Jeśli jest tak źle i uważasz , że zrobiliście wszystko , no to najlepiej chyba będzie skonsultować to z jakimś specjalistą , ja uważam , że twój pies po prostu jest bardzo pobudzony i trzeba by było popracować nad jego wyciszeniem . Widocznie on nie zna innego stanu i ciągle tkwi w tym. Jak mówiłam mam takiego psa w domu , też szaleje na spacerach , pół roku trwa praca nad nim i jest już trochę lepiej , nie ciągnie jak opętany , gdy wychodzimy na spacer ,ale to jest namiastka tego czego bym chciała . Co mogę Ci poradzić : trzeba wprowadzić rutynę , czyli nie zabieraj go w nowe miejsca , ćwiczcie opanowanie i wyciszanie , gdy pojawi się pobudzenie , dużo zajęć , które ćwiczą umysł oraz rozładowanie energii przez sport - ja ostatnio zaczęłam jeździć z nim na rowerze , gdy wracamy odpoczywa . Dzięki temu też poznaje nowe otoczenie i uczy się , że ma olewać np. szczekające psy. Życzę Ci powodzenia :)