-
Posts
19598 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Kalinka i Kajtuś w swoim domciu w Warszawie. Kajtuś już przychodzi na mizianki, Kalinka jeszcze zachowuje dystans. Kotunie jedzą, piją, bawią się. Ufffff.... -
DZIS KONIEC! Pościel, poszwy, ręczniki, kocyk, torba, do 27.01. g 22
Alaskan malamutte replied to Poker's topic in Bazarek
Paczka już u mnie. Pięknie dziękuję za gratisik -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
-
DZIS KONIEC! Pościel, poszwy, ręczniki, kocyk, torba, do 27.01. g 22
Alaskan malamutte replied to Poker's topic in Bazarek
Poproszę prześcieradło nr 2 w opcji KT -
Nie o psach, wybaczcie, ale o skrzydlatych tym razem.
Alaskan malamutte replied to agat21's topic in Akcje
-
Nie o psach, wybaczcie, ale o skrzydlatych tym razem.
Alaskan malamutte replied to agat21's topic in Akcje
Stołuje się tez sierpówka z wyrwanym ogonkiem i lekko poturbowana piersią. albo kot albo jastrząb... -
Nie o psach, wybaczcie, ale o skrzydlatych tym razem.
Alaskan malamutte replied to agat21's topic in Akcje
Kosy dostały jabłuszko. Podsypałam tez ziarno, więc wróbelki chętnie korzystają, pomimo, że karmniki pełne -
Nie o psach, wybaczcie, ale o skrzydlatych tym razem.
Alaskan malamutte replied to agat21's topic in Akcje
-
Nie o psach, wybaczcie, ale o skrzydlatych tym razem.
Alaskan malamutte replied to agat21's topic in Akcje
-
Nie o psach, wybaczcie, ale o skrzydlatych tym razem.
Alaskan malamutte replied to agat21's topic in Akcje
Dokarmiam ptaki od "zawsze" Mają swoje stołówki wróble, sikorki, kosy, gołębie. Pojawiły się w tym roku sójki i wrony. Dostają ziarno dla dzikich ptaków, orzechy, groch, jabłuszka pokrojone, sikorki maja słoninkę i kule tłuszczowe z ziarnami. Mąż chce postawić kolejny karmnik ale taki większy aby wrony czy gołębie mogły swobodnie do niego wejść. Jutro wrzucę zdjęcia moich skrzydlatych Wczoraj pojawił się lis i mąż zapytał, czy nie mam czegoś, aby mu podrzucić...wszak on też głodny....ech....