Jump to content
Dogomania

Dzastin

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzastin

  1. Emiko. Laik jestem i samouk. Na mój rzum to przedszkole pieskowe nie ma na celu wyszkolenia psa. Raczej zabawa w towarzystwie rówieśników socjalizację z innymi psami aby potrafił dany osobnik zachować się w towarzystwie na przypadkowych spotkaniach pieskowych itp. Wymianę doświadczeń właścicieli No i oczywiście okazja do poznania podobnie zakręconych ludzi ;) Kwalifikacja trenera (przewodniczącego zamieszania) nie jest tu najważniejsza o ile nie jest to kompletny debil. Czy źle myślę?
  2. Hmm... coś podobnego krótko miałem z moim szczeniakiem. W zabawie się ekscytowała, skakała i zaczynała łapać zębami. Przestawałem się bawić, fuknąłem na nią, stawałem w miejscu (ona na smyczy) i tak długo stałem bez ruchu dopuki się nie znudziła i uspokoiła. Wtedy znów prowokowałem ją do zabawy, ganiałem z nią itp. a gdy zaczęła łapać zębami to znów fuknąłem momentalnie kończąc zabawę. Dodam iż fuknięcie znała już wcześniej gdyż na każde niepożądane zachowanie dawałem jej tak do zrozumienia że źle robi. Koło 3 dni i łapanie zębami przeszło jej. Inna sprawa skakanie na ludzi na przywitanie, ale chyba nie o to ci chodzi ; )
  3. Nie będzie problemu. Pies z suką powinny się dogadać, a poza tym skoro pies wchodzi do domu gdzie już jest ustalona hierarchia to nie będzie zbyt wojowniczy nawet jeśli byłby to ostry przypadek... moim subiektywnym zdaniem ;p
  4. "Ja sama nie lubię obcych, więc raczej oboje będziemy stronić od towarzystwa :P Najbardziej boję się tego, że mimo szkolenia od pierwszych tygodni wyrośnie na psa, którego kiedyś nie zdołam utrzymać..." Ciekawa sytuacja. Też miałem poprzednio husky, a teraz mam około 1,5 roczną suczkę akitkę. Uważam że potencjalnie możesz mieć mały problem. Jesli zamierzasz stronic od towarzystwa ludzi, a co za tym idzie pies też nie bedzie miał za dużo kontaktu z nimi to z dużą dozą prawdopodobieństwa może wyrosnąć pies którego zachowań właśnie się obawiasz. Znając charakter rasy moim zdaniem tym bardziej od małego powinnaś przyzwyczajać szczeniaka do różnych sytuacji, innych zwierząt i ludzi zaopatrzona w odpowiednią ilość "pomocy" aby kreować odpowiednie zachowania na różne sytuacje mogące przydarzyć się w przyszłości. Moja Sami wyrosła na psa który wcale nie pasuje do charakteru rasy. Udało się praktycznie wszystkie niepożądane zachowania wyplenić zanim się pojawiły. Od początku wszędzie ją zabierałem, zachęcałem dzieci, dorosłych, również z małymi dziećmi do kontaktu z nią. nie broniłem jej przed zagrożeniami ze strony innych psów (oczywiście zawsze pod nadzorem aby zareagować pozytywnie ze smakołykami, pochwałą itp. lub fuknąć jeśli coś szło nie tak) Obecnie potrafi się odnaleźć w codziennych sytuacjach, chodzi bez smyczy (wiem, jestem niedobry i nieodpowiedzialny) Nie ma z nią najmniejszych problemów. Do tego czasem robimy nietypowe rzeczy. Wygląda że wszystkiego można nauczyć. Z perspektywy czasu uważam iż akita jest zdecydowanie łatwiejsza do "opanowania" niż husky.
  5. Aj tam cisza. Nikomu nie chce się odzywać bo Matagi terroryzuje forum. Autor wątku pewnie nie spodziewał się takiego rozwinięcia tematu. Powinien mod jakiś zadbać aby wyrzucić te posty które są nie w temacie :mad: (oczywiście łącznie z moim) :eviltong:
  6. Matagi, ale jesteś pokręcony. Ciekawe kogo ty masz w genach.
  7. [quote name='akicka']I jeszcze dodam,do Dżastin,bo tego nie rozumiem,jak możesz pisac,że chodzisz ze swoją akitą praktycznie wszędzie bez smyczy ? To przecież duży pies ? Ja sobie tego nie wyobrażam,nikt ci nie zwracał uwagi ? chyba że chodzisz po bezdrożach i pustkowiach.[/QUOTE] hehe ;o) Prawda, łobuz ze mnie. W każdym razie między ludźmi każę jej chodzić przy nodze. Jeśli jest cos co za bardzo ja rozprasza to łapię ja za obrożę lub zapinam smycz. Poza ruchliwymi miejscami praktycznie chodzi luzem. Raczej ludzie pozytywnie na nia reagują. Przylepa z niej i pieszczoch. W nieznanych jej miejscach nie ma problemu bo sama sie pilnuje. Dużo rzeczy nietypowych z nia robię i na prawdę akita to rewelacyjna rasa.
  8. Moja Sami praktycznie wszędzie chodzi ze mną bez smyczy. Od czasu do czasu pokazuje że jakiś pies nie jest w jej typie, ale nie ma ciągot do zaczepek. Odniosłem do tej pory że pies który jest cały czas na smyczy ma trochę skrzywione zachowanie (reaguje bardziej impulsywnie) Za to pies który jest nauczony radzić sobie bez niej jest spokojniejszy. Oczywiście warunek to dobry kontakt z właścicielem. Pewnie niejeden psiarz nie zgodzi się ze mną, ale u mnie to działa ;) Podejrzewam iż nie bez znaczenia jest fakt że nigdy nie unikałem spotkań z innymi psami z którymi się Sami nie zgadzała. Jedynie pilnowałem żeby w razie "W" odpowiednio zareagować, tudzież odpowiednio korygować. Z założenia musi sobie sama radzić z niedogodnościami spacerowymi.
  9. Nie mam pewnie takiego doświadczenia z akitą jak Kateczka, ale puki co problemów z nią nie mam. gdy zaczęła zęby zmieniać to miałem największe straty w mieszkaniu. Klatki nie stosowałem. nie skutkowały żadne odstraszacze. Ogólnie jadała i próbowała wszystkiego. Cytryny, czosnek, cebule jadała ze smakiem. Jedna rzecz której nie próbowałem to tabasco, ale jakoś poradziliśmy sobie. Wszelkie zabawki typu gryzaki nie skutkowały. Ale zacząłem jej znosić inne przedmioty (śmieci do zniszczenia - butelka, strzępy skóry, patyki itp.) a jednocześnie chowałem te cenniejsze rupiecie z domu poza jej zasięg ograniczając poruszanie po mieszkaniu do kilku pomieszczeń. Na lamenty przy zostawianiu jej samej zwyczajnie nie reagowałem i zabroniłem reagować innym. Chodziło o to aby nie przyzwyczajała sie do nagrody za lamenty w postaci przyjścia człowieka. Połapała się bardzo szybko. Mam nadzieje że pomogłem ;o)
  10. Witam. Mam chyba wyjątkowego przedstawiciela akit. Sunia ma 14 mies. Przylepa, ufna, przyjacielska do ludzi i tolerująca większość zwierzaków. Od małego wychowana z kotem któremu niemiłosiernie dokuczała w zabawach. W mig łapie wszystko co sie od niej oczekuje (nie chodzi o uczenie sztuczek, tylko normalne sytuacje z życia) Jest po prostu inteligentna a nie tępo wykonuje polecenia. Właściciele akit pewnie wiedzą o czym piszę ;p od szczeniaka starałem się walczyć u niej ze wszystkimi niepożądanymi przeze mnie zachowaniami którymi mnie straszono jako typowe dla rasy. Szkolenie zacząłem od samego początku. Efekt - jest przyjacielska do wszystkich, nie muszę jej zamykać w ogrodzeniu, smycz stosuje tylko po to aby nie zapomniała że taka instytucja istnieje. Mogę każdemu znajomemu ją spokojnie powierzyć i wiem że nic złego z tego nie wyniknie. Pewnie niektórzy uznają że jestem nieodpowiedzialny, ale mam do niej wielkie zaufanie ;p Oczywiście cały czas praca i konsekwencja. Jak tylko widzę oznaki czegoś niepożądanego to reaguję. Jak dla mnie rasa - bajka. Kusi mnie aby sprawdzić jak mi pójdzie z samcem tej rasy ;o)
×
×
  • Create New...