Jump to content
Dogomania

Margo

Administrators
  • Posts

    384
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo

  1. [B]PODENGO PORTUGALSKIE[/B] [url=http://www.dogomania.pl/gallery/372.html]Dogomania : Galeria zdjęć[/url]
  2. [B]GONCZE GASKOŃSKIE[/B] [url=http://www.dogomania.pl/gallery/17.html]Dogomania : Galeria zdjęć[/url]
  3. [B]PAPILLONY[/B] [url=http://www.dogomania.pl/gallery/346-1.html]Dogomania : Galeria zdjęć[/url]
  4. [quote name='Ley']Obelix , pomysły na przeszkody fajne tylko ,gdzie ćwiczyć i trzymać te przeszkody jak się w bloku mieszka?:angryy:[/quote] ZKwP Zielona Gora jest gotowy wylozyc pieniadze na zakup sprzetu JESLI zostanie utworzona AKTYWNA grupa osob zainteresowanych tym sportem... Jak dotad co jakis czas pojawiaja sie jakies osoby, ale na deklaracjach sie konczy... :cool1::p
  5. [quote name='tomaszZZIELONEJ']Pies ma być nie tylko na smyczy ale i w kagancu. Najlepsze ejst to, ze wymagają tego nawet od małych pimpków. wie ktos jakie ejst nasze gminne prawo? Jak to wygląda?[/quote] Juz ich spotkalismy jakies 3 lata temu... Kazali nam ZNIKAC z deptaku... Patrol zachowywal sie, jakbym byla ich kumpela spod budki z piwem... wiec jak widze zawsze byli "mondrzy" inaczej... :mad: Zdecydowanie zero profesjonalizmu. A prawo jest takie, ze KAZDY pies ma miec smycz i kaganiec... Oczywiscie bezpanskie psy moga spacerowac tak jak spacerowaly, ale babcie z pimpkami (i inne osoby, ktore nie sa w stanie ich uciec) uwaga ...! Policja nadchodzi!
  6. Margo

    Wolfsblut

    [quote name='pogromca']powiem ci to ma wiecej chemi ten wolfsblut zapytam wypowiedzi wetrynarza ona jest dobra powie wiecej mi o tej karmie i dam to poniedziałek wypowiedz specialisty o tej karmie[/quote] Nie trzeba weterynarza.. Wystarczy przeczytac sklad.... ;) [B]Royal Canin Maxi Junior (jako przyklad)[/B] Kukurydza, suszone mięso drobiowe, izolat białka roślinnego L.I.P*., gluten kukurydziany, tłuszcze zwierzęce, białka zwierzęce L.I.P*, mąka kukurydziana, hydrolizowane białka zwierzęce, sole mineralne, pulpa buraczana, olej sojowy, tran, fruktooligosacharydy, łuski i nasiona psyllium, proszek jajeczny, L-lizyna, hydrolizowany wyciąg z drożdży (bogaty w mannooligosacharydy), DL-metionina, tauryna, hydrolizowane skorupiaki (bogate w glukozaminę), hydrolizowana chrząstka (bogata w chondroitynę), wyciąg z aksamitki wzniesionej (bogaty w luteinę). [B]Wolfsblut Blue Mountain[/B] Mączka z dziczyzny, ziemniaki, mączka z mięsa królika, skrobia ziemniaczana, tłuszcz jagnięcy, siemie lniane, wątroba jagnięca, tymianek, majeranek, pietruszka, szałwia, oregano, bio-miód, wyciąg z pestek winogron, groch, jabłka, marchewka, puree pomidorowe, algi morskie, żurawina, kozeriadka, ziarna anyżu, mniszek lekarski, spirulina, nogietek, banany, pokrzywa, głóg, żeń-szeń, jeżyny, maliny, borówki, porzeczki, owoce czarnego bzu, aronia, kiełki jęczmienia, sól morska, taurynam lyzina, minerały i witaminy (zawiera między innymi DL-metioninę, probiotyczne fruktooligosacharydy oraz mannanooligosacharydy), ektrakt z rośliny Yucca schidigera. L-karnityna, beta-karoten W pierwszej, w Royalce, jak widzisz glownym skladnikiem sa zboza... A ja mam wilki.... a nie kury... :lol: Wolfsblut jest zboz kompletnie pozbawiony... Dla mnie to najwazniejsza roznica... (ale jak pisalam nie chodzi o sam wybor firmy Wolfsblut, ale ogolnie kupuje jedynie karmy bez zboz). Druga rzecz ktora przemawia zdecydowanie za karmami do jakich zalicza sie Wolfsblut to sklad - na pierwszy rzut oka widac co jest naturalnie, a co nie... ;) No i "last but not least" - Wolfsblut nie ma rakotworczych trans-tluszczy i konserwantow... A to do mnie przemawia... OK, koncze zanim wyjdzie z tego reklama karmy... Na usprawiedliwienie dodam, ze to samo moge napisac jeszcze o kilku innych karmach... ;)
  7. Margo

    Wolfsblut

    [quote name='M@d']Margo, ja nie mam do nikogo pretensji, że reklamuje swój produkt. (Sam robiem wiele lat w reklamie...) Nie mam też pretensji, że czyjś dział PR mając reklamę swego produktu na "branżowym" portalu, monitoruje opinie o "brandzie" ... (Zdarzało się, że też tak monitorowałem...) JEDNAKŻE istnieje coś jak etyka branży![/quote] Alez wlasnie o to mi chodzi... :p Nie wiem kim jest Doskol, ale wiem KIM NIE JEST....:razz: I tez uzywam w tym temacie jedynie logiki... Moze Doskol ma sklep i moze ma w tym sklepie karme. I moze jest to Wolfblut... A moze to rzeczywiscie jedynie osoba broniaca "swojej" karmy... Kiedys tez tak mialam - chodzilo o inna marke, ktorej bronilam jak lwica...do czasu, gdy sie nie popsula... :cool1: Jest mi to obojetne, bo wiem, ze z zadnym razie nie jest to polski dystrybutor karmy robiacy sobie "agresywnego PRa", ani jakis jego pracownik... :cool3: Z tym, ze akurat wypowiedz Doskola wydaje mi sie ogolnie sensowna (bo ja tam nie widze zadnego marketingu)... Natomiast wypowiedz Owczareczki ma pewne luki i jest....dziwna (jak na moj gust zbyt agresywna jak na zwyklego wlasciciela niezadowolonego z zakupu karmy)... ;) Nie neguje tego, ze jej psy mogly miec problemy, bo mialam ONy i wiem jakie maja przewody pokarmowe... Na forum jest masa psow roznych ras, ktore nie sa latwe w zywieniu... Wiem tez, ze nie kazdy pies wszystko lubi - moje nawet glodujac nie beda jadly "sztucznych" bekonow sprzedawanych w sklepach dla psow... To samo z tymi kolorowymi ciasteczkami i innymi podobnymi smakolykami... ale nie twierdze, ze to wina tych "[B]cholernych"[/B] ciastek, ale jedynie tego, ze moje psy czegos takiego nie lubia... Owczareczka pisala o moczeniu karmy przez pol godziny - to nie ma sensu, bo zaparcia nie sa spowodowane brakiem wody w karmie i jej "twardoscia"... Karma jak dla mnie jest "normalna" - nie rozni sie od innych ktore kupowalam. Osobiscie nie lubie miekkich chrupek, wybieram te standardowe - pies ma przeciez zeby do gryzienia, a przy tych "papkowatych" bardzo szybko pojawia sie kamien na zebach. Same zaparcia wskazuja predzej na duze przysfajanie karmy - "luzniej" przez psi przewod pokarmowy przechodza karmy z blonnikiem, czyli z zawartoscia zboz (ale z zasady to nie jest ich zaleta ;))... Stad tez na forach tyle tematow opsach majacych problemy z "zatkaniem sie" po zjedzeniu kosci... Nie dlatego, ze kosci sa "be", ale dlatego, ze niektore psy maja wrazliwy uklad pokarmowy i z takim miesno-kostnym jedzeniem sobie nie radza... Moze psy, ktore przez lata przyzwyczaily sie do karm zbozowych (jak pisze Owczareczka 70%) maja problem, aby jesc karme, ktora ma w sobie jednak glownie mieso... I to moze caly "sekret" problemow, jakie mialy po Wolfsblucie jej psy.... PS. Z tego co widzialamm to probki karmy byly oferowane "od zawsze". Nie ma szans, aby przed Swietami nie mozna bylo ich dostac...
  8. Margo

    Wolfsblut

    [quote name='pogromca']lepiej kupowac psu karme royala jest nalepsza niz jakies nie sprawdzone karmy bo tej karmy bym nigdy zyciu psu nie dał moj pies wychował sie na karmie royala[/quote] Royal to CALKIEM inna kategoria karm... :razz: Ja zlego slowa o niej nie powiem, bo swojego czasu bylam z niej ogolnie zadowolona i to bardzo dobra karma "marketowa". Ale jest to karma "zbozowa", wiec z zalozenie jej juz nie kupuje. Nie ma tez co jej porownywac do Wolfsbluta, bo to jednak karma czysto miesna i juz na starcie to wyzsza "polka" niz Royal.... ;)
  9. [B]COCKER SPANIELE AMERYKAŃSKIE[/B] [url=http://www.dogomania.pl/gallery/20.html]Dogomania : Galeria zdjęć[/url]
  10. Margo

    Wolfsblut

    [quote name='M@d']Można nie reagować wcale i nic nie robić. Ale jak już chce się robić agresywny PR, to na taki post nie reaguje się podszywaniem pod zwykłego użytkownika i ściemą, tylko albo wcale, albo rzeczywiście robi się PR![/quote] Hej! Poproszono mnie o pomoc w tej sprawie..... [EMAIL="M@d"]M@d[/EMAIL], nie wiem kim jest dyskol, ale nie jest to oficjalny polski dystrybutor tej karmy. Nie jestem w stanie sprawdzic, czy nie jest to jakis sprzedawca, czy inna podobna osoba, ale nie jest to jej importer. Tak samo jak patrzac na forme postu owczareczki nie jestem w stanie sprawdzic, czy to nie jest dystrybutor innej karmy, ktory "likwiduje" konkurencje...:razz: Niestety trzeba sie przyzwyczaic, ze w tematach karm masa ruchu to wojny miedzy producentami i dystrybutorami... Nam pozostaje jedynie zachowac zdrowy rozsadek... ;) A teraz wracam do tematu: 1) nie jestem importerem, dystrybutorem tej karmy... Jesli czerpie jakies zyski to jedynie z tego, ze dystrybutor reklamuje sie na forum...:cool3: Ale lojalki nie podpisywalam... ;) Sama mam "slabosc" do karm miesnych i kupuje rozne mozliwe ich wersje. W tym Wolfsbluta. Na nim wyrastaly moje dwa ostatnie mioty... I jestem bardzo zadowolona. Ale tez mam rase, ktore z zasady jest bardzo zdrowa i problemy z zaladkiem to u niej niecodzienny widok. Gorzej jest z checia jedzenia granulek - ogolnie z zadna "miesna" karma nie ma problemow (choc psy maja swoje preferencje - sa takie, ktore dadza sie pokroic za ryby, inne ryby uzywaja jedynie do perfumowania sie :evil_lol:)... Jedynie przy karmach typu "mieszanka pszenicy z kukurydza z dodatkiem zapachu surowego miesa" kreca nosami ... ;) [quote name='owczareczka']Po pierwsze : karma bardzo intensywnie pachnie [B]ZIOLAMI[/B] a nie owocami lesnymi i psy samej nie chcialy nawet tknac. Zapach na prawde odrzucajacy![/quote] Jaka jest roznica dla psa, czy karma pachnie ziolami, czy owocami? :razz: I czy to odrzucajacy zapach? Psy maja zdecydowanie lepszy nos niz ludzie. I inne upodobania... Ja w zyciu nie zjadlabym starej rozjechanej zaby, a szczeniaki tylko wesza po drogach, czy sie jakas nie trafi... ;) Nie jest wykluczone, ze Twoj pies tego zapachu nie trawi. Moja banda wrecz odwrotnie.... To nie wina karmy, ale stara zasada, ze karme dobiera sie do psa.... [quote name='owczareczka']Ale - i tu pojawia sie najwaznieszy problem- [B]obie suczki zaczely miec straszne zaparcia[/B]- zamiast wyprozniac sie jak zwykle raz dziennie probowaly nawet po 4-5 razy dziennie! U owczarki zaparcia byly tak silne ze zdarzylo sie ze odchody byly z krwia.:shake:[/quote] Oczywiscie calkiem mozliwe, ze Twoje suczki nie toleruja tej karmy... Nie jest w tym niz zlego. Oznacza jedynie, ze powinnas poszukac jakies innej, ktore lepiej bedzie im odpowiadala. Ale skad az taka agresja? To nie wina samej karmy... Owczarki z zasady naleza do ras, ktore maja ogromne problemy z ukladem pokarmowym (sama mialam w zyciu kilka i wiem jak bardzo sie roznia chocby od mojego obecnego mieszanca ONa). I trzeba byc w ich wypadku bardziej uwaznym. Podobnie jest tez z innymi rasami - nawet przy bardo zdrowej trafi sie osobnik, ktory moze miec jakies problemy, czy nie tolerowac jakiegos skladnika. I to nie z winy "cholernej" karmy, ale z winy samej natury... ;) U Ciebie problemy mialy dorosle owczarki, u mnie karme chrupaly (bez namaczania) 3 tyg szczeniaki - kradly ja z miski mamy. I na niej wyrosly. Jedynym wyjsciem jest robienie tego o czym pisaly dziewczyny - przy zmianie karmy kupuje sie jedynie maly worek na probe. Jesli pasuje to mozna kupic zapas na kilka miesiecy... ;)
  11. 1) To nie szakal a wilk. 2) Widoczny kilka fotek dalej wilk to nie "ofiara" jakiegos polowania, ale tej "zabawy". Zreszta chyba nadal (jeszcze) zyje... 3) "Wilki nie traca zdrowia"... Nie uznalabym, ze pogryzienie przez stado psow to przyjemna sprawa, ktorej wilki poddaja sie na wlasne zyczenie... :cool1: 3) Trudno sie nie zgodzic, ze puszczanie kilku psow na wilka uwiazanego na lancuchu to nic innego jak bestialska zabawa. ... I nie ma to NIC wspolnego ani z polowaniem, ani z jakimis "testami", bo atak na takiego wilka nie mowi NIC o "jakosci" prezentowanych chartow.... przeciez kazdy glupi potrafi kopac lezacego... :cool1: Oczywiscie, ze to tradycja.... ale nawet tradycje potrafia byc zwyklym bestialstwem....
  12. BIS Szczeniąt [IMG]http://zkwp.zgora.pl/galeria/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=65&g2_serialNumber=2[/IMG]
  13. [URL]http://zkwp.zgora.pl/galeria/main.php?g2_itemId=27[/URL] :razz:
  14. Wrzucialam troche fotke do galerii - glownie z BISow. Ale postaram sie zalatwic o wiele wiecej... :razz:
  15. [quote name='karjo2']Sajo, mylisz sie, obowiazuja terminy szczepien wbite do paszportu (nawet jesli powtarzalnosc jest co kilka lat) :))). [/quote] Niestety teoria jedno, praktyka drugie.... :razz: Sprawdzone i w Czechach i w Slowacji... Raz chodzilo o zawody, a raz o wystawe. Zaden z weterynarzy nie uznal tlumaczen - "nasze przepisy mowia CO ROKU i koniec"
  16. [quote name='jefta']Chodzi o ten [URL]http://drzonkow.pl/[/URL] Drzonków? Jeśli tak to ja się wybieram-super miejsce na wystawę :multi:[/quote] Zgadza sie.... :razz:
  17. [quote name='gero']MARGO - nie rozumiem co chcesz powiedziec a propo poziomu hodowcow PKPR, ja znam paru i są to bardzo kulturalni i na poziomie ludzie, wiec nie wiem o jaki wymiar poziomu ci chodzi , bo jesli idzie o kulturę osobista to mysle że twoje stwierdzenie jest co najmiej nie na miejscu , a jesli chodzi o poziom ich wiedzy jako hodowcow , totez nie widze drastycznych rożnic pomiędzy PKPR i ZK, patrząc oczywiście na przyslowiowego kowalskiego hodowce , a nie na pojedyncze przypadki nieodpowiedzialnych, z ktorymi mamy doczynienia niezależnie od organizacji Nie chodzi mi o poziom kultury, ale o PRZYCZYNY dla jakich sa w PKPR, a nie w ZKwP. Spokojnie zaryzykuje tutaj stwierdzenie, ze 99% z nich jest tam, bo w ZKwP hodowac by NIE MOGLI. Pomijam na serio BARDZO sporadyczne przypadki, kiedy ktos zadarl z kims w ZKwP, z kim nie powinien (ale ostatnie glosne sprawy tez maja swoje drugie strony - i jak wgryziesz sie w temat to okazuje sie, ze tak "za nic" nikogo jeszcze nie wyrzucili...:cool1:) Tak wiec pomijac wlasnie takie osoby - 2-3 na cala organizacje(?), pozostaje cala masa, ktorzy hoduja, bo 1) ich psy nie sa rasowe 2) ich psy nie spelnialy wymogow (np zle wyniki badan) i pod ZKwP rozmnazane byc nie moga 3) polecialy z ZKwP za psie fabryczki Jesli sie ktos nie zgadza to prosze o liste DOBRYCH hodowcow, ktorzy wczesniej byli czlonkami ZKwP, a ze swojej WLASNEJ i NIEPRZYMUSZONEJ woli opuscili szeregi tej organizacji na rzecz PKPR.... Wiesz, dawno, dawno temu probowano wprowadzic demokracje na stronie o naszej rasie... W ramach wlasnie "demokracji" pozwolono na publikacje miotow takze innych organizacji... Ale szybko to przeszlo... wybuchla potrojna afera... Po pierwsze hodowcy psow z innych organizacji kasowali kupe kasy, ale ZAWSZE "zapominali" powiedziec, ze psy te pod bandera FCI wystawiane i hodowane byc nie moga... Mielismy wiec kilka poczatkujacych osob, ktore planowaly zajac sie hodowla ale nie mialy pojecia, ze rodowod, ktory dostaja w FCI nic nie jest wart... Gdy dostalismy dane z VDH okazalo sie, ze poza FCI wyladowalo sporo psow, ktore byly niehodowlane z powodu dysplazji stawow. Ich wlasciciele "przeszli" do innych organizacji i radosnie rozmnazali psy. Reklamowali je jako HD-A (te certyfikaty drukowane przez meza hodowczyni), ale rzeczywiscie byly to np mioty HD-E z suka HD-D. I wreszcie - jeden z miotow okazal sie lewy. Suke wilczaka pokryl labrador. "Hodowca" nie widzial w tym nic zlego - labradorowate szczeniaki sprzedal jako labradory, wilczaste jako wilczaki... Organizacja w jakiej hodowal nie widziala w tym nic zlego, bo przeciez szczeniaki WYGLADALY na dana rase... Wybacz, ale srodowisko innych organizacji na terenie Niemiec jest mi dobrze znane... I niestety wszyscy oni podpadaja pod punkty o ktorych pisalam - jasno mowia, ze nie hoduja pod VDH, bo to dla nich ZA DROGIE. Za duze wymagania, za duzo trzeba zrobic, za duzo wydac na badania... za duzo zachodu... I dlatego nawet jesli niektorzy z nich jako ludzie sa calkiem w porzadku to jednak poziom najgorszej hodowli VDH jest np pod wzgledem zdrowia O WIELE lepszy niz tych z innych organizacji jakie tam istnieja... Nie z powodu ludzi, ale PRZEPISOW...
  18. [quote name='Mraulina']Weszłam na stronę PKPR i widzę, że oni współpracują z różnymi związkami europejskimi i nie tylko. Na czym ta współpraca konkretnie polega nie wiem - wystarczy, że uznają swoje rodowody i pozwalają swoim członkom wystawia psy gdzie im się żywnie podoba. I to jest demokracja.[/quote] Ja widze pewien problem - w przypadku wieku malych organizacji: kto zagwarantuje COKOLWIEK? Jakosc hodowli, jej poziom, PRAWDZIWOSC rodowodow? Co warte bede rodowody takich organizacji? Wiekszosc tych organizacji rejestruje psy "z ulicy" - gdyby weszly do FCI mielibysmy koniec hodowli PSOW RASOWYCH. Sorry.... Inna sprawa to wlasnie sprawa kontroli... Mamy w Niemczech kobiete hodujaca w jednym z takich zwiazkow... Psy maja tytuly ZW.Swiata (ACE :cool1:), pochodza z 'doskonalych' linii (niestety nie zawsze czystych RASOWO :cool1:) i no sa przebadane - wszystkie sa wolne od dysplazji... Mala ogranizacja, wiec zamiast stosowac monopol VDH i dawac oceniac rentgeny jednemu wetowi to na zasadzie DEMOKRACJI pozwalaja oceniac kazdemu weterynarzowi. Oceny psow tej pani dokonuje.. jej maz... wystawia im nawet sliczne certyfikaty ze sa wolne od tej choroby... Rodowody drukuja sami w domu... Sorry, ale to dla mnie nie jest HODOWLA... :cool1: Mialam (nie)przyjemnosc miec wiele do czynienia z tymi zwiazkami (Niemcy :cool1:) i niestety mam takie a nie inne zdanie na ten temat... Ja po prostu nie widze, co lepszego mi i rasie moga zaoferowac te zwiazki... Jedyne co wniosa to o wiele wiecej przekretow i matactw... Nie chodzi o samych ludzi, ale o to na jakich zasadach funcjonuja te organizacje...
  19. [quote name='Azawakh']Ale pochwalam liberalizm między organizacyjny czyli to, że PKPR nie zabrania swoim członkom przynależeć i wystawiać psów na wystawach innych krajowych organizacji kynologicznych co jest bardzo ok ponieważ pies jest własnością członka danej organizacji a nie władz stowarzyszenia i tym samym nic władzom do tego co ten członek robi ze swoim psem o ile nie jest to przeciwne z ustawą prawo o ochronie praw zwierząt. [/quote] Ale ja sie z Toba zgadzam.... :p Moze nie we wszystkim (problemy techniczne) ale jednak... Wedlug mnie ZKwP najlepsze co by mogl zrobic to wlasnie poluznienic przepisow i "przesladowania"... :cool1: Dlaczego? Bo przesladowani i ciemiezeni zawsze budza nasza litosc, wspolczucie i cieple uczucia... ;) Taki to juz ludzki charakter... ;) Tak wiec teraz ZKwP widziany jest jako wredny ciemiezyciel, a PKPR jako biedna ofiara... :razz: I nikt nie zwraca uwagi na takie "szczegoly" jak wlasnie przepisy, ktore jednak ZKwP ma lepsze. Na to, ze niezaleznie od naszej krytyki sedziowskich umiejetnosci przecietny sedzia ZKwP musi O WIELE wiecej zapracowac i wiele wiecej sie nauczyc niz ten sam sedzia z PKPR... A kto ma dobra wyobraznie niech sobie powiekszy PKPR do rozmiarow naszego ZKwP i odpowie na jedno pytanie: czy byloby to lepsze zastepstwo? Bez przekretow, kolesiostwa, lewych miotow, walk w szeregach? :lol: Utopia... Co do wystaw? A dlaczego nie wolna wystawiac? Co by przeszkadzalo pozwolic jezdzic gdzie sie chce? I tak wystawy PKPR do niczego sie nam nie licza... Jednak jak ktos ma kase i ochote... niech jedzie... A gdy ktorys z hodowcow (czlonkow ZKwP) przegra w ringu walke o BOBa z psem "w typie danej rasy" to szybko mu przejdzie wychwalanie organizacji pozwalajanych na rejestrowanie takich psow... :razz: Czego wedlug mnie NIE POWINNO byc po pozwolenie na jednoczesne rejestrowanie psow w obu organizacjach. W takim wypadku (tzn wykrycia, ze jakis pies jest zarejestrowany zarowno z ZKwP jak i w PKPR) dane psy dozywotnio usuwalabym z rejestrow - kto chce hodowac niech sie decyduje, bo niestety widze tu za duze pole manewrow, dla rozmnazaczy, ktorzy co roku beda trzaskali po dwa mioty i oba "papierowe" - jeden w ZKwP, drugi w PKPR.
  20. [quote name='SOS Sfora']Karma energy nie jest przeznaczona dla psów na diecie ,ale dla psów pracujących i w niektórych przypadkach suk w ciąży.Nie mam pojęcia kto rozpowszechnia takie teorie,ale są to totalne bzdury,a owczarkarze pewnie dawali 1/4 porcji i psy chudły:evil_lol:Psy mają zupełnie inny przewód pokarmowy od ludzi i inne składniki im służą.Dla człowieka najlepsze są oleje roślinne ,a dla psów zwierzęce..[/quote] Ani pies ani czlowiek nie jest krowa... :razz: A po wgryzieniu sie w temat (zaproszenie do dyskusji dla sportowcow trenujacych ze swoimi psami) mozna sie dowiedziec, ze zywic powinnismy sie BARDZO podobnie... :cool1: W karmach dla psow pracujacach znajdziemy prawie te same dodatki, ktore przyjmuja ludzie... ;) I tak samo dzialaja w ich wypadku diety. A wiec: 1) Owczarkarze mieli 100% racje. Najlepsze dla psow sa nie tyle karmy wysokoenergetyczne, co wysokomiesne i niskoweglowodanowe. A takie sa wlasnie zwykle sprzedawane jako energy. I oczywiscie nie ma lepszej metody na utuczenie psa jak karmienie go wypychaczami na bazie roslinnej... Do redukcji masy u psow mozna spokojnie uzywac diety ketogenicznej, bo nie ma chyba bardziej zadowolonego psiego grubasa, ktory zamiast taniej karmy dostanie w misce piekne miesko wymieszane z serem i tluszczem... Rozpisywac sie nie bede - wrzuce tylko to co mozna znalezc na sieci: [B]Dieta ketogeniczna polega na wykluczeniu z posiłków wszelkich węglowodanów. Jadłospis powinien być sporządzony tak, aby produkty w nim zawarte składały się tylko i wyłącznie z białek i tłuszczów. Celem tej diety jest doprowadzenie organizmu do ketozy tj. stanu, w którym organizm korzysta z własnych zapasowych tłuszczów jako źródła energii. Jest to bardzo trudne i wymaga bardzo dużej dyscypliny w organizacji i doborze składników, z których będą przygotowywane posiłki. [/B] 2) W ZADNYM wypadku tluszcze roslinne nie sa dobre dla ludzi... To papka serwowana nam przez telewizyjne reklamy... :razz: [B]Tłuszcze zwierzęce w żółtku jaja i pochodzące z innych produktów zwierzęcych, a więc masło, smalec, słonina, śmietana, łój wołowy, smalec gęsi to te właściwe, są przeznaczone dla ludzi, gdyż są najlepszym źródłem energii i ciepła. Energia powstaje z wodoru, ciepło z węgla. Wodór i węgiel to związki w tłuszczach „węglowodory”. W tłuszczach nasyconych jest więcej wodoru niż węgla. Wodór najlepsze paliwo (napędza rakiety, skutkiem jego spalania jest czysta woda). Węgiel napędza tylko lokomotywy a skutkiem jego spalania jak wiadomo jest dwutlenek węgla. Tłuszcze roślinne nie zawierają w swoim składzie wodoru. Mając podwójne wiązania cząsteczkowe szybko w organizmie utleniają się. W miejsce wiązań podwójnych wchodzi tlen, czego skutkiem jest powstawanie tlenków, nadtlenków, ponadtlenków, czyli zachodzi w organizmie wytwarzanie wody utlenionej, która aktywnym tlenem zabija wszystko co żyje. Powoduje to w tkankach człowieka, uszkodzenia, stany zapalne, miażdżycę, nowotwory a także starzenie się organizmu. Tłuszcze roślinne przynoszą więc człowiekowi same szkody. Są przetwarzane na gazy techniczne, przedtem podtruwając organizm. Nauki podstawowe wielokrotnie udowodniły, że częstość zachorowań na raka jest najwyższe u ludzi spożywających tłuszcze nienasycone czyi oleje roślinne. Tłuszcze nasycone nie są przetwarzane przez wątrobę tak jak roślinne. Są one kierowane bezpośrednio do krwi poprzez naczynia chłonne. Dzięki temu są najlepszym lekarstwem chorujących na wątrobę (marskość wątroby). Lepiej pracuje serce i mózg. Lepszą energię otrzymuje nasze mięśnie, wątroba, płuca, nerki, skóra. Właściwe białko zwierzęca i tłuszcz zwierzęcy gwarantują im właściwą energię i budulec. Dzięki temu szybko się regenerują przez co wychodzimy ze schorzeń i zapobiegamy powstawaniu ich.[/B]
  21. Margo

    ZKwP

    [quote name='moskit']Ta organizacja powinna nosic nazwe IZBA PRZEMYSLOWA PRODUCENTOW SZCZENIAKOW.[/quote] [quote name='moskit']Gdybym jako byly hodowca i ciagle niebyly sedzia kynogiczny napisal co wiem, to jakie to mialoby znaczenie.[/quote] Coz, przydaloby sie konkretne uzasadnienie... Ja sie z Toba nie zgadzam i swoje argumenty mam... Chetnie sie nimi podziele... :cool1: Nie mam tez ochoty byc nazywana producentem przez kogokolwiek tylko na zasadzie wrzucania wszystkich do jjednego worka... Wiec pisz prosze co wiesz - podziel sie z nami swoja wiedza, ale juz bez takich ogolnikow.... :cool1: [quote name='moskit']Kynologia to dzisiaj przemysl. [/quote] Jasne... To sie zgadza... Produkcja karm i odzywek, weterynaria, hotele, salony i cala otoczka to GIGANTYCZNY BIZNES. I kazdy psiarz ma w tym swoj mniejszy lub wiekszy udzial....
  22. [quote name='Axusia']Psy nie posiadajace badania DNA są niczym - bada kundli, ktorych pochodzenia nie mozna potwierdzic poza swistkiem papieru - a wiemy, ze szczenieta sie podkłada ... [/quote] Pytanie: a dlaczego SV wprowadzilo juz tak dawno wymog badania DNA...? Czyzby nie dlatego, ze przekrety staly sie w SV chlebem powszednim... :cool1: Bo wiele miotow przychodzilo na swiat poprzez telepatyczne zaplodnienia? :razz: Badania DNA nie byly wprowadzone po dobroci, ale po to aby ukrocic MASOWE przekrety w rodowodach... A nie dlatego, ze chciano super hodowle uczynic jeszcze lepsza... ;) [quote name='Axusia']Owczarek Niemiecki bez wyszkolenia to nie ON, tutaj nawet nie bede sie rozpisywac, bo szkoda moich slów - tragedia. [/quote] Tu sie zgodze... Ale.... zobacz ile ONow z SV (i to wysoko lokowanych) to TRAGEDIA. Tak pod wzgledem charakteru jak i eksterieru... Bubel (nawet ladnie opapierkowany i wylansowany) jest tylko bublem... Nawet jesli ma IPO3... Skoro SV jest takie wspaniale i tak dba o chrakter i zdrowie to armia i wojsko niemieckie nie ciagneloby psow z Czech... :cool1: Niestety - pewnych rzeczy (jak taka a nie inna budowa) sie nie przeskoczy....
  23. [quote name='Axusia']Kupisz - jesli chcesz miec przecietnego psa i nie miec nawet małej pewnosci, ze bedzie zdrowy ... Nie trzeba robic ED i DNA w ZK - tylko, ze dla ONkarza ZK nie ma duzego znaczenia i Ci ambitni - miłosnicy i prawdziwi hodowcy robią wszystko pod SV,a tam trzeba miec ED i DNA. Jesli szukasz psa z marnej hodowli ktora robi min ZK to juz Twoja sprawa .. [/quote] Ehhhhhh..... SV.... jasne... pieknie brzmi... zasady sa cudowne, pomysly maja super, wiele rzeczy warto nasladowac... ALE... to tez tylko ludzie i jak sie w to wgryziesz to dowiesz sie o przekretach, manipulacjach i takim samym bagnie jak spotyka sie wszedzie tam, gdzie w gre wchodzi kasa.... Nasi ambitni hodowcy robia wszystko pod SV... szkoda, ze nie wszyscy w samym SV dzialaja wedlug swoich wlasnych zasad... :cool1: Wiesz.... to jak z uzywaniem u nich obrozy elektryczniej... oficjalnie jest zakazana i kazdy Niemiec chwali sie, ze u nich psy szkolone sa w humanitarny sposob.... Nie to co w zacofanej Polsce...:cool1: ALE na "profesjonalnych" placach w DE psy az swieca, a w powietrzu unosi sie zapach palonego futra.... Co do hodowli psow w Niemczech... Moze i VDH stawia wieksze wymagania... HD, PRA, ED, cuda.... Z tym, ze kupujac psa w Polsce wiesz, ze kupujesz PSA RASOWEGO RODOWODOWEGO... W Niemczech (ale i np. we Francji, Wloszech) moge zarejestrowac I TO OFICJALNIE pierwszego lepszego kundelka... A lewe mioty sprzedaja sie u nich w tych samych cenach co rodowodowe... bo takiego szczeniaka masz prawo zarejestrowac... W wilczakach w DE mamy juz porejestrowane (OFICJALNIE) mieszanki wilczakow z malamutami, owczarkami i bialymi szwajcarami... Ich wlasciciele musieli te psy jedynie przebadac i pokazac niemieckiemu sedziemu, ktory zdecydowal "przypomina wilczaka [nawet jesli pies CzW nie przypominal w NICZYM] - dajemy mu rodowod". Trzeba badac w DE psy na HD? Jasne... ale jak rodzice maja stawy HD-E to i tak mozna hodowac i rejestrowac szczeniaki po nich... Bo VDH na to zezwala... Krytykowac ZKwP mozna, bo nie wszystko jest idealne.... Nie jestesmy kolkiem wzajemnej adoracji... Ale gdybys dokladnie poznala dzialanie innych zwiazkow to gwarantuje Tobie, ze ZKwP, jesli chodzi o gwarantowanie RASOWOSCI psow jest jednym z tych najlepszych...
  24. [quote name='Azawakh']Moim zdaniem szefostwo PKPR jest zbyt mało ekspansywane i zbyt mało przebojowe ale z drugiej strony nie ma co się temu dziwić ponieważ zostali zakrzyczani przez takich jak Axiusia i przestało im się cokolwiek chcieć a tym bardziej uzdrawiać polską kynologię. [/quote] PKPR jest obecnie (w porownaniu do ZKwP) malutka organizacja... I juz na tym etapie sie im "nie chce"? :cool1: Bo ktos krzyczy? Osobiscie nie jestem zwolennikiem PKPR ze wzgledu na regulaminy, ktore jak dla mnie sa O WIELE za malo restrykcyjne (to juz wole te zwiazkowe).... ale wiesz, ze nigdy nie mialam nic przeciwko zdrowej konkurencji... Kazdy niech robi co chce - "niech wygra najlepszy" :razz: Ale jak widzisz PKPR nie jest kompletnie przygotowane, aby zaczac cos znaczyc... A co do zgrzytow... a co by bylo gdyby PKPR osiagnal wielkosc naszego Zwiazku? Biorac pod uwage poziom hodowcow, ktorzy szczyca sie rodowodami PKPRu to musze powiedziec, ze byloby o wiele gorzej i mielibysmy o wiele wiecej do krytykowania niz mamy w ZKwP.... A przy ocenie hodowcow to w porownaniu do PKPRa w ZKwP mamy SAMYCH specow od hodowli hodujacych WYLACZNIE z milosci do psow..... :evil_lol:
  25. Fotki piekne, ale uwaga na regulamin: [B][COLOR=red]- W jednym poście może znajdować się maksymalnie 5 zdjęć. :razz:[/COLOR][/B] [COLOR=black]Zmienilam fotki na linki, a nastepnym razem lepiej dac je w oddzielnych postach, aby byly widoczne na forum.....[/COLOR]
×
×
  • Create New...