justynaz87 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Kawior, bo tak nazwałam Buraska, mieszka u mnie od 2 tygodni. Znalazłam Go w pewien zimny dzień, gdy zza krzaków przyglądał się przechodzącym ludziom. Kiedy podeszłam zobaczyłam trzęsącą się, chudą (skora, kości i duży zarobaczony brzuszek) kocinę z zaropiałymi oczkami. Wet stwierdził koci katar. Kotek ciężko oddychał, miał okropny katar, potworne pchły i świerzbowca w uszach. Na dzień dzisiejszy jest odpchlony, wyleczony z kk, 2 x odrobaczony i nadal odświerzbiany. Ma założoną książeczkę zdrowia. Jak uda nam się definitywnie pozbyć robaków (jesteśmy na dobrej drodze) będę szczepić kociaka. Sam kot jest kochany. W pierwszych dniach nie odstępował mnie na krok, mruczał i pakował się na kolana, ręce, szyję i głowę. Pierwsze dwa dni przespał. Później nabierał energii i pewności siebie. Teraz jest typowym beztroskim, aktywnym, szalonym i słodkim kociakiem. Ma ok. 4 miesięcy. W stosunku do ludzi jest śmiały i przyjacielski, w stosunku do mojego kota jest ostrożny chociaż widać że chce Go poznać. Na razie nie ma okazji do zabawy, bo izoluję koty. Chcę zrobić testy na wirusówki ale na razie brak funduszy :oops: . Mam nadzieję, że do czasu znalezienia domu uda się. Kawior bardzo prosi o Dom. Udało mu się przetrwać na ulicy, znalazł DT, uporał się z kk i robalami. Teraz czeka na kogoś, kto pokocha Go już na zawsze. Kociak mieszka w Warszawie. Do adopcji w ostatnim tygodniu października (będzie już po szczepieniach) Fotki z pierwszego dnia: Pieszczoszek Śpioch, śpioch, Quote
justynaz87 Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 śpioch, i jeszcze raz śpioch... Pół śpioch pół pieszczoch. Tutaj już zdrowieje (i psoci :wink: ) W całej okazałości Quote
justynaz87 Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Nad miseczką (opróżnianą z prędkością światła) Trochę inny niż na pierwszym zdjęciu... Czekający na naiwniaka potrzebującego chusteczek... Kawior w całej okazałości z zabaweczką w łapce Quote
Patsi Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Prześliczny jest! taki marmurek:loveu: Zrób mu dużo ogłoszeń, a potem casting na najlepszy domek ;) Mizianka dla przystojniaka! Quote
nika28 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Śliczny :loveu: To zdjęcie jest super : http://img147.imageshack.us/img147/2915/kawior13ss0.jpg Jak on się tam zmieścił :crazyeye: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
justynaz87 Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Patsi napisał(a):Prześliczny jest! taki marmurek:loveu: Zrób mu dużo ogłoszeń, a potem casting na najlepszy domek ;) Mizianka dla przystojniaka! Porobię ogłoszonka jak już dokładnie będę wiedziała kiedy będzie szczepiony. Na razie wstawiam na forum, może jakimś zbiegiem okoliczności ktoś się trafi. I oczywiście będę szukać domku najlepszego z najlepszych :p. Nie wiele miałam kociaków ale ten wejdzie wszędzie i na każdą wysokość :razz:. Quote
justynaz87 Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 Kawiorek znów się przypomina. W poniedziałek spróbuję ustalić termin szczepień i ewentualnych badań na wirusówki. Na chwilę obecną kociak czuje się świetnie. Ma wielki apetyt i ochotę do zabawy. Czeka na Dom. Quote
magdyska25 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Ale On jest śliczny!!!:loveu::loveu::loveu: Mam wielki sentyment do burasków ale ten to po prostu powala na kolana!:p Trzymam mocno kciuki za najlepszy dom na świecie! Aha jak już zaczniesz robić ogłoszenia to mogę pomóc;) Quote
justynaz87 Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 No właśnie najgorsze jest to, ze nie wiem co ze szczepieniami. Nie chce zamieszczać ogłoszeń o nie szczepionym kocie (lub o - nie wiadomo kiedy szczepionym) bo w razie chętnego nie będę mogła podać konkretnego terminu odbioru kici. Chociaż będzie pewnie tak, że Go zaszczepię i domu (lub chętnego) nie znajdę przez miesiąc. Ehh... Na razie mały zadomowił się u mnie. Rządzi pokojem, wymusza głaskanie i zabawę ale uwielbiam Go i jest naprawdę słodki :loveu:. Quote
magdyska25 Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Ktoś tu się zakochał:eviltong:. Jak już mówiłam pomóc w ogłoszeniach mogę;). No i czekam na relację ze środy(?) czy kotek już zaszczepiony. Aha a kotek ma założony wątek na miau? Quote
justynaz87 Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Wątek na miau ma - równie popularny jak ten :p. Ale bliżej szczepień zacznę działać. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3584327&highlight=#3584327 Co do szczepienia to jeszcze nie wiem. W czwartek pójdę do weta bo we wtorek i środę wracam do domu po 20 więc. Zobaczymy co powie wet, może uda się zaszczepić w czwartek. Jeżeli tak to w piątek przysiądę nad ogłoszeniami i allegro. Jak nie to dalej będe podbijać wątki i w końcu nie będę w stanie oddać kota :cool1:. Quote
justynaz87 Posted October 16, 2008 Author Posted October 16, 2008 Kurczę jednak jeszcze raz będę musiała Go odrobaczyć i dopiero szczepienia. Jutro idziemy na badania na FeLV no i zastanawiam się czy robić też na FIV. Odrobaczanie w sobotę no i potem jak już nie będzie robali szczepienia :roll:. Domek nadal poszukiwany :cool3:. Quote
justynaz87 Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Na razie zrobiłam test na Felv - negatywny :p. Kocio będzie jutro odrobaczany po raz trzeci (i miejmy nadzieję ostatni) i tym samym odświerzbiany (strongholdem), no i później szczepiony. Pod koniec października będzie gotowy do adopcji. Chyba zabiorę się za ogłoszenia. Quote
justynaz87 Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 Kawior już po odrobaczeniu i odświerzbieniu. Uszka były czyszczone, jest już o wiele lepiej choć nie idealnie. Miejmy nadzieję po drugim strongholdzie świerzb zniknie. Szczepienia planuję na przyszły poniedziałek. Mam nadzieję, że nie będzie już robali :mad: Quote
justynaz87 Posted October 19, 2008 Author Posted October 19, 2008 No i jeszcze raz podnoszę :roll:. Ma już allegro, niedługo reszta ogłoszeń. Quote
magdyska25 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Kawiorek chyba się zadomowił już u Ciebie:cool3:. Nie będzie Ci smutno? (wiem wiem głupie pytanie):cool1: Quote
justynaz87 Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 No będzie będzie :-(, ale jeżeli uda mi się znaleźć fajnych ludzi to Go oddam (chociaż On coraz więcej się do mnie przytula, leży na kolanach i mruuczy - wtedy nie wyobrażam sobie tego, żę muszę Go oddać). Vitek chce żebym Go oddała - taka pierdoła z mojego kota, że nie umie się bronić przed natrętnym kociakiem :roll:. Quote
justynaz87 Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Jeszcze raz podnoszę małego diabełka :loveu:. Quote
justynaz87 Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Spotkanie z dwa razy większym trzylatkiem nie jest mu straszne :p. Quote
irysek Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 to zdjecie jest po prostu boskie :loveu::crazyeye: takiego cudaka jeszcze nie widzialy moje oczy: jesli juz zapoznalas je ze soba, to jeszcze ciezej bedzie ci malca komus oddac. ja niedawno mialam 3 tygodnie tymczasowiczke i ryczalam jak bobr po oddaniu. a byla tylko 3 tygodnie podkreslam. O takiego mialam slodziaka na dt :loveu: Quote
justynaz87 Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Ależ słodzitka :loveu:.Czarnobiałe to moje ulubine koty (ciekawe dlaczego :roll:). Wiem, że muszę Go oddać. Jeżeli znajdę fajnych ludzi to się zmuszę. Wiem, że będzie ciężko. Chyba, że nikt się nie znajdzie... :cool1: Quote
irysek Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 powiem ci takiego cos. ja mialam najpierw jednego kotka. po krotkim czasie ktos mi powiedzial, ze dwa lepiej sie chowaja. razem sie bawia, spia, rozrabiaja. i sprowadzilam do domu drugiego kota (kotke czarna az z czestochowy ;)). teraz sa dwa, zyje im sie razem super, razem spia, jedza, ganiaja sie po mieszkaniu. nawet jak tego malca oddasz, to fajnie bedzie jak sprawisz swojemu rezydentowi kolege lub kolezanke. bedzie im razniej. roboty niewiele wiecej (kuweta), jedzenia tez nie idzie wiele wiecej. a radosc podwojna. uwierz mi, nie klamie :loveu: Quote
justynaz87 Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Wiem, że dwie kicie lepiej się chowają ale narazie miałam troszkę inne plany i dodatkowa kicia spadła na mnie niespodziewanie. Jeżeli uda mi się znaleźć jej dom to dobrze. Jak nie to wtedy będę musiała zmodyfikować plany. Po za tym jakoś dziwnie wyglada zabawa tych kotów. Mały się rzuca na mojego Vitka a on przewala Go z całej siły na podłogę. Brutalne - a ja panikara jestem :roll:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.