Madziek Posted July 17, 2008 Author Posted July 17, 2008 Francuś już wybyłaś z Opola na dobre? W sobotę jedziemy z Gibsonem do okulisty. Czy jest ktoś może z Worcławia kto mógłby nas odebrać z dworca i dowieźć do lecznicy? Samochodem będzie łatwiej niż autobusami Quote
Edi100 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Madziek napisał(a):Francuś już wybyłaś z Opola na dobre? W sobotę jedziemy z Gibsonem do okulisty. Czy jest ktoś może z Worcławia kto mógłby nas odebrać z dworca i dowieźć do lecznicy? Samochodem będzie łatwiej niż autobusami Ja mam 50 km do wrocka:( Trzeba napisac do cioteczek z wrocławia. Quote
Franca81 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Dokładnie tak. Jestem juz w Wawie ;) Moze na mapie pomoc Dogo poszukac kogos z Wrocka? Quote
Madziek Posted July 17, 2008 Author Posted July 17, 2008 Francuś jak masz czas to poszukaj proszę, ja z Wrocławia "znam" ulv i Beę, ale nie wiem czy one dysponują autem Quote
Franca81 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Wyniki moich poszukiwań: Irysek (znaleziona przypadkiem na wątku Basterka) ;) A teraz z mapy dogo: Milutki czasami, zależy od chłopaka Poker w granicach miasta + 20 km. Asia & Ginger Ghia Agator Edi100 graynew alispo1 agnes325 Marta ( Hippies) często bywa we wrocławiu z tego co pamiętam. Znalezione na liście użytkowników: Bianka1, iwa77, IraKa, la_pegaza, Gamba, Negri, Bea1, szmaja, Martunia, magda z., ulvhedinn, gosikf & dogs, Starczy? :cool3: :evil_lol: Quote
Madziek Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 dzięki Franca :loveu:, napisłam na razie do Poker Quote
Franca81 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Ależ nie ma za co. Poprzedniego posta zaktualizowałam o kilka kolejnych użytkowników. Quote
Madziek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Wczoraj już nie miałam siły pisać, a byliśmy u okulisty. I co się okazuje...Gibson nie ma uszkodzonego wzroku jako takiego, lecz ma uszkodzony układ nerwowy i w związku z tym znacznie niedowidzi. Jest to prawdopodobnie wynikiem uderzenia w głowę (wypadek samochodowy? ktoś mu przyłożył? nigdy się nie dowiemy...), powstał krwiak, który uciskał na nerwy i trwale je uszkodził. Stąd zmiany neurologiczne. Dobra wiadomość jest taka, że Gibson nie jest całkiem ślepy, coś widzi i jego stan nie będzie się pogarszał. Badanie i cała podróż były dla małego bardzo stresujące. W pociągu nie chciał stać ani siedzieć w miejscu, jak próbowałam go przytrzymać to strasznie piszczał. Jak go puszczałam, to chodził w kółko. W aucie (btw. jeszcze raz bardzo dziękuję Kubie_P i jego rodzinie za przewiezienie nas z PKP do lecznicy i z powrotem) też bardzo płakał. W drodze powrotnej był już zmęczony i na chwilkę się położył w pociągu, nie na długo. Jak już dotarliśmy do schroniska, to napiłsię wody, zjadł coś i padł ze zmęczenia. Oj biedny nasz Gibsonek...biedny.... Quote
Edi100 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Madziek napisał(a):Wczoraj już nie miałam siły pisać, a byliśmy u okulisty. I co się okazuje...Gibson nie ma uszkodzonego wzroku jako takiego, lecz ma uszkodzony układ nerwowy i w związku z tym znacznie niedowidzi. Jest to prawdopodobnie wynikiem uderzenia w głowę (wypadek samochodowy? ktoś mu przyłożył? nigdy się nie dowiemy...), powstał krwiak, który uciskał na nerwy i trwale je uszkodził. Stąd zmiany neurologiczne. Dobra wiadomość jest taka, że Gibson nie jest całkiem ślepy, coś widzi i jego stan nie będzie się pogarszał. Badanie i cała podróż były dla małego bardzo stresujące. W pociągu nie chciał stać ani siedzieć w miejscu, jak próbowałam go przytrzymać to strasznie piszczał. Jak go puszczałam, to chodził w kółko. W aucie (btw. jeszcze raz bardzo dziękuję Kubie_P i jego rodzinie za przewiezienie nas z PKP do lecznicy i z powrotem) też bardzo płakał. W drodze powrotnej był już zmęczony i na chwilkę się położył w pociągu, nie na długo. Jak już dotarliśmy do schroniska, to napiłsię wody, zjadł coś i padł ze zmęczenia. Oj biedny nasz Gibsonek...biedny.... Dzielni jesteście! Czy te zmiany są nieodwracalne, czy Gibsonek kwalifikuje się do zabiegu? Quote
Madziek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Edi100 napisał(a):Dzielni jesteście! Czy te zmiany są nieodwracalne, czy Gibsonek kwalifikuje się do zabiegu? zmiany są niestety nieodwracalne... Quote
Edi100 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Madziek napisał(a):zmiany są niestety nieodwracalne... Szkoda:( Mam nadzieję że los się do Niego uśmiechnie i będzie miał szczęsliwe życie. Czy On ma allegro, jakies ogłoszenia? Quote
Madziek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Edi100 napisał(a):Szkoda:( Mam nadzieję że los się do Niego uśmiechnie i będzie miał szczęsliwe życie. Czy On ma allegro, jakies ogłoszenia? Musi! To taki cudowny pies! Jeszcze nie ma, musze sklecić jakiś tekst i wtedy będzie miał. A może ktoś potrafi pisać ładne teksty do psich ogłoszeń? Quote
Kuba P Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Madziek nie dziękuj nam. Jak to powiedział mój tata mało jest tak rozważnych, mądrych i poświęcających się młodych osobych jak ty. Zawsze możesz liczyć na naszą pomoć.:lol::lol::lol::lol::lol: Quote
Kuba P Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 A Gibsonek to świetny psiak i zasługuje na dobry domek. Quote
Grinia Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Moze warto by bylo pokazac Gibsonka eszcze drugemu lekazu,dla pewnosci .... Quote
Madziek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Na pierwszy rzut oka Gibson nie różni się znacznie od innych schroniskowych psów. Na pozór cierpi i tęskni tak samo jak one. Jednak nie od razu można spostrzec, że Gibson nie widzi...Stojąc chwilę przy jego boksie i widząc jak Gibson drepcze zrezygnowany w kółko i rozpaczliwie próbuje zobaczyć świat poprzez dźwięki, nie jednej osobie pęknie serce. Tylko co z tego? Kto podejmie się opieki nad psem, któremu trzeba dać swoje oczy i pozwolić mu widzieć świat lepszym? U Gibsona, prawdopodobnie w wyniku urazu głowy (przypadkowy wypadek samochodowy? czy może umyślne uderzenie?) został uszkodzony układ nerwowy, w związku z czym psiak znacznie niedowidzi. Nie mogąc polegać na jednym, jakże ważnym zmyśle, Gibson czuje się bardzo zagubiony i zdezorientowany. Ciężko jest mu się odnaleźć w schroniskowej rzeczywistości i pogodzić z losem jaki go spotkał. Wśród szczekania prawie setki innych psów Gibson z trudem odróżnia ludzkie głosy. Bardzo chciałby komuś zaufać, ale nie może się przełamać, aby nawiązać bliższy kontakt z człowiekiem. Boi się nowych miejsc, nieznanego dotyku, nagłych zmian. Bardzo potrzebny jest mu spokojny dom, gdzie będzie mógł wieść ustabilizowane życie u boku osoby, która otoczy go opieką, miłością i cierpliwie będzie pokazywała mu, że nawet nie widząc Gibson może być szczęśliwy. Nie pozwólmy mu stracić nadzei na to, że taki dom gdzieś na niego czeka i że gdzieś tam jest osoba, która go pokocha. I mimo tego, że Gibson jej nigdy nie zobaczy, to odwdzięczy się jej tak, jak tylko pies potrafi... myślicie, że może być taki tekst do ogłoszeń? Quote
Madziek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Grinia napisał(a):Moze warto by bylo pokazac Gibsonka eszcze drugemu lekazu,dla pewnosci .... Szczerze mówiąc to wydaje mi się, że nie ma takiej potrzeby. Przy badaniu lekarz stwierdził prawidłowe reakcje źrenic na bodziec świetlny, zmierzył ciśnienie śródgałkowe (26 mmHg co jest chyba normą) i "oczopląs poziomy przy ganaszowaniu i max odwiedzenniu głowy" Zmiany neurologiczne tłumaczyły by również podnoszenie tylnich nóg np podczas jedzenia, albo potrzebę Gibsona, żeby coś złapać w zęby - leciutko, np. część ubrania albo rękę. Czasai zachowuje się tak jakby musiał to zrobić, ale nie do końca nad tym panował. Ciężko to wytłumaczyć Inna sprawa to taka, że już zupełnie nie mam możliwości, żeby zabrać go do Warszawy. Poza tym nawet gdyby transport się znalazł to narażanie go znowu na taki straszny stres chyba nie jest najlepszym pomysłem... Quote
Madziek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Kuba P napisał(a):Madziek nie dziękuj nam. Jak to powiedział mój tata mało jest tak rozważnych, mądrych i poświęcających się młodych osobych jak ty. Zawsze możesz liczyć na naszą pomoć.:lol::lol::lol::lol::lol: jejku...aż mi się ciepło na sercu zrobiło...:oops: Quote
Franca81 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Czyli wiadomo co Gibsonkowi dolega ale niestety nie są to dobre wiesci... No nic trzeba domku szukac odpowiedniego. Jest slicznym psem wiec znajdzie sie spokojny i cieply domeczek. Ja na razie mam dorywczo neta (tzn neta mam ale laptop "dochodzacy"). Wiec na razie nie dam rady wystawic allegro. Ale chociaz tak w tej chwili moge pomoc Quote
Madziek Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 zrobiłam Gibsonowi ogłoszenia na: www.4lapy.pl www.bono-polska.pl www.dwukropek.pl www.eoferty.com.pl www.kupiepsa.pl www.mojpupil.pl dziś będzie miał zrobione również allegro. Czy ktoś mógłby go gdzieś jeszcze poogłaszać? Nie wiem na alegratce albo eurocity? tutaj jest pełne ogłoszenie http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23487296,Opole_Zwierzaki___Adopcja,147-192.html, zdjęcia do ściąninięcia z pierszej strony tego wątku oczywiście z góry dziękuję Quote
Franca81 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Podnoszę Gibsonka. oby któreś z ogłoszeń było dla niego szcześliwe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.