-
Posts
1675 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Patrycja*
-
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Miałam własnie telefon od Pani Ani. Z Reksem jest naprawdę duży problem. W końcu jak P. Ania zagroziła, że weźmiemy go do innej lecznicy to się nim zainteresowali. I z doświadczenia Brynowa wynika, że amutacja końcówki ogona w ogóle nie rozwiązuje problemu, a może być nawet gorzej. Po amputacji psy często znowu rozgryzaja ogon bo je to swędzi, trzeba je pilnowac na każdym kroku. W schronisku i to jeszcze z Reksem jest to niemożliwe. Dodatkowo psy po takim zabiegu bardzo walą ogonem o wszystko dookoła. Dzisiaj Reksowi zrobią rentgen kręgosłupa i zobaczą, czy tam jest wszystko w porządku. Byc może własnie w kręgosłupie leży przyczyna. Nie zmienia to jednak faktu, że końcówkę ogona amputowaną mieć musi, a do tego potrzebny jest dom na cito. Prawdopodobnie nastapi to we wtorek. Od razu piszę, że będe starała się z Eweliną znaleźć mu hotel lub płatny dom tymczasowy. Pani Ania mówiła, że Reks jest zestresowany, a ja nie chce czekać, aż stanie sie naprawdę coś złego... -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Kobieta na fb napisała: "Witam. Czy reks miał robione rtg kręgosłupa? Ostatni nasz owczarek idol miał ten sam problem, wygryzał ogon, biodro. Okazało się, że miał duże zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie i to była główna przyczyna wygryzania." Czy ktoś się orientuje w tym temacie? Choć mi u Reksa bardziej wygląda na coś takiego: http://psy-pies.com/artykul/co-robic-gdy-pies-gryzie-wlasny-ogon,1353.htmlTo jego bieganie w boksie w te i z powrotem... -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
No i mamy problem. Reks znowu wygryzł sobie ogon... Znowu pojawiła się krew. Jutro ma mieć niby amputowaną tą końcówkę, ale obawiam się, że dopóki Reks jest w schronisku to problemu nie rozwiąże i sytuacja się powtórzy. Trzeba go jak najszybciej wyciągnąć ze schroniska. Zaczynamy zastanawiać się z Eweliną nad hotelem. Co myślicie o tej możliwości? Oczywiście najpierw zbieramy deklaracje i szukamy odpowiedniego hotelu. Niestety szanse na dom są bardzo niewielkie, a niewiadomo co ten psiak jeszcze wymyśli i sobie zrobi :( -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Jutro, najpóźniej pojutrze Reks będzie miał amputowaną końcówkę ogona. Niby już na 100 %. Podobno jak na Brynowie usłyszeli, że jeżeli tego nie zrobią to weźmiemy Reksa do innego weta to od razu im się nagle zachciało wykonać zabieg... -
Jestem
-
Jestem u ślicznej
-
Maja - cudowna suczka czekająca na dom
Patrycja* replied to Ania Bronikowska's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
To z tego co pisze Bożena, schronisko po raz kolejny się popisało ;| -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Wizyta dziś przebiegła ekspresowo. Obie z Eweską stwierdziłyśmy, że to nie dom dla Reksa. Bez wgłębiania się w szczegóły, nie byłabym spokojna gdyby Reks trafił do tych ludzi. Także chłopak nadal szuka domu! Za to Reks załapał się na ponadprogramowy spacer i muszę przyznać, że naprawdę się zmienił. Oczywiście na lepsze :) Przybiegał za każdym razem jak ja czy Ewes go wołałyśmy. Byłam normalnie w szoku ;) To nie ten sam Reks, który przychodził tylko wtedy kiedy miał na to ochotę :P -
Jestem. Też mi się wydała podobna do Abiego :P
-
Dotarłam i ja :) Trzymam mocno kciuki!
-
AIDA- urocza, energiczna, przyjazna suczka znowu MA DOM!
Patrycja* replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Jestem -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam i twierdzi, że tak. No ale dobrze wiemy, że każdy zawsze tak twierdzi. Spotkamy się dziś z nimi i zobaczymy. I tak musiałybyśmy jeszcze tam jechać i zrobić wizytę. -
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Patrycja* replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Wczoraj miałam telefon w sprawie Reksa. Pan z Łazisk Górnych, ma ogród, króliki i starszego psiaka. Jutro o 17 wpadnie z żona i tatą do schroniska by poznać Reksa. Jest tylko jeden problem. Potrzebny jest kojec i to nie byle jaki. Pan mówił, że niestety takiego kojca nie ma i nie stać go żeby takowy Reksowi zrobić. Ale jeśli mu w tym pomożemy, to z chęcią Reksa weźmie. I żebyśmy sobie nie myśleli, że chce od nas kase wyciągnąć, bo jedzenie i weterynarza oczywiście Reksowi zapewni, tylko kojec to jednak większy wydatek. Macie jakieś pomysły w tym temacie? Bez kojca nie da rady, bo Reks ze swoimi zdolnościami, to każde ogrodzenie przeskoczy. -
HEBAN - wystraszony psiak szuka swojego miejsca na ziemi !
Patrycja* replied to AlaRottweiler's topic in Już w nowym domu
I to na pewno nie chodzi o Hermesa? :P Czekam z niecierpliwością na więcej info! -
Witamy, witamy ;)
-
Relacja Lidki - tymczasowej Opiekunki Lucka :) "Obiecałam Patrycji kilka słów o Lucku. Chłopak czuje się dobrze. Myślę, że pomału robi postępy - oduczamy się warczenia i pokazywania kłów gościom :) Długie spacery (foto z Parku Kościuszki) zdecydowanie przypadły nam do gustu, oboje przychodzimy skonani, ale Luckowi nie przeszkadza to w kontroli Józi (foto z ogródka)."
-
PUNIA weteranka cieszy się z mieszkanka :)
Patrycja* replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
A ja tak jak obiecałam, spieszę z wątkiem Lucka :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146777-lucek-pom%C3%B3%C5%BCmy-mu-wyj%C5%9B%C4%87-na-prost%C4%85/ -
Witajcie u Lucka! Jak było na początku? Wchodząc do schroniska, na pawilony, gdzie w boksach przebywają psy, w pierwszej kolejności rzucają nam się w oczy te najbardziej śmiałe, spragnione uwagi i dotyku człowieka. Jednak gdy przyjrzymy się uważniej, dostrzeżemy również takie, które są wycofane, wystraszone, często skrzywdzone przez człowieka, przez co straciły do niego zaufanie. Do tej grupy psów należał właśnie Lucek. Niestety nie znamy jego przeszłości. Możemy się tylko domyślać, co mu się przytrafiło. W jaki sposób trafił do schroniska? Został porzucony na terenie schroniska. Jak zwykły, niepotrzebny nikomu śmieć, a nie jak żywa i czująca istota. A czego możemy się domyślać? Po jego wycofaniu oraz reakcji na zbliżającą się do niego rękę wnioskujemy, że był bity. Bity prawdopodobnie przez mężczyznę, bo to ich boi się najbardziej. Jednak nie myślcie, że to wyklucza wszystkich mężczyzn, by mogli go adoptować. W stosunku do Lucka trzeba być po prostu delikatnym i cierpliwym. Trzeba dać mu czas, by zaufał. I to tyczy się wszystkich ludzi. U Lucka bardzo rzadko można było ujrzeć radość i zadowolenie. Były to zaledwie przebłyski i zdarzały się tylko na spacerach. Na terenie schroniska był smutny, wycofany i pozbawiony chęci życia. Lucek w schronisku zaczął mieć problemy zdrowotne. Stwierdzono u niego stan zapalny skóry, na który otrzymywał leki. Niestety to nie wszystko. U Lucka, na pyszczku zauważono tiki nerwowe. Trudno jednak stwierdzić czym były one spowodowane. Możliwości było wiele. Najprawdopodobniej był to wynik stresu, który psiak przeżywał w schronisku. Jednak problem mógł leżeć dużo głębiej. Podejrzenia padały również na padaczkę oraz powikłania po wylewie. Druga szansa... którą stał się Dom Tymczasowy. 4 lutego 2015 r. Lucek trafił do ludzi, dla których jego los nie był obojętny. Przygarnęli go do siebie na dom tymczasowy. Lucek został dokładnie przebadany. Wykryto u niego stan zapalny jamy ustnej. Dom tymczasowy szybko poradził sobie z dolegliwościami psiaka. Tiki nerwowe ustały całkowicie. Okazało się, że był to ewidentny efekt stresu w schronisku. Niestety pojawił się kolejny problem - lęk separacyjny. Lucek nie potrafił zostawać sam w domu. Zaczął niszczyć i wyć. Wtedy tymczasowi opiekunowie skontaktowali się z behawiorystą. Zaczęli z nim pracować. Było dużo lepiej. Wydawało się, że praca z Luckiem naprawdę daje efekty. Niestety nagle coś spowodowało u Lucka wielki stres, który doprowadził do zniszczenia drzwi...kolejny raz... Tymczasowi opiekunowie nie wytrzymali i podjęli decyzję o oddaniu psiaka. Luckowi zaczęło ponownie grozić schronisko. Trzecia szansa Nie wyobrażaliśmy sobie oddać Lucka ponownie do schroniska. Byliśmy pewni, że pobyt tam załamie go kompletnie i pogorszy jego stan. Na szczęście jedna z naszych wolontariuszek zdecydowała się go przygarnąć na dom tymczasowy. Podarowała mu trzecią szansę. Mamy nadzieję, że Lucek jej nie zmarnuje. A jak jest teraz? Lucek szybko zaaklimatyzował się w nowym domu. Ma do dyspozycji duży ogród. Jego opiekunka pracuje w domu, dlatego Lucek nie musi zostawać sam w domu. Dzięki temu stres związany z lekiem separacyjnym ograniczony jest do minimum. Niestety pojawił się kolejny problem. Lucek zaczął agresywnie reagować na obcych, przychodzących do domu. Być może jest ro spowodowane stresem, a być może broni swoich ludzi i terytorium. W tej sytuacji będzie potrzebna kolejna konsultacja z behawiorystą. W związku z tym bardzo prosimy o wsparcie finansowe Lucka. Każdy grosz jest na wagę złota! Wpłaty prosimy kierować na konto: Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO" UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem "darowizna na psa Lucka" Dane do przelewu zagranicznego: IBAN: PL 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 SWIFT: INGBPLPW Rozliczenie na dzień 02.05.2015 r. Wpłaty: 569,50 zł - wpłaty od Gucia 58,88 zł - wpłaty od Feri 21,10 zł - wpłaty od Doris Patrycja Bożena - 30,00 zł Elisabeta z dogomanii - 100,00 zł Razem: 779,48 zł Wydatki: 119,46 zł - wyprawka - 12.02.2015 r. 144,00 zł - Weterynarz - 23.02.2015 r. 26,90 zł - Smycz - 20.02.2015 r. 44,00 zł - Weterynarz 161,12 zł - Karma i kong 106,00 zł - tabletki Zylkene 150,06 zł - behawiorysta Razem: 751,54 zł Stan konta: 27,94 zł Dziękujemy serdecznie za wszelką pomoc! Szczególne podziękowania należą się Elisabecie za pozostanie Opiekunką Wirtualną Lucka i zdeklarowanie miesięcznej wpłaty w wysokości 50,00 zł :) Na koniec aktualny opis Lucka: Lucek to około 4-letni, niewielki kundelek. Ma 35 cm w kłębie i waży 11 kg. Aktualnie znajduje się w domu tymczasowym w Katowicach. To wesoły i sympatyczny piesek. Do ludzi nastawiony jest pozytywnie. W stosunku do dzieci jest uległy, przy podawaniu przez dziecko smakołyków zabiera je delikatnie, żeby nie zrobić krzywdy. Bardzo chętnie daje się dziecku przytulać, głaskać a także dzieli się swoim legowiskiem. Na spacerach zachowuje się grzecznie, nie ciągnie na smyczy, a do innych psów nastawiony jest na ogół pozytywnie chyba, że któryś mu nie przypadnie do gustu. W domu zachowuje czystość. Puszczony luzem pilnuje opiekunów i zawsze wraca na zawołanie. Lubi się bawić, ale głównie z człowiekiem, uwielbia pieszczoty. Powoli uczy się komend. Na razie opanował komendę siad, zostań, waruj oraz oddaj. Mieszka z kotem. Lucek bez problemu śpi sam w drugim pokoju i nie piszczy. Jest łakomczuszkiem i wręcz przepada za różnego rodzaju smakołykami, dzięki którym chętnie uczy się nowych komend. Niestety Lucek przejawia lęk separacyjny – wyje, gdy zostaje sam. Nie przepada również za obcymi. Zdarza mu się zareagować agresywnie na obcych przychodzących do domu, w którym mieszka Lucek. Jest to prawdopodobnie wynik stresu. Tymczasowa opiekunka jest w kontakcie z behawiorystą, by pomóc Luckowi uporać się z trudnymi emocjami. Lucek został również przebadany, zaszczepiony i odrobaczony. Aktualnie jest zdrowy i czeka w domu tymczasowym na swojego człowieka. Jest także wykastrowany. Warunkiem adopcji jest wizyta przed- i poadopcyjna. Kontakt w sprawie adopcji: 606 434 827, 507 860 282 Zapraszamy również na wydarzenie Lucka na fb: https://www.facebook.com/events/357011604423348/
-
Doris, sunia w typie ONka znalazła swojego człowieka!
Patrycja* replied to Patrycja*'s topic in Już w nowym domu
"Czternaście dni jest już Doris ze mną! Każdego dnia pokonujemy różnr fobie schroniskowe. Nabierając zaufania do mnie Doris nabiera zaufania do świata. Winda już nie jest straszną żelazną klatką , a żółw nie jest zabawką :) . Je już pięknie, jest posłuszna jak po po długim szkoleniu. Gdy do mniej mówie zastyga w skupieniu. Jest niesamowita. Po prostu takie są psy ze schroniska. :)" Chyba nie wymaga to żadnego komentarza :) W najbliższym czasie wstawię też kilka fotek z wyprawy Pana i Doris w góry. Doris ma tam naprawdę parę fajnych ujęć. -
PUNIA weteranka cieszy się z mieszkanka :)
Patrycja* replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy Elisabeto jeszcze raz! Melduję, że wpłata wpłynęła na nasze konto :) Faktycznie Lucek nie jest już na minusie i ma dokładnie 27,94 zł