej nie lubi ryżu, weglan wapnia(dzienną porcję) podaję jej rozpuszczony w łyżeczce oliwy z oliwek bezposrednio do pyszczka bo w jedzeniu nie ma mowy. Próbujemy wszystkiego nawet sposoby podania jedzenia proponowane przez AM ( wielki ukłon w jej stronę) nie skutkują , czasamu udaje się nam wcisnąc jej trochę miesa z królika, ale odrobinkę. Latamy za nią z miską po całym domu i codziennie sie modlę o kolejny cud...
-
Witam , Przeczytałam wszystkie wasze posty od poczatku,upłakałam sie tak jak wtedy gdy to ja usłyszałam ten straszny wyraz. Najpierw miałam nadzieję, ale teraz gdy czytałam post Iny.........Nigdy nie przypuszczałam ,ze mogę dołączyć do grona osób, które mają tak cięzko chore psiaki. Moja sunia ma 16 miesięcy, pierwsze powazne problemy wystąpiły 2 tygodnie temu i potem straszliwa diagnoza nerki. W tej chwili jest niecałe 3 dni po przetoczeniu krwi , lezy 2x dziennie pod kropłówkami, dostaje tez lek erytropoetyna alfa , nie chce jeśc , cały czas śpi . Juz wariuję z rozpaczy i z bezradności mam wrażenie ,że to nie terrier bo jak to możliwe ,przeciez to takie mocne psy . Pomóżcie , czy moja sunia już się poddaje ????
-
Westusie, czyli West highland white terrier
Rita replied to Anusia's topic in West Highland White Terrier
Proponuje obejrzeć w piatek 4 lipca chyba o godz. 18 na Animal Planet jest prezentacja rasy West Highland White Terrier -
Westusie, czyli West highland white terrier
Rita replied to Anusia's topic in West Highland White Terrier
Tak , niestety to prawda dosyć powszechna . Ja będąc u fryzjera z moją westie nawet nie miałam zamiaru wychodzić bez wzgledu na to co by się działo i Tobie też tak radzę . Dopiero jak bedziesz miała 100 % zaufania to zostawiaj pieska . -
Westusie, czyli West highland white terrier
Rita replied to Anusia's topic in West Highland White Terrier
Nie umiem zobaczyć tych zdjęć , nie otwierają się :( Ja moja westie trymuję narazie sama co drugi dzień , ale również oczekuję wizyty fryzjerki :) Profesjonalista napewno zrobi to najlepiej . -
Westusie, czyli West highland white terrier
Rita replied to Anusia's topic in West Highland White Terrier
Pewnie ,że napisz , dlaczego by nie !!! :D Czym karmisz swojego Fredzia ? -
Westusie, czyli West highland white terrier
Rita replied to Anusia's topic in West Highland White Terrier
whipetko , Westie kosztują od 2.000 - ok. 3000 zł. To dość spory wydatek . Anusiu , wcześniej Twojego Frodzia nie trymowałaś ? Moja westiczka tez jest jak "mały szatan " ale nic ( uffff) nie niszczy i mam nadzieję ,że tak pozostanie !!! -
Westusie, czyli West highland white terrier
Rita replied to Anusia's topic in West Highland White Terrier
Cześć !!! Nie jesteś sama , ja też mam Westie jest nią 4-ro miesięczna suczka . Mam jeszcze 1,5 roczną sznaucerkę , tak więc mam dwa "diabełki" w domu. -
Mnie sie juz też nie zdarza , abym dawała cos mojej sznaucerce pod stołem , bo gdybym tak robiła to ona by juz w ogóle nie jadła tylko czekałaby , aż jej cos ze stołu " kapnie" . A przeciez pies w swojej karmie ma zbilansowana diete i dobrana dla wielkosci i wieku psa , więc to jest najlepsze dla niego pożywienie. Natomiast jeśli chodzi o karmy to ja daje psu Royal Cannin , bo Puriny moja sunia nie lubi . Nie słyszałm jednak o karmie wspomnianej przez Jozie , więc może jak sie czegoś dowie to nas o tym poinformuje.