-
Posts
19598 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Dokładnie!! Byłam przy wydawaniu Dredzi, poprosiłam pracownika, aby wyprowadził sunię normalnie, na smyczy...udało się!!! Dredzia wyszła , podeszła i polizała mnie po ręce... Mówią, że "historia lubi się powtarzać" Tak bardzo chciałybyśmy z Tolą, aby właśnie tak było!! Ale....Musimy tez założyć to najgorsze....że jednak Suzi może być sunią problemową... Padła propozycja, aby suczki pojechały do anecik. Wstępnie anecik zgodziła się przyjąć suczki. I wtedy dowiedziałyśmy się, że Suzi jest suczką problemową....
-
"Przepraszam, że nie zdałam na wątku relacji z wizyty przedadopcyjnej, ale mam duże kłopoty z otwieraniem okiem, pisaniem i praktycznie ze wszystkim co jest zależne od dysku. Jutro TZ ponownie zawiezie go do wymiany - z poprzedniego pobytu w serwisie wrócił rzekomo naprawiony, ale w rzeczywistości sprawia jeszcze większe kłopoty niż przed przez pobytem w serwisie". Elu, wierzę, że problemy z komputerem miną, i będziesz mogła normalnie pisać.
-
Kizie Mizie czyli nie będziemy już rodziły.
Alaskan malamutte replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Podczytuję wątek śnieżynek i bardzo się cieszę, że trafiły do tak cudownych domków!!! -
Jestem po kolejnej rozmowie z panią Karolinką i teraz mogę napisać: TAK, TROPEK MA DOM!! Imię zostaje . Państwo mieszkają w mieszkaniu, niedużym na parterze. Pani Karolina będzie miała możliwość zabierania Tropcia (tak o nim mówi) do pracy. Pan najczęściej pracuje zdalnie, więc jest w domu. Są to młodzi ludzie, ale tak jak powiedziała elik, pani Karolinka jest spokojną, wyważoną osobą. Mam obiecane zdjęcia i relacje. Anecik już ustala datę przeprowadzki Tropcia i na pewno nam tu wszystko napisze!! Proszę o kciuki, aby aklimatyzacja Tropcia w nowym domku przebiegła prawidłowo, i aby nie było żadnych "niespodzianek"
-
Tak jak napisała Gabi, jestem po rozmowie z domkiem i elik, która dała "zielone światło" temu domkowi. Elu, bardzo serdecznie dziękuję za przeprowadzenie wizyty!! Będę jeszcze rozmawiała wieczorem z przyszłym domkiem, aby ustalić ostatecznie sprawę transportu. Ponieważ domek jest niezmotoryzowany, najprawdopodobniej anecik dowiezie Tropka do Krakowa.