Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 261
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Raczej bez zmian. Jak jest sama z Dunia na spacerze, to nawet trochę chodzi, ale wystarczy, że ktoś się pojawi i już lezy plackiem. Załatwia się nadal w domu.
Dałam ogłoszenie do lokalnej gazety, zobaczymy we wtorek, czy ktoś się odezwie. Powinna mieszkac w domu z ogrodem, żeby mogła chodzic bez smyczy. Niestety, u nas mama jej nie puszcza luzem w ogrodzie, bo za duży teren i za duzo zarośli. Jest wyprowadzana tylko na smyczy.

Może jako pierwsze w ogłoszeniach dawać zdjęcie na kolanach? Jest bardziej "oswojone" i kolorowe.

Anja, my nie dowozimy psów, więc nie piszcie w ogłoszeniach, że z dowozem. Wychodzimy z założenia, że jesli ktoś dostaje psa wysterylizowanego, zaszczepionego, odrobaczonego, to powinien wykazać minimum zaangażowania i przyjechać sam poznać i ewentualnie adoptować psa. Potem tylko sa kłopoty na zasadzie "łatwo przyszlo, łatwo poszło". Naprawdę to się sprawdza. Ludzie zdecydowani przyjeżdżają i tak. Ci, którzy idą na łatwiznę odpadają i dobrze, bo potem z byle przyczyny i tak zwracaja psy, nie dbają o nie. Oczywiście sa rózne sytuacje losowe, ale dowóz w takim przypadku mozna uzgodnić telefonicznie. Zresztą ja środkiem transportu nie dysponuję.

Posted

Jaaga ja jak trzeba pomagam w transporcie , oczywiście za zwrot kosztów , czasem trafia się świetny dom np u ludzi starszych (nie mówię tu o staruszkach niedomagających ) i nie mają jak przyjechać jeśli jest bardzo daleko . Mania nie jest łatwym psem , nie będzie tak łatwo znaleźć domku .Oczywiście pisząc to miałam na myśli siebie nie Ciebie .

Posted

Własnie nie jest łatwym psem i jesli dowieziesz ja na drugi koniec kraju, a ludzie zrezygnuja, to potem bedziesz ekspresowo szukać transportu? W takiej sytuacji może lepiej podawaj kontakt na siebie i po wstepnej weryfikacji czy uzgodnieniach podaj tel. do mamy.
Ja mam jak najgorsze doświadczenia z dowozem. Jesli starsi ludzie nie maja transportu, to jak potem pojada z nią np. do weta? Autobus raczej odpada, bo ją trzeba nosić. W zeszłym tyg. taka była sytuacja z Sonią z zespołem Cushinga. Jako, ze nikt jej nie chciał a znalazła się starsza pani chetna na nią, ale bez samochodu, to zdecydowaliśmy się ją dowieźć. Zaproponowała zwrot kosztów transportu. Andrzeja namówiłam, pojechał. Na miejscu kobieta stwierdziła, że nie ma kasy, a na drugi dzień zadzwoniła, ze odebrac Sonię i znowu jechał za friko. Dodam, że zapewnilismy jej leki i dowozy na badania kontrolne. Pies niekłopotliwy, raz dzienie trzeba podac kapułkę.

Posted

Chyba moge uchylić rąbka tajemnicy. Wegielkowa oprócz pomocy finansowej dla Mani, organizuje jej dom.
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i Mania trafi do nowego domu.

Posted

Wiemy, wegielkowa wczoraj poświęciła jedyny wolny od pracy dzień i przyjechała z Kielc ze ślepaczkiem, a zabrała Manię do swoich teściów pod Warszawę.

Akcja super błyskawiczna, pewnie sama dziś zda relację, jak odeśpi nocną trasę. Mani udało się, że akurat przypomina poprzedniego pieska teściów wegielkowej. Mam tylko nadzieje, że bedzie grzeczna i sobie z nią poradzą.

Czekamy więc cierpliwie na relację.

Posted

[quote name='Jaaga']Tym bardziej, że świętokrzyskie jest pełne bezdomniaków i wegielkowa sama dokarmia ich całe mnóstwo.[/QUOTE]
wiemy. mam tam teściów. i staram się nie jeździć w tamte strony, bo serce pęka.

Posted

Pierwsza już na kieleckim wątku. Zaraz skopiuję.



Ślepaczek nawet nie drgnął podczas jazdy samochodem.

Mania całą drogę (240km) siedziała na przednim siedzeniu- pilotowała.

Ewelince przesłałam parę zdjęć zrobionych dziś rano.
Mania ucieka przed aparatem-boi się pstrykania.
Wczoraj w nocy na dobry początek uwaliła kupę i zlała się porządnie w pokoju, coby wszyscy poznali jej wizytówkę.
Dziś już na dworze.

Posted

Mysle, że wegielkowej warto dać pieniądze Mani do paliwa. Wtedy koszt transportu byłby ze ślepaczkiem podzielony po połowie. ja mam od Mani jeszcze 25 zł.

Posted

[quote name='Jaaga']Mysle, że wegielkowej warto dać pieniądze Mani do paliwa. Wtedy koszt transportu byłby ze ślepaczkiem podzielony po połowie. ja mam od Mani jeszcze 25 zł.[/QUOTE]

ok , niech tak będzie jeśli reszta wpłacających się zgodzi .

Posted

Bardzo proszę (jeśli inni wpłacający się zgodzą) pieniążki z Mani przekazać na ślepaczka. Ślepaczek będzie potrzebował kasy na wizytu u weta.
Transport pokrywam ja.;)

Mój teść dzwonił:
Mania wreszcie zjadła- kurczaka z ryżem. :multi:
Nie chce wchodzić do domu. Siedzi przed domem. Prawdopodobnie nie mieszkała nigdy w domu.:shake:
Ma w tej chwili dużo wolnej przestrzeni.
Zrezygnowalismy z zakładania smyczy. Smycz jest czymś najgorszym dla niej.:-(
Jeszcze nie podchodzi do swojego nowego pana z własnej woli, no chyba, że w ręce pana jest kawałek (uwaga) białego włoskiego serka:cool3:

Pomalutku, pomalutku...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...