Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Oczywiście z braku czasu nie było kiedy napisać - od wczoraj mamy kolejnego psa w hotelu.

Zosia została w DS - zostala bardzo ciepło przyjęta, smaczki i ugotowany obiadek czekał :) mamy nawet pierwsze zdjęcia ale jak ogarnę swój kabel z tel aby zrzucić to pokażemy :)

narazie wszystko jest ok :)

Posted
O 22.11.2015o20:33, Kejciu napisał:

Mieszkała przy drodze już jakiś czas. Moja siostra widziała ją pierwszy raz już pod koniec września na trasie do nas.
Ja pierwszy raz w październiku jak jechałam na urodziny chrześnicy - leżała przy drodze jak się zatrzymałam uciekła nie dała do siebie podejść - bała się bardzo - zostawiłam jedzenie, jak wracałam z urodzin po kilku godzinach leżała tam znowu pod drzewem - jest to niebezpieczna trasa więc ciężko było się zatrzymać i próbować ją łapać bo było już ciemno. Zostawiłam znowu jedzenie jakie dostałam na tę okoliczność od siostry :)


tydzień temu gdy siostra znowu do nas jechała - sunia nadal tam była, jak wracali była również ale nie dawała do siebie podejść uciekała w pole...


tak zapadła mi w głowę że nie mogłam o niej zapomnieć - ale moje osobiste zwierzaki się pochorowały i nie mialam głowy aby myśleć konkretnie co z Ziutką robimy


i jak zwykle na spontanie po powrocie z PA dla staruszka Hugo pod nasza opieką wystartowałyśmy z transporterem do miejscowości ŁAŚ niedaleko Różana.

Sunia była cała się trzęsła i leżała pod tym samym drzewem niedaleko od drogi w polu. Przez 1,5h próbowałyśmy ją podejść - na kiełbaskę, kurczaka, wątróbkę wszystko co kupiłyśmy w przydrożnym sklepie w Pomiechówku po trasie :)

nie udało nam się i wróciłyśmy bez niczego.


Dzisiaj byłyśmy tam ponownie - było to dosyć ryzykowne ale zabrałam ze sobą Sabę - 25 metrową linkę i próbowałyśmy najpierw same, potem z Sabą i podeszła - po około godzinie może troszkę ponad siedzenia w polu na ziemi udało się podeszła i dała sobie nawet założyć pętlę ze smyczy.

Zawiozłyśmy ją do Oli tam gdzie była Lusia i Fanta z Pepsi - Ola nie miała miejsca kojcowego i zgodziła się przetrzymać ją w domu.

Domyślamy się że scenariusz był prosty - starszy piesek, wyrzucona przy trasie na środku wioski...czekała - bo gdyby było inaczej nie osiadłaby chyba w jednym miejscu.....




zosia_zps5bav7w2h.jpg

 

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...