dzięki za poprawienie mi humoru :) jak tylko widzę ,że chce szczekać to mówię "spokój" ,a ona z podkulonym ogonem idzie pod stół i próbuję się wyciszyć, z załatwianiem nie mamy problemu ,bo jeszcze się nie zdarzyło ,żeby załatwiła się w mieszkaniu :) mam nadzieje ze szybko przyzwyczai się do nowego otoczenia i tego że rano ludzie szykują się do pracy i jest głośniej w bloku :)poza tym za jakieś 2 tygodnie ma nas odwiedzić behawiorysta bo moja psinka od czasu kiedy wyniosłam się z domu na studia i musiałam ją zostawić z rodzicami zrobiła się nieufna i agresywna do niektórych obcych, wiem ,że przed nami dużo pracy ,ale ciesze się ,że nareszcie jest ze mną i mogę się nią codziennie zajmować :)