Ja jestem odporna na te maślane oczy :D U nas to mój narzeczony bardziej rozpieszcza psa :P A Edi jest bardzo "elastyczny", dopasuje się do osoby, z która przebywa. Ze mną ładnie schodzi po schodach, z Mateuszem zbiega jak wariat, na mnie nie skacze, na niego tak... :P
Na spacerach raczej nie ciągnie, no chyba, że zobaczy kota (których na moim osiedlu jest dużo, bezpańskich).