Hej,
Miesiąc temu zaadoptowaliśmy ze schroniska 6-miesięczną suczkę. Została odebrana jakiejś starszej kobiecie, później przez 2 tygodnie była w nowym domu, a następnie trafiła do nas. W schronisku przebywała jedynie 2 tygodnie na okresie obserwacji.
Na początku okazała się bardzo spokojnym psem, który najchętniej nie ruszałby się z łóżka, mieliśmy nadzieję, że po 2 tygodniach jej przejdzie i zacznie zachowywać się jak na szczeniaka przystało. Niestety problem zaczął się pogłębiać, pies jest strachliwy, pchłochliwy, warczy i szczeka na wszystkich dookoła (również na różne dźwięki). Jest totalnie aspołeczna, nie interesują ją inne zwierzęta np. psy. Nie potrafi się bawić zabawkami, jedynie gryzie swój koc. Kilka razy w ciągu tego miesiąca zadrzyło się, że zamachała ogonem, jednak tylko na mój widok po dłuższych zakupach gdy nie było mnie w domu.
Warczenie i szczekanie jest totalnie nieprzewidywalną sprawą - potrafi "siedzieć cicho" gdy obca osoba podejdzie, a następnym razem będzie szczekać na domownika, który wyjdzie z pokoju i po chwili wróci.
Nie mamy już pojęcia jak reagować. Sataramy się odwracać jej uwagę ale nic to nie daje.