Jump to content
Dogomania

punia2010

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by punia2010

  1. a swoją drogą rozważam adopcje jakiegoś kastrowanego kolegi dla Puni ale pewnie to będzie trudne skoro ja w Niemczech a psiaki w Polsce :(
  2. No i już coś wiem . Dostałam info że są zamiary odwiedzić tą "panią hodowczynie" miałam dziś rozmowe telefoniczną , opowiedziałam wszystko i przesłałam swoje oświadczenie ....
  3. czekam cały czas na telefon w wiadomej sprawie , pozdrawiam
  4. tak mam już skype zainstalowany , nazwę mogę podać zainteresowanej osobie na priv
  5. no dokładnie czekm na przelew i dopiero mogę zakupić karte do telefonu i zadzwonić , ale przecież opisałam wszystko czy to nie wystarczy w moim przypadu , możemy porozmawiać na gg lub na priv dogo ... jak tylko bede mogła zadzwonic to się skontaktuje napewno , ale uważam że ten telefon nie jest az tak konieczny , przecież sa różne możliwości porozumienia sie
  6. witam , widzę że tu już zaczyna wszystko cichnąć ... nie dobrze , liczyłam na pomoc a tymczasem nic nie zdziałałam , niestety wiecej zrobić nie mogę będąc poza Polską ... jesli znajdzie sie ktoś do pomocy to super , ale zwątpiłam , zapukałam do tylu ludzi i fundacji i nic , liczę jednak że pociągniecie dalej to dziewczyny i wrazie czego pamiętajcie o tej pseudo .... ja niestety już nic więcej stąd nie mogę poradzić ..... bardzo jest mi przykro i mam żal do tych wszystkich ludzi i organizacji , jak ludzie maja sie przekonać ze pomaganie jest dobre i ze warto, że zawsze pomoc sie znajdzie jak w rzeczywistości tak nie jest .... bardzo mi przykro że ta Polska rzeczywistośc jest taka smutna :(
  7. Witam ja bardzo bym chciała takie szeleczki na moją sunie York w kolorze czarno-czerwonym .... wzór obojętny ..... rozmiar ok. 40 cm w obwodzie pod pachami :) szelki takie jak te u psiaczka Loluś Sisiumajtek na 2 stronie (tam wzór kratka) ... jak można je kupić ? pozdrawiam
  8. rozumiem i mam nadzieję że wkońcu ktos pomoże tym biednym psiakom ... wiem ze lepiej byłoby zadzwonic ale ja mieszkam w Niemczech i naprawde wydałabym majątek na te telefony a narazie nie mam tez dobrej sytuacji finansowej , maz tylko pracuje nie mam zadnych zasiłków bo jestem na kursie dla emigrantów .... ale to pomaganie bardzo mnie wciągneło i obiecuję ze jak stanę na nogi finansowo to będę pomagać psiakom z Polski , tu w Niemczech sytuacja ze zwierzakami wygląda dużo lepiej .... pozatym finansowa pomoc to jedyne co moge zrobic ze wzgledu na odległość ..... a pieniążki na leczenie zawsze się przydadzą ....
  9. Punia jest naprawde przekochana , spokojna i miła. Nie szczeka, nie ma lęku separacyjnego tylko ma problem z załatwianiem sie .... nie brudzi w domu jesli wyjde z nia co 4 godziny 4,5 max ... ale mam nadzieje ze sie nauczy np 3-4 razy dziennie . Rodzina moja tez jest wyrozumiała , mąż i starsza 9 letnia córka bardzo sie przejęli i pomagają mi stworzyc wspaniały dom dla suni ... żałuje ze nie moglam zabrac od tej baby wiecej psiaków :( ale ma jakis uraz sunia nasza , jest płochliwa i boi sie np. klaśniecia, podniesionej ręki itp. nie wiem dokładnie co przeszła ale napewno nie zasłużyła na to bo to wspaniały psiak ... :(
  10. a czy by nie mozna zrobić tak ze ktoś uda np. chętną osobe na shih tzu lub maltańczyka i zadzwoni , umówi sie , sprawdzi czy w tej kuchni nie nastąpi zamiana naprzykład , co mam na mysli .... jak ja sie umawiałam z nia na przyjazd to kobieta bardzo dokładnie i kilkakrotnie pytała o dokładną godzine mojego przyjazdu , takze chciała zeby zadzwonic ok. 10 minut przed dojazdem , tak jakby cos chciała ukryc, zatuszować albo schowac (naprzykład inne psy i szczeniaki) w zależności na co jest klient ..... może być tak ze jak ktos jest chetny na yorka to zostawia w domu yorki , jak na shih tzu to przynosi shih tzu itd. w tej kuchni co były psiaki nie zauważyłam żadnych misek z wodą ani jedzeniem , stał koszyk tylko w którym leżał szczeniak i siedziały yorki nic pozatym co mogło wskazywać na to ze te psiaki tam przebywaja na stałe .... Punia była brudna i zakurzona , śmierdząca , a nie wierze w to że pies wychodząc na podwórko na chwile by sie załatwic mogłby sie tak ubrudzic , pozatym pod łapkami miała skorupy z błota zaschniete, nie wiem naprawde , teraz jak tak siedze i dużo mysle , układam sobie w całość to wszystko , przypominam sobie takie szczegóły z rozmowy z nia i z widoku tej kuchni , to tak mi sie to zaczyna składać w taką okrutną całość ze ona wcale tych psów może w domu na stałe nie trzymac tylko w tej szopie własnie albo w klatkach ..... i własnie takiej pawdy sie boje najbardziej :(
  11. No witam , napisałam juz do fundacji Niechciane i zapomniane , mam nadzieje ze wkońcu ktoś nam pomoże .... zastanawia mnie jedna rzecz , a mianowicie skąd ona bierze non stop szczenięta .... ogłoszenia są aktualizowane prawie codziennie od dłuższego czasu , jak byłam tam i zabierałam Punię to widziałam tylko jednego szczeniaka , tak się zastanawiam czy ona reszty zwierząt nie trzyma gdzieś indziej w szopie albo w klatkach , może te co widziałam sa tylko tak na pokaz wrazie gdy klienci przychodzą , żeby zobaczyli rodziców i wogóle ... w tym czasie co byłam u niej cały czas było ogłoszenie o szczeniakach york i shih tzu i nawet maltańczyk sie pojawił, chociaz żadnych dorosłych nie widziałam, a tam był tylko jeden szczeniak bodajże York Biewer ... nie wiem co tam jest tak naprawde grane ale coraz bardziej mi sie to nie podoba i az sie boje co mogą tam zastać luzie z fundacji jesli dojdzie do interwencji , mam nadzieje ze niedługo to się stanie bo nie wygląda to dobrze
  12. rozumiem ze nie jest to wszystko takie proste jak mogłoby się wydawać , jest też problem z tymi organizacjami w woj. łódzkim , niby jest ich kilka ale nie wiem , jakos mi sie wydaje ze maja olewczy stosunek do tego wszystkiego ... napisałam do fundacji Emir czekam teraz na odpowiedz .... jak nie to bede szukała dalej ....
  13. może tak ale niestety nie miałam już czasu , na 2 dzien wyjeżdzałam bilety kupione i nie mogłam przedłużyc pobytu a przeciez na jednym spotkaniu z policja nie skonczyłoby sie , potem pewnie bylabym wzywana czy cos a przeciez nie mam jak isc bedac poza Polska .... tak obiecali ale nie jestem przekonana ze cos zrobia , ich meil mowi sam za siebie "sprawdzimy to" i już ...... ani słowa wiecej ... nie wiem czy oni sie tym zajmą , szczerze wątpie w to wszystko
  14. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250136-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-sprawie-pseudo-York-i-Shih-Tzu-%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250136-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-sprawie-pseudo-York-i-Shih-Tzu-%21%21%21%21[/URL] to link do wątku ..... sprawa pseudo nadal nie ma nikogo kto może pomóc ...... :(
  15. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250136-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-sprawie-pseudo-York-i-Shih-Tzu-%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250136-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-sprawie-pseudo-York-i-Shih-Tzu-%21%21%21%21[/URL] link do wątku .... o pseudo
  16. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250136-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-sprawie-pseudo-York-i-Shih-Tzu-%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250136-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-sprawie-pseudo-York-i-Shih-Tzu-%21%21%21%21[/URL] link do wątku ....
  17. [COLOR=#000000][COLOR=#000000]i znów porażka - straż dla zwierząt .... nie zajmie sie sprawą bo nie maja czasu ....[/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]kazali zgłosić sie do organizacji która jest bliżej ale niestety łódź chyba też olała sprawe [/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]a wydawało mi sie ze będzie prościej , takie działanie albo nie działanie pogarsza sprawe bezdomności i pseudo , po co sie bac takich interesów skoro i tak jest sie bezkarnym .... dobey interes , niby nielegalny ale czy napewno ??? [/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]chyba juz nic nie moge zrobic , policji nie moge zawiadomic bo nie ma mnie w Polsce , nie bede mogła nic zeznac ani z nimi porozmawiac , wiec klapa , przykro mi ze Polska to takie miejsce gdzie jest pełno organizacji , pełno osób pomagających ale jak trzeba to każdy olewa , szkoda ze to nie stany i nie ma straży dla zwierząt z prawdziwego zdarzenia , z takimi prawami i takim zaangażowaniem , ale cóz ja nic nie poradze a szkoda [/COLOR][/COLOR]:-(
  18. [COLOR=#000000][COLOR=#000000]i znów porażka - straż dla zwierząt .... nie zajmie sie sprawą bo nie maja czasu ....[/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]kazali zgłosić sie do organizacji która jest bliżej ale niestety łódź chyba też olała sprawe [/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]a wydawało mi sie ze będzie prościej , takie działanie albo nie działanie pogarsza sprawe bezdomności i pseudo , po co sie bac takich interesów skoro i tak jest sie bezkarnym .... dobey interes , niby nielegalny ale czy napewno ??? [/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]chyba juz nic nie moge zrobic , policji nie moge zawiadomic bo nie ma mnie w Polsce , nie bede mogła nic zeznac ani z nimi porozmawiac , wiec klapa , przykro mi ze Polska to takie miejsce gdzie jest pełno organizacji , pełno osób pomagających ale jak trzeba to każdy olewa , szkoda ze to nie stany i nie ma straży dla zwierząt z prawdziwego zdarzenia , z takimi prawami i takim zaangażowaniem , ale cóz ja nic nie poradze a szkoda [/COLOR][/COLOR]:-(
  19. [COLOR=#000000]i znów porażka - straż dla zwierząt .... nie zajmie sie sprawą bo nie maja czasu ....[/COLOR] [COLOR=#000000]kazali zgłosić sie do organizacji która jest bliżej ale niestety łódź chyba też olała sprawe [/COLOR] [COLOR=#000000]a wydawało mi sie ze będzie prościej , takie działanie albo nie działanie pogarsza sprawe bezdomności i pseudo , po co sie bac takich interesów skoro i tak jest sie bezkarnym .... dobey interes , niby nielegalny ale czy napewno ??? [/COLOR] [COLOR=#000000]chyba juz nic nie moge zrobic , policji nie moge zawiadomic bo nie ma mnie w Polsce , nie bede mogła nic zeznac ani z nimi porozmawiac , wiec klapa , przykro mi ze Polska to takie miejsce gdzie jest pełno organizacji , pełno osób pomagających ale jak trzeba to każdy olewa , szkoda ze to nie stany i nie ma straży dla zwierząt z prawdziwego zdarzenia , z takimi prawami i takim zaangażowaniem , ale cóz ja nic nie poradze a szkoda [/COLOR]:-(
  20. i znów porażka - straż dla zwierząt .... nie zajmie sie sprawą bo nie maja czasu .... kazali zgłosić sie do organizacji która jest bliżej ale niestety łódź chyba też olała sprawe a wydawało mi sie ze będzie prościej , takie działanie albo nie działanie pogarsza sprawe bezdomności i pseudo , po co sie bac takich interesów skoro i tak jest sie bezkarnym .... dobey interes , niby nielegalny ale czy napewno ??? chyba juz nic nie moge zrobic , policji nie moge zawiadomic bo nie ma mnie w Polsce , nie bede mogła nic zeznac ani z nimi porozmawiac , wiec klapa , przykro mi ze Polska to takie miejsce gdzie jest pełno organizacji , pełno osób pomagających ale jak trzeba to każdy olewa , szkoda ze to nie stany i nie ma straży dla zwierząt z prawdziwego zdarzenia , z takimi prawami i takim zaangażowaniem , ale cóz ja nic nie poradze a szkoda :(
  21. Witam , moja od niedawna sunia wykupiona z pseudohodowli była dość mocno eksploatowana i ma bardzo wyciągniete sutki i całą listwe mleczną , jest to york na niskich łapkach a sutki ciągną sie prawie po ziemi . Nie wygląda to zbyt ładnie ale najgorzej ze jest to dla niej jakis dyskomfort oraz po spacerze ciągle ma brudne podbrzusze ... sutki są duże i nabrzmiałe .... wszystkie co do jednego , ale najgorzej z tymi za żebrami ......... proszę o porady .... czy istnieją domowe sposoby na skorygowanie tego problemu
  22. A korzystając z okazji chciałam zapytać o ta listwe mleczną u Puni , czy można to jakoś skorygować zwisa dosyc dużo i nie wygląda to zbyt estetycznie a pozatym wydaje mi sie że to jej przeszkadza, pozatym strasznie brudzi podbrzusze , sunia jest niska, na niskich łapkach i te sutki prawie ciągną sie po ziemi . Czy można temu jakos zaradzić domowymi sposobami ?
  23. Właśnie nie , nie pomyślałam o tym , nie jestem profesjonalistką w tym zakresie, żałuję tego bardzo ale wszystko działo sie tak szybko , na 2 dzien mielismy już wyjezdzac, nie mam także dokumentacji od lekarza bo pan doktor stwierdzil ze nie bedzie nic wpisywal do komputera skoro nie bede jego klientka juz nigdy , założył tylko paszport, dał leki , zrobil szczepienia i to wszystko , ja nie miałam czasu zeby szukac innego weta, nazajutrz wracałam do Niemiec .... pozatym nie byłam pewna czy to zgłaszać , czy sie tym tak naprawde zajac , pomyslałam odrazu ze i tak nic nie zdziałam , ale potem naprawde nie mogłam przestac myslec o tych psiakach i jednak postanowiłam zgłosić to w pare miejsc takze i tu u Was poszukać pomocy , wiem ze nie postarałam sie .. bardzo żałuje ze nie mam zadnych dowodów , głupio mi strasznie :(
  24. Niestety nic się nie ruszyło . Łódzki TOnZ odpisał bardzo krótko że przyjża sie sprawie, straż dla zwierząt nic sie narazie nie odezwała i inne fundacje też nie . Nie wiem czy coś sie uda zaradzic i powstrzymać tą kobietę. Bardzo mi przykro z tego powodu że tak niewiele można zrobić w takich sprawach , a przecież to nielegalny interes. Ale cóż w pojedynkę nic nie zdziałam .
  25. [COLOR=#000000]Cytat (opis) z rozmowy z uczestniczką Dogo. Witam miło poznać .[/COLOR] [COLOR=#000000]Byłam na Swięta w Polsce u rodziny i niestety znalazłam pseudo yorków, shih tzu i okazało się dziś że i maltańczyka mają na sprzedaż. Monitoruję cały czas ogłoszenia z tej pseudohodowli. Napisałam już 2 razy do Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami ale bez odzewu. Szkoda mi tych suczek i psów. [/COLOR] [COLOR=#000000]Opowiem teraz jak to wszystko wyglądało.[/COLOR] [COLOR=#000000]Ja lubie posiedzieć trochę na polskich stronach internetowych i portalach ogłoszeniowych , natknęłam sie parę razy na ogłoszenia od jednej osoby dotyczyły szczeniaków york i shih tzu do niedawna i dorosłych najpierw 2 yorków (suni i pieska) ... zainteresowałam się tym bo nie wukrywam że nienawidzę tych wszystkich pseudo i ludzi dumnych ze swojej przecież nielegalnej działalności .... ale idac dalej .... obserwowałam te ogłoszenia , cały czas regularnie odświerzane , piesek zniknął wiec pewnie ktos go kupił , sunia została .... pseudo znajduje sie niedaleko miejsca w którym mieszka moja rodzina wiec przyzekłam sobie ze jak pojade na swieta to sie tym zajme .... [/COLOR] [COLOR=#000000]I tak sie stało po przyjeździe do Polski zadzwoniłam do tej pani udając klientkę , Pani bardzo uprzejma , uśmiechnięta i zadowolona zaprosiła mnie do siebie zeby spa obejrzec . Pojechałam , wyszła po mnie do bramy (domek jednorodzinny) zadowolona i bardzo miła. Nie wyglądała ani jej dom na bogatą , raczej przeciwnie , na taka która wiekszosc zarobków ma własnie ze sprzedaży psów. [/COLOR] [COLOR=#000000]Wprowadziła mnie do domu , dokładnie do kuchni , w której tłoczyły sie Yorki ok. 6 suczek na 8m2 może 10m2 i szczeniak w koszyku. Nie dostrzegłam psów innych ras ale skoro ma do sprzedaży to gdzies musiały być zamkniete. Pani podniosla suczkę na kolana , pokazując mi ja ze wszystkich stron, sunia ma 3 lata , brudna i śmierdząca, a pani tłumaczy sie ze zabrakło szamponu a psy wypuszczane na podwórko muszą sie ubrudzic ... sunia wyeksploatowana , sutki powyciągane co do jednego, listwa mleczna prawie do podłogi ... w jednej chwili wyciągłam pieniądze i zabrałam ja z tego domu , wiem ze przyłożyłam reke do tego interesu ale nie miałam wyjscia chcac szybko zabrać psa z tego okropnego miejsca.... w rozmowie z Pania wyszło na jaw ze sa jeszcze 2 yorki ale niestety musi jedną suke zamykać w szopie bo nie znosi innych suczek i gryzie je , sunia która wziełam miała rane na nosie a inna która widziałam pogryziony ogon i pupe [/COLOR]:-([COLOR=#000000] z tamta suka zamykany jest tez pies , bo to czas na szczeniaki Pani stwierdziła ... naprawde powstrzymałam sie od tego żeby jej nagadać .... zabrałam sunie odrazu do weta , miała zapalenie uszu, wrośniete pazurki w skóre , była osłabiona , brudna i miała zapalenie skóry, pozatym ciągły stres spowodował u niej nawyk gryzienia przednich łap .... sunia jest w trakcie leczenia i jest juz o niebo lepiej .... ale tam zostały inne zwierzaki , które potrzebuja pomocy ....[/COLOR] [COLOR=#000000]Nie znam nazwiska tej Pani ale znam adres dokładny i numery telefonu , mam tez skopiowane ogłoszenia dotyczące sprzedaży , mowa w nich ze "oddam" ale kiedy sie zadzwoni pani żąda 400 lub 500 zl ... nie jest to normalne , chce im pomóc ale nie wiem jak ....[/COLOR]
×
×
  • Create New...