-
Posts
58 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by flytoys
-
Dla małych ras ringówka może mieć 2-3 mm grubości. Ozdoby są OK, pod warunkiem że nie ma ich zbyt wiele, ponieważ utrudniają zwijanie ringówki, kiedy schylasz się do psa. W zależności od psa, ringówka może, ale nie musi mieć podkładki na szyję. Osobiście nie korzystam ze skórzanych ringówek (zbyt sztywne), a ni z łańcuszków (plątałby długą sierść), ale każda rasa ma oczywiście inne potrzeby i wymagania. Zapraszam na swój facebookowy fanpage: ZORIK - obroże, smycze, ringówki. Co tydzień dodawane są tam nowe, ciekawe i praktyczne modele akcesoriów, w tym ringówek.
-
Zapraszam właścicieli psów ras małych i miniaturowych na stronę ZORIK , gdzie oferuję wykonywane przez siebie obroże. W planach są również smycze, ringówki i legowiska. Co tydzień powstają nowe modele; stosuję profilowane, plastikowe zatrzaski i metalowe okucia; obroże, które powstają w mojej małej pracowni są wytrzymałe, praktyczne, niepowtarzalne i eleganckie.
-
[B]sędzia Vitaliy Belskyy:[/B] dość surowy, sprawiedliwy, raczej obojętny na wdzięki pań które dekoltami starają się odwrócić uwagę od swoich psów. Bardzo dokładnie oceniał psy ozdobne, dokładnie macał budowę, sprawdzał zęby. Przyglądał się uważnie psom w ruchu. Witał się z psami, aż miło było popatrzeć. Dla wystawców był mało serdeczny. Jestem pod wrażeniem skupienia tego sędziego na ocenie psów, na pewno pojadę do niego ponownie.
-
[quote name='flytoys']Kilka razy? Spróbuj kilkaset, a poźniej... trenuj dalej.[/QUOTE] Oczywiście mam na myśli przedział czasowy większy niż jeden wieczór ;-)
-
[quote name='Parysio']Bez przesady że ma iść zaraz na szkolenie... [/QUOTE] To nie jest kwestia przesady. Szkolenie jest w dużej mierze dla samego właściciela, który może nie mieć najmniejszego pojęcia JAK wprowadzać reguły, wytyczać granice i czytać sygnały.
-
Z 7-tygodniowym szczenięciem możesz ćwiczyć skupianie uwagi, komendy "do mnie", "choć za mną" i "siad". Za jakiś czas "stój", "idziemy" + wprowadzenie do chodzenia na smyczy.
-
Czas oczekiwania na nostryfikację w Warszawie to obecnie 3-4 tygodnie. Byłam pozytywnie zaskoczona.
-
Jak na moje oko, to może być amerykański staffordshire terrier.
-
Czy mogę jeszcze nauczyć mojego psa chodzenia na smyczy?
flytoys replied to PaniDziwna's topic in Wychowanie
Nie używam w praktyce :evil_lol:, ale widzę, jak radzą sobie znajomi z dużymi, narwanymi psami. -
[quote name='4Łapki']Nie wiadomo, jakich gabarytów jest Filip. Niektórych psów pod pachę nie weźmiesz ;) [/QUOTE] ... faktycznie :lol: Najczęściej o tym zapominam. :lol:
-
Czy mogę jeszcze nauczyć mojego psa chodzenia na smyczy?
flytoys replied to PaniDziwna's topic in Wychowanie
Pomyślałam jeszcze o jednej rzeczy: kantar dla psa. Przy psach tak dużych - dobrze się sprawdza. -
To samo rozwiązanie przyszło mi do głowy, kiedy czytałam opis problemu -gaz na agresywne psy. Z właścicielem psa nie warto dyskutować. A pies potraktowany gazem będzie się trzymał na dystans. Przy rozpylaniu uważaj na Filipa. Najlepiej pod pachę go, a tamtemu wycelować w nos i po sprawie.
-
Czy mogę jeszcze nauczyć mojego psa chodzenia na smyczy?
flytoys replied to PaniDziwna's topic in Wychowanie
Da się nauczyć, ale przy 40 kg psie i nie do końca sprawnej ręce, będzie duzy problem :shake: Za każdym razem kiedy pies ciągnie, trzeba ściągać go z powrotem do nogi; po każdych kilku krokach, które przejdze przy nodze na luźnej smyczy - nagradzać. Inny sposób: pies zaczyna ciągnąć, zatrzymujemy się. Idziemy dopiero, gdy się uspokoi. inna: pies ciągnie, wtedy gwałtownie zmieniamy kierunek spaceru. -
[quote name='biter'][COLOR=#000000]daje mu smakołyk,i tak kilka razy,jak już myślę że go nauczyłem staje i mówię komendę waruj to on siedzi.[/COLOR][/QUOTE] Kilka razy? Spróbuj kilkaset, a poźniej... trenuj dalej ;) Maltańczyk jest bardzo młody, wiele rzeczy go ciekawi, rozprasza, więc cierpliwosci. Poza tym, przy tak małych psach, komendy powinny być trenowane blisko psa, "na kolanach". Dopiero duużo później można mu rzucać polecenia "z góry".
-
Pies jest rozpuszczony; prawdopodobnie nie miał wytyczonych żadnych granic, do których może się posunąć, ani nie miał ustalonych zasad. Jeśli pies jest agresywny w stosunku do właściciela - to już szczyt. Zaczęłabym od podstawowych zasad: chodzenie na lużnej smyczy, wróć, stój, itp. Jeśli nie potrafisz - polecam literaturę, jednak najlepiej - kurs posłuszeństwa dla psa.
-
...masz obawy przed atakiem ze strony innych? To chyba nie z psem jest tu problem :roll:
-
Jeśli zdecydujesz się na drugiego psa, baaardzo starannie wybieraj go pod względem charakteru. Psy nie muszą pokochać się tylko dlatego, że zamieszkają pod jednym dachem, a jeśli drugi będzie choć trochę dominujący, będzie gnębić tego strachliwego: wyjadać mu z miski, zabierać zabawki, itp. Szczeniak może też zdominować dorosłego, "ciapowatego" psa, wiek nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi przede wszystkim o charakter.
-
Samo powtarzanie słowa "cisza" niewiele pomoże. W jaki sposób trenujesz psa z tą komendą?
-
Zwracaj uwagę, aby nie szczekała bez powodu, gdy jesteś w domu. Bez obaw, przyzwyczai się. Nowe odgłosy po pewnym czasie stana się dla niej codziennością i nie będzie tak drażliwa.
-
Spróbuj ja ignorować. Niesz szaleje, skomli, piszczy - nic, zero reakcji. Jeśli jest nauczona, że ulegaliście, będzie wymagało to ogromu cierpliwości i czasem będzie można oszaleć od hałasu. U nas ta metoda zadziałała dość szybko na dwa psy, które zjawiły się w naszym domu już jako dorosłe, rozpuszczone bestie. Każda próba komend to zwracanie uwagi na psa, a jeśli pies nie jest wyuczony tych komend do perfekcji - tylko motywuje go to do dalszych wygłupów, bo osiągnął cel i uwaga skupiona jest na nim.
-
Moje wszystkie noszą kostki ze stali nierdzewnej, z grawerem. Zakupione na allegro. Grawer po 1,5 roku przybladł nieco, ale telefony bez problemu można odczytać.
-
Pewnie, że ogrodowy plac zabaw się zalicza! :multi: Najlepiej budowany samodzielnie!
-
Moje czasem żują korę spod iglaków zasadzonych w donicach; mam wrażenie, że mają przy tym mnóstwo zabawy i nie jest to wcale związane z brakiem czegokolwiek w diecie ;)
-
Afrykański pomór świń (ASF) to zakaźna choroba wirusowa, na którą podatne są świnie domowe oraz dziki. Innych zwierząt ani ludzi nie dotyczy.