Witam,
Piszę tutaj, bo nie bardzo wiem, gdzie zacząć szukać pomocy/sugestii odnośnie zachowania mojego pupila. Swojego pieska - kundelka - wzięłam ze schroniska jakieś 10 lat temu. Suczka miała wtedy 3 lata i widać było, że swoje przeszła. Panicznie boi się odkurzacza, wystrzałów, kąpieli i zbiorników wodnych. Ma "przetrąconą" chrząstkę w biodrze.
W ciągu tych 10 lat przeżyła przeprowadzkę i wszystko było w porządku. Problem zaczął się kilka miesięcy temu, kiedy zamieszkałam ze swoją drugą połówką. Drzwi od sypialni są teraz zamykane dużo częściej niż wcześniej. Na początku nie stanowiło to problemu - pies spał w drugim pokoju. Ale w którymś momencie, kiedy robi się ciemno i wszyscy kładą się już do łóżek, piesek zaczyna drapać podłogę pod drzwiami sypialni. Wczoraj znowu to zrobiła. Wpuściłam ją do środka. Póki światło było zapalone, spała w miarę spokojnie w progu, ale kiedy je zgasiłam, przez kilka minut dyszała, nie mogąc znaleźć sobie miejsca.
Naczytałam się na forach, że to może przez chorobę. Weterynarz stwierdził wadę serca. Suczka dostaje na to tabletki już od dłuższego czasu. Poza tym nie zostało stwierdzone nic.
Planuję sprawdzić, jak zareaguje na zapalone przez całą noc światło w kuchni i czy będzie chciała tam spać. Zastanawiałam się też czy jej zachowanie może być spowodowane zmianą łóżka, pod którym zdarzało jej się chować od czasu do czasu (chociaż nigdy nie na długo). Ewentualnie czy może być to reakcja na szczura, który zagościł w sypialni - zazdrość? (Już wcześniej miałam kilka szczurów, ale pies miał wtedy pełny dostęp do klatki przez całą dobę. Teraz razem z zamknięciem drzwi zostaje od tego odcięty.)
Byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie.