Jump to content
Dogomania

Miśka

Members
  • Posts

    1021
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Miśka

  1. [quote]A nawet u psa zaprzęgowego chyba nic nie stoi na przeszkodzie, by wpoić zasady nieciągnięcia, jeśli z tyłu nie ma wózka, tylko jest człowiek ze smyczą[/quote] oczywiście, że tak - ale zanim psiaka się wyszkoli (do jakiegokolwiek celu), istnieje szereg nieoczekiwanych zachowań z jakimi początkujący właściciel się spotka. Tu nie chodzi o demonizowanie czy roztaczanie koszmarnych wizji. To zwykła ludzka szczerość i prawdomówność każe potencjalnym właścicielom husky (czy generalnie psów gabarytów nieco większych niż york ;)) powiedzieć, że te psy potrafią pociągnąć, potrafią wywrócić i bez sentymentów powlec kogoś za sobą kilka metrów. Jedne w większym, inne w mniejszym stopniu. Zestawienie "początkujący właściciel" i "energiczny husky chętny do ciągnięcia wszystkiego" nie jest niczym niezwykłym, a może odebrać całą przyjemność posiadania czworonoga, zanim początkujący nabierze wprawy w jego ujarzmianiu. Dlatego widzi się psy na kolczatkach, które i tak niewiele pomagają...
  2. [quote]Po drugie jeden pies... no powiedzmy ważący 19 kg... nie jest w stanie powieźć normalnej postury człowieka, zapierającego się nogami. Potwierdzi ten fakt chyba każdy, kto ma doczynienia z końmi. Skoro jesteśmy w stanie utrzymać szalejącego, nieułożonego, czy spłoszonego konia na kantarze - przy czym koń waży nawet 500 kg - to chyba pies nie przerasta możliwości...[/quote]Gdyby koń chciał, z każdego zrobiłby szmacianą, fruwającą lalę na sznurku. Jak sama podkreślasz w kolejnych postach ważna jest technika i doświadczenie w utrzymywaniu zwierząt na uwięzi (czy to koni, czy psów), której ciężko wymagać od osób stawiających pierwsze kroki w obcowaniu z husky - psów z zasady sprytnych, szybkich, silnych, spostrzegawczych i "pomysłowych". Dopiero jeśli właściciel nauczy się wyprzedzać refleksem pomysły swojego psa, nie będzie ryzykował oraniem zębami po chodniku. Przy odrobinie doświadczenia i osoba drobnej postury bez problemu może wyprowadzać na smyczach trójkę, czwórkę haszczaków, mając oczy dookoła głowy - tak na wszelki wypadek... Najczęściej to, że pies przeciągnął kogoś po ziemi wynika ze zwykłego zagapienia się - gdy pies zauważył czmychającą wiewiórkę, zanim zobaczył ją właściciel... A z pozycji mniej lub bardziej horyzontalnej już o wiele trudniej wyhamować ciągnącego psa. [quote]często kompletni laicy, kupujący haszczaka, bo ma niebieskie oczy i dzieci się zakoffały w szczeniaczku - [B]jakoś sobie z tymi bestiami przyspieszenia i uciągu radzą[/B], wyprowadzają po laicku na spacery, ramiona mają na swoim miejscu, nie zaliczają szlifa podczas popołudniowej przechadzki, ani nie muszą się asekurować drzewami na wieczornym sikaniu.[/quote] a jednak jeśli przepytałabyś i tych "laików" i tych, którzy husky mają od lat - zdziwisz się, jak duży procent będzie mógł opowiedzieć Ci historię z życia wziętą, kiedy zaliczył glebę w mniej lub bardziej wyszukany sposób przez swojego husky ;)
  3. czerpiesz dziwnego rodzaju satysfakcję, z tego, że Twój pies morduje koty? Rozpiera Cię duma, że uchował się w nim instynkt łowiecki? Kapitalna sprawa... Ciągle nie rozumiesz tego, co chcą w swoich wypowiedziach m.in. przekazać Ci inni - ŻE CHORA JEST 100% akceptacja, że Twój pies zagryzł inne zwierzę, nie pierwszy i/lub nie ostatni raz i zwyczajnie JARASZ SIĘ TYM FAKTEM, wręcz jest to dla Ciebie zabawne i urokliwe! Twój pies gania z lubością za zwierzyną leśną, a Ciebie bawi narażanie tych zwierząt na niepotrzebny stres. Albo brakuje Ci wyobraźni, albo masz zapędy sadystyczne. Powoływanie się tak bardzo na NATURĘ, żyjąc z psem w cywilizowanym świecie jest dość naciąganie. W naturze twój pies nigdy nie zobaczyłby pełnej miski i lekarza weterynarii. Tak na marginesie.... [quote]jak wszyscy wiedza kot to najwiekszy wrog psa[/quote]mhm. nie słyszałam o przypadku, żeby kot zamordował psa, ale może wszystko jeszcze przede mną... [quote]Ok, zagdzam sie. A zrob teraz badanie socjologiczne wsrod posiadaczy huskych czy to malamutow i zapytaj sie czy wszyscy potulnie jezdza ze swoimi pieskami na saniach czy wozkach[/quote] proponuję skupić się na sobie, a nie zasłaniać się tym co robią lub czego nie robią inni. To, że ktoś kradnie, nie jest "przepustką" by robić to samo. Patologię z zasady się pleni, a nie praktykuje...
  4. Kurcze, dzięki wielkie za taki ekspres :)
  5. Byłabym bardzo wdzięczna za wrzucenie nazw zgłoszonych psów (i ich rodziców) z numerami kat.: 922 923 935
  6. Hej. Czy mogłabym poprosić o stawkę siberian husky? Jeśli wygodniej, może być skan lub foto z cyfraka (haukenn@o2.pl) Będę bardzo wdzięczna.
  7. Małe pytanie - czy ktoś dysponujący katalogiem i chwilą wolnego czasu mógłby przypisać nazwy suk z klas pośredniej/otwartej do numerów 1385 - 1399? Z góry dzięki.
  8. Hej! Czy ktoś ma może katalog pod ręką i mógłby w wolnej chwili wrzucić stawkę siberian husky? Będę bardzo wdzięczna, same nazwy wystarczą.
  9. [quote name='ORFEUSZ']Żeczywiście bida aż piszczy chyba się umówili czy co,a morze sędzina za ostra,z[/quote] od niemal 10 lat w dobrym mieście husky zgłaszają się na sztuki, więc "żart" mocno nietrafiony...
  10. [quote] nie chcę wywoływać świętej wojny, ale ludzie różnią się od siebie charakterem, a mężczyźni i kobiety szczególnie[/quote] czyli generalnie przyznałbyś rację, gdyby jakikolwiek FACET odradzał puszczanie psów luzem w lesie, w oparciu o własne, bolesne doświadczenia. No, można i tak. Niesamowite jak bardzo bagatelizuje się cudze błędy. Mimo wszystko życzę, abyś nie dostał kiedyś, w swojej karierze beztroskiego właściciela psa, pstryczka w nos od losu...
  11. [quote]Ja go po prostu rozumiem. Wiele rzeczy jest silniejsze od nas i m.in. różnimy się od zwierząt tym, że potrafimy się czasem powstrzymać[/quote]Możesz natomiast nie zrozumieć jeśli pies wpadnie Ci we wnyki, ktoś go ukradnie i sprzeda za flaszkę lub zastrzeli bo "nie będzie mógł się powstrzymać".... [quote]Ale zdaję sobie sprawę z tego, że to jest w pewien sposób niebezpieczne, ale to jedyny sposób żeby się czegoś nauczyć. [/quote]Człowiek jeszcze tym różni się od psa (przynajmniej z definicji), że myśli abstrakcyjnie i potrafi przewidywać. Myślisz, że jeśli Twój pies poleci przed siebie, po drodze raniąc się lub kalecząc w jakikolwiek sposób to zarejestruje w pamięci "przyczynę-skutek" i nigdy więcej nie ucieknie??? Nauka jakichkolwiek zachowań u psa wygląda trochę inaczej niż balansowanie na granicy bezpieczeństwa, zdrowia czy życia.
  12. Hej. Asfalt jest dość twardym podłożem jeśli chodzi o psie łapy i stawy. Sporo zależy od tego ile ważysz, ile siły ma pies, jak jest żywiony (chodzi o twardość poduszek), na jakim dystansie chcecie biegać - czasami jednak prawdopodobnie będzie Cię ciągnął po tym asfalcie. Opuszki trenowane twardnieją, zaczynajcie od mniejszych odległości. Jeśli regularnie chcecie trenować pomyśl o jakimś preparacie, który osłoni stawy. W jakim wieku jest Twój pies? Dużo zależy od tego jak "technicznie" biega pies - są takie, które potrafią zedrzeć opuszki samym biegiem, innym na tym samym asfalcie nic się nie dzieje.
  13. Miśka

    Ranking 2008

    [quote]Przy tym punkcie się upieram, żeby go przedyskutować, bo to może namieszać w wynikach :roll: Łotwa i np. Estonia tak mają, że wygrywa dajmy na to pies, który jest championem Łotwy, więc zwyczajnie nie może otrzymać CAC'a- musi odmówić.[/quote] pardon, zapomniałam o tym napisać. Przychodzą mi do głowy dwie możliwości: a) punktować za CAC w takim przypadku i championa i tego, który dostał faktycznie wniosek b) punktować za CAC tylko tego psa, który go otrzymał. Wystawy zagraniczne (czy raczej po prostu wyjątki od polskich reguł) mocno komplikują sprawę punktacji. Pytanie czy punktacje można podciągać pod takie wyjątki - trochę się obawiam, że co roku może pojawiać się podobny problem - ktoś wybierze się do Kazachstanu, Chin itd. gdzie może obowiązują jeszcze inne zasady i trzeba będzie modyfikować tabelkę. Może traktujmy konkretne tytuły jako tytuły, nie różnicując ich wartości zależnie od zasad na jakich są przyznawane. Jeśli CAC dostaje II pies bo może, to jest to jego nagroda; jeśli ktoś dostaje resCAC bo może to również dostaje punkty, mimo, że na innych wystawach takiego tytuły nie ma. Pewnie to pójście na łatwiznę, ale grunt to się nie zapędzić w komplikowaniu zasad punktacji. [quote]A może po prostu, pies który wszedł do finału na wystawie championów dostaje 10 (20?) pkt?[/quote] Tak, właśnie o to mi chodziło. Wejście do finału potraktować jako best of group. [quote]Z tą rangą bym nie przesadzała, o czym świadczyć może choćby coroczna frekwencja....[/quote] Wiem wiem, ale tak naprawdę to już nie wina wystawców, że konkurencja nie chce walczyć... :) co w przypadku (choć wątpliwym, wiem :)) gdy pojawi się więcej psów, teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie. Na klubówkach w klasach młodzieży też bywało różnie, od kilku do ponad 20 psów, ale to nie powód, żeby wachlować punktacją. Podobnie wybory BOG, mniej lub bardziej obstawione przedstawicielami ras z 5 grupy. Na to nie mamy już wpływu. [quote]Mówię "nie" dla międzynarodówki, bo jak wcześniej wspominałam, NDPwR i NDSwR dostają już i tak bardzo wysoko punktowanego CACIB'a ;-) Co do Klubówki- racja. Chyba mi się palec omsknął[/quote] tak, chodziło mi tylko o klubówkę. Przejęzyczyłam się pisząc "krajowej/międzynarodowej"...
  14. Miśka

    Ranking 2008

    ja bym jednak zroznicowala punkty za BOG i BIS na wystawach roznej rangi. Wiadomo, loteria, nieporownywane w rasie itd, ale jednak jesli bierzemy w ogole pod uwage te tytuly to jest roznica miedzy BOG/BIS na krajowce (600 zgloszen) a miedzynarodowce (3500 zgloszen). Mniejsze roznice w punktach, ale moze niech beda...: |||||1BOG 2BOG 3BOG BIS 2BIS 3BIS CAC 30 | 20 | 10 | 50 | 30 | 20 CACIB 40 | 30 | 15 | 60 | 40 | 30 CH ---------- 30 ----------- 65 | 45 | 35 CL - naj.nordycki ? 45? --- 70 | 50 | 40 EU/WW 50 | 40 | 25 | 80 | 60 | 50 * punkty za NwR na klubowej i krajowej/miedzynarodowej powinny byc inne. NwR na klubowej to = Zw.Klubu
  15. Miśka

    Ranking 2008

    [quote]Czy to nie Monika Milian z Jolą Ziają wymyśliły ten ranking gdzieś w 1996 roku? Dziewczyny? Kto był pomysłodawcą? O ile pamiętam, ranking najpierw istniał na łamach czasopisma "ASko", a potem (chyba po jego upadku), przeniósł się na stronę Mirki, która była i o ile mi wiadomo, nadal jest, jedyną tak kompletną stroną o naszej rasie w kraju. [/quote]już przywołuje historię rankingu. Tak jak napisała Kasia, pomysł zrodził się z inicjatywy Moniki Milian (zpr) i Joli Ziaji w 1997, publikowany na łamach Asko. Kontynuowany kilka sezonów już przez samą Monikę. Jednorazowo (nie pamiętam już który rok) z moją niewielką pomocą. Potem inicjatywa upadła. W 2005 spróbowałam oddtworzyć pomysł na swojej stronie, ale już z zupełnie inną punktacją - opartą na rankingach Internetowej Listy dyskusyjnej (mailingowej) WYSTAWY (może ktoś jeszcze tą listę pamięta, lata 2001/2002 :))... W tym roku zrezygnowałam tylko i wyłącznie z powodu braków w wynikach z wystaw. Punktacja ta była opracowywana dość dawno, imprezy wystawowe i stopień zaangażowania wystawców rozwinął się niesamowicie, wyjazdy zagraniczne już nie są egzotyką jak kiedyś, stąd nie przeczę, że tabelka stała się tworem mocno skostniałym i wymaga zmian. To nie jest awykonalne przecież. - kiedy CAC nie przyznawany jest najlepszemu psu, ale pierwszemu, który w kolejności ustawienia przez sędziego może ten CAC przyjąć (Łotwa, Estonia itp.). [quote]co z wystawami, na których nie ma czegoś takiego, jak res. CAC?[/quote]Nic. Mozna potraktowac res.CAC po prostu jako "dodatkowa" nagrode otrzymywana na niektorych wystawach. Podobnie jak tytul NJwR - w Polsce funkcjonuje, i sa to dodatkowe punkty, ale w Czechach juz tego tytulu nie ma, wiec ciezko punktowac cos czego nie ma :) [quote]o zrobić z CAC na wystawie championów? O ile pamiętam, kiedyś był. Czy jest nadal?[/quote]wg aktualnego regulaminu wystaw championow moze byc przyznawany. Ma wartość "dużego" CWC, (zapewne gest w stronę Mł.Ch. biorących udział w wystawie) [quote]jak rozwiązać sytuację finałów na wystawie championów, skoro nie ma lokat na grupie, a jedynie finałowa "trójka"[/quote]traktowac to jako I BOG i przyjac usredniona ilosc punktow. Typowy Best of Group to nie jest, ale jednak ranga wystawy wysoka (a to, ze co roku niska frekwencja, nie jest niczyja wina :-))
  16. Miśka

    Ranking 2008

    [quote name='ar2r']OK, ale stawka ilościowa bazująca na zgłoszonych na wystawę psach jest znana. Można by właśnie na owej stawce oprzeć ów współczynnik.[/quote] wydaje mi się to lekkim absurdem aby liczyć ilość zgłoszeń w katalogu, a nie faktyczną liczbę konkurentów na ringu. Frekwencja w klasach czasami potrafi być bardzo niska, mimo wielu zgłoszeń. To, że w kartach ocen podaje się liczbę konkurentów także nic nie daje - wyszukiwanie takich danych z kart ocen, dopraszanie się o przesyłanie kopii itd. jest nierealne, byłoby robieniem czegoś "na siłę". Jakkolwiek wyrażam tylko swoją opinię, pod dyskusję. Ranking to już nie moja "zabawka".
  17. Miśka

    Ranking 2008

    [quote name='ar2r'][FONT=Arial Black][COLOR=PaleGreen][SIZE=4][COLOR=Black][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT]Np. pies zajął miejsce I w klasie gdzie było 10 psów. czyli zdobywa dajmy na to 100okt (za I miejsce) * 9/10 = 90pkt; pies z II miejsca zdobywa 70pkt (za II miejsce) * 9/10 = 63pkt. itd. Analogicznie możan by liczyć punktacje za CACIB, BOB, czy co tam jeszcze.[/quote] jedno ale - system współczynników zależnych od ilości konkurencji mógłby być stosowany tylko w przypadku posiadania absolutnie kompletnych i pewnych wyników z wystaw krajowych i zagranicznych. A to jest niestety nierealne - nie mając za sobą poważnej instytucji tj. Klubu Rasy nie da się wyrwać od wszystkich oddziałów katalogów powystawowych, o zagranicznych wynikach nie wspomnę. Sprawdzone empirycznie.
  18. 10 -20 m linki łatwo zaplątuje się o krzaczory, łapy i zbiera z ziemi wszystkie możliwe syfy. "Zapachowe" również... ;)
  19. [QUOTE]Ja jestem przeciwniczka tego typu smyczy, bo po pierwsze: wolę mieć pełną kontrolę nad psem i wiedzieć na jaką odległość ode mnie odejdzie. Po drugie wielokrotnie słyszałam o wypadkach (nawet śmiertelnych), gdy psy, mimo iż były na automatycznej smyczy,[/QUOTE] takie wypadki niestety i w przypadku zwykłych smyczy się zdarzają (pęknie szycie/nit/karabinek...). A o maksymalnej możliwej długości smyczy zawsze musi pamiętać niestety właściciel, niezależnie czy ma metr, dwa, pięć - zwłaszcza przy spacerach w mieście. I metrowa może być za długa jeśli zabraknie wyobraźni... [B]Dobry[/B] flex ma tą zaletę, że na otwartych przestrzeniach daje psu więcej swobody przy czym nie plącze się między łapami, a wszędzie indziej, zależnie od warunków, ma się kilka możliwych, stałych (przy solidnym mechanizmie blokującym) długości smyczy w jednym.
  20. a najlepiej o rozmiar większa... najsłabsze ogniwo w tych smyczach to mechanizm w środku, który ma wytrzymać jeśli pies wyrwie do przodu, na całą długość smyczy i wyhamuje go dopiero jej koniec... dobrze też zwrócić uwagę na wykończenie taśmy - niektóre potrafią być cienkie lub ostre na brzegach - czasami trzeba chwycić je ręką co przy ciągnięciu lub gwałtownych szarpnięciach może haratać dłonie.
  21. nie wiedzieli. Wystarczy, ze decyza o zakupie psow zapadla po obejrzeniu ich zdjec (korzystnych, w szczytowej formie zapewne, a nie przedstawiajacych "stan aktualny" w tym szczennosc suki). To poprzedni wlasciciel do konca zatajal info o tym, ze suka jest w ciazy.
  22. [quote]Nie ma prawa narodzić się z 2 huskich szczenię o długim włosie (pomijam mutacje).[/quote]oj, genetyka na poziomie 8 klasy szkoły podstawowej nieodrobiona :) To nie żadna mutacja, zwykłe dziedziczenie mendlowskie (allele dominujące i recesywne chromosomów - długi włos jest po prostu cechą recesywną, w szkołach takie dziedziczenie wałkowano na przykładzie niebieskich/brązowych oczu u ludzi ;)). Tak jak napisała Cyraneczka - długi włos to wada w rasie, wzorzec traktuje taką wadę na równi z wadami zgryzu na przykład - nie dyskwalifikuje to psa jako reprezentanta rasy, przy czym nigdzie oficjalnie nie jest napisane, że takie psy nie mogą być używane w hodowli - jest to tylko zalecenie, by eliminować występowanie wad w rasie - tylko od hodowcy zależy czy będzie chciał hodować mając świadomość, że część szczeniąt może mieć takie wady) I psy z rodowodem, po utytułowanych rodzicach mogą mieć długi włos. Wystarczy, że rodzice takiego psiaka obdarzyli dzieciaka recesywnym akurat recesywną połówką chromosomu, jeśli byli nosicielami. Problem jest taki, że "hodowcy" wprowadzają potencjalnych chętnych w błąd nie mówiąc, że jest to wada lub wprost twierdzą, że husky długowłosy to odmienna rasa powołując się nawet na jakąś literaturę :)
  23. o rany... niezły dysonans.... Powaznie ten szczeniak zostal sprzedany jako 4-tygodniowy husky czy to jakas kaczka dziennikarska?
  24. Miśka

    nie za chudy?

    mayday.... pies nie czlowiek, az tak czesto urozmaicanej diety nie potrzebuje. Wrzuc jakies foty psiaka, najlatwiej bedzie ocenic jego wyglad. Moze on po prostu z lini tych "szczuplejszych" ;) Masy zacznie nabierac tez z wiekiem. Kasze odstaw, zdecydowanie. Dlugo zalega w przewodzie pokarmowym, fermentuje itd. Ryz juz lepiej... Ta surowa piers, jesli jest kupowana w zwyklym markecie, sparz lub choc troche obgotuj - mięso na tackach z folią zawsze jest natarte konserwantami, żeby dłużej lepiej wyglądało.
  25. [quote]PETy wysterylizowane[/quote]Czesciowo moze by to cos pomoglo. niestety nadal ogromny procent ludzi bedzie wolalo kupic za 300zeta na allegro psa "kompletnego" (bo po co papiery itd..) niz za 400zl rasowego "niekompletnego". [quote] Hodowcy mówią (sam byłem świadkiem rozmowy) że jak pies od małego będzie leżał na kanapie to będzie psem kanapowym.[/quote]i nie jest do do konca klamstwo. Sporo (wiekszosc?) miotow jakie rodzi sie ostatnio to psy o takim charakterze i warunkach fizycznych, ze podpiecie ich do zaprzegu byloby nieporozumieniem. I niech ten psiak lepiej lezy na kanapie niz ma sie zastanawiac czego wlasciciel ze smykalka do sportu od niego chce, skoro on od pokolen juz hodowany na wystawy, a nie do biegania.... [quote]idą ciężkie czasy i życzę wytrwałości. Mojego psiaka może recesja nie dotknie najwyżej dostanie tańszą karmę.[/quote]widze ze niektorzy baaaardzo podatni na media. Radze zhandlowac telewizor i radio. Nie trzeba bedzie kupowac tanszej karmy, a i w glowie wiekszy spokoj.... ;-)
×
×
  • Create New...