darko-1980
Members-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darko-1980
-
W tym problem że się strasznie finansowo pogrążyliśmy ostatnio bo przed Rexa wylewem przegląd i ubezpieczenie auta i teraz te leczenie leki i weterynarz i jak pomyślę ile kosztuje Kersivan to mnie to przeraża. Nie ma innego leku tak działającego jak Kersivan bez skutku ubocznego na żołądek i tańszego? Dziękuję Wam bardzo za pomoc jesteście na prawdę Wielcy.
-
dzisiaj wymiotował po jedzeniu ok 00.00 był na dworze i chciał wymiotować ale zbytnio nie miał czym.Wody pije bardzo dużo i dużo siusia, często mu się odbija po piciu czy nie wielkim posiłku. Dzisiaj dziwnie oddychał jakby chwilami szybciej i mocniej a chwilami normalnie. Wyczytałem że po leku Agapurin jaki dostaje może mieć problemy z żołądkiem powinien przyjmować lek Kersivan stworzony dla zwierząt bo z dnia na dzień z żołądkiem jakby gorzej. Czy jest jakiś zamiennik Kersivanu bo z tego co mi wiadomo to Kersivan jest drogi. Proszę bardzo o odpowiedź bo nie chcemy się męczyć następnego dnia lub nocy i oglądać jak się męczy z wymiotami.
-
Że widzi znaczną poprawę :-) Ale żeby tak tylko było i jak wcześniej ktoś pisał o tym że może znowu się stać to samo i co tu robić żeby do tego nie dopuścić. No niestety nie mam dzisiejszych zdjęć Reksia. Nie wiem czy czasami weterynarz po wcześniejszym leczeniu miejscowej ropowicy skóry i seriach antybiotyków nie zaszkodziła Reksiowi może go to osłabiło i teraz się stało. Mam ogromną nadzieję że wyjdzie z tego bo nie pogodzili byśmy się z tym bo to dla nas naprawdę członek rodziny,wszyscy go kochają a jak się to stało to wszyscy w łzach. Dał bym niemal wszystko żeby żył jeszcze długooo.
-
Tak tak przyjmuje rano na czczo 1 tabletkę Panzol 20mg zaś zaraz przed jedzeniem z 20min Memotropil 800mg 2x1 tabletkę rano i wieczorem,Agapurin 100mg 2x1,5 tabletki rano i wieczorem,Furosemidum Polpharma 40mg 2x2 tabletki rano i wieczorem przez 4 dni zaś kazała Pani weterynarz odstawić ten lek moczopędny i od jutra już go nie dostanie, dostaje też kompleks witamin z grupy B w tabletkach. Oto Reksio z przed 4 lat: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/ia7s.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/9393/ia7s.jpg[/IMG][/URL]
-
Czy może tak być że wczoraj mniej miał skręconą głowę na prawo a dzisiaj od południa jakby mocniej? Z rana jak wyszliśmy z nim to chciał biec ale mu nie pozwalamy na takie nagłe szybkie ruchy i nawet jak przejeżdżał samochód to szczeknął 2 razy i po chwili jak moja Mama szła z piekarni do domu to też ze szczęścia szczekał ale też z 2/3 razy wydawał się jeszcze lepszy jak wczoraj ale od południa jak pogoda się zmieniła na deszczową to on gorzej wygląda tz. tak jak pisałem bardziej skręca główką i bardziej się chwieje na łapkach. Pani weterynarz teraz nie zagląda do niego bo tylko przez 3 dni jak podawała mu zastrzyki ale od kąd koniec z zastrzykami i dostaje leki w tabletkach to nie było jej ale ma być w sumie to za chwilę bo po 19.00. Dzwoniłem do niej dzisiaj jak chciałem pytać o to czemu nie robi kupki to powiedziała że super już nie będzie z Reksem i tego nie rozumiem bo ludzie piszą że pies jak paraliżu nie ma tylko zachwiania na np. jedną stronę to wychodzi z czasem z tego więc nie wiem co o tym myśleć? Weterynarz mówi tak a inni inaczej a człowiek w nerwach nie wie co ma myśleć czy dobrze czy źle. Zapomniałem dopisać że mój Rex je też od 3-go dnia ale dzisiaj jest 6 dzień a on zrobił 10cmm kupę w sumie grubą uformowaną ale czy nie powinien częściej jak przed tem codziennie robił? z tym że jadł o niebo więcej bo teraz bardzo mało. Proszę odpiszcie mi może jak przechodziliście takie sprawy to wiecie na pewno lepiej. Dziękuję bardzo z góry za odpowiedzi i pozdrawiam.
-
Czy może tak być że wczoraj mniej miał skręconą głowę na prawo a dzisiaj od południa jakby mocniej? Z rana jak wyszliśmy z nim to chciał biec ale mu nie pozwalamy na takie nagłe szybkie ruchy i nawet jak przejeżdżał samochód to szczeknął 2 razy i po chwili jak moja Mama szła z piekarni do domu to też ze szczęścia szczekał ale też z 2/3 razy wydawał się jeszcze lepszy jak wczoraj ale od południa jak pogoda się zmieniła na deszczową to on gorzej wygląda tz. tak jak pisałem bardziej skręca główką i bardziej się chwieje na łapkach. Pani weterynarz teraz nie zagląda do niego bo tylko przez 3 dni jak podawała mu zastrzyki ale od kąd koniec z zastrzykami i dostaje leki w tabletkach to nie było jej ale ma być w sumie to za chwilę bo po 19.00. Dzwoniłem do niej dzisiaj jak chciałem pytać o to czemu nie robi kupki to powiedziała że super już nie będzie z Reksem i tego nie rozumiem bo ludzie piszą że pies jak paraliżu nie ma tylko zachwiania na np. jedną stronę to wychodzi z czasem z tego więc nie wiem co o tym myśleć? Weterynarz mówi tak a inni inaczej a człowiek w nerwach nie wie co ma myśleć czy dobrze czy źle.
-
Ale nie wiemy dlaczego nie oddaje stolca w sumie to dzisiaj w nocy ok 02.00 udało mu się taki 10cmm oddać taki grubszy bardziej zbity ale nie męczył się żeby to zrobić. Przez 3 dni nie wiele ale zjadł więc czy nie powinien oddawać stolca? Widać że schudł ale klatkę piersiową jak by miał większą sami dokładnie nie wiemy bo jak był tęższy to klatka się zlewała z całością i do tego teraz zgubił sierść więc sami nie wiemy. Jak pije czy coś zje to strasznie mu się odbija jak by miało mu się cofnąć. Chwilami jest bardziej żywy i mniej się zatacza a chwilami gorzej i też nie wiemy czy to normalne? Widać że szybko się męczy. Czasami jak wypuszczamy go na dwór to chce tam zostać tak jak by miał nadzieję że coś zrobi (kupę) lub może wymiotować mu się chce nie wiemy sami. Człowiek już ręce rozkłada i wciąż zdenerwowany. A czy jak pies miał by chorą wątrobę to czy nie oddawał by stolca bo piszą przeciwnie że były by rozwolnienia. Czy po wylewie pies może nie oddawać stolca? Nie podobno żeby przed wylewem się najadł czegoś i mu gdzieś utkwiło ale jak to rozpoznać i czy w ogóle takie coś jest możliwe? Proszę doradźcie coś.Jakie były by objawy jak by mu się coś zablokowało w brzuchu (jelitach) moim zdaniem miał by brzuch powiększony a nie klatkę piersiową ale może się mylę.
-
Witam wszystkich jestem tutaj nowy i przeczytałem wszystkie posty odnośnie wylewy u psów. Mój pies owczarek może nie do końca czystej rasy 4 dni temu też dostał wylewu, nie mógł samodzielnie chodzić uciekał na prawą stronę, główka też przechylona na prawo i oczopląs. Na szczęście w godzinie czasu przyjechała Pani weterynarz która stwierdziła wylew i zaraz zaaplikowała leki, jednym z nich był lek rozpuszczający niby zakrzepicę krwi czy jakoś tak i nie znam nazwy,do tego zastrzyki dostał wiem że jednym z nich było relanium a pozostałe nie wiem jakie. Przed wczoraj tz.w niedzielę na trzeci dzień jak to się stało to oczopląs ustąpił i główka jak leży to nie jest pochylona,od wczoraj bardzo zaczęło go wszystko interesować często wstaje i chodzi za nami jak dawniej ale zatacza się problem z równowagą i w dodatku jak chce się otrzepać to traci całkowicie równowagę ale zaraz powraca.Picie smakuje mu przez cały okres tego jak to się stało jedzenie też lecz dostaje stopniowo coraz więcej ale też w odstępach co 3 godziny. Zastrzyki dostawał 3 dni lecz nie wiem jakie,a teraz przyjmuje Memotropil 800mg 2x1 tabletkę rano i wieczorem,Agapurin 100mg 2x1,5 tabletki rano i wieczorem,Furosemidum Polpharma 40mg 2x2 tabletki rano i wieczorem przez 4 dni zaś odstawić kazała Pani weterynarz, dostaje też kompleks witamin z grupy B w tabletkach. Pies na imię ma Rex waga jego to ok 40kg teraz może mniej bo schudł troszkę. Bardzo dużo pije i dużo siusia ale nie oddaje jak narazie kału ale Pani wet.twierdzi że to dlatego że z początku jak się to stało to wymiotował i oddał stolec a teraz mało je więc dlatego nie idzie ze stolcem. Chciał bym się zapytać Was jak postępować teraz z takim pieskiem czego mu zabraniać a co może,chodzi mi o to czy jak chce iść na dwór pochodzić to czy dobrze że sobie pochodzi czy lepiej żeby się tylko załatwił i zabrać go do domu? Jak chce się otrzepać i wtedy się mocniej zachwieje to czy przez to może się coś stać? cały czas go pilnujemy nie spuszczamy go z oka,śpię z nim on na chodniku dywanowym i dodatkowo koc a ja obok na łóżku polowym, w nocy wstaję raz lub dwa razy żeby się załatwił bo widać że chce bo wstanie i patrzy w kierunku drzwi. Do jedzenia dostaje w małych dawkach gotowaną pierś kurczaka z małą ilością przypraw jak wegeta,cebula,po ugotowaniu bardzo drobno pokrojona pierś z dodatkiem gotowanego ryżu i poduszonej widelcem parówki zalane odrobiną wywaru z gotowanej piersi. Czym jest dobrze karmić takiego psa? Co o tym wszystkim sądzicie bo weterynarz twierdzi że idzie to wszystko w dobrym kierunku ale my wszyscy w domu ciągle się denerwujemy i robimy wszystko żeby było jak najlepiej, ale nie wiemy czy dobrze i chciałbym waszej porady. Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością będę czekał na jaką kolwiek odpowiedź z Waszej strony.