Anja Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 Cześć wszystkim!!! Mam pytanie czy wasze pieski też ciągną na smyczy? Czy huskiego nie oduczy się tego nawyku? Słyszałam że u młodych psów tak jest, a potem przestają ciągnąć. Nie wiem co mam robić,pomóżcie!!! Quote
Agnieszka_ Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 Moje mają już 11 i 8 lat i dalej ciągnął na smyczy, ale mi to nie przeszkadza i nie próbuję je tego oduczyć. Quote
Iwona. Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 )Przeczytaj ksiązki Okiem psa i Zapomniany jezyk psów,Musisz przywrócić prawidłową hierarchię w stadzie(według porad z tych ksiażek).Ja spróbowałam i pomogło moja sunia już nie ciagnie,moze tylko czasami się zapomni. Powodzenia Quote
szybszy_od_dylizansu Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 Jeśli nie chcecie aby wasz pies ciągnął kupcie sobie pudla a nie husky . Te psy są stworzone do ciągnięcia. Quote
Agnieszka_ Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 Zgadzam się z szybszym. Husky mają we krwi ciągnięcie. Quote
asia40 Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 Hasky ma ciągnięcie w genach, nawet kiedy biegnie przy rowerze zadowolony jest dopiero wtedy, kiedy czuje opór i może ciągnąć. Moja April ma dzisiaj 5 miesięcy i jeszcze nie pozwalwm jej ciągnąć na poawżnie :) Jeżeli na spacer po mieście polecam kantarek - skuteczny Quote
greg Posted May 3, 2003 Posted May 3, 2003 Szybszy :klacz: oraz :thumbs: !!! Czasem brak mi słów, jak czytam, że husky ciągnie i jak go oduczyć, że ktoś zakłada kolczatkę, albo używa kantarka, żeby pies szedł grzecznie przy nodze... Ja tam tego nie rozumiem. Posłuszeństwo = ustalenie hierarchii, ot co. A psy zaprzęgowe są po to, by pracować, ciągnąć i oduczanie na siłę... zresztą polecam lekturę postu Szybszego. Quote
greg Posted May 4, 2003 Posted May 4, 2003 O! Poczytajcie to co pisze Tajraga. Kolejny przykład na to, że mozna... Trzeba się tylko dowiedzieć jak... 8) Quote
iceangel4444 Posted May 4, 2003 Posted May 4, 2003 Ale po co husky`ego poskramiać żeby nie ciągnął, przecież wtedy robi mu się krzywde. Quote
party Posted May 4, 2003 Posted May 4, 2003 Poprostu do niektorych rzeczy trzeba przywyknac :))) Nuka jak byla mlodsza,owszem,ciagnela duzo bardziej niz teraz,az czasem harczala :P Teraz juz delikatniej, ale nadal cos ;) Quote
Grześ Posted May 4, 2003 Posted May 4, 2003 Greg, że psy zaprzęgowe są po to żeby ciągnąć, jestem jak najbardziej za. Natomiast względem kantarka, to nie mogę się z Tobą zgodzić. Są czasem sytuacje, że jakoś trzeba na spacerze psa poskromić (np. może wychodzić z nim osoba z ograniczoną sprawnością ruchową) i wtedy kantarek jest nieoceniony. Myślę, że wiem o czym piszę, wczoraj mój pies pobił rekord haszczaków w uciągu, ciągnąc 2000kg :wink: Quote
Grześ Posted May 4, 2003 Posted May 4, 2003 Tajra, kantarek to takie połączenie obroży zaciskowej z kagańcem weteraryjnym http://strony.dogomania.pl/husky/Sklepik.html Bardzo skuteczne zwłaszcza jeśłi psy (parę szt.) ma wyprowadzać osoba mająca ograniczone "zdolności ruchowe". O kolczatce się nie wypowiadam. :evil: Quote
asia40 Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 Moja April nosi kantarek, przyzwyczaiła sie szybko i nie ma mi tego za złe jak go zakłada, nawet lubi :) . Myślę, że przypomina jej to uprząż, sama wyciąga gowę. Haszczaki wszelkie szelki itp lubią chyba :D Niestety mam w mieście chłopaka z haskim który nosi kolczatkę i jest z tego dumny, że pies nie ciągnie :-? Quote
PaYooK Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 ELO!!! powiem ze dwa psy bardziej ciagna niz cztery psy :) jak wychodzilem na spacerki z psami najczescie po dwa psy na osobe to mozna bylo sie zmeczyc idac z nimi ale czasami byly sytuacje ze musialem isc z czterema psami na raz (rodzina chora lub sam bylem w domku) to nawet sam sie zdziwilem poniewaz mniej ciagnela ta czworka niz dwa psy ;) Quote
Rav Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 Anja mam nadzieje ze nie wpadniesz na pomysl i nie zalozysz swojemu psu kolczatki, jesli chodzi o ciagniecie to nie ma sie co rozwodzic 'husky to husky' i ma w genach zapisane zeby ciagnac, jedynie co mozemy zrobic to tylko do tego sie przyzwyczaic :D Quote
agacia Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 Husky sa to bardzo inteligentne psy i mozna je nauczyc,aby wykonywaly polecenia takie jak w prawo czy w lewo.Zatrzymania tez mozna je nauczyc,ale zakazac im robic cos co wykonuja instynktownie nie mozna. Nawet Azja czasem ciagnie. Poza tym jak chce sie miec psa jakiejkolwiek rasy najpierw trzeba dowiedziec sie o potrzeby i charakter tej rasy,a pozniej po zastanowieniu sie czy damy sobie rade kupic,a nie na odwrot. Quote
VELOX Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 Nie zwalajcie wszystkiego na instynkta. Huskiego tez mozna nauczyc chodzenia przy nodze i to bez zadnych 'srodkow przymusu bezposredniego'. Sa na tyle inteligietne, ze wiedza ze jak nie mozna, to nie mozna. Oczywiscie ze zawsze moze sie trafic jakas atrakcja po drodze i opcja 'nie mozna' przechodzi automatycznie w ' a jednak sprobuje'. VIKI ostatnio zerwal mi karabinek, jak mi corka na rowerze obok przejechala, tak za nia skoczyl. Opcje mu sie pomylily, zapomnial, ze jest na spacerze, a nie w szelkach. Quote
Agnieszka_ Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 A oto cytat ze strony www.husky.w.interia.pl : "NIE ZMIENIAJMY HUSKIEGO STARAJMY SIĘ GO POZNAĆ I POKOCHAĆ TAKIM JAKIM JEST. " Quote
greg Posted May 5, 2003 Posted May 5, 2003 Wera, zaraz, zaraz... To, co ja napisałem w tzw. "międzywierszu" zawierało jedno przesłanie. Każdego psa mozna ułożyć. Obojętnie, czy to jest pies zaprzęgowy, czy kundel, pudel, cocer spaniel ..... tu niech każdy wstawi rasę psa. Ot, co. To jest oczywiście moje zdanie, poparte doświadczeniem z różnymi psami, które miałem w swoim życiu. Quote
szybszy_od_dylizansu Posted May 6, 2003 Posted May 6, 2003 Nie kupowałem swoich psów po to by spacerować z nimi po parku . Cieszę się , że moje psy ciągną i mam nadzieję , że będą to robiły z takim samym zapałem przez następne kilkanaście lat. Nie bez powodu husky nazywane są psami zaprzęgowymi lub pociagowym . Ciągnięcie i praca to jest to co lubią robić więc nie staram się nic z ich natury zmienić a wystawy nie wybieram się . Quote
agacia Posted May 6, 2003 Posted May 6, 2003 Wracajac do tematow wystaw to z moich obserwacji wynika,ze wiekszosc huskych jakie widze sa poprostu krotko trzymane na ringowce tuz przy nodze i wydaje sie,ze nie ciagna(czasami przednie lapy prawie nie dotykaja ziemi).Nie przecze jednak,ze sa husky wychowane,ktore mozna prowadzic na luznej ringowce. Quote
VELOX Posted May 6, 2003 Posted May 6, 2003 Ja jakos nie bardzo rozumiem, w czym problem. Jak VIKI idzie na obrozy, to idzie nawet przy nodze, chyba ze akturat gdzies sie bardzoooo spieszy. Jak jest w szelkach, to na chodniku miedzy blokami idzie niecierpliwie, ale w miare grzecznie. Jak tylko znajdziemy sie na sciezkach, gdy wie, ze mu wolno i uslyszy ulubiona 'naprzod' czy 'go' to wyrywa. Jak zona sie zapomni, i ruszy pierwszana rowerze, to i bez pozwolenia wyplatuje sie blyskawicznie z szelek (a ma to opracowane do perfekcji) i naprzod. Jakis wyjatkowy, czy co. Quote
VELOX Posted May 6, 2003 Posted May 6, 2003 Aha. Najbardziej sie spieszy, jak wychodzimy od weta. Zupelnie jak na kreskowkach - przebiera nogami stojac (tzn. przyczepiony do smyczy). Quote
VELOX Posted May 6, 2003 Posted May 6, 2003 Ja jakos nie bardzo rozumiem, w czym problem. Jak VIKI idzie na obrozy, to idzie nawet przy nodze, chyba ze akturat gdzies sie bardzoooo spieszy. Jak jest w szelkach, to na chodniku miedzy blokami idzie niecierpliwie, ale w miare grzecznie. Jak tylko znajdziemy sie na sciezkach, gdy wie, ze mu wolno i uslyszy ulubiona 'naprzod' czy 'go' to wyrywa (ciagnie). Jak zona sie zapomni, i ruszy pierwsza na rowerze, to i bez pozwolenia wyplatuje sie blyskawicznie z szelek (a ma to opracowane do perfekcji) i naprzod. Jakis wyjatkowy, czy co. Przepraszam, chcialem tylko poprawic, a mi sie zacytowalo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.