Jump to content
Dogomania

Beza i reszta - czyli galeria szalonych bab (i nie tylko)


Recommended Posts

Posted

Witamy w galerii mojej ekipy w skromnym składzie:
- jedna sunia o imieniu Beza.
Wiek: Ponad dwa miesiące.
Przybyła z: Zabrza, dzięki dogo i Patikujek :).
Lubi: Wszystkich ludzi ("eternal love for everyone"), jeść gazety i kupy szynszyli, latać za piłką, ćwiczyć klikerowo, pchać się na kolana.
Nie lubi: Gdy pani przerywa fajną zabawę (czyt. gryzienie gazet).




- dwie szynszylice bliźniaczki Pixie i Dixie
Wiek: Rok i 3 miesiące
Przybyły z: Warszawy
Lubią: Słonecznik, kąpiele w piasku dla szczyli, obgryzać mieszkanie, odbijać się od ścian.
Nie lubią: Bezy, brania na ręce, mokrego jedzenia.





Pozdrawiamy serdecznie :)

  • Replies 833
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super że Bezulce założyłaś jej w końcu galerie:multi:

To ja dodam fotki z czasów kiedy jeszcze mieszkała z mamusią:loveu:
zaraz po urodzeniu:






kilka godzin po urodzeniu:)




Z rodzeństwem po kilku dniach




A tak lubiłam spać


Czas mija a maleństwo rosnie:)


Pierwszy dzień z otwartymi oczkami


Pierwsze wyjście z domku




a tutaj już człapię sama


Tutaj to już jakieś 5 tyg. ma:loveu:

Posted

anetta napisał(a):
Szylki tez sa fajne :cool3: Mlodziutkie sa, jeszcze tyyyle zycia przed nimi :)))

No dokładnie :). Młode, ale za to charakterne ;).

Dzięki Pati za dokładne uzupełnienie galerii :). Widać ładnie, jak mała rośnie.

W imieniu Bezy i potworków dziękuję za ciepłe słowa.

Posted

A oto zdjęcia z niedzielnych szaleństw w ogrodzie mojego chłopaka:

Tu zabawa w piasku, czyli "tam napewno ukryty jest jakiś skarb"






A tu szaleństwa na trawie


Pod jakimś kwiatuchem :)


"Zjem tą piłkę!"


Agavo-pies ("Koniec tych zdjęć, co to ma być?!")


Końcówka spaceru i zmęczona mina Beziola


Pozdrawiamy wszystkich serdecznie. A w tle upragniony deszcz.

Posted

Pianka, po tych szaleństwach musiałam ją gonić i czyścić. Brudas jeden ;).

anetta, Beziol urodziła się sąsiadom Patikujek. Mała była ogłaszana na Dogo na Psach w potrzebie, ale dzieciństwo spędziła w zaciszu domowym :)
Z tym ogonem to jest ciekawie. Bo pewnie nie był kopiowany ,a taki jakiś kikutek urósł. Ani długi, ani krótki :).

Posted

Hm, tego nie wiem, bo to nie mój ogród :). Wiem, że pare miesięcy temu była ładniejsza, bo miała więcej liści. A teraz ją przyciachali i taki łysol jest.
No, mała rośnie błyskawicznie. Mimo, że ją widzę codziennie to i tak dostrzegam różnicę. Sporo śpi, to rośnie :D.

Posted

Dziękujemy za komplementy. Z tą obrożą to ciekawie jest, bo ma ją na dwa razy owiniętą i gumką spiętą ;). Bo jak kupowałam to jakoś głowy nie miałam i za dużą wzięłam.

Posted

No, też kulturalnie czekamy :D
Właśnie wróciłyśmy z wizyty u weta. Małej obcięto pazurki, w tym jeden trochę za krótko :shake:. Ponadto miała szczepienie. I jakoś dziwny cykl mamy, bo po trzech dniach już może wychodzić, a następne szczepienie dopiero za miesiąc.
Maluch teraz odsypia wrażenia jazdy tramajem, a ja tymczasem pozwolę sobie przedstawić przyjaciół Beziola:
- Tina, owczarek niemiecki mojego chłopaka. To sunia niezwykle żywiołowa. Ma ponad rok, ale nadal zachowuje się jak mały szczeniak :). Dlatego póki co nie bawią się zbytnio z Bezą, bo Tina pewnie by ją zmiażdżyła.
Tu w ogródku ze swoją ulubioną zabawką

Odpoczynek przy drzewku

A tu ze mną na spacerku


- Pusia i Godzilla, świniaki mojego chłopaka, z którymi Beziol chciałby się bawić




- Sonia, psina podobna do CTRa należąca do mojej przyjaciółki. Tak jak Tina chodzące ADHD :D. Koniecznie chciała się bawić z Bezą, ta już trochę mniej ;)
Z Bezą

I znów z Beziolem

A tu już sama Sonia


Pozdrawiamy z chłodniejszej Częstochowy :)

Posted

A dziś przedstawię zwierzaki, jakie miały okazję przebywać w moim domku.

- Mój pierwszy gryzoń w domu, czyli chomiczka Feministka vel Żaba. Imię zawdzięcza sikaniu wyłącznie na facetów ;). A Żaba - zobaczcie drugie zdjęcie.





- Kolejne zwierzaki, jakie do mnie trafiły. Myszoskoczki. Z początku Flip i Flap, ale potem się okazało, że Flip jest jednak Flippiną. I były małe Flapiątka w liczbie 6. Niestety mam tylko zdjęcia dorosłych :).





- Oto mój pierwszy szynszylek Wacław. Trafił do mnie z grzybicą od poprzednich właścicieli, którzy nie mieli czasu się nim zajmować. To było najmilszy gryzoń, jakiego miałam. Jak chorowałam to przychodził do mnie, układał się przy moich nogach i spał. Jego spokojny charakter przylepy wynikał z tego, że był chory i żaden weterynarz nie potrafił mu pomóc. Nawet w Warszawie specjaliści od szyli go nie odratowali ;(.





- Mój chomik, bezimienny, a raczej każdy na niego inaczej mówił ;). Ja go nazywałam Gladiator, bo był taki odważny :D. Niestety odszedł w niewyjaśnionych okolicznościach :(. Zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, ale nie mogłam go pominąć.





No, to wszystkie zwierzaki :). Pozdrawiamy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...