-
Posts
1021 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miśka
-
[quote name='piotrjan'][SIZE=3]... a [B][FONT=Arial][COLOR=#ff0000][COLOR=red]vice Zwycięzca Klubu[/COLOR][COLOR=black] ???[/COLOR][/COLOR][/FONT][/B][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3]hmmm , a taki tytył może być czy nie ?[/SIZE][/FONT][/QUOTE] w mlodziezy pewnie moze... ale doroslego vice ciezko by wskazac bo odpowiednika rescacib nie przyznaja... [quote]Nie widzę analogii w porównywaniu wystaw typu "Poznań", czy "Dortmund", na których jest po kilka lub kilkanaście psów w klasie, a do tego głównie pochodzących z jednego kraju, do wystaw o randze światowej, czy europejskiej, w których jest po kilkanaście czy kilkadziesiąt psów w klasie i to zwierzaków najwyższej jakości z całej Europy.[/quote] byly europejskie czy swiatowe gdzie w klasie mlodziezy stawka liczyla kilka psow, niewiele wiecej, jesli w ogole, niz na "zwyklych" miedzynarodowych w Polsce. W takim razie to czy mozna uzywac okreslenia "vice" zalezy jeszcze od liczebnosci stawki? Kurcze, nie dorabiajmy teorii. Nie od dzis wiadomo, ze okreslenie vice Ml.Zw.Sw/Eu brzmi po prostu ladniej i jest bardziej "wyraziste" dla kogos kto jeszcze troche gubi sie we wszelakich tytulach i rangach wystaw. Ladniej w reklamie miotu przy imionach rodzicow wpisac po prostu vice niz "rescacib z wystawy swiatowej", ktory zginie w tlumie pozostalych "rescacibow". Ladniej, krocej i wlasciwie konkretniej.
-
[url]http://www.siberianhusky.pl/wystawy.htm[/url] masz tam wyniki wystaw swiatowych i europejskich z fotami z lat 1995-2005/2006 bardziej aktualne podam wieczorem, jesli jeszcze nie znalazles.
-
[quote name='NigdyNigdy'][COLOR=Black][SIZE=3][FONT=Arial]Z informacji na stronie wynika, że ci państwo w ciągu jednego roku, kupili sobie 6 psów z różnych źródeł..... [/FONT][/SIZE][/COLOR][/quote] nie Kasiu, zrodlo bylo jedno, tylko rozwleczone w czasie. Te psy byly sprzedawane jako dorosle w Eskimoskim Domku, z informacja na stronie www, w odstepach czasowych. Stad nie ma szans zeby wrocily do hodowcy.
-
nie przyrównuj się do innych ludzi, bo nie ufam konkretnie Tobie. Właśnie dlatego, że podobne deklaracje już słyszałam... Miłe będzie jak mnie zaskoczysz... pozytywnie. eot.
-
Nie, z co najmniej dwóch powodów. Nie mam na to ochoty i Ci nie wierzę.
-
czy Ela-Ori, to wlascicielka Tannu?
-
soplu, czy Fiesta jest już u Was w domu?
-
możesz jej napisać, że pies przejawia jakąś pomysłowość to w pewnym momencie może jej tą linkę po prostu przegryźć i pójść w cho**rę. Mozesz spytac czy nawet jesli zamierzaja stawiac ogrodzenie to bedzie cos ponad standardowa siatke 1,5m, jesli nie - wydaję mi się, źe kojec byłby najrozsądniejszy, bo takie ogrodzenie i tak sie nie sprawdzi. Moze z takich modulowych jakie ma u siebie ewaka, albo cos dostawionego do sciany domu (jak np. maja Loczki w swojej galerii), tansze.
-
Tak zupełnie z ciekawości - mogę spytać co powiedział wet?
-
[quote name='ReiMar']1. Nie zawsze przy babeszii pojawia sie zabarwienie moczu. 2. Jesli mocz jest zabarwiony, to jest juz czasem za pozno. 3. [B][U]Od leczenia psow sa weterynarze a nie forum.[/U][/B] To lekarz powinien stwierdzic, czy apatia jest wynikiem humoru psa czy poczatkiem choroby, szczegolnie, ze czesto jest pierwszym i najistotniejszym objawem niejednego, powaznego schorzenia. [/quote] Jeśli Twoja rada brzmi "lec do weterynarza" to powinnas jeszcze podac nazwisko kogos, kto ma doswiadczenie w rejonie, w ktorym mieszka Ewelina. Bo TYPOWA PROCEDURA, ktora lekarzom weterynarii prezentuje sie na studiach i ktora mimo wieloletniej praktyki nadal jest stosowana takze przez z pozoru doswiadczonych wetow to "OBSERWACJA" i ew. zastrzyk "wzmacniajacy" (ktory zwykle bardziej jest robiony dla wlasciciela, zeby nie bylo, ze nie podjeto zadnych krokow), bo dla 99% lekarzy weterynarii praca to rutyna, zwierzę jest kolejnym "przypadkiem" i podchodzi się do niego na chłodno. A nie zakłada od razu czarne scenariusze, bo właściciel lamentuje, że to NA PEWNO coś strasznego. O chorobach odkleszczowych wiadomo, ze są, ale z wiedza pt.: co z nimi robic jest juz gorzej. Pytanie Eweliny brzmialo: "Co to moze byc?". Wiec jesli ktos napisze, ze moze sie po prostu NUDZI, lub cokolwiek innego, co zaobserwowal u swoich psow, takze uznasz go za niedouczonego/swira/osobe nieodpowiedzialna/itp.? Jak slusznie zauwazylas, forum nie jest od leczenia psow, ale do dzielenia sie doswiadczeniami, malymi, duzymi - jak najbardziej. Dystans ReiMar, polecam.
-
[quote]jak widać zadnych dodatkowych punktów za zagraniczne wystawy nie ma - bo to tak jakby premiować to, ze ktoś ma pieniądze i czas na takie wyprawy[/quote] nie do konca... Przykladowe odleglosci Szczecin-Berlin, Bialystok-Minsk, Opole-Ostrava, Olsztyn-Kaliningrad sa nierzadko blizej niz inne wystawy w kraju... ;-) Punktacja jest fajna, roznica miedzy akitami i husky jest taka, ze tych pierwszych wystawia sie mniej i wlasciwie zawsze w 100% macie pelne wyniki z wystaw. W SH to kuleje, z oddzialow ciezko czasem wyrwac katalogi powystawowe, te publikowane na stronach oddzialowych czasem roznia sie od tych podawanych na forach - najwiecej rozbieznosci jest miedzy ocenami dosk/bdb, bo nie wszyscy chca sie do "bdb" przyznawac. A w przysylanie kopii kart ocen nie wierze - bo wtedy ranking zrobi sie rankingiem psow 20-tu osob, ktorym w jakis tam sposob na tym zalezy... Przy tej punktacji jedyne co mnie zastanawia to taka sama ilosc punktow za CWC/Zw.Ml klubowe i miedzynarodowe... Wystawa klubowa jest raz w roku, miedzynarodowych jest wiecej i to CWC/Zw.Ml klubowe wydawalo mi sie zawsze wiecej warte (chyba ze to znizka punktow ze wzgledu na loterie jaka czasem funduja sedziowie ;-))
-
siła wykonawcza dostosuje się do wytycznych... powiem tylko, że... Dam sobie jednak rękę uciąć, że punktacja - jaka by nie była - nigdy nie zadowoli wszystkich, zwykle im bliżej końca sezonu - te "nieidealne" punkty stają sie jeszcze bardziej "nieidealne" ;-) Zabawa zabawą, ale widzę też jakie emocje co roku Ranking wywołuje... :) [quote] Wyniki najbardziej zblizone do rzeczywistosci daloby podsumowanie WSZYSTKICH wystaw w jakich pies bral udzia[/quote] gorzej w przypadku, kiedy pies X na 5 wystawach międzynarodowych zdobył BOB na Ukrainie, pies Y 5xBOB na międzynarodówkach w Polsce. Sytuacja prawie fikcyjna, ale zawsze każdy ma własną gradację prestiżu wystaw, która powinna być brana pod uwagę... ;-) Wyciąganie średniej z wyników też wydawało mi się rozwiązaniem optymalnym, ale... przy nielicznie obstawionych krajówkach, gdzie husky jest 5-7 - a coraz częściej się takie stawki trafiają - BOB jest w zasięgu ręki każdego... Wystarczy trafić w sezonie na 5-6 takich wystaw i będzie łatwiej, niż pojechać na 5-6 mocniej obsadzonych krajówek i tam wygrać. Więc dalej - powinno być brane pod uwagę: *liczba konkurencji w klasie - gdy punktujemy CWC czy Zw.ML *liczba konkurencji w rasie - w walce o CACIB czy BOB *wystawy zagraniczne? Współczynnik uwzględniający stan populacji w danym kraju zagranicznym? Wygrać w Kazachstanie a w Hiszpanii to jest różnica... Dalej... Minusy za kilkukrotne BOB u tego samego sędziego? Może zwyżki punktów ze względu na miejsce zamieszkania, bo przecież, aby dojechać z Helu na jakąkolwiek wystawę jest się do tyłu już na starcie, bo pies zmęczony podróżą itd., ktoś z południa Polski ma rzut beretem na wystawę zagraniczną, z Warszawy już trochę dalej... Współczynnik uwzględniający roczny dochód wystawcy, bo przecież to nie fair, że ktoś może sobie pozwolić tylko na 3 wystawy zamiast 7 w roku... ;-) Podawane w nawiasie ilości wystaw przy punktach zdobytych przez psy - są właśnie po to, by każdy mógł od razu rozeznać się w sytuacji - jeśli jakiś pies zdobył tyle samo punktów na mniejszej ilości wystaw, to nie trzeba długo kombinować by dojść do wniosku, ze był w sezonie lepszy. Jeśli tylko spojrzy się na Ranking bardziej poglądowo, całościowo. Tak czy inaczej ja się dostosuję do wymogów ogółu... Totalna wojna? W tej materii może cel uświęciłby środki, więc w razie czego nie mam nic przeciwko totalnej burzy mózgów ;)
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Miśka replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Dobre Miasto psy kl. mlodziezy - ARKTOGEA AWENTURYN Jesionowe Góry psy kl. championów - FIRST EXPRESS Dwie Korony suki kl. mlodziezy - Winterfrost's EXCLUSIVE suki kl. otwarta - CSILA Zew Alaski Chyba mozecie juz wstawiać "gratki" ;-) -
[quote]Chętnie się dowiem co jest nie tak w innych klubach i czego moglibyśmy uniknąć[/quote] interesownośc i prywatne konflikty przenoszone mniej lub bardziej jawnie na grunt oficjalny pod dźwięcznym hasłem "działania dla dobra rasy" - w Klubie Malamuta nie dzieje się dobrze i ciężko będzie w liczniejszym towarzystwie haszczakowców tego uniknąc. Myślę, że to może zniechęcac do idei Klubu. Zebranie 100 podpisów, a potem wyegzekwowanie składek - to jest problem z którym boryka się większośc klubów z władzami wybieralnymi.
-
[url]http://pets.groups.yahoo.com/group/klub_sh/messages/[/url] pod tym adresem znajduje się archiwum sprzed dwóch lat dotyczące dyskusji na temat Klubu SH.
-
[quote]O ile większy? :smile: Bo u nas to za wiele trenujących nie widać. Nie mówiąc już o tym, że cała masa hodowli nie wypuszcza psów z kojców.[/quote] Właśnie o to chodzi! W Polsce niewiele, bo właścicielom husky nie jest to do szczęścia potrzebne, dobrze jeśli sporadycznie psiaki biegają chociaż przy rowerze. W Anglii jest trochę inaczej. Wielu hodowców przedkłada treningi nad wystawy.
-
[quote]"Wzorcowy" to, w moim mniemaniu, nie tylko taki, który ma odpowiednią długość i ustawienie kończyn, czy głębokość klatki piersiowej. "Wzorcowy" to taki, który spełnia wszystkie kryteria standardu, w tym również te dotyczące temperamentu :lol:[/quote] doskonale zdaję sobie z tego sprawę ;-) Ale tu na forum zarzuca się angielskim haszczakom, że nawet nie prezentują typu psów użytkowych - a tak naprawdę nikt nie wie jaki mają temperament i ile z nich doskonale sprawdziło by się w zaprzęgu. Bo tak jak piszesz, tego się nie da ocenic na wystawie....
-
[quote]... wzorcowy pies i w zaprzęgu dobrze się spisze ;-)[/quote]o ile jeszcze w głowie ma "wzorcową" chęc do pracy ;-) Razem z HuskyTeam "przerabialiśmy" już sporo psów w warunkach dłuższych dystansów niż sprinty - pies może byc kiepski eksterierowo, ale jeśli ma w głowie tryb "go, go do przodu" nadrobi braki w budowie. I nie chodzi tu o jednorazowe pokonanie konkretniejszego dystansu, ktory wadliwy pies pokona, ale pozniej trzeba go hospitalizowac ;). I odwrotnie - pies niemal idealny, u którego ciężko znaleźc wadę, która przeszkadzałaby w pracy, jeśli nie ma zwyczajnej chęci do ciągnięcia sanek/wózka (chęci do pracy, nie rekreacyjnego biegu) - zostanie zdystansowany przez swojego gorszego eksterierowo kumpla po fachu, który koślawo stawia łapy albo ma tragiczną linię grzbietu na przykład... [quote]Czesi mistrzami polski w zaprzegach[/quote]W klasach psów nierasowych, a nie rodowodowych Siberian Husky! B1 - Zbyszek Kunert, C1 - Surówka, D1 - Surówka, 0-Surówka, w klasach midowych najlepsi na haszczakach to Niemcy. [quote]A dla Anglików to piękny pies wystawowy, co nigdy zaprzęgu nie widział.[/quote]W Anglii większy % wszystkich hodowców i właścicieli husky trenuje je w zaprzęgu niż w Polsce...
-
[quote]i odpowiedzial " tak husky to jedna wielka katastrofa, ludzie sa tutaj tak zamkniecie i niereformowalni, ze nawet importy nie maja zadnej sily przebicia"[/quote] Ale przecież o tym, czy dany "import" przebije się na wystawie czy nie - decyduje sędzia. Czy sędziowie takim psom nie dają szansy bo nie chcą być ukamieniowani przez tych "zamknietych i niereformowalnych" wystawców? Przecież to, w jakim kierunku idzie hodowla danej rasy w danym kraju zależy przecież także od sędziów...
-
[quote]Ale czy uczciwe w stosunku do prawa pisanego jakim jest standart ???[/quote] [FONT=Verdana]sędzią nie jestem, ale ten "standard" pozwala na dośc skrajne interpretacje i każdy sędzia, zakładając, że w swojej pracy kieruje się tylko obiektywnymi pobudkami i chce po prostu ocenic psa, ma swoje "ulubione" punkty na które zwraca uwagę. Ten sam pies oceniany przez dwóch sędziów dostanie inne oceny lub opisy bo jeden zauważy opadającą linię grzbietu inny nie, ktoś wyrzuci psa z przenoszonym ogonem argumentując, że to cecha malamutów, inny da takiemu psu Zwycięstwo Rasy, a w opisie postawi "doskonale osadzony ogon". W Polsce sędziowie nie raz zapominają o zdaniu [I][SIZE=2]Długość od łokcia do ziemi nieco większa niż odległość od łokcia do grzebienia łopatki.[/SIZE][/I][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][FONT=Verdana] W Anglii to może byc priorytet. I odwrotnie - coś co u nas sędziowie cenią, tam może byc szczegółem nie zaważającym na ocenie. Stwierdzenie, że w "tych psach" nie da się zauważyc cech opisanych w standardzie rasy jest nie fair. Oczywiście nie są to chodzące ideały, ale kwintesencją wzorca w 100% nie są też wszystkie "nasze" psy.[/FONT] [/SIZE][/FONT] Nie jest uczciwe akceptowanie psów agresywnych, dyskryminowanie białasów, śnieżnych nosów, psów wyższych niż dopuszcza wzorzec, obniżanie oceny za brak P1, akceptowanie nadwagi itp. - jednak spotykane na ringach na całym świecie, chociaż są to cechy, które wzorzec określa jednoznacznie i nie ma tu możliwości dowolnej interpretacji. Mimo to autorytetu sędziego nie da się podważyc... [quote]To nasze psy są bliższe ich standartowi .[/quote] zależy kto jak zinterpretuje zdanie: [I]...never appearing so heavy or coarse as to suggest a freighting animal, nor so light and fragile as to suggest a sprint-racing animal.... [/I] Nierzadko psy europejskie to zawodnicy klasy ciężkiej, podczas gdy psy angielskie zaliczy się do klasy piórkowej i przyrówna do chartów. Ideał pewnie jest gdzieś pośrodku. Wśród amerykańskich championów, o amerykańskim rodowodzie, w kraju zatwierdzenia wzorca rasy, znajdzie się psiaki, które będą bardziej podobne do championów brytyjskich niż polskich i odwrotnie - takie, wypisz wymaluj, jak u nas... A tam już sędziują nie-Anglicy.
-
[quote name='Huskuś'] Przypomina mi się opowiadanie hodowczyni of Doghouse Farm sprzed kilku lat, jak przyjechała z Crufta zdegustowana doszczętnie. [/quote] Opinię o angielskich husky zaprezentowała też pani Supronowicz w jednym ze swoich artykułów w związkowym "PSIE". Nie mam go pod ręką, streścić można słowem "beznadzieja" ;) Rozczarowanie było tym większe, gdyż na tą wystawę przyjechała p.Kanzler ze swoim psem (psami?), bezkonkurencyjnymi w Stanach - i totalnie została zdystansowana przez konkurencję angielską. Chociaż wydaje mi się, że Anglicy mają podobne zdanie o haszczakach w tym cięższym europejskim typie. My zarzucimy im cienki kościec, krótki włos, linię grzbietu - oni nam krótkie łapy, proporcje, kątowania na przykład. I na pewno będą zdania, że psy Seppali były podobne do ich husky, a nie do tych europejskich ;) Jeśli chodzi o długość łap to chyba jestem w stanie przyznać im rację ;) Wyśmiewanie się z ich "typu" psów wydaje mi się trochę nie w porządku. Mają cechy psów stricte użytkowych, cechy, które w Europie po prostu przestają byc potrzebne i istotne w tej rasie, bo husky to już głównie efektowny pies do towarzystwa lub lekkiej rekreacji. Jeśli chodzi o zwycięzców Crufts'a w rasie SH w latach 2000-2005 - jeśli ktoś nie widział, to tu jest kompilacja: [url]http://www.siberianhusky.pl/cruft.htm[/url] I przy okazji jeden z moich ulubionych linków: [url]http://www.siberianchamps.org.uk/[/url] (niektórzy sklasyfikują pewnie jako horror...
-
Psy zaprzęgowe i... dzieci [teoria dominacji-mit?czy prawda?]
Miśka replied to mortikia's topic in Wychowanie
[quote]Tu jest pytanie, chyba, od osoby bezposrednio zaiteresowanej [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109006"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109006[/quote][/URL] tak, to dokładnie o ten przypadek chodzi... mi zasygnalizowano tylko problem z gryzieniem, ale podejrzewam, że to może byc tylko wierzchołek góry lodowej... -
Psy zaprzęgowe i... dzieci [teoria dominacji-mit?czy prawda?]
Miśka replied to mortikia's topic in Wychowanie
Wczoraj odezwała się do mnie pewna osoba z prośbą o pomoc. Niewiele danych udało mi się uzyskać, ale w jej imieniu proszę o burzę mózgów, bo pewnie każda rada się przyda, o ile sytuacja nie jest skrajnie beznadziejna. Być może niedługo zawita na forum osobiście. Sytuacja wygląda następująco: 8 miesięczny pies husky po raz kolejny (już 3) zmienił dom i właściciela. Obecnie, od kilku dni, mieszka z osobą poruszającą się na wózku, nie mającą w pełni sprawnych rąk. Pies mocno gryzie po rękach, zostawiając pokaźne ślady, bez agresji jednak (czyli standardowa "zabawa" szczeniaka) nie reaguje kompletnie na próby oduczenia tego (ignorowanie, słowna reprymenda, pacnięcie po pysku traktuje jako odwzajemnienie do zabawy). Pies nie umie chodzić na smyczy. Codziennie biega 1-2h luzem po łąkach. Więcej informacji na razie nie udało mi się zdobyć. Pomyślałam, że skoro niedawno omawiane tu były teorie dominacji, hierarchii i pracy z osobami niepełnosprawnymi, razem spróbujemy pomóc tej osobie. Nie chce ona psa oddawać. Uznała ona, że pies widzi w niej postać słabszą i jego zachowanie to oznaki dominacji. O co pytać? Co poradzić? Jakie macie sugestie... -
[quote] W Husky przede wszystkim jest niższy poziom "kultury" hodowców Husky i włascieieli niż Aussie.[/quote] ten poziom kultury niestety nie dotyczy tylko nięchęci hodowców i właścicieli do badania psów i ujawniania wyników tych badań... Jeśli któryś raz z rzędu, kiedy okazuje się, że jakiś pies cierpi na schorzenie, mniej lub bardziej poważne, robi się z tego wielkie halo (tym większe im pies bardziej utytułowany i potencjalnie może być chętnie wykorzystany w hodowli) i swoiste święto w kręgach osób nieprzychylnie nastawionych do właściciela tego psa, niech nikt się nie dziwi, że nie wszyscy mają skłonności masochistyczne i chętnie wystawią się pod publiczny osąd, jeśli czasem przybiera on formę nagonki i zamachu na cały dotychczasowy dorobek hodowlany.
-
Psy zaprzęgowe i... dzieci [teoria dominacji-mit?czy prawda?]
Miśka replied to mortikia's topic in Wychowanie
[quote]Egzekwowanie zachowań przebiega według mnie inaczej niż poprzez uzywanie sygnałów mogących być dla psa nieprzyjemne.[/quote] tylko, że to wyklucza nieco wcześniejszą teorię, o której pisałaś: [quote](psy) próbują zdobyć to, na czym im zalezy i sprawdzają konsekwencje nastepujące po zachowaniu.[/quote] bo nie wierzę, żeby psu udało się przeżyć 14/16 lat bez ani jednej "nieprzyjemnej" konsekwencji.