Jump to content
Dogomania

Tilia

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tilia

  1. dixie_s - wydaje mi sie, że te gesty niekoniecznie muszą świadczyć o jasnej hierarchii "w całokształcie" - ten niżej ten wyżej, tylko o tym że w tym momencie jest dobrze, miło, psy są do siebie przyjaźnie nastawione, stanowią stado. Albo w ogóle może są dwa znaczenia takiego lizania- jedno łagodzące, uspokajające, a drugie jako oznaka bliskości?
  2. Pika :lol: z tą hierarchią w psio-ludzkim stadzie to chyba nie jest takie proste ;) Znam sukę, która pokazuje człowiekowi wszystkie możliwe "książkowe" objawy uległości- macha nisko ogonem, kładzie uszy, wywala się do góry kołami itd, a po chwili przechodzi demonstracyjnie z zabawką w pysku, "pilnuje" np choinki (jak były n niej cukierki), broni pani w dziwnych momentach, ciągnie na spacerze i potrafi być bardzo nieposłuszna jeśli czegoś nie chce, znaczy teren. Gdzieś był dobry artykuł na stronie klikera chyba- o okazywaniu przez psy róznych gestów, o charakterach...
  3. o, Myszka, włąśnie tak mi się wydaje (fajnie mieć do obserwacji grupę psów ;) ). Moje koty też myją uszka- sobie, psom (pies myty nie ma nic do gadania, za próbę buntu dostaje w papę ;) ) i trochę- nam. Koty też "ugniatają" :lol:
  4. Wydaje mi się, że to taki objaw bliskości, uległości. Moje liżą sie wzajemnie w uszka, zachowuja się też tak w stusunku do psów które bardzo lubią, do kotów, ludzi. Widziałam kiedyś psa, u którego to zachowanie przeszło w nawyk (nerwica natręctw?)- tak namiętnie i nerwowo lizał stopy pana. Podejrzewam, zę ten pies, spragniony uczuć ze strony pana (to był pies wiejski, nie był rozpieszczany) zauważył, że pan zwraca na niego uwagę (głaszcze go , śmieje się) właśnie jak liże go w stopy.
  5. Amster- widocznie weszło jej to już w nawyk. A dlaczego sie pojawiło? być może raz się jej "przydarzyło" i zareagowałeś na to nerwowo? a może odebrała skarcenie jako dodatkowy przejaw zainteresowania (tego typu problem miałam z najstarszą suką- tak jej zależało na moim zainteresowaniu, nie ważne że nie było to z mojej strony nic miłego), a może była sama i przyszełeś niedługo po tym jak nasikała i to sobie skojarzyła? Chowaj po prostu pościel. A Rosi jest śliczna - nic jej nie rób, weźmiesz od kogoś inne sadzonki ;) Carragan pamiętam że mi polecano zimne gryzaki (np związaną w supły i trzymaną w lodówce szmatę) i maść na dziąsła (jakaś dla niemowląt, ale nie pamiętam nazwy), ale na szczęście bez maści sie obeszło. Dstawałą też schłodzone cielęce gnaty. Boedny maluszek, wygłaszcz go ode mnie.
  6. Zmielone skorupki stosuje się też przy (ludzkiej) osteoporozie. Zauważyłam u moich psów za młodu wielką namiętność do jaj w skorupkach i do samych skorupek- Druga np z kumplem ukradła kiedys skorupki po kilkunastu jajkach, wszystko zjedli. Po jakimś czasie im to przechodziło, być może był to objaw zwiększonego zapotrzebowania na jakiś składnik (wapń?). Ale z dodawaniem preparatów wapniowych trzeba bardzo uważać, przedawkowanie może być niebezpieczne! Najlepiej ustalić dawkę z weterynarzem, a do suchej karmy już nic nie dodawać.
  7. Według mnie żaden pies nie niszczy "za karę" ani "na złość", nie uczłowieczajmy psów aż tak. Może to być niepokój, strach, pamiętajmy, że pies to zwierzę stadne i odejście "stada" z zupełnie niezrozumiałych dla psa powodów może być dla niego ogromnym stresem, z nudy, czy innych tego typu powodów. Pogłebiać problem może nieświadomie właściciel (zachowanie podczas pożegnania i po powrocie). Może to przejść po jakimś czasie w nawyk. Matrix- postaraj się przyzwyczajać psa do samotności jak najwcześniej- po trochu, zacznij od kilku minut, nie żegnaj sie z psem wylewnie, zostaw mu zabawkę (najlepiej jedną) lub kość, za to witaj sie bardzo miło (obojętnie co by zrobiił podczas Twojej nieobecności). Stopniowo wydłużaj czas nieobecności. W końcu może się zdarzyć taka sytuacja, że pies będzie musiał zostać sam, a nie nauczony tego nie będzie wiedział co się dzieje i wtedy może to być dla niego ogromny problem. Szkoda psa. Carragan- w jakich sytuacjach Cerry tak się zachowuje? jak reagujecie jak odkryjecie "przestępstwo"?
  8. ja daję najczęściej naturalne, ale owocowe czasem też ;) bo bardzo lubią. Płatki kukurydziane też daję, szczególnie najmłodsza bardzo lubi chrupać ;) A owsiane (lub makaron) daję czasem zamiast ryżu do mięsa. W okresie wzrostu, szczególnie jeśli piesek ma być duży dobrze jest dawać też wszelkie chrząstki, galaretkę z kurzych łapek (szybko sie robi), albo z wieprzowych (dłużej i śmierdzi), albo dodatki gotowe np Caniviton czy Arthroflex.
  9. Moje wszystkie jedzą głównie suche- teraz Bewi Dog (każda inny rodzaj oczywiście), a oprócz tego dostają nabiał, czasem mięcho z ryżem i warzywami, owoce, ryby (uwielbiają wędzone i w oleju z puszki), czasem kości i inne gryzaki. Oczywiście każda lubi co innego, i każda co innego może jeść (proporcje)- np staruszka Zuza już wielu rzeczy nie trawi :( coztego- jeśli Twój pies nie będzie miał problemów z brzuszkiem po mleku- możesz dawać, chociaż niektórzy nie zalecają dawania mleka wcale. Lepsze są serwatki, maślanki, jogurty itd Biały ser jest uboższy w wapń - większość podobno wypływa do serwatki.
  10. Druga jest zamykana w jednym pomieszczeniu (przedpokój) jak wychodzę- najpierw ją zamęczam na spacerze, potem pada i śpi. Zjadłą nam kilka rzeczy, interesują ją zwykle rzeczy jadalne- ostatnio pojemnik marmolady, wcześniej wiaderko margaryny (moja wina nie schowałam do lodówki- odpokutowałam biegając na trawnik co 5 minut) np. Z niejadalnych oskrobałą kawałek ściany, wyrównała brzeg szuflady, pogryzła parę mniejszych przedmiotów. A i kiedyś w nocy włączyła piekarnik!!!!!!! Mała zniszczyła tylko kilka rzeczy- w tym (brrrr) indeks koleżanki... Książki ich nie interesują- ciekawsze są gazety i kartony...
  11. nie, myśmy siedzieli sobie Lukrowo na Mazurach w tym czasie :)
  12. ech Bagi, coś mi się widzi, że odpowiadasz jakby odrobinkę wybiórczo ;) :P a argument o bliznach też słyszałam... :-? Co do Biedronki- cieszę sie, że zaczęła biegać, pewnie większość tych "niechcących biegać" przy odrobinie pracy i starania biegać by zaczęła. Hania próbowała próbowałą puścić Angie tylko raz i zrezygnowała, Riki chce biegać, Mała też - chyba nie jest tak źle ;) (żeby tylko jeszcze właściciele bardziej chcieli...) a co do wielkości- no, tu bym się spierała, ale nie będę ;)
  13. Rotti ;) rozumiem - wyplątywanie nasionek z takiego futra może być denerwujące, ale ta akurat rozmowa o której mówię- chodziło o to, że jak afgan biega po łące to końcówki włosa się niszczą, włos nie będzie taki długi i efektowny jak powinien. Według tamtej osoby afgan powinien biegać wyłacznie po koszonych trawnikach.
  14. Bagi ;) wiem, że mamy dokładnie takie samo zdanie a'propos podziału itd. Co co do deerów- zdarzają się jak wiesz takie, które nie za bardzo chcą biegać w coursingach, ale tak jest w każdej rasie- sama znasz taką cp ;) może jest ich więcej (w sumie mają jednak trochę inny temperament), ale tak naprawdę- trudno to określić, bo mało kto to sprawdza :( I jeszcze jedno- Angie np nie chciała gonić wabika, a niestety za kotami biega, wcale nie w pokojowych zamiarach... Być może jest też tak, że folia nie jest wystarczającą motywacją dla niektórych psów? (z resztą sama zdaje sie tak kiedyś mówiłaś?). Ja tylko tak sobie gdybam... A co do gabarytów- może się mylę, ale generalnie deery są jednak nieco większe od cp. Muszę sobie przypomnieć historię cp- polowały na wilki i jelenie? wydawało mi się, że głównie polowano z nimi na zające, ale może się mylę.
  15. Bagi a'propos deerów- w opisach rasy z wielu krajów jest powiedziane, że nie wszystkie osobniki chcą biegać w coursingach, co tłumaczy się najczęściej tym, że te psy polowały najczęściej na większe zwierzęta, radzi się jak wybierać szczeniaka pod kątem coursingu, jak go przygotowywać do biegania. Co do hodowli "tylko na wystawy"- taką tendencję niestety zauważyłam u większości ras chartów, z resztą sama wiesz - coursingi to nadal bardzo, bardzo kameralne imprezy. Ile chartów w Polsce biega? borzoje, greye, charciki... patrzy sie tylko na wygląd, jak z resztą (niestety) w większości ras z wszystkich grup. No i kolejna bzdura (jak dla mnie przynajmniej) podział na zwierzęta wystawowe i użytkowe. Bzdura- np. usłyszałam kiedyś, że afgan nie powinien biegać po łące, bo niszczy mu się szata. :o z resztą to zupełnie inny temat... a w Warszawie jest wiczarz z licencją :) :) :)
  16. Moja Mała chodzi najczęściej w szelkach, bo najłatwiej ją przytrzymać, a poza tym Dru zjadła jej obrożę ;) A kantarki mają, ale tylko jako "kagańce" do autobusu czy metra. W ogóle to niezbyt często chodzą na smyczy, na której z resztą są dość grzeczne.
  17. Obroża jest szeroka, żeby chronić delikatną szyję charta. Ja nigdy nie stosowałam obroży zaciskowych, tylko normalne, na sprzączkę. :P
  18. charciara- to zależy na którą stroną zajrzysz ;) spotkałam się z tym na co najmniej kilku stronach.
  19. szorstkowłose mówisz... ;) ech galgo, deery, greye.. itd, no cóż, jak to było? "charty są jak fistaszki/chipsy/... jak weźmiesz jednego, od razu chcesz wziąć drugiego" :lol: :lol:
  20. Wirka ;) głównie "wymieniałyśmy uśmiechy" :lol: wolę nie gadać... galgo za bardzo kusi...
  21. Wirka- właśnie o tą hodowlę chodzi. Siedzieli koło nas w Dreźnie na wystawie, przemiłe kobiety zakochane w swoich psach, psy zrelaksowane, rozbawione. Bardzo mi się podobały (psy, nie kobiety :lol: ) takie mini-deerki ;) Swego czasu dość mocno chorowałam na galgo, i nadal mam nadzieję, że może kiedyś... ;)
  22. Właśnie z tej hodowli poznałam kilka psów i ogromnie mi się podobały- np ten: naprawdę przurocze, piękne psy. Obserowowałam ich zachowanie na wystawie- nie było szczekania, warczenia, na otoczenie reagowały pozytywnie, spokojnie, bardzo cieszyły się do swoich pań (i do mijej suki ;) ).
  23. o proszę jaka obkuta ;) hihihi :drinking: ja za mało na czatach siedzę ;)
  24. charciara :lol: :drinking: tylko wytłumacz lajkonikowi, co to jet to co napisałaś na końcu :o
  25. charciara :lol mówisz o ogonie????
×
×
  • Create New...