Jak można było czekać aż 9 lat, by się przekonać, że się nie daje rady. To będzie trudne, wiem bo od ponad roku resocjalizuję adoptowanego psa który był w podobnym a może trudniejszym stanie. Nie wiedział co to głaski, czy przytulanki. Ma zniszczone zęby i uszkodzone oko i każdy nieznany dla niego gest był odbierany warczeniem lub atakiem. Wychodzimy jednak na prostą. Ma ok. 7 lat więc jeszcze trochę spokojnego psiego życia przed nim, czego i Czarce z całego serca życzę.