Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Spróbujemy dzisiaj z mokrą karmą dla małolatów Quote
Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Sonia z przybranymi dziećmi, drzemka pośniadaniowa, Sonia służy jako "smoczek-gryzaczek" dla niemowląt Quote
Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Felicjan, dla kolegów Feluś Panna Rosia Bonifacy Bazyl Nika Psotek Piękne, prawda?:loveu: Quote
beamicha Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Tweety napisał(a):Sonia z przybranymi dziećmi, drzemka pośniadaniowa, Sonia służy jako "smoczek-gryzaczek" dla niemowląt mam pytanko te maluszki co są przy cycuszku to któraś jest kotka? Quote
Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 tak, Panna Rosia, to ta bliżej ogona Soni;) Quote
Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Mięsożerny okazał się Bazyl i Nika. Bazyl tak sie najadł, że ledwo nogami przebierał - mam nadzieje, że mu nie zaszkodzi. Reszta na razie to jarosze :evil_lol: Quote
wandul 66 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Trzymam Kciuki Za Te Sierotki I Ich Nową Mamusię !!! Quote
Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Dla Miauciuni na dobranoc [']['][']. Jedna mądra Pani Doktor, ktora ma podobnego hysia na punkcie kociuchów jak ja, powiedziała mi abym nie płakala już za Miaucią, bo ją to wstrzymuje w drodze do nieba - z jednej strony ona chce już znaleźć się w najlepszym z domów, u Pana Boga na kolanach a z drugiej wie, że zostawia mnie w rozpaczy. Może ktoś powiedzieć, że to infantylne ale mnie się akurat podoba. Quote
fona Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Ale i tak smutno... Tweety, jestes dzielna bardzo. Quote
Tweety Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Fona, wcale nie jestem dzielna, nie udaje mi się nie płakac za Miaucią kilka razy dziennie. Ale ta dzielna, młodziutka kocinka tak bardzo zapadła mi w serce i wszystkim tym, którzy się z nią zetknęli. Quote
Gem Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Dzień dobry, maluchy :) Czas rozglądać się za domkami, a z góry będzie chyba lepiej widać ;) Quote
Tweety Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Gem, dziewczyna z Kielc chce małego kotka, upodobała sobie Pannę Rosię ale wolałaby jakiegoś na miejscu. Może któryś z Twojego tymczasu? Quote
Tweety Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Felicjan i Psotek mają załzawione jedno oko, każdy inne, dostały po kropelce, zobaczymy co będzie dalej Quote
Patsi Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Tweety napisał(a):Dla Miauciuni na dobranoc [']['][']. Jedna mądra Pani Doktor, ktora ma podobnego hysia na punkcie kociuchów jak ja, powiedziała mi abym nie płakala już za Miaucią, bo ją to wstrzymuje w drodze do nieba - z jednej strony ona chce już znaleźć się w najlepszym z domów, u Pana Boga na kolanach a z drugiej wie, że zostawia mnie w rozpaczy. Może ktoś powiedzieć, że to infantylne ale mnie się akurat podoba. Bardzo mądra Pani Doktor...Smutno...:-(:-(:-( Maluchy, nie wygłupiajcie się i nie chorujcie!!!! Quote
Tweety Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Domki stają się co raz bardziej pilne! Nie mam mozliwości zostawić kociuszków poza ich pudełkiem, bo ich potem nie odnajdę (z przyczyn technicznych miałyby do dyspozycji całe mieszkanie :shake: ). W związku z tym muszę urywać się z pracy około południa na karmienie, bo nie ma mozliwości zostawienia im w ich mieszkanku jedzenia. Jeszcze ze dwa tygodnie albo i tydzień i nauczą się wychodzić z tego pudła i wtedy doopa blada, może dojść do jakiegoś nieszczęścia. Komu ślicznego koteczka??!! Quote
Tweety Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 jakim cudem ja mam je ogarnąć??!! Przy jedzeniu jest ok, cała szóstka przy michach. Potem tragedia w trzech aktach. Mieszkaja teraz u mojaj Aski pod biurkiem (a pokój niewiele większy od łazienki). Psotek wlazł pod stojąca półkę z książkami (dobrze ponad setka, nie do ruszenia :diabloti: ), Nika weszła między łózko a ścianę(brak możliwości ruszenia chocby na milimetr), Bazyl za kaloryfer (mogłam go wydłubać bardzo długą linijką), Bonifacy gryzł kable, Panna Rosia ściągnęła na ziemie prostownicę a Felek wywalał Asi ciuchy z szafki, bo chciał do niej wleżć. A ja spieszyłam się do pracy. Na pomoc!!! Ratunku!!! Help!!! Quote
Tweety Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 [FONT=Arial]właśnie się dowiedziałam, że u Miauci to mogła być tężyczka, ona była odwapniona a nikt mi nie powiedział, że mam jej podawać preparaty wapniowe. Więc jednak ja ją wykończyłam :placz: :placz: :placz: [/FONT] Quote
Gem Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Tweety napisał(a):[FONT=Arial]właśnie się dowiedziałam, że u Miauci to mogła być tężyczka, ona była odwapniona a nikt mi nie powiedział, że mam jej podawać preparaty wapniowe. Więc jednak ja ją wykończyłam :placz: :placz: :placz: [/FONT] Agnieszka, przestań się obwiniać! Skoro nie wiedziałaś, to nie mogłaś podawać preparatów! Odnośnie chętnej na adopcję - te moje koty są obecnie na tymczasie w Jędrzejowie, a poza tym są leczone ze świerzba i za młode na adopcję. Muszą poczekać jeszcze ze dwa tygodnie. Na pewno owa chętna nie chce kotka od Ciebie? Quote
wandul 66 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Agnieszka , dobrze odzywiona kotka ma wystarczająco wapnia w jedzeniu , a zapewniam Cię , że dzikich kotek nikt nie odzywia super , nie daje papu pod nos , tylko jeszcze muszą je zdobyć i wcale nie dostaja tężyczki - sądze , że jej atak byś rozpoznala - wygląda prawie jak padaczka!!!!!Miaucia w bytomskiej bramie umarłaby duzo wczesniej a jej dzieci z głodu lub zamęczone przez ludzi!!!! Quote
fona Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 [quote name='Tweety']Domki stają się co raz bardziej pilne! Nie mam mozliwości zostawić kociuszków poza ich pudełkiem, bo ich potem nie odnajdę (z przyczyn technicznych miałyby do dyspozycji całe mieszkanie :shake: ). W związku z tym muszę urywać się z pracy około południa na karmienie, bo nie ma mozliwości zostawienia im w ich mieszkanku jedzenia. Jeszcze ze dwa tygodnie albo i tydzień i nauczą się wychodzić z tego pudła i wtedy doopa blada, może dojść do jakiegoś nieszczęścia. Komu ślicznego koteczka??!! A propos. Zniknelam w lazience na 10 minut. Jak wyszlam, Makotka byla w tym, tzn. okrecila sobie scislo wokól szyi ucho reklamówki i lezala plackiem, bo juz chyba sie przestraszyla. Odcielam Makotke od reklamowki (miala jeszcze luz na szyi, ale gdyby mnie nie bylo?...) i zrobilam zdjecie ku przestrodze. A idac do lazienki myslalam o tej reklamowce, bo zawsze skrzetnie chowam, a tym razem postanowilam za chwilę. I tak to z nimi jest. Quote
Patsi Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 wandul 66 napisał(a):Agnieszka , dobrze odzywiona kotka ma wystarczająco wapnia w jedzeniu , a zapewniam Cię , że dzikich kotek nikt nie odzywia super , nie daje papu pod nos , tylko jeszcze muszą je zdobyć i wcale nie dostaja tężyczki - sądze , że jej atak byś rozpoznala - wygląda prawie jak padaczka!!!!!Miaucia w bytomskiej bramie umarłaby duzo wczesniej a jej dzieci z głodu lub zamęczone przez ludzi!!!! Wandzia ma rację, nie możesz się winić, Miaucia miała przecież pod dostatkiem karmy, nie wiemy za wiele o jej przeszłości-może tak jak Gwarek miała jakieś ukryte wady...Wyglądała przecież dobrze, nie mogłaś niczego podejrzewać.... Quote
zdrojka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Tweety, tak samo jak nie wiadomo, dlaczego kotki odrzucają małe po cesarce, tak samo nie wiadomo w Waszym przypadku co mogło doprowadzić do tego, co się stało. Przestań się obwiniać, bo sama wiesz, że jakbyś mogła cokolwiek zrobić, to byś zrobiła. Stało się, a o winnych możemy tylko się domyślać. Czy zrobiłaś coś źle? Czy ktokolwiek ma do Ciebie o cokolwiek pretensje? I najważniejsze pytanie: czy maluchy odeszły za TM? NIE NIE NIE!!! I tego się trzymaj! A jeśli chodzi o rozrabianie maluchów, to szczerze Ci wspólczuję, moje nie miały tylu miejsc do włażenia... Trochę jeszcze pewnie będziesz musiała wytrzymać, ale już niedługo, domki będą się sypać jak z rękawa, zobaczysz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.