[B]Dżdżowniś[/B], kto tu jest ta arogancką wyrocznią? Nie wysyła się na MRI bez wcześniejszej konsultacji neurologicznej, to nie jest tanie badanie, żeby sobie tak z ulicy przyjść i zrobić bo a nóż coś wykaże.
A tak przy okazji takie długotrwałe porażenia wiotkie są notowane przy zatruciu botuliną, pogryzieniu przez szopa albo idiopatyczne, czyli nie-wiadomo-dlaczego (i tu mam na myśli, że przebadano psa na wylot i nie znaleziono odpowiedzi a nie że właściciela nie było stać na diagnostykę i zostawiono sprawy własnemu rozwojowi) i leczy się objawowo, wspomaga i zazwyczaj mijają po paru tygodniach.