brazowa1 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 (edited) Suczka od 2 tygodni w schronisku.Utyka na jedna noge,przeswietlenie wykazało pekniecie miednicy-nieleczony uraz powypadkowy.... suka wychudzona,zaniedbana,ale tuz po szczeniakach i to pewnie niejednych w jej zyciu. Wydaje sie,ze tu,w schronisku,naraszcie moze odpoczac i miec miske tylko dla siebie. Nieszczesliwa,spokojna,zrezygnowana,ona nie chce juz nic od zycia :( Spojrzcie na fotki,one mowia same za siebie.... Edited May 19, 2012 by brazowa1 Quote
akucha Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Biedactwo :-( Wystawiłam ją. Niech znajdzie najlepszy dom!!! Quote
brazowa1 Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 Nikt nie dzwoni,nikt nie pyta.A suka naprawde musi czym predzej wyjsc ze schroniska.Chociaz,gdy patrze na stan w jakim przyszla,to byc moze dopiero teraz odpoczywa :( Quote
Wiwi Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 sliczna suńka....mordeczka taka slodka, ale niesamowicie smutne oczka...:-( może by zrobic jej allegro....ale zeby juz nie musiala rodzic jak najszybciej ja wysterylizowac...koniecznie! Quote
brazowa1 Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 tak,zgadzam sie-sterylizacja w jej przypadku jest absolutnie niezbedna. Quote
akacha Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Witam, otrzymałam link do tego wątku, zajmiemy się tą sunią, wystawimy na www.rottka.pl i na fora rottkowe :(. straszna bida. Czy ktoś konsultował te miednicę? Mozemy ja zabrac do weta na konsultację. Kto miał z nią bezposredni kontakt? Chętnie prosze o info o charakterze. Jeszze raz dzieki za link, nie jesteśmy w stanie wszystkich rottków wyłapac, a tu proszę - pod nosem :crazyeye:. schronisko wiele razy zapewniało nas, ze od razu powiadomia o tym, jak bedzie jakis rottek, prosilismy o to - znają nas, otrzymywali od nas wielokrotnie dary, karme, gazety, mają telefon, mail, adres - WSZYSTKO. Tylko wystarczy chcieć :(. wrr... Quote
Wiwi Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 dobrze, że się nią zajmiecie....jakos strasznie chwycila mnie za serce jej smutna mordka, mam pytanie czy watek suni dalej bedzie tutaj rozwijany skoro sie nia zajmiecie, czy gdzies indziej? jesli gdzies indziej to bardzo prosze o linka, chcialabym koniecznie wiedziec co bedzie sie z nia dalej dzialo....aha linka na PM Quote
brazowa1 Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 akacha- zostalam poproszona przez schronisko,zeby przekazac info o rottce.Wiec napisalam do Was maila:) Apetyt ma,ale poty co,nie tyje. Charakter-bardzo lagodna,spokojna.Jedno przeswietlenie zrobione,trzeba je jeszcze powtorzyc,zeby zobaczyc jak sie zrasta. Optymalne dla niej,to domowe warunki,gdzie spokojnie bedzie mogla dochodzic do siebie,ale skad ten dom wziac?... Quote
akacha Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 brazowa1 napisał(a):akacha- zostalam poproszona przez schronisko,zeby przekazac info o rottce.Wiec napisalam do Was maila:) ufff, no to sie ciesze i odwołuję pyskówkę :). jutro bedziemy w schronie zobaczyc bidę i wstawimy ją na strone - bedziemy szukac domu albo tymczasu. Quote
akacha Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Na naszej stronie http://www.rottka.pl/pl/adopcja/adopcja/287,287.html sunia otrzymała imię Marina. Znajduje się także na forum SOS http://www.forum.rottweiler.sky.pl/viewtopic.php?p=36596#36596. OPIS ZROBIONY NA PODSTAWIE DOGOMANII, jeszcze raz dziękuję za info, trzymajcie kciuki, oby się suni udało. Nie mam informacji, ile ma lat. Quote
brazowa1 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Suka jest w złym stanie,dltego dom jak najszybciej potrzebny.na stronie Rottki widnieje jako Marina,u nas dostala imie Miecia. Miecia,to skrot od Miednica.No,pogruchotana miednica...skojarzenie jasne. Quote
brazowa1 Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 nic,dalej w schronisku,dalej smutna i zrezygnowana,cieszy sie tylko na widok swojej opiekunki. Quote
akucha Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Biedna sunia. Myślałam, że coś się ruszy... Nikt jej nie odwiedził? Quote
olenka_f Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 prawde mówiąc myślałam że już w domku, potrzebny dom dla dziewczynki Quote
brazowa1 Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 akucha napisał(a):Biedna sunia. Myślałam, że coś się ruszy... Nikt jej nie odwiedził? Akuszka,ja ja odwiedzam.Jutro postaram sie zrobic nowe fotki,bo dzis przy tak paskudnej pogodzie bylo bez sensu. Quote
brazowa1 Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 fotki zrobione pare godzin temu.... profil ma dłuuuuuugi en face wyglada bardziej rottkowato psychicznie-nadal zle.Smutna.Chociaz lekko dzis pomachala ogonkiem na widok smyczy,ma wyjatkowo mily chrakter. Quote
Wiwi Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 jejku ja myslalam, ze piekna juz w domu:-( Quote
brazowa1 Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Suczka nadal jest chuda-wyraznie widac kosci miednicy.Niestety-mimo,ze jedzenie lezy ciagle w jej misce,nie zjada wszystkiego,wiec bedzie jeszcze długo nabierala ciala.Jest smutna i zrezygnowana. Fundacja Rottka oglasza ja na swoich stronach,mam nadzieje,ze zajrzy tam ktos,kto zechce uratowac Miecie... Quote
brazowa1 Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Nia to juz nawet nikt sie pochwalic nie bedzie mogl,ze ma rottwilera,tylko do kochania sunia. Quote
olenka_f Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 brazowa1 napisał(a):Nia to juz nawet nikt sie pochwalic nie bedzie mogl,ze ma rottwilera,tylko do kochania sunia. no ale własnie ona jest do kochania , te nieszczęśniki od chwalenia raczej w schronach lądują albo jeszcze gorzej:angryy::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.