-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaba14
-
[quote name='Handzia55']Ale w przypadku takiego starcia łatkę "agresywnego" przyczepia się temu większemu psu. Przed laty miałam taką sytuację, że szłam z moim boksiem na smyczy. Zaatakował nas jamnik:crazyeye: i to nie na żarty.:shake:Jamnik latał luzem, nie miał nawet obroży, wołania swojej pańci miał głęboko w d...e. Ugryzł Lorda w łapę, pańcia doleciała, chciała złapać swojego pieseczka, no i w tym zamieszaniu Lord ją złapał zębami za rękę:cool3:. Rozdarł jej rękaw bluzki i lekko zadrasnął rękę. Baba zadzwoniła na policję,:angryy: że agresywny bokser ją poryzł.:mad:[/QUOTE] No niestety takich sytuacji jest dużoo... :/ u mnie w bloku x lat temu mieszkał piękny rottweiler, ułożony zawsze na smyczy na terenie blokowiska, codziennie długie spacery w pola gdzie biegał luzem, nie wykazywał agresji do psów, szczekacze mu nie przeszkadzały, druga sąsiadka miała jamnika... ;) wiecznie bez smyczy, wiecznie biegał samopas, raz niestety starł się z rottkiem, podbiegał i gryzł mu łapy i fakt ran pies nie miał, ale rottek w końcu tak się wkurzył że przy kolejnej próbie ugryzienia łapy złapał jamnika w pół... pies był na smyczy ... i teraz co, jamnik był ok, tylko szkoda że rottek nie miał kagańca... ;] psom nic sie nie stało, później jamnik chodził tylko w kagańcu...
-
[quote name='N&N']Atakować niby nie ma prawa żaden, co nie zmienia faktu, że atakują. I o ile atak przykładowego "Pimpusia" może mnie co najwyżej rozśmieszyć (przegonię i zapomnę), to atak dużego naprawdę przeraża.[/QUOTE] Radzę postawić się na miejscu właściciela dużego psa. Owszem mały pies nie zrobi większej krzywdy, ale może wyprowadzić dużego psa z równowagi, dałam Ci przykład kiedy podłoże jest śliskie, upadasz i łamiesz rękę, to jest fair?? to mała szkoda? Gdyby nie mały agresywny pies to sytuacja nie miałaby miejsca...
-
[quote name='N&N']Oczywiście, że mały psiak nie powinien atakować Twojego. Tylko, że masz o tyle komfortową sytuację, że zawsze możesz stanąć pomiędzy psami i odgonić dziamgacza (one są mocne tylko w szczekaniu). Tak szczerze - to jaka jest realna szansa, że maluch zabije Ci suczkę? A jaką szansę na przeżycie ma moja 4ro kilowa suczka jak wystartuje do niej 40 kilowy wqrzony DONek? Bo ja nie widzę możliwości obrony. Właśnie taka jest różnica pomiędzy naszymi psami. Wyobrażasz sobie, że 70 kilowy mastif chce zeżreć Ci suczkę, a właściciel idzie sobie powoli "bo on nic nie zrobi, chce się tylko pobawić". A co tam, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na atak. Co z tego, że twój pies nie ma szans. :-( Chodzi o to, żeby nie dopuścić do sytuacji, kiedy na reakcję będzie za późno. :-([/QUOTE] Żaden pies który jest niewychowany nie powinien biegać luzem gdzie są inne czworonogi! I tu nie ma dyskusji. Piszesz że właściciel dużego psa może stanąć między swoim i małym psem tak? a co to do cholery ma być za spacer? ;/ wychodząc z psem chce mieć święty spokój. Właścicielo szczekacza ma iść bez smyczy i bez woli zapięcia swojego psa bo jest mały i nic mojemu nie zrobi? A co gdy jest jesień liście wszędzie, po deszczu, robi się ślisko? Kurdupel szczeka próbuje ugryźć psa, to mój chyba nie wytrzyma zbyt długo i w końcu mnie pociągnie i dzięki takim ludziom mój pies bedzie się dusił na obroży i obrywał "baty" za takie zachowanie... ja w takich sytucjach popuszczam smycz bo nie będę się użerać z obcym psem, mam go szczerze gdzieś... ja też chcę aby mój pies mógł się wybiegać, a nie żebym go szarpała na smyczy bo jakiś piesek urządza sobie "polowanie" ;) Do małych psów nic nie mam, zresztą u nas takie zachowanie rzadko się zdarza... moja suka nie jest agresywna do małych psów, ale mimo wszystko jak natręt atakuje nas ok 5 minut to już przegina ... No ale większość ludzi mających małe psy na sam widok mojej zapina swoje futra ;)
-
Dodaję do karmy ;) bo jak podałam normalnie to wypluła ;) a z karmą wcina bez problemu :)
-
[quote name='Aleks89']Po takim rozwodnionym żarciu typu ryż z mięsem z dużą ilością wody ala zupa ,nawet moja 9letnia suka po kilku godzinach się zeszcza w domu.Więc szczeniak tym bardziej nie wytrzyma i zrobi siku po chwili.A gdy jest na suchym i pije ile chce wytrzymuje spokojnie po kilkanaście godzin i nie pali jej się na dwór.Taka sugestia mała.[/QUOTE] Racja...qpy też zdecydowanie większe po domowym żarciu... :) ale szczeniak to szczeniak i tak będzie sikał w domu... :) jak tylko będzie mógł wychodzić na dwór to zaczniecie naukę czystości ;)
-
Zresztą szczeniaki załatwiają się zawsze po spaniu i zabawie ;) Ile czeka was jeszcze szczepień i kwarantanny? :) Założyłaś galerie? :>
-
Pato ale zwróć uwagę że pies leżąc obok Ciebie zerwał się w inne miejsce i tam zaczął warczeć... także nie chciał zrobić krzywdy.. jeśli pies dokładnie nie słyszy, zerwał się i wcisnął w ciasne i ciemne miejsce (bo pewnie tak masz pod łóżkiem) to raczej kierował nim strach... daj psu szansę, co innego gdyby pies złapał Cie za rankę lub warczał na Ciebie lub córkę... Owszem rozumie że można przestraszyć się tak dużego OBCEGO psa.. ale daj mu tydzień, dwa i obserwuj ;)
-
[quote name='Pysia']Buahahaha Przepraszam bo ten śmiech nie jest na miejscu bo Ty naprawde sie boisz :oops: A czuc lęk przed własnym psem jest strasznie :( Ale zaśmiałam sie bo moja ONka [*] Hera tez mi raz "odwaliła" taki numer i dosłownie włosy mi sie zjeżyły na głowie. Potem nie spałam calutką noc. Siedziałam w domu z pozaświecanymi wszystkimi światłami trzęsąc się ze strachu a ona sobie w najlepsze spała nie przejmując sie moim lekiem :diabloti: Tylko że ja ją znałam od szczeniaka i nie jej sie bałam, tylko tego na co warczała i rzucała się w przestrzeni :evil_lol: Dopiero jak jasno się zrobiło to przestałam się bać. Ale przyznam, że jeszcze wiele nocy spałam przy zaświeconym świetle ;) Dlatego mnie to tak rozbawiło :oops:[/QUOTE] Przypomniało mi się coś... :D mieszkam w parterowym domku, na strychu suszę pranie, schody na górę są drewniane i aby pies ich nie zadrapał postawiliśmy dziecięcą bramkę.. ;) poszłam wieszać pranie, widok w dół miałam idealny, jak zwykle Miya czekała, ale co mnie przeraziło? Mój pies patrząc w górę w moją stronę pokazywał zęby i bardzo głośno warczał.. i to nie było w formie zabawy tylko tak na serio... przestraszyłam się nie na żarty, bo nie wiedziałam co ONA widzi.. :) schodząc na dół pomyślałam... albo mnie ugryzie albo chodzi jej o coś innego.. pies ciągle warczał i szczerzył zęby po otwarciu bramki ruszyła na górę z prędkością światła, mnie ominęła... ja nic nie słyszałam i nic nie widziałam a co jej się ubzdurało to nie wiem :)
-
Hm.. pies leżał obok Ciebie nagle wystartował pod łóżko i tam zaczął warczeć, więc nie chciał zrobić Ci krzywdy... czy córka tak czasem nie oglądała czegoś na komputerze co mogłoby wydać jakiś dzwięk? Może coś na podwórku wystrzeliło, jakiś huk... ??
-
a no to kwiatków nie odczepisz, ładne firanki szkoda ich ;)
-
Pisałaś że na tych firankach coś wisi? może to pozdejmuj i kotu się odmieni ;) , kota miałam raz w życiu, przybłędę dorosłego i w sumie przychodził tylko spać do domu, wiec był tak zmęczony życiem ze w domu chciał się tylko wyspać ;) no i na kotach się nie znam ;) Nie kupuj tej plastikowej podkładki, po co? to drogie jest, a i tak szybko się tego pozbędziesz... fakt.. moja suka na początku zamiast sikać na podkłady to je rozrywała ;] aa.. i co do sklepów typu kakadu.. to drogie sieci ;) czasem lepiej iść do podrzędnego sklepu zoo i zapytać czy mogą zamówić i jaki koszt.. albo zamówić z netu .. aa.. co do robaków to ja moją musiałam odrobaczać kilkakrotnie bo robali było sporo :( zresztą to je widać w odchodach...
-
Hikaru ja Twój pierwszy post odebrałam jak rozpacz... w sumie on tak brzmi ;) także nie dziwie się , że ludzie piszą tak a nie inaczej... osobiście wiem że przy małym dziecku nie wzięłabym sobie dwóch młodych zwierząt do wychowania, dla mnie byłoby to za wiele ;) dziecka nie mam, mam już odchowanego psa i taki scenariusz mniej mnie przeraża... wzięłaś sobie za dużo na głowę jednocześnie... ale wiem też że jeśli ktoś naprawdę chce to da sobie radę;) Mój facet też ma często zmiany 8-19 i w takie dni nie mam co liczyć, aby wyszedł z psem ;) i szczerze go rozumie. W inne dni on odciąża mnie..
-
Też mnie to dziwi jak ktoś pisze o tym że pies ma być chudy, bo to samo zdrowie, a sam ma nadwagę...to co, pies ma być zdrowy, a ja mogę mięc nadciśnienie itp.? :) śmieszne trochę... Jeśli tak dbamy o zdrowie swojego pupila to dbajmy i o siebie ;) a jak nie, to chociaż bądźmy cicho w tej kwestii bo chyba łatwiej jest nie dać psu smakołyka niż samemu sobie odmówić .. ;]
-
[quote name='Beatrx']oddaj te zwierzaki, póki są młode i jeszcze się do Ciebie nie przyzwyczaiły. poczekaj do końca dni świnek, odchowaj trochę dziecko, niech zmądrzeje i dojdzie do wieku, gdzie da się mu wytłumaczyć, że zwierzątek nie należy męczyć i nie będzie Cię aż tak absorbowało i wtedy przygarnij JEDNO zwierzątko, najlepiej kotka, którego nauczysz korzystać z kuwety. i jak z kotem będzie okej, to wtedy przygarniesz pieska i jego nauczysz czystości.[/QUOTE] Dziecko uczy się od najmłodszych lat, nie trzeba czekać do 10 urodzin np... :/ także jak czytam że przedszkolne dziecko męczy kotka i mama nie umie sobie z tym poradzić i z tego względu oddaje zwierzaka to ręce mi opadają, dzieci rozumieją bardzo dużo, ale jak komuś sie nie chce spędzać czasu z dzieckiem na tłumaczeniu to potem tak to wygląda.. Lepiej dla kota jak i psa będzie znaleźć nowy dom...
-
Przemku, moja jedna rada jeśli masz wątpliwości czy chcesz psa zostawić czy nie.. to oddaj go teraz, póki jest młody i szybko znajdzie dom... ciężko jest znaleźć dom dla psa tej rasy... z reguły sami młodzi ludzie interesują się tymi psami i często kończy się to źle... :/ Co się stało, że pisałeś pod wpływem emocji ?? Nie mam amstaffa, ale mam staffika wiem ile jest pracy z takim psem ile potrzebuje zainteresowania i ruchu, ale szczerze nie różni się to zbytnio od innych ras.. z każdym psem trzeba wyjść na spacer, żaden z psiaków nie chce siedzieć ciągle na kanapie ;) jednemu wystarczy długi ale spokojny spacer, drugiemu aktywny... ale czas trzeba poświęcić każdemu z nich.. :)
-
Paco poczwarek prawie niemiecki i rottkowe anioły:)
zaba14 replied to asiunia's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Oj tam Asiu nie narzekaj :P piękny pies Ci wyrósł, chociaż takich kłaków sobie w mieszkaniu nie wyobrażam.. z ciekawości jak on linieje? Moja znajoma ma onka długowłosego i przeraza mnie to że on się tylko otrze o Ciebie i już masz pełno sierści na sobie... :o moja suka gubi mnóstwo sierści, ale ona się nie łapie do ubrań i człowieka :D -
Alergia umiarkowana "na psa" a pies w domu
zaba14 replied to zlota_wilga's topic in Wszystko o psach
Ja alergii nie mam ;) na całe szczęście... Jednak w czerwcu tego roku wyjechaliśmy na 2 tyg na Krete, psa musieliśmy oddać do innych znajomych niż zawsze, nie raz mieli nasz sunie na 1-2 dni i nie było problemów, zresztą często u nas bywali, bawili się z psem i nie było jakichkolwiek problemów ;) Będąc na wakacjach nawet się o nic nie martwiłam, oni nic nie pisali że coś się dzieje po 5 dniach pobytu naszej suni u nich kolega dostał alergii, kichał, nos zatkany, oczy czerwone .. tak się to nasiliło że pod koniec pobytu zaczęły mu się robić jakieś "nici" na oczach... :o masakra... a kilkanaście lat temu miał psa, nic się nie działo... ogólnie jest alergikiem na pyłki i być może przy kwitnięciu bo taki to był okres dodatkowo doszedł mu pies, sierść, ślina i wszystko się nasiliło... gdy oddali nam psa, i przyjechali po tyg. to jak suka obśliniła mu rękę to momentalnie zaczęły wyskakiwać mu czerwone krostki... :/ teraz minęło sporo czasu od tego zdarzenia i gdy nas odwiedzają to nic, a nic się nie dzieje.. a znów ją mieli na 24h ;) i nic nie było... -
Mnie jak większości nie przeszkadzają psy bez smyczy, ale gdy są posłuszne.. Mariusz ja rozumie że Twój potrzebuje ruchu, ale można mu go zapewnić całkiem inaczej i że to husky to nie znaczy że nie trzeba go wychować "bo to husky i on nigdy nie będzie słuchał" ;) czemu sam nie usiądziesz na rower? czemu nie przypniesz psa do linki? czemu sam z nim nie pobiegasz? Po co w ogóle Ci pies który wymaga ruchu a sam nie chcesz mu go zapewnić. Spuszczenie psa z smyczy nie jest formą wybiegania psa, to tylko leniwa forma spaceru ;) Ja na pewno bym się zdenerwowała gdyby mój pies biegł przy rowerze a jakikolwiek by do nas podbiegł .. zwyczajnie moja suka stanęłaby momentalnie i albo ja bym się wywróciła albo poddusiła swojego psa, po co komu takie problemy? Mój pies kocha aportować, robi to niemal codziennie i nie musiałabym przerywać tej zabawy gdyby nie to że niektórzy nie umieją przywołać swojego psa, bo chce się przytitać, a co mnie to obchodzi? Mój pies ma gdzieś obce psy, ma swoją piłkę która kocha i przez takie bezmyślne postępowanie mój pies może ugryźć takiego podbiegacza... więc zapinam zawsze swojego psa gdy widzę innego aby tego uniknąć, tylko mój pies pokazujący zęby jest postrzegany jako agresywny :D ale gdyby inny pies nie podbiegł, mój byłby bez smyczy to sunia w ogóle nie zainteresowałaby się tym psem ;)
-
[quote name='Bejkowa'][IMG]http://i46.tinypic.com/123wd8o.jpg[/IMG][/QUOTE] Papuzia nie uciekła? Miałam Nimfe 7 lat, niestety wyfrunęła przez przypadek przez okno :((
-
Witamy ;) Kupiłam dziś tran w aptece ;) także sunia zaczyna zajadać i czekam na przesyłkę z PL, w końcu zamówiłam to co mówiłaś Vectra ;) [url]http://www.krakvet.pl/dolfos-beta-karoten-biotyna-forte-preparat-zapewniajacy-zdrowy-piekny-wyglad-proszek-p-9143.html[/url] tylko że proszek bo w hurtowni nie było tabletek ...
-
[quote name='Javena']Nie wiemy tez ,dlaczego właściciele wezwali C M?Moze atakował ,nie tylko broniac miski ,ale przy każdym ruchu ręki ,Nie ma poczatku filmu i nie ma końca. Nie ma tez końca tej dyskusji. Widze cioteczki ,że jestescie obcykane w tym temacie. Moze ktoś mi podpowie dlaczego mojego psa ,którego miałam od maleńkiego (jeszcze dobrze jesc nie umiał )musze prowadzic w kagańcu . Dlaczego stał sie agresywny . Na szczęscie ,tak jak mówię inne jest moje nastawienie idąc z nim na spacer(po obejrzeniu tych filmów). Spokojnie idę obok ludzi ,czego nie mogłam robic wcześniej. Nikt go nie bił ,a boi sie kazdego nagłego ruchu. Boi sie panicznie dzieci ,choć w domu ich nie było. Dzieci nie robiły mu krzywdy. BOI SIE SAMOCHODÓW ,CHOC DUŻO MNIEJ NIZ WCZESNIEJ. Idąc z nim przy drodze ma podkulony ogon i najchetniej by uciekł. Tego nie moge zrozumieć. Jak pisałam wczesniej duzo pomogły mi programy z Cesarem .Teraz głównym problemem jest przechodzenie obok innego psa. To zostało do naprawienia.[/QUOTE] Może dlatego że z natury jest lękliwym osobnikiem, za późno zaczęłaś zwracać na jego problemu uwagę i tylko się pogłębiły... piszesz że Twój pies nie umiał jeszcze jeść a Ty już go miałaś- to dużo dla szczeniaka który jest za wcześnie wzięty od matki...
-
Mnie podoba się wiele ras, od ozdóbek po molosy ;) ale ozdóbki są dla mnie za małe aby mieć je na własność, molosy są za duże ;) mało ekonomiczne hehe :))) i pewnie zostane w grubie bullowatych, i kolejny też będzie stafikiem a jak nie to bullikiem ;)
-
[quote name='Kirinna'][B]żaba[/B] pisałyśmy w tym samym momencie:)[/QUOTE] a no ... ;) [quote name='Kateczka']kurcze musiałabym nowe fotki wrzucic....bo rudy dorobił sie siostry, która juz ma 10 obroży i dwie msycze :P a jest u mnie dopiero 3 tygodnie :P tano też zyskał kilkanaście obroży :P tylko nie mówcie, że nienormalna jestem :P[/QUOTE] jesteś :D
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
zaba14 replied to omry's topic in Foto Blogi
Współczuje "przygody" w takim przypadku i tak doniosłabym na SM czy Policję coby lepiej swojego psa pilnowali :[ -
[quote name='Olson'][quote]5. Ile będzie kosztował komplet? Sporo. Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji na temat ceny. Jednak na pewno nie będzie to tyle ile kosztują przeciętne smycze z nylonowej taśmy. Jeśli jeszcze zastanawiasz się czym obroże i smycze plaffy różnią się od innych, obejrzyj ponownie filmy, które dla Ciebie nagrywałam. [B]Nie będę próbowała Cię przekonywać o ich wartości. Szczerze mówiąc jeśli muszę Cię przekonywać to nie jest produkt dla Ciebie.[/B] konkretnie ten fragment mnie poirytował do czerwoności... Tak sie składa, że mam trochę wspólnego z marketingiem i, myślę że to jest dość logiczne, że jak na rynek wchodzi nowa firma to jej w jej zasranym interesie jest mnie właśnie przekonać... Dla mnie ten pogrubiony fragment zabrzmiał dosłownie tak "odchrzancie się od nas wszystkie plebsy cholerne! To ja tu jestem księżniczką od najnajnajwspanialszych rzeczy na świecie a Wasze szmaty, które macie dla swoich psów w domu nie nadają sie nawet do leżenia koło moich! I choćby moje obroża kosztowały milion pięćset sto dziewięćset to i tak je kupisz! O! A w ogóle jak mam Cię jeszcze przekonywać do czegokolwiek to spadaj na drzewo idioto!" Moze zbyt dosłownie ale właśnie tak sie poczułam. Żenada.[/quote] Klaudia cytuję ;) to ta wiadomość z skrzynki pocztowej ;)