-
Posts
333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bagi
-
Moje tez . Zadnych testow .
-
I to blad, powazny blad :grins:
-
" Bagi Tobie chodzi tylko o przywrócenie tradycji i mozliwośc uzytkowania zgodnie z przeznaczeniem, czy jeszcze o coś ? Sorry za głupie pytanie, ale nie jest to dla mnie do końca jasne" Chodzi mi glownie o to aby psy tej rasy byly uzytkowane zgodnie ze swoim charakterem , przeznaczeniem itd. , zeby nie staly sie tylko i wylacznie psami do towarzystwa , bo sie do tego nie nadaja . Kultywowac tradycje lowieckie , bardzo dawne i scisle zwiazane z historia polski ( to glownie CP) . A takze o to aby ograniczyc proceder klusownictwa (tradycje polowan dla niektorych jest silniejsza niz prawo) . Pokazac wielu zatwardzialym przeciwnikom chartow , ze to jeden z najlepszych psow mysliwskich , a nie notoryczny klusownik . A przede wszystkim poruszyc i pobudzic srodowisko charciarzy do dzialan (wspolnych) .
-
Tylko do ZG , i chyba z dwa razy zadzwonilam czy juz doszlo . No i oczywiscie bylam bardzo mila jak zwykle :wink:
-
Wyslalam kserokopie wnioskow i kart ocen oraz wniosek o przyznanie . Po tym czekalam 2 mies. i dostalam intera z FCI . Nic wiecej nie robilam .
-
Taaaa, ale teraz kupilam mu sztuczna, przyklejona do kamienia (ogromnego) i nadal tam jest . Nie dal jej rady .
-
No nie do konca, przede wszystkim , to czasem zawodza oddzialy , ktore przesylaja potwierdzenie wnioskow do ZG w Polsce . Ja jeden chyba z Wegier, dostalam dopiero po otzrymaniu intera . A dopoki ZG nie otzryma wszystkich to nie wysyla do FCI . Tak przynajmniej slyszalam , dlatego nalezy brac sprawy w swoje rece , i ja to zrobilam .
-
Ja czeklam bardzo krotko , bo wyslalam do ZG ksera wnioskow CACIB i prosbe o przyznanie . Potem to chyba z dwa miesiace i dostalam .
-
A wlsnie rybki , zupelnie zapomnialam o moim " notorycznym mordercy" jest z nami dlugo , wymordowal swoja cala rybkowa rodzinke oraz sasiadow . A w tej chwili przebywa sam w wielkim akwarium w lazience .
-
To ile wy juz czasu ta Barborke obchodzice , bo ja juz cos o tym tydzien temu slyszalam . :drinking:
-
No widzisz Amsterku , to powinienes pozyczyc ode mnie Mauryca , ja nie mam problemu myszowego .
-
Senty i Boruty , chyba byly w "Psie" .
-
No z hodowli Celerrimus , to niestety pieskow nie posiadam . Ja mam taka zbieranine troche Ksenasa , troche Arcturusa . No i jedno Wodne Oczko (ale to kundel bo ma KW).
-
U mnie jest tak : Alex vel PUK - 7,5 roku Starka vel SURMA - 5,5 roku Smuga vel MISZKA -5,5 roku BIEDRONKA- 2,5 BORUTA- 2,5 To wszystko charty polskie Sa z nami jeszcze Carry -westik mojej corci (ma 3 mies.) Gapa- niezidentyfikowany obiekt biegajacy od czasu do czasu po podworku - wiek rowniez niezidentyfikowany cos okolo 100 lat . Frytka- kotka 2,5 roku Maurycy - kocur (no moze nie do konca) 5 lat Zuzia- swinka wietnamska (diabel wcielony) Oprocz tego wszystkiego kaczki , kury , bazanty, i jez . A takze od czasu do czasu lis , ktory nas odwiedza w wiadomym celu .
-
Ewcia Damian mial swietny pomysl , radze go szybko zrealizowac :lol:
-
No , no to sie charcie grono powieksza . :angel:
-
Gasyou Prwda jest taka ,ze zezwolenie tzrba miec rowniez na mieszance chartow , to po prostu eksterminacja tych psow . Wogole to zezwolenie to paranoja , nie ma czegos takiego nigdzie na swiecie . A tak dla ciekawosci , to na wegrzech mino zakazu polowania z chartami sa organizowane polowania w specjalnych skansenach z ich rodzimymi chartami (magyarami) . Odbywa sie to w malym zakresie i bardziej dla tradycji niz celowej gospodarki lowieckiej . To nie jest do konca dobre, jednak swiadczy o tym ze nasi sasiedzi bardziej szanuja tradycje niz my polacy . Jak juz wczesniej pisalam , u nas mozna by to organizowac jak polowanie z ptakiem drapieznym, czyli po pierwsze kto by chcial polowac musialby nalezec do PZL, pies musialby przejsc proby pracy i byc odpowiednio ulozony . Kazdy wlasciciel musialby miec zezwolenie na pozyskanie danej okreslonej liczby zwierzat np. lisow . A takze moglby polowac tylko w jednym okreslonym okresie czasu .
-
Po II wojnie Swiatowej zakaz polowania z chartami byl bardziej posunieciem propagandowym niz swiadoma ochrona zwierzyny drobnej . Przed wojna z chartami polowala drobna szlachta i wlasciciele ziemscy , oni kultywowali tradycje lowieckie zwiazane z tymi psami , przestrzegano zasad polowania , szanowano upolowana zwierzyne , dbano o tak cenne psy jakimi byly charty . W czasie wojny kiedy to wiele , majatkow poszlo w perzyne , charty pozabierali miejscowi chlopi i ludzie , ktorzy poslugiwali sie nimi jako jedynym mozliwym srodkiem do zdobycia pozywienia dla cal;ej rodziny . Osobiscie znam kobiete , ktora opowiadala mi jak podczas wojny ukrywala sie jako dzieckio u lesniczego , ktory mial charta i temu psu cala rodzina zawdzieczala codziennie swierze mieso, a tym samym po prostu zawdzieczala mu zycie . Po wojnie wiadomo co sie dzialo nagonka na wszystko co mialo cos wspolnego z dawnymi "panami" . Chart byl swietnym "kozlem ofiarnym" pacyfikowano wsie wybijano psy , nawet te do charta nie bardzo podobne . To trwalo do lat 90' , dopiero niedawno sprawy zabijania tych psow zostaly naglosnione przez media i w tej chwili psy klusownicze sa zabierane do schronisk , uwaga , jako sprzet klusowniczy . Co do tego , co dzieje sie w hiszpani , to trudno to porownywac , a nawet o tym mowic , jednak to jest zwiazane z pewna tradycja , jaka u nich istnieje , to oczywiscie jest nie do przyjecia , ale to fakt . Polska w tym wzgledzie ma jednak bardziej ludzkie podejscie , jesli mozna takim nazwac celowe gubienie psa , ktory juz klusownikowi nie jest potzrbny . Zwroc uwage na ilosc chartow w potzrebie . Jeszcze raz podkreslam , zakaz polowania i nakaz posiadania zezwolenia nic nie zmienil , nadal z chartami sie poluje i nadal je sie hoduje bez papierow . Oczywiscie brak kontroli powoduje wiele cierpienia u tych psow . Jednak wiem , bo rozmawialam z kilkoma klusownikami ( czasem trzeba) , ze wielu z nich polowalo by legalnie gdyby tylko bylo wolno . Ci , ktorzy zle postepuja ze swoimi psami i tak beda tak postepowac i nic tego nie zmieni , bo takimi sa ludzmi .
-
Wydakje mi sie ze Bytom , ale w przyszlym roku bedzie balagan z klubowkami , bo osobno jest dla CP ,a osobno dla reszty . Dla mnie to bez sensu .
-
Nie droga Leni pseudo ekolog , to ktos kto malo wie ,a duzo krzyczy . A w kwesti odmiennosci zdania , to po to wlasnie dyskutujemy ,ale marytorycznie . Poglady krzykaczy mnie osobiscie nie interesuja . Bo ja slucham bardzo chetnie , ale ludzi ktorzy maja cos do powiedzenia .
-
Co do charakteru pracy charta , to do niego wlasnie nalezalo zabicie ofiary , czyli dzialal jak bron . Wspolczesne psy mysliwskie zasadniczo tego maja nie robic , pisze zasadniczo poniewaz i tak to robia . Co do szkolenia , nie widze problemu , charty tak silnie maja zakodowany instynkt lowiecki , ze odpowiednio go rozbudzic i ukierunkowac, nie jest problemem . Klusownictwo , no coz , ja uwazam ze legalizacjia polowan sprawila by , ze nielegalne pozyskiwanie zwierzyny zmniejszylo by sie . Po prostu czesc klusownikow zaczela by legalnie polowac . Co do protestow pseudo ekologow , to trudno, byly sa i pewnie beda . Lepiej niech jezdza po rzezniach i kontroluja uboj , bo tam maja prawdziwe pole do popisu .
-
Tak sie sklada ze zwierzeta , byly ,sa, beda narazone na atak drapieznikow zawsze . Ewolucja przystosowala je do umiejetnosci unikania , kamuflarzu przed drapieznikami. Dla zajaca , pies , czy lis , czy inny drapieznik jest norma (znanym wrogiem) . Nie mozna tego rozpatrywac w kategoriach ludzkich , bo to glupie . Drapiezcy poluja bo musza zyc , pies jest drapiezca , wyszkolonym i wyhodowanym przez czlowieka do pomocy w polowaniu (czy bedzie to wyzel , gonczy, jamnik , czy chart ) . Poza tym nie ma mozliwosci aby mysliwi przestali polowac na zwierzeta , gdyz jest to ich powinnosc wzgledem ochrony przyrody . Musza prowadzic odstrzaly , i nikt , ani nic tego nie zmieni. Uwazam natomiast , ze polowanie z chartem jest bardziej humanitarnym , gdyz stanowi stosunek zwierze na zwierze , bez wspomagania typu noktowizor , luneta itd.
-
Statystyki mowia 1/10 traci zycie .
-
Zajaczki i tak sa rozrywane przez strzelby mysliwych i mala maja szanse na ucieczke przed , tak dobrze wyposazonym mysliwym . Chart (pies ) , jesli nie ma szans na zlapanie odpuszcza, i nie rani zwierzecia jak to sie czesto dzieje na polowaniach z bronia palna . Poza tym nie mowmy tu o zajacu , bo jest to zwierzyna drobna , ktorej zaczyna brakowac na naszych polach . Warto natomiast zauwazyc sprawe nadpopulacji lisa . Tu chart moglby miec duze pole manewru . Jesli istnieje w Polsce sokolnictwo , ktore wlasciwie nie ma zbyt wielkiego znaczenie w gospodarce lowieckiej , to polowanie z chartem jest tu bardziej znaczne i potrzebne .
-
No , co o tym myslicie . Gdyby mozna bylo polowac z tymi psami ? Oczywiscie sa konieczne szczegolowe warunki takiego polowanie , zwierzyna na jaka mozna by bylo polowac , szkolenie , treningi , sprawdzenie uzytkowosci i licencje na polowanie . Uwazam ze pierwszym punktem , aby cos w temacie drgnelo jest zniesienie zezwolen na charty . PISZCIE , podyskutujmy na ten temat , bo moze wsrod charciarzy nie ma zainteresowania tymi sprawami .