"Ja sama nie lubię obcych, więc raczej oboje będziemy stronić od towarzystwa :P Najbardziej boję się tego, że mimo szkolenia od pierwszych tygodni wyrośnie na psa, którego kiedyś nie zdołam utrzymać..."
Ciekawa sytuacja. Też miałem poprzednio husky, a teraz mam około 1,5 roczną suczkę akitkę.
Uważam że potencjalnie możesz mieć mały problem. Jesli zamierzasz stronic od towarzystwa ludzi, a co za tym idzie pies też nie bedzie miał za dużo kontaktu z nimi to z dużą dozą prawdopodobieństwa może wyrosnąć pies którego zachowań właśnie się obawiasz. Znając charakter rasy moim zdaniem tym bardziej od małego powinnaś przyzwyczajać szczeniaka do różnych sytuacji, innych zwierząt i ludzi zaopatrzona w odpowiednią ilość "pomocy" aby kreować odpowiednie zachowania na różne sytuacje mogące przydarzyć się w przyszłości.
Moja Sami wyrosła na psa który wcale nie pasuje do charakteru rasy. Udało się praktycznie wszystkie niepożądane zachowania wyplenić zanim się pojawiły. Od początku wszędzie ją zabierałem, zachęcałem dzieci, dorosłych, również z małymi dziećmi do kontaktu z nią. nie broniłem jej przed zagrożeniami ze strony innych psów (oczywiście zawsze pod nadzorem aby zareagować pozytywnie ze smakołykami, pochwałą itp. lub fuknąć jeśli coś szło nie tak)
Obecnie potrafi się odnaleźć w codziennych sytuacjach, chodzi bez smyczy (wiem, jestem niedobry i nieodpowiedzialny) Nie ma z nią najmniejszych problemów. Do tego czasem robimy nietypowe rzeczy.
Wygląda że wszystkiego można nauczyć.
Z perspektywy czasu uważam iż akita jest zdecydowanie łatwiejsza do "opanowania" niż husky.