-
Posts
86 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga i Rav
-
[quote name='Amber']Z "tu pisze" to zawsze przed oczami mam historię z własnego życia jak poszłam do dziekanatu zapytać się o wyniki egzaminu... Wydział podlegał pod polonistykę dodam. Więc, pytam się "przemiłej" pani z dziekanatu o te wyniki, a ona wskazując mi palcem na drzwi i mówi: "tu pisze, tu, na drzwiach przecież!" :evil_lol: Autentyk. A teraz już żeby nie robić offtopu, zamilknę, choć tematy gramatyki czy praw autorskich z racji wykształcenia są mi szczególnie bliskie :eviltong:[/QUOTE] Hmm, może dlatego, że poszedłaś do dziekanatu a nie poszłaś :D Dobra, koniec :)
-
[quote name='Amber']Dla mnie to jest koszmarek gramatyczny taki jak "oglądnąć", "tu pisze", "poszłem" czy spotykane na dogo "uspać", "odrobaczywić" i inne hity. To, że coś jest często spotykane, nie znaczy, że jest poprawne. Zresztą porania językowa PWN ma na ten temat takie samo zdanie ;)[/QUOTE] Te przykłady to już jest hardcore :D "tu pisze" :D
-
[quote name='Amber']Przepraszam bardzo, nie mam nic do tego o czym piszesz, ale tylko do tego JAK to piszesz ;). Niepoprawnie stosujesz słówko bynajmniej. Bynajmniej jest zaprzeczeniem, a nie synonimem słowa przynajmniej ;). Dziękuję za uwagę :Poland:[/QUOTE] He, he :) ok, lecz zacytuję : Poradnia językowa PWN "...Wiele osób razi używanie słowa [I]bynajmniej[/I] w sposób niekonwencjonalny, w znaczeniu 'przynajmniej'. Jest to jednak innowacja dość rozpowszechniona, często spotykana w Polsce centralnej i na Pomorzu. Skoro przedostaje się do języka osób wykształconych, niewykluczone, że kiedyś zostanie zaaprobowana. Tak się stało w literackim języku kaszubskim, gdzie [I]bënômni[/I] jest synonimem [I]przënômni[/I] 'przynajmniej':..." Artur Czesak, IJP PAN, Kraków Pozdrawiam :)
-
[quote name='natalie25@vp.pl']co do kantarków ok tu przyznam Ci rację, bo w złych rękach też może wyrządzić psu krzywdę, Nie do końca wszystkich wrzucam do jednego wora. Moje zdanie jest takie jakie już znasz a to, że wrzucam różne zdjęcia to tylko pokazanie co jest na rynku i jakie to jeszcze metody można wymyślić. Osobiście nie używam kolców, jeśli ktoś używa ich z głową niech używa, nie zabronię mu, lecz jeśli kolce nie są potrzebne uważam, że nie zrobię nic złego jeśli takiej osobie pokażę inne metody. Ja zawsze będę odradzać kolczatki, wierzę w to, że można się bez nich obyć. Nie zabronię Ci używać ich bo to Twoja sprawa jest....[/QUOTE] Nie wszystko da się zrobić metodami tzw. pozytywnymi - najlepszy przykład p. Gałuszka. A jeśli już chodzi o metody pozytywne, to bynajmniej dla mnie pozytywne są takie, które dają pozytywne skutki i nieważne kolce, czy OE, jeśli osiągnęło się cel, gdzie zagrożone było np. bezpieczeństwo psa lub ludzi przez złe zachowania psa a udało się je wyeliminować. Pozdrawiam.
-
[quote name='natalie25@vp.pl']no i gratuluję wiedzy. Dalej nie rozumiesz i ja nie rozumiem dlaczego zależy Ci na tym żebym przyznała Ci rację. Już mówiłam masz swoje racje a ja mam swoje. Jeśli żadne z nas nie robi psu krzywdy to w czym problem? Jeśli uważasz, że Twoje psy są zadowolone i szczęśliwe to dlaczego się denerwujesz? Nie wiesz ile ja czytałam książek, wybrałam te metody które mi odpowiadają i jest wiele osób które również stosują metody pozytywne, nie używając kolczatek. Dlaczego próbujesz na siłę przekonać mnie, że kolczatka jest dobra? Czy nie używając kolczatki robię komuś krzywdę? Nie więc nie zmuszaj mnie bym polubiła kolce.[/QUOTE] Nikt Cie nie zmusza abyś polubiła kolce, ale żeby coś polubić lub nie najpierw należy się z tym zapoznać a nie tylko pooglądać zdjecia.Odpowiedzialni zwolennicy kolców wiedzą jak ich używać, nikt z takich osób nie założyłby ich jamnikowi, czy yorkowi a Ty pokazując między innymi zdjęcia na fb wrzucasz wszystkich do jednego worka i o to bynajmniej mi głównie chodzi. Rozreklamowany p. Gałuszka, który rzekomo tak pozytywnie szkoli psy używał także OE z tego co doczytałem, więc cudowne metody pozytywne nie sprawdzają się wszędzie. Poza tym słynne jakże "pozytywne" Gentle Leader, które On używa może doprowadzić do poważnych urazów u psa.
-
[quote name='natalie25@vp.pl']to tylko i wyłącznie Twoje zdanie. na szczęście każdy może je mieć... koniec tematu, szukałam tu osób kochających zwierzęta ale niestety znalazłam co innego...[/QUOTE] Aleś pojechała :D Tak ja się znęcam nad moim psem, 3-4 h spacerów dziennie po m.in. łąkach, lasach, w tym około godzina ćwiczeń, używam OE pod okiem dobrego szkoleniowca, bo 40 kg maleństwo nie lubi niektórych piesków i rzuca się na nie ( kilka użyć OE i jest dużo lepiej ). Raz w tygodniu szkolenie grupowe. No faktycznie zły człowiek ze mnie :)
-
[quote name='natalie25@vp.pl']miałam onka 40 kg... ale jak mówiłam, nie chcę się spierać ze specjalistą :) wiem tylko, że kolczatka ułatwia zadanie człowiekowi, lecz niestety na dłuższą skalę nie daje efektów. to moje zdanie i mogę je mieć. Ty masz prawo do swojego zdania. owszem ja uważam że kolce to kolce i ich nie lubię. dlaczego nie możesz się pogodzić z tym że ktoś może mieć inne zdanie? ja jestem uparta ale Ty to już wogóle :) Nie odkręcam, nie chcę się przyjaźnić ale wydaje mi się, że obje nakręciłyśmy się za bardzo... za bardzo bronimy swoich racji i nie chcemy wysłuchać siebie nawzajem...[/QUOTE] No i o czym tu dyskutować kolce, to kolce i idąc dalej Twym rozumowaniem auto, to auto. Sporo psów widać miałaś :) A jeśli chodzi o wklejanie cudzych zdjęć i kopiowania tekstów na fb, to odważna jesteś. P.S. Pisał Rav, który używa kolców i OE :) Yuki, to akurat nie mój psiak i sprawa kotków jest już załatwiona :)
-
Natalie25: Kończę tą dyskusję z mojej strony, bo nie ma ona sensu. Napisałaś na stronie fb swojej akcji, że dla Ciebie "...kolce, to kolce, bez względu jakie one są..", więc naprawdę nie mamy o czym dyskutować. Na dzień dobry wrzucasz wszystkich do jednego worka a potem próbujesz to odkręcać, że chodzi Ci o ogólnie pisząc małe psy, że jak ktoś wie jak używać kolców, to pół biedy itd.. Miałaś niejednego psa jak sama piszesz, więc zapewne masz rozległą wiedzę na temat wychowania psów :) Uwierz mi, że jeśli miałabyś na smyczy, na miękkiej obroży 36 kg ONka, który dostaje szału jak widzi kota i przeciągnąłby Cię po glebie zmieniłabyś zdanie na temat kolczatek lub OE.
-
Natalie25 sądzę, że jesteś bardzo młodą osobą a piszesz, że miałaś niejednego psa, hmmm... Na stronie swojej akcji na fb zamieściłaś między innymi zdjęcie kolczatki HS. Dokładnie tej: [IMG]http://i59.tinypic.com/2hyicnn.jpg[/IMG] Odpowiedz proszę, czy kiedykolwiek widziałaś ja na żywo, trzymałaś w ręce, dotykałaś co to za kolce, czy są niebezpieczne etc. etc. ??? Jestem w 100% przekonany, że NIE. Po prostu znalazłaś zdjęcie w sieci, wkleiłaś i to wszystko. Nie masz zielonego pojęcia co to za kolce. Jeśli ja dajmy przykład mam zamiar rozmawiać o jeździe na motorze, to staram się tym motorem najpierw pojeździć a nie oglądam filmiki na YT jak jeżdżą inni ( przykład ). A na marginesie komentarz pod tym zdjęciem na stronie fb pani Eweliny F. jest delikatnie pisząc na poziomie dno i 3 metry mułu ( skoro osoba po SGH włada takim językiem, to czego wymagamy od prostych ludzi ??? ). Reasumując wg mnie Twoja wiedza na temat kolczatek jest mierna i jakoś nie trafiają do mnie teksty o "pozytywnym zagłaskiwaniu" psa, który właśnie ma ochotę przegryźć kotka na pół. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę miłej niedzieli :) Brezyl dziś właśnie jest seminarium ze Scucką niedaleko Torunia, wrrrr nie mogłem niestety pojechać:(
-
No niestety, ale nie dogadamy się. Sama piszesz, że masz suczkę, więc powinnaś wiedzieć, że zachowania suki a psa różnią się diametralnie. Małego psa, który rzuca się na inne można po prostu podnieść do góry i po sprawie :) Spróbuj pohamować 40 kg psa, który rzuca się na innego lub jak pisała koleżanka Beatrx psa, który jak zobaczy kota nic nie widzi i nie słyszy ( pomachasz przed nosem smakołykiem ??? ). Znowu piszesz o kolczatce jako narzędziu, aby pies nie ciągnął. Z całym szacunkiem, ale "zoopsychologów i psich behawiorystów" pojawiło i się multum w ostatnich czasach, bo to dobry zarobek. Często jednak ludzie Ci mają delikatnie pisząc małą wiedzę, lecz wiedzą jak kasować100 pln za godzinę "terapii" często polecając pięknie zwany Gentle Leader, który przecież jest "taki dobry" dla pieska, bo nie robi mu krzywdy ( kompletna bzdura ). Skoro jesteś aż tak przeciwna kolczatkom ciekawe co sądzisz o użyciu OE ? I o takich szkoleniowcach światowej sławy jak Bart Bellon lub Jiri Scucka. Pozdrawiam.
-
Beatrx masz rację. Znam psa, który zrywał karabińczyki na widok kota a kolczatka wg mnie odpowiednio użyta jest bardzo dobrym narzędziem, wystarczy wziąć lekcje u dobrego szkoleniowca. Po pierwsze trzeba umieć ją zakładać psu :) Odnośnie tej ankiety, to jest trochę nie tak sformułowana wg mnie, bo najpierw jest ogólne pytanie, czy zakładasz psu kolczatkę a w pierwszej odpowiedzi jest mowa o zakładaniu aby pies nie ciągnął na smyczy. Jak wiadomo kolczatka nie służy tylko do tego, aby pies nie ciągnął na smyczy, więc pierwsza odpowiedź sugeruje wielu ososbom, aby ją zaznaczyć, to tak jak coś w stylu " kto jest Twoim ideałem i dlaczego Lenin".
-
Różnice między kolczatkami są takie same jak między "maluchem" a porsche. Można kupić badziew z drutu za 20 pln z zoologa lub porządną kolczatkę, ale to już kosztuje i gwarantuje, że dobrą kolczatką nie mam możliwości zrobienia psu żadnej rany, ba, nawet zadrapania się nią nie zrobi. No tak, ale najlepiej wrzucić wszystkich do jednego "worka" i dać na fb zdjęcie psa, który pewnie był na "gównianych" kolcach na łańcuchu przy budzie i krzyczeć "KOLCZATKI TO ZŁO". To tak samo jakby pod zdjęciem skatowanego dziecka napisać "PRECZ Z KLAPSEM NA TYŁEK".
-
[B]Witam. Prośba do moda, o ile takowy istnieje. Zdaje się ,że jest to wątek forum w temacie BARF a nie wątek pt. obrzucamy się wzajemnie gównem.[/B] [B]Pozdrawiam.[/B]
-
To ja wtrącę swoje 3 grosze, bo BARFujemy od niedawna. Otóż my dajemy raz w tygodniu żołądki wołowe z treścią, tak 250-300 gramów. Jak przechodziliśmy na BARF, to przez bodajże pierwsze 3 dni podawaliśmy tylko żołądki z treścią. Mamy fajnego dostawcę BARFa i zawsze możemy zadzwonić i spytać, jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości.
-
Ja niestety nie pomogę, aż dziwne, że nie chce jeść nawet smakołyków z tego. Spróbuj może przy nim poudawać, że jesz z tego albo włóż jakieś ciacho tak żeby widział, wyjmij i sama zjedz, głupio to pewnie brzmi, ale może pomoże :)
-
Dzięki wszystkim :) Jak dajemy BARF w kostkach ten z warzywami i owocami, to już nic nie dodajemy ( oczywiście poza olejem ) ale jak dostaje kostkę lub granulat ( głównie kaczka, cielęcina, baranina ), gdzie jest samo mięso + kości, to dostaje do tego mix warzyw i owoców ( mamy pomrożone zrobione porcje ). Raz, dwa razy w tygodniu szyja indycza. Arthro HA poza tym, no i dziś dostał wapno dla dzieci w syropie ( łyżkę ). Magdabroy no chyba za rzadko dostawał jogurt ( coś ostatnio się zapomniało ) i może dlatego "naprawił" ścianę :) Pozdrawiamy.
-
Witam. Mam pytanie i z góry przepraszam za moje lenistwo, bo nie przeczytam całego forum ;) Otóż jaki polecicie kompleks witaminowy dla psiaka na BARFie ? Wiem, że na pewno brakuje mu wapna, bo podgryzł sobie dziś ścianę :) Dostaje ARTHRO HA na stawy i mix owocowo-warzywny zrobiony przeze mnie. Pozdrawiam i dzięki za wyrozumiałość :)
-
Zajmuje dokładnie tyle miejsca ile widać na zdjęciu ( zsunięta zajmuje mniej miejsca niż niejeden stojak z manufaktury ) i nie musi się Tobie podobać. Połączyć ze sobą 3 deski, wyciąć 2 dziury ( i skasować niezłą sumkę) potrafi raczej każdy kto miał ZPT w szkole :) No chyba, że ktoś ma jedną rękę i do tego lewą lub nadmiar kasy. Pozdrawiam.
-
No to my też się pochwalimy :) [IMG][IMG]http://i58.tinypic.com/2gv334j.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://i60.tinypic.com/2val369.jpg[/IMG][/IMG]