-
Posts
384 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Margo
-
Seminarium obedience dla wszystkich zainteresowanych nowa dyscyplina sportu sedziow prob pracy i intruktorow Zwiazku Kynologicznego w Polsce oraz cwiczacych przyszlych i obecnych zawodnikow odbedzie sie w sobote 08-11-2003 (w przeddzien wystawy poznanskiej) w Poznaniu, na terenie szkoly przy ulicy Raszynskiej (dzielnica - Grunwald). Mamy do dyspozycji cala swietlice, wyposazona w tablice, rzutnik i sprzet audio jesli bedzie taka potrzeba. Samo seminarium z naszymi francuskimi goscmi trwac bedzie od godziny 9.00 do ok. 14.00 - 15.00. Zakonczone zostanie przez naszego prelegenta pokazem klasy miedzynarodowej przez jego dwa psy. Pokaz odbywac sie bedzie na boisku szkoly na sztucznej nawierzchni. Po pokazie zostanie zakonczona oficjalna czesc seminarium i nastapi ok 1 - 2 godzinna przerwa. Po przerwie, rowniez na terenie szkolnego boiska, odbeda sie nieoficjalne zawody w obedience otwarte dla wszystkich chetnych zawodnikow, chcacych zweryfikowac swoja dotychczasowa prace. Zawody te maja nam pomoc w ocenie wlasnych postepow w pracy z psami oraz uzmyslowic jak moga takie zawody wygladac w rzeczywistosci. Dla chetnych odbywac sie beda wedlug "zarysu" klasy I. Jako ze zawody sa nieoficjalne, a regulamin klasy I tylko w zaryse i nie zatwierdzony jeszcze na dzien dzisiejszy jako obowiazujacy, uczestnictwo w nich, oprocz doswiadczenia i z pewnoscia zabawy nie da zadnych stopni czy tytulow. Niemniej jednak wszystkich chetnych goraco zapraszam. W zwiazku z faktem, ze wyklady beda odbywaly sie na terenie szkoly, w trakcie ich trwania nie beda nam mogly towarzyszyc nasze psy. Jest to wymog dyrektora obiektu. Wyjatek stanowic beda francuskie psy naszego goscia. W najblizszych dniach ustalona zostanie odplatnosc za uczestnictwo w seminarium. Prywatnie mam nadzieje, ze nie bedzie za wysoka i wyniesie ok 30 PLN. Kwote te jednak jeszcze musze potwierdzic. Razem z odplatnoscia podam dokladne dane gdzie mozna sie zglaszac (adres poznanskiego oddzialu). Wszystkich zainteresowanych i chetnych prosze o zglaszanie sie pisemne do ZWwP oddzial poznanski lub do mnie na priva. Pozdrawiam Barbara Janyga (bjanyga@poczta.fm)
-
O tym co potrzebne jest na wystawy, jak sie zglaszac, gdzie meldowac, jakie sa na wystawach klasy, na czym poleca konkurs MP i wiele, wiele wiecej znajdziesz w ksiazce Adama Janowskiego "Tajemnice wystaw psow". Jest do sciagniecia za darmo z tego adresu: Tajemnice wystaw psow A o tym jak przygotowac psa do wystawy przeczytasz tutaj: Moj pies championem
-
Wilki w programach telewizyjnych, gazetach...
Margo replied to Nat's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Jestem pewna, ze ten kto to napisal na 100% jest mysliwym ;) Nie zrozum mnie zle, jestem pewna, ze to przeczytales, ale na 99,99% to najzwyczajniejsza bajka. Istnieje co prawda szansa, ze trafil sie tu jakis 'chory psychicznie' wilk (lub co bardziej prawdopodobne wilcza "hybryda"), ktora przed ludzmi nie czuje leku. Mogl to tez byc wilk wychowany przez ludzi, ktory potem zdecydowal sie na zycie w lesie - mozliwosci jest kilka.... Jesli zas chodzi o prawdziwe wilki, to opowiadania o wilkach wpadajacych na podworko sa prawda jedynie, gdy slowa te podaja z ust 90 letniej Litwinki, itp.... Dlaczego? Bo wilki europejskie byly przez lata przesladowane i prawie calkowicie wybite. Przetrwaly jedynie te najbardziej strachliwe, najbardziej ostrozne. O ile nie sa doprowadzone do ostatecznosci, to siedziby ludzkie omijaja szeeeerokim lukiem. Mam znajomych, ktorzy jezdza na wilcze spotkania - zwykle polega to na tym, ze przez tydzien laza po gorach i lesie w ktorym zyja wilki i wracaja strasznie szczesliwi, jesli uda sie im znalezc tropy, czy uslyszec wycie. Zrobienie zdjecia wilka graniczy z cudem! O spotkaniu oko w oko nie ma co myslec. Znam opiekuna wilkow z ZOO w Pilznie. Przez tyle lat dopiero teraz trafil mu sie wilk (zwa go "Slowak"), ktory sie go nie boi. Cala reszta, mimo, ze ma z nimi staly kontakt, wieje ile sil, gdy wchodzi on na teren watahy. A sa to przeciez wilki przyzwyczajone do widoku ludzi. Takie przyklady mozna mnozyc.... Tak jak pisalam - jedyne, co jest usprawiedliwieniem takiego zachowania, to wilcza inteligencja. Atak na stado i podprowadzenie 40 kilowego baranka, to jest dobry interes. Ale wejscie na podworko i rozszarpanie malego kundelka to glupota, ktora sie po prostu nie oplaci (duze ryzyko, malo miesa)..... Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze pasterski zginie. Ale to sporadyczne wypadki - czesciej konczy sie na zadrapaniach i ranach (podhalan to przeciez nie taka znowu pchelka). Zwykle wilk po prostu daje noge.... :D Wszystko trzeba rozpatrzyc jak wilk ;), czyli co sie oplaca. Oplaca sie podprowadzic owce z puszczonego samopas stada. To sie bardzo oplaca - niezle miesko, ktore samo do ciebie przyjdzie. Ale stado musi byc z dala od ludzkich siedzib. Jeden podhalan to juz ryzyko - wilk nie lubi sie wysilac. Jesli ma jakies wyjscie - zwykle rezygnuje. Dwa podhalany, to juz ogromny problem dla wilka (czyt. wilk nie ma przy nich szans i jesli go nie zapedza w kozi rog, gdzie bedzie sie bronil do konca, to sobie takie stadko odpusci, albo zostanie przez strozy szybko odkryty). To, ze psy sie sprawdzaja swiadcza chocby projekty towarzystw zajmujacych sie ochrona wilka (np. Stowarzyszenia "Wilk") propagujace szkolenie psow w tym celu. Niemcy szkolili takie psy dla Slowakow (tak przy okazji: sczzeniaki kupowali w polskich gorach ;) ) - i zdalo to egzamin. Jesli w lasach bedzie zwierzyna, a stada chronione, to wilki bez problemow moga zyc w zgodzie z ludzmi i nie wchodzic sobie w droge. Jedyne co trzeba bedzie robic, to porzadek z tymi "nietypowymi" drapieznikami: ktore nie czuja leku, ktore zbyt upodobaly sobie zycie w poblizu czlowieka.... Nie mam zamiaru pisac, ze wilki sa milusienkie i lagodne. To dzikie zwierzeta. Ale sama mam gospodarstwo, sama mam psy i chodze do lasu, ktorym wilki wedruja do Niemiec. I ani troche nie boje sie o zdrowie moich zwierzat, o zdrowie moich psow. Po prostu trzeba troche pomyslec, zrobic pewne zabiezpieczenia i nie ma sie co bac, ze wilki-kaskaderzy przeskocza dwumetrowy mur, czy sforsuja drewniane drzwi do stodoly... -
Wilki w programach telewizyjnych, gazetach...
Margo replied to Nat's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Jak wilk sie nauczy, to bedzie przechodzil... :D Ale rzeczywiscie ujawnia sie tu nasz polski charakter: "A moze ktos inny to za nas zrobi" 8) Ochrony przed wilkami jest masa: ogrodzenia, psy pasterskie (super sprawa! - wilk szuka latwej zdobyczy i o ile nie jest baardzo glodny, to omija takie stada z daleka). Jedno i drugie. Stada, ktorych nikt nie pilnuje (nawet psy) to latwa zdobycz i jak sie wilk nauczy, ze tak jest prosciej to sie nie bedzie jak glupi uganial po lesie za sarenkami. Takie "przydomowe" wilki moga byc niebezpieczne i prawde mowiac nawet ekolodzy nie pisna ani slowka na ich odstrzal. Druga sprawa to niszczycielska dzialalnosc mysliwych w lasach 8) Ich ofiara pada ta sama zwierzyna.. OK, jest mala roznica: wilki zabijaja zwierzeta stare i chore oraz mlode i slabe. Mysliwi zabijaja najlepsze i najbardziej imponujace sztuki. :evil: Co do TV to nasuwa sie jedyny wniosek: mysliwi planuja odstrzal wilkow (to juz niedlugo) i musza jakos sobie zrobic dobra prase. Co jest tu lepszego niz pokazanie jakie z wilkow bestie.... :madgo: -
Warto kupic jeszcze "Wybrane zagadnienia z genetyki i zachowania sie psow" T. Kalety i K. Fiszdon (wydawnictwo SGGW)...
-
Sliczny. Oj, gdybym nie miala Dory... :(
-
W Czechach dostaniesz je bez problemu - wyslalam zdjecia krotkowlosych, bo one sa hodowlane. Dlugowlose sa wylaczone z hodowli i traktowane jako pety (choc oczywiscie takze sliczne).
-
Jak bedzie potrzebne tlumaczenie to daj znac. A na koniec gigantyczna lista szczeniakow na sprzedaz (w tym masa czarnych i wilczastych): :D http://www.nemeckyovcak.cz/prodam.htm
-
No i zawsze mozna kupic ONa od slowackiej policji: http://www.nemeckyovciak.szm.sk/policia.htm
-
http://vikar.aktualne.cz/
-
Zerknij np. tutaj: http://www.cegaram.com/
-
Kupic czarnego ONa w Czechach jest bardzo latwo. Wejdz na ogloszenia na Ifauna: http://www.ifauna.cz/inzerce/vypis.asp?rubrika=7 Tam poszukaj "Německý ovčák" i patrz, zeby byl "černý" i "s PP" (rodowodowy) Ja sie na tym przejechalam juz na pierwszym szkoleniu w Pradze... :lol:
-
Chyba na naszym necie ..... :) Ale i w Polsce widzi sie te czarne perelki - sa to sprowadzane z Czech i Slowacji uzytki. Na wystawach ich sie nie uraczy, a szkoda, bo te co widzialam to prawdziwe ONy: nieznerwicowane, swietnie pracujace, z super charakterem....
-
Ceny psów rasowych - za drogie? a może... za tanie?!
Margo replied to pamela's topic in Wszystko o psach
To zapraszamy kolege na forum, bo nie sadze, zeby uczyli go czegos innego niz: pies lubi to co sprawia mu przyjemnosc; przynosi mu jakis zysk.... -
Ceny psów rasowych - za drogie? a może... za tanie?!
Margo replied to pamela's topic in Wszystko o psach
Pomysl ze schroniskiem jest swietny. Ten z pseudohodowca wrecz przeciwnie. W czym rzecz: wsrod zarejestrowanych hodowcow jest wiele czarnych owiec. Ale co sie oszukiwac: w wielu przypadkach kupujacy jest sam sobie winny, ze daje sie nabrac (czasem po prostu z niewiedzy). A co do pseudohodowcow: Zebys wiedziala ile w zwiazku otrzymujemy listow w stylu: "kupilem na gieldzie bernardyna. Przestal chodzic i trzeba bylo go uspic", "od roku mamy nowofundlanda. Ale wyglada troche inaczej niz ten w encyklopedii [i tu dolaczono fotke....czarnego kundelka, ktorego w zyciu czlowiek nie pomyli z nowofundlandem]", "kupilem yourka, ale przerosl mojego ONa", "kupilem na gieldzie szczeniaczka, ale zdechl po dwoch dniach. Od kogo mam rzadac zwrotu pieniedzy" itd... Jest ich wiecej niz "kupie psa z rodowodem rasy XXX".... ZK nie moze z tym nic zrobic, bo producenci do niego nie naleza (jak dotad wszystkie sprawy z oszukiwaniem nabywcow przez zarejestrowanych hodowcow konczyly sie u nas w sadzie kolezenskiem). Nabywcy pseudo-rodowodowych nie maja ZADNYCH umow, wiec nawet w sadzie nie udowodnia, ze dali 400-500 ZL za psa, ktory danej rasy nawet troche nie przypomina.... I pozostaje sprawa najwazniejsza - moze wyznaczymy grupe po trzy osoby "za rodowodami" i trzy osoby "bez rodowodow" i zrobia one najazd na 10 wybranych hodowli zarejestrowanych w ZKwPL i pojada tez zobaczyc jak zyja psy 10 pseudohodowcow, ktorzy sprzedaja psy na gieldzie (oczywiscie potajemnie, bo zaden z nich na wizytacje sie nie zgodzi). Zdjecia opublikuja tutaj.... Ja wynik widzialam i znam doskonale. I chocby z tego powodu dla mnie istnieja jedynie dwa wyjscia: schronisko lub PRAWDZIWY hodowca (czyli taki, ktory mi odpowiada) :lol: Ile ja bym dala, zeby tak bylo. Nie raz wysluchiwalam juz skarg hodowcow (ktorych dobrze znam i wiem, ze swoim szczeniakom nie skapia ptasiego mleczka). Na 10 zainteresowanych szczeniakiem dla 9 wazna jest WYLACZNIE cena. Nie interesuje ich zdrowie rodzicow, ich eksterier, warunki w jakich wychowywane sa szczeniaki, karma jaka sa zywione. Jednyne pytanie jakie pada to "Pani, a za ile te psiaki". :-? Widzialam wiele umow i w zasadzie we wszystkich jest, ze jesli szczeniak zachoruje w ciagu 72 godzin od opuszczenia hodowli, koszty leczenia pokrywa hodowca. ... -
Ceny psów rasowych - za drogie? a może... za tanie?!
Margo replied to pamela's topic in Wszystko o psach
To co napisalas to ceny minimalne. Goldeny schodza jak woda i narazie rynek wchlonie i te za 1500 i te z super kryc za 4000. Z jamnikow wiele osob sie juz wycofalo, bo duza jest produkcja pseudo-jamnikow. Dlatego dalsza hodowla zajmuja sie juz glownie tacy, ktorzy rase kochaja i maja na tyle dobre psy, ze znajda nabywcow na szczeniaki wsrod ludzi, ktorzy nie tylko gotowi sa dac za jamnika duzo wiecej niz te 200 ZL, ale jeszcze beda wiedziec (i to docenia), dlaczego tyle za niego dali.... Ale namieszalam :roll: -
Ceny psów rasowych - za drogie? a może... za tanie?!
Margo replied to pamela's topic in Wszystko o psach
A nie sadzisz, ze to troche presja na hodowcow? Jesli i te psy uznano by za "pelnowartosciowe" to nic by nie powstrzymalo pseudoproducentow, ktorzy raz kryja na karte (drogo), a raz bez (dla tych biedniejszych)... -
Niestety :((( Moze kiedys, gdy jego autorki beda mialy wiecej czasu, no i dobrego sponsora... :)
-
Tu sa podstawowe informacje: http://www.dogomania.pl/czasopisma/psyimy.php
-
Oczywiscie wszystkie cztery opisane przez Ciebie. Do tego dochodzi jeszcze cos z czeskiego i cos z niemieckiego (ale juz bez prenumeraty). Z polskich, jak wpadnie mi w rece, kupuje jeszcze Husky (pod wzgledem dopracowania chyba najbardziej profesjonalny magazyn dotyczacy psow). Wsrod jego wspolpracownikow jest m.in. p. Kaźmierczak i p.Szeremete-Szeliga. Mniej regularnie, ale takze chetnie, rzucam okiem na czasopisma klubowe: ON, Terrier, Dog niemiecki, itd. To nie moja dzialka, ale czesto trafiaja sie tam bardzo ciekawe artykuly.....
-
Pewnie ze nie - jesli linki nie sa typowa reklama, to nie mam nic przeciwko (od reklam jest katalog :) ).