Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kawior, bo tak nazwałam Buraska, mieszka u mnie od 2 tygodni.

Znalazłam Go w pewien zimny dzień, gdy zza krzaków przyglądał się przechodzącym ludziom. Kiedy podeszłam zobaczyłam trzęsącą się, chudą (skora, kości i duży zarobaczony brzuszek) kocinę z zaropiałymi oczkami. Wet stwierdził koci katar. Kotek ciężko oddychał, miał okropny katar, potworne pchły i świerzbowca w uszach.
Na dzień dzisiejszy jest odpchlony, wyleczony z kk, 2 x odrobaczony i nadal odświerzbiany. Ma założoną książeczkę zdrowia. Jak uda nam się definitywnie pozbyć robaków (jesteśmy na dobrej drodze) będę szczepić kociaka.

Sam kot jest kochany. W pierwszych dniach nie odstępował mnie na krok, mruczał i pakował się na kolana, ręce, szyję i głowę. Pierwsze dwa dni przespał. Później nabierał energii i pewności siebie. Teraz jest typowym beztroskim, aktywnym, szalonym i słodkim kociakiem. Ma ok. 4 miesięcy. W stosunku do ludzi jest śmiały i przyjacielski, w stosunku do mojego kota jest ostrożny chociaż widać że chce Go poznać. Na razie nie ma okazji do zabawy, bo izoluję koty. Chcę zrobić testy na wirusówki ale na razie brak funduszy :oops: . Mam nadzieję, że do czasu znalezienia domu uda się.

Kawior bardzo prosi o Dom. Udało mu się przetrwać na ulicy, znalazł DT, uporał się z kk i robalami. Teraz czeka na kogoś, kto pokocha Go już na zawsze.
Kociak mieszka w Warszawie.

Do adopcji w ostatnim tygodniu października (będzie już po szczepieniach)

Fotki z pierwszego dnia:




Pieszczoszek


Śpioch,


śpioch,

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nad miseczką (opróżnianą z prędkością światła)


Trochę inny niż na pierwszym zdjęciu...


Czekający na naiwniaka potrzebującego chusteczek...


Kawior w całej okazałości z zabaweczką w łapce

Posted

Patsi napisał(a):
Prześliczny jest! taki marmurek:loveu: Zrób mu dużo ogłoszeń, a potem casting na najlepszy domek ;)
Mizianka dla przystojniaka!


Porobię ogłoszonka jak już dokładnie będę wiedziała kiedy będzie szczepiony. Na razie wstawiam na forum, może jakimś zbiegiem okoliczności ktoś się trafi. I oczywiście będę szukać domku najlepszego z najlepszych :p.

Nie wiele miałam kociaków ale ten wejdzie wszędzie i na każdą wysokość :razz:.

Posted

Kawiorek znów się przypomina. W poniedziałek spróbuję ustalić termin szczepień i ewentualnych badań na wirusówki. Na chwilę obecną kociak czuje się świetnie. Ma wielki apetyt i ochotę do zabawy. Czeka na Dom.

Posted

Ale On jest śliczny!!!:loveu::loveu::loveu:
Mam wielki sentyment do burasków ale ten to po prostu powala na kolana!:p
Trzymam mocno kciuki za najlepszy dom na świecie!

Aha jak już zaczniesz robić ogłoszenia to mogę pomóc;)

Posted

No właśnie najgorsze jest to, ze nie wiem co ze szczepieniami. Nie chce zamieszczać ogłoszeń o nie szczepionym kocie (lub o - nie wiadomo kiedy szczepionym) bo w razie chętnego nie będę mogła podać konkretnego terminu odbioru kici. Chociaż będzie pewnie tak, że Go zaszczepię i domu (lub chętnego) nie znajdę przez miesiąc. Ehh... Na razie mały zadomowił się u mnie. Rządzi pokojem, wymusza głaskanie i zabawę ale uwielbiam Go i jest naprawdę słodki :loveu:.

Posted

Wątek na miau ma - równie popularny jak ten :p. Ale bliżej szczepień zacznę działać. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3584327&highlight=#3584327

Co do szczepienia to jeszcze nie wiem. W czwartek pójdę do weta bo we wtorek i środę wracam do domu po 20 więc. Zobaczymy co powie wet, może uda się zaszczepić w czwartek. Jeżeli tak to w piątek przysiądę nad ogłoszeniami i allegro. Jak nie to dalej będe podbijać wątki i w końcu nie będę w stanie oddać kota :cool1:.

Posted

Kurczę jednak jeszcze raz będę musiała Go odrobaczyć i dopiero szczepienia.
Jutro idziemy na badania na FeLV no i zastanawiam się czy robić też na FIV.
Odrobaczanie w sobotę no i potem jak już nie będzie robali szczepienia :roll:. Domek nadal poszukiwany :cool3:.

Posted

Na razie zrobiłam test na Felv - negatywny :p. Kocio będzie jutro odrobaczany po raz trzeci (i miejmy nadzieję ostatni) i tym samym odświerzbiany (strongholdem), no i później szczepiony. Pod koniec października będzie gotowy do adopcji. Chyba zabiorę się za ogłoszenia.

Posted

Kawior już po odrobaczeniu i odświerzbieniu. Uszka były czyszczone, jest już o wiele lepiej choć nie idealnie. Miejmy nadzieję po drugim strongholdzie świerzb zniknie. Szczepienia planuję na przyszły poniedziałek. Mam nadzieję, że nie będzie już robali :mad:

Posted

No będzie będzie :-(, ale jeżeli uda mi się znaleźć fajnych ludzi to Go oddam (chociaż On coraz więcej się do mnie przytula, leży na kolanach i mruuczy - wtedy nie wyobrażam sobie tego, żę muszę Go oddać). Vitek chce żebym Go oddała - taka pierdoła z mojego kota, że nie umie się bronić przed natrętnym kociakiem :roll:.

Posted

to zdjecie jest po prostu boskie :loveu::crazyeye:
takiego cudaka jeszcze nie widzialy moje oczy:


jesli juz zapoznalas je ze soba, to jeszcze ciezej bedzie ci malca komus oddac. ja niedawno mialam 3 tygodnie tymczasowiczke i ryczalam jak bobr po oddaniu. a byla tylko 3 tygodnie podkreslam.

O takiego mialam slodziaka na dt :loveu:

Posted

Ależ słodzitka :loveu:.Czarnobiałe to moje ulubine koty (ciekawe dlaczego :roll:).

Wiem, że muszę Go oddać. Jeżeli znajdę fajnych ludzi to się zmuszę. Wiem, że będzie ciężko. Chyba, że nikt się nie znajdzie... :cool1:

Posted

powiem ci takiego cos. ja mialam najpierw jednego kotka. po krotkim czasie ktos mi powiedzial, ze dwa lepiej sie chowaja. razem sie bawia, spia, rozrabiaja. i sprowadzilam do domu drugiego kota (kotke czarna az z czestochowy ;)).
teraz sa dwa, zyje im sie razem super, razem spia, jedza, ganiaja sie po mieszkaniu.
nawet jak tego malca oddasz, to fajnie bedzie jak sprawisz swojemu rezydentowi kolege lub kolezanke. bedzie im razniej. roboty niewiele wiecej (kuweta), jedzenia tez nie idzie wiele wiecej. a radosc podwojna.
uwierz mi, nie klamie :loveu:

Posted

Wiem, że dwie kicie lepiej się chowają ale narazie miałam troszkę inne plany i dodatkowa kicia spadła na mnie niespodziewanie. Jeżeli uda mi się znaleźć jej dom to dobrze. Jak nie to wtedy będę musiała zmodyfikować plany. Po za tym jakoś dziwnie wyglada zabawa tych kotów. Mały się rzuca na mojego Vitka a on przewala Go z całej siły na podłogę. Brutalne - a ja panikara jestem :roll:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...