Jump to content
Dogomania

nichya&nazir

Members
  • Posts

    306
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nichya&nazir

  1. :crazyeye: co za historia... ojjj wiem co czułaś ahh jak dobrze, że nic mu się nie stało:multi: U was to zawsze się coś dzieje:evil_lol: Ty pisz tę książkę!:lol:
  2. Aaa przy Taczaka;) to dosyć rzadko bo mam kawałek drogi, a wybieg trochę malutki..
  3. który? ten w centrum w parku, to dosyć często;)
  4. aa;) Ja u siebie miałam chodzić na agility, ale dni i godziny kompletnie mi nie pasują:placz:
  5. a gdzie z nim chodziłaś? :)
  6. Majkowska uważaj tak te tytuły zmieniasz, że przeczytałam "Waldemarowy obiad w ciapki..":diabloti: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-7okv-6qSs2o/UojqLmj6JRI/AAAAAAAAQLg/aVv0mwWJ8vA/s576/skał%20033.jpg[/url] woooow:loveu: świetne ujęcie A takie historie z małymi rzucającymi się psami, czy zabieranie ich jak tylko nas widzą to też często miewamy.. Najlepsze są yorki na flexi, które jak jojo lądują szybko w rękach, a czasem trzymają je takie wrzeszczące w powietrzu:roll: Chociaż mam jeden wyjątek - od kilku dni na polane, gdzie przeważają psy co najmniej 15kg+ przychodzi gość z Chihuahua. Pies do tej pory jakoś życia nie stracił pomimo że sam tylko szczeka i przyjmuje postawę jakby miał 40kg więcej:cool1:
  7. [quote name='brazowa1']Poczekaj...moja tez nie polowała, jak ja sie cieszyłam, że suki instynkt łowiecki ogranicza się tylko do piłeczki! Na próżno. Starczy, że jeden jedyny raz Twój pies poleci za sarną, zającem, a skończy się błoga beztroska z "niepolującym" wyżłem.[/QUOTE] Nie poluje oznaczało, że "nie jest psem pracującym w swoim fachu". A jeśli mowa o instynkcie to każdy pies go ma, mniejszy czy większy - zależy od wielu czynników, więc.. nie tylko pies myśliwski poleci za zwierzyną, jeśli stworzy mu się taką okazję:p
  8. [quote name='ledpen']dzisiaj rodzinnie wybraliśmy się do psiego parku, trochę poaportować :) [URL]http://youtu.be/vE1_0ruc4Kw[/URL][/QUOTE] ale ona jest śliczna:loveu:
  9. mało tu szczecinian.. wszyscy na spacerach z psami:evil_lol:
  10. Nie wszystkie wyżły przepadają za wodą, zresztą przede wszystkim jako psy myśliwskie pracowały w polu, stąd mój też bardziej chwali sobie krzaki :lol: Trzeba się cieszyć, że lubi wodę a nie narzekać:eviltong:
  11. Weimara, niedługo będzie mieć 1,5 roku. Nie poluje, chyba że na jedzenie :cool1: Anioł wśród wyżłów:evil_lol:
  12. [quote name='Majkowska']Jeden dzień takiej pogody był. Ja wiem, tą smycz mam bo mam, kupiłam nie wiem czemu i jest sobie ;) o gdzie tam, weimar to by go przygniótł i zmiażdzył :evil_lol: Może nie Twój bo on taki sportowy dosyć zgrabny, ale jak na wystawie Waldek stanie koło weimara to jakieś 30 kg różnicy jest :D Piszę pół żartem pół serio, bo ostatnio się dowiedziałam że weimar waży 50 kg... To nic ze wzorzec mówi inaczej ;)[/QUOTE] 50 kg:crazyeye: to chyba łącznie z właścicielem:D Ważą do 40stu i wydaje mi się, że tym bardziej wystawiane nie powinny ważyć więcej.. Ostatnie ważenie Perkisa pokazało 33kg i wolę się tego trzymać;D A widziałam fotki z wystawy, gdzie były pointery i faktycznie przy weimarach jakieś takie chudziny:evil_lol:
  13. Witam, fajny wątek:) Też mam wyżła. Tylko mój to raczej królewicz..bo do wody nie wejdzie, kałużę też woli ominąć :D Nic na siłę, jedne uwielbiają, inne nie widzą w tym frajdy ;)
  14. [quote name='Majkowska']Fotki z wczorajszego spaceru [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Sfam6SnJqW8/UoABgyVFGgI/AAAAAAAAP-Y/zYjh9WK_imA/s576/kass 046.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-62a0rI_MwCQ/UoAB4MOf-HI/AAAAAAAAP-g/XZfloWGPbWU/s576/kass 047.jpg[/IMG] punkt główny programu - polowanie QUOTE] Ale macie pogodę! :D U nas szara deszczowa jesień:placz: W ogóle jak sprawuje się taka smycz? Naprawdę super? Ja już wiele testowałam, jedna to mi nawet skórę z palca zcieła..:shake: jakieś takie ostre ranty miała. Teraz trzymam się miękkiej daytona, ale jak można mieć tylko jedną:cool1: A myślałam, że Waldek więcej waży, że wagowo można go przyrównać do weimarów, a on taki niezły fit :lol:
  15. jaaaaa ile tu ponapisywane:-o nie nadążam:eviltong:
  16. Dokładnie wszystkich w okolicy, a na mieście mamy mnóstwo wróbelków, gołąbków, kruków itp., więc chociażby dla spokojnego spaceru na siku trzeba było, choć trochę nauczyć go opanowania;) Tak, głównie wystawiają ptactwo, a my lubimy się rozwijać w różnych dziedzinach. Widać po nim, że zawsze jest gotowy na coś więcej, na coś nowego. Wiadomo to mądre psiska i rutyna nie dla nich:p Zatem, o ile to nie problem, to trochę obawiam się o rozwinięcie instynktu w nie te stronę, co się chce:diabloti: A Nazir szuka przedmiotów, które najpierw powącha. Teraz kupiłam książkę o tropieniu Górnego, wszystko fajnie opisane. Tylko żeby się w tym tropieniu rozwijać np. żeby tropił po śladzie, czy mnie:cool3: faktycznie potrzebny byłby pomocnik, bo zostawiając go w miejscu samego i odchodząc te dziesiąt metrów to trochę problem, jeszcze skubany zawsze podgląda..:cool1: A co do zwierząt w lesie, to sądze ba jestem pewna, że przy spotkaniu zwierza Perkisek by zaszczekał i spieprzył szybciej niż sama bym dostrzegła, że coś z krzaków wychodzi:eviltong:
  17. [quote name='Majkowska']nichya - :oops: nie chwal nas tak, bo się zawstydzę. Co do takich trenigów to polecam, jest to świetna sprawa. Myślę że jest to też najlepszy sposób zadowolenia psa mysliwskiego - gdybym tak zreszta nie twierdziła to bym tego nie robiła. Pies biega, wyżywa się, uczy się współpracy i karności i rozwija swój naturalny instynkt. Nie wiem jak Twój psiak, ale mój odkąd go wzięłam ten instynkt miał bardzo mocny. Do tej pory ma, każdy wróbel to jest stójka-zaznaczenie, zapach jest najważniejszy. Czasem klnę na niego że nie potrafi się z tego trybu pracy wyłączyć, ale cóż, taka już jego natura, nos mu chodzi. Malo tego jak wychodzę z nim na wieczorny spacer to tak jest zajęty wąchaniem że nie ma czasu się załatwić. Niestety na noc zwierzątka wychodzą z lasu i pachną :D Pies myśliwski ma to do siebie że pracę lubi. Sprawia mu frajdę pracować dla swojego myśliwego-przewodnika. Znalezienie ptaka jest dla niego niezwykłą radością, wręcz ekscytacją i tu zaczynają się schody, bo trzeba pieska wypracować żeby w tej ekscytacji za zwierzyną nie poszedł i krzywdy jej nie zrobił. Ja z Waldkiem jeździłam regularnie w pola, na szkolenia, a potem startowaliśmy w konkursach myśliwskich. Jak próby polowe zaliczył tak Trialsy oblał, bo niestety bażant go tak zaekstaził że się opanować nie mógł i o zadnej stójce nie myslał. Planowałam go szkolić i na jesień startować znowu, ale nie wyszło ze względu na dziecko ;) Myślę że i Ty byś mogła podjąć się takiego czegoś, tyle że z psem kastrowanym już nie wystąpisz w konkursach chyba - nie wiem dlaczego tak jest. Ale zawsze można ćwiczyć dla siebie jeśli tylko wam sie podoba :) Skąd jesteś?[/QUOTE] Fajnie, ja od samego początku nie nastawiałam się na żadne konkursy myśliwskie i też nie taki był mój cel;), a że jestem ze Szczecina tym bardziej uczyłam go ignorowania wszelkich ptaszków, bo wkoło tego jest naprawdę pełno. Poza tym jak każdy weim, potrafi jako roczny piesek pięknie wystawiać, a potem nagle regres - ja napalona pokazuje mu kaczki, a on idzie.. napić się wody:lol:. Na początku trochę wystawiał, potem na potrzeby miasta nauczył się je olewać, a ostatnio znów namierza. Po jego obserwacji, faktycznie mogę zgodzić się z tym co o nich mówią;) do tropienia są super, ale potrzeba kilku lat, bardzo rozwiniętej pasji i oczywiście nauki. To, że jako młody pies będzie się świetnie sprawdzał, nie znaczy że tak mu zostanie:lol: Nie żałuję, że jest kastratem i że ominie nas taka możliwość. Nazir jest akurat idealnie dopasowany do mnie pod względem swoich myśliwskich cech i charakteru i faktycznie może lepiej będzie jak pozostaniemy na tropieniu martwych przedmiotów:lol: Nie zauważyłam by miał wielką, aż nieokiełznaną pasję myśliwską, tym bardziej nie czuje się źle z tym, że nie może potropić sobie zwierzyny. Tropienie czegokolwiek sprawia mu przyjemność tak, jak każdy nosek lubi węszyć:lol:
  18. [quote name='magdabroy']Już jest wątek od 18 lat[/QUOTE] aaa to pardon:cool1: [quote name='Pani Profesor']ja znam dwa weimary, tzn. 'znam' - jeden jest u sąsiada tż-ta, jest po prostu kluchowaty i jakby...nieogarnięty, a to dorosły chłopak. drugi to pies pani z recepcji mojej wetki w mieście rodzinnym, strasznie mi się spodobał, ma błękitne oczy, powiedziałam, że wygląda na bardzo mądrego, a babka odpowiedziała, że głupszego psa nie zna i faktycznie, jak wyszedł z recepcji się przywitać to ręce opadły - potyka się o własne nogi, taki niezdarny i misiowaty ale są przepiękne, nichya, Twoja galeria onieśmiela [/QUOTE] Na szczęście powyższy opis nie odpowiada mojemu szarakowi:eviltong: Natomiast jakby miał się z kimś przywitać to na pewno z wyskokiem do pocałowania ludzkiej twarzy.. i na pewno nie on by się tu potknął:evil_lol: [quote name='Majkowska']Pointery też są dzieciuchowate i mięczakowate,ale jak tak obserwuję weimary to są jednak znacznie twardsze. On ma w tej chwili rok? Tropienie jest dla takich psów fajna rozrywką Wkońcu węszenie leży w ich genach [/QUOTE] 16 miesięcy;) [quote name='Majkowska']Za mysliwstwem też nie przepadam, ale my z Waldkiem realizujemy się bardziej sportowo - chodzimy w pola gdzie szuka bażantów, ale nie zabijamy i to nasza pierwsza zasada. Całość polega na szukaniu, wystawieniu i zostaniu gdy bażant się zerwie. To niesamowita frajda dla takiego psiaka [/QUOTE] Super! Coś takiego nam się jak na razie tylko marzy. A Waldkowi tak do pyska te jesienne pejzaże, aż oczu oderwać nie mogę! Najwyższy kunszt fotografii, noo i ten profesjonalny model:loveu: [quote name='Whisky1']Szkoda kici i Wy też się męczycie... a zmieniając temat, wiem ,że może to złe miejsce ale u Waldusia zawsze duży ruch [URL]http://www.silva-lupus.pl/a,70,zwykly-niezwykly-przyjaciel-ksiazka-juz-dostepna.html[/URL] nowa książka P. Mrzewińskiej - planuje zakupić. Macie opinie?[/QUOTE] Ja mam. Kupiłam bo taka zachwalana, ale dla mnie nie wniosła nic nowego. Fakt, szybko i lekko się czyta i zawiera wszystkie najważniejsze informacje, kiedy ma się pojawić czy już się pojawił w domu szczeniak – więc polecam osobom bez doświadczenia, choć nie jest ona wielkim kompendium wiedzy, a jak dla mnie dodatkiem – krótkim streszczeniem prawie.. wszystkiego, żeby wbić sobie do głowy to co juź się wie, jeszcze raz..:roll: no bo nie zaszkodzi. Oceńcie same;)
  19. [quote name='Majkowska']Hodowlę już odnalazłam i matkę też, jedynie ojca nie byłam pewna. Ale to nie ten którego podejrzewałam ;) Nie siedzę w weimarach ale niektóre są mi znane jesli nie z wystaw to z przydomków ;) A jaki Nazir ma charakter? Weimary to chyba trochę śmieszne psy z tego co obserwuję :lol: Takie trochę dwubiegunowe - niby mocny charakter a dzieciakowate. Wszyscy chwalą sobie je za względnie dobrą współpracę, w kazdym razie milion razy lepszą niż z pointerem. Jak to z tym jest? Widywałam weimary w polu i na wystawach i fakt - znacznie mniej haosu niż u pointera. A wy coś działanie w kierunku podtrzymywania pasji jakieś macie czy tylko kolankowy domowy piesek?[/QUOTE] Dwubiegunowy:lol: Jest dalej dzieciakiem, ale one tak mają nawet do 4 roku życia. Jest jednocześnie spokojny i nie do opanowania, ale faktycznie super do współpracy o ile się ją wypracuje, w innym razie pójdzie robić swoje jak tylko będzie miał okazję coś wykombinować:evil_lol: Za krwawym myślistwem nie przepadam, więc na własną rękę szukamy wcześniej schowanych przedmiotów. To jest to, co on faktycznie lubi, więc marzy nam się jakieś większe tropienie dla sportu i przyjemności, ale u nas nic takiego nie uświadczysz.. Mam wrażenie, że psy w ogóle już nigdzie nie są mile widziane, więc samemu też jest ciężko.
  20. [quote name='Majkowska']Jestem za :) A powiedz mi - po jakich rodzicach jest Twój psiak? Wyczytałam tam znane imię i jesli to ten tatuś to będę pod mocnym wrażeniem ;)[/QUOTE] Hodowla Weimaraners House. Matka Abies Good Dog, a ojciec to Danton z Atria Cordis.
  21. [quote name='Majkowska']Kurcze, podawałam tak płatki to zawsze po tym mój pies miał rozwolnienie. Ups, przepraszam myślałam że masz dwa psy, jakoś tak wypatrzyłam róznice między psami na zdjęciach i pomyslałam że to pies i suka :D Dlaczego jest wykastrowany? Względy zdrowotne czy też wygoda? Jest bardzo fajny! Super wygląda. To pies myśliwski, on ma być lekki, kompaktowy i sprawny. Jest idealny! Mój Waldek też jest drobniejszej budowy i bardzo dobrze mu z tym się biega i żyje :) Fakt, przy niektórych samcach wygląda jak chuchro , ale mi taki odpowiada ;) Zakładaj galerię , to fajna sprawa ;)[/QUOTE] Te płatki ogólnie mają takie działanie oczyszczające.. ale rozwolnienie.. chyba już taki jego urok, nie wszystkim wszystko pasuje:p Perkis to niezły aktor:diabloti: można się pomylić:lol: A wykastrowałam, bo i tak nie miałam w planach żadnych wystaw ani robienia z niego reproduktora. Patrząc na to, ile jest ciapków w schronach i ile od początku roku rodowodowych weimarów było do oddania tym bardziej uważam, że to była dobra decyzja. "Grzeczny" jak był tak jest:diabloti: Namawiacie, a dogo uzależnia. Na każdym zdjęciu tyłek - to będzie pierwsza galeria 18+:cool3:
  22. [quote name='Majkowska']Jak podajesz płatki ? Bardzo mnie to interesuje, bo kiedys na wystawie dostałam zestawy płatków dla psów takie muesli. Waldek jadł chętnie i było ok, podpatrzyłam skład zestawu i zrobiłam mu taki sam w domu i dostał takiej sraki że myślałam że go nie opanujemy:lol: Widziałam że HD ma takie muesli, zastanawiam się czy nie kupić.[/QUOTE] Podaje najzwyklejsze górskie. Zalewam wrzątkiem tylko tyle ile nasypanych płatków, odstawiam do ostygnięcia. Wychodzi z tego papka i podaję różnie - same, czasem jeszcze glut z siemienia albo do suchej karmy. Kupa po tym jak marzenie:lol: ale nie można dawać zbyt często, bo ogranicza przyswajanie wapnia itp. [quote name='Majkowska']Widziałam Twoje psy ( bo rozumiem masz suke i psa?) - przepiekne są! Cudowna sylwetka,lekkie i umięśnione. Dawno nie widziałam tak fajnego weimara, ostatnio same kluchy obrośnięte masą się trafiają. Piękne, zakładaj galerię na dogo a masz mnie codziennie ;) [/QUOTE] A nie:lol: mam tylko psa, ale Twoja reakcja mnie nie dziwi, bo ogólnie Perkis postrzegany jest przez innych jako suczka:lol: Dodatkowo niedawno był kastrowany, więc i to może mylić. Ogólnie utrzymuje się u niego taka młodzieżowa sylwetka, ale nie narzekam;) Za to jego brat jest barrrdzo "męski", jego klata powala na łopatki:lol: A nad galerią się zastanawiam, ale foty strzelam rzadko, bo i tak z moich wielkich prób ujęcia go gdzieś w akcji na zdjęciu zostaje tylko jego tyłek:roll:
  23. Oczywiście będziemy zaglądać :roll: Mój akurat też na acanie, ale nadal po wysiłku ma luźne kupy bez względu na to czy wcześniej coś je czy nie..:roll: Na jelita to żwacze, rumen tabs używam choć jakichś zmian nie widzę.. Polecam też siemię, marchewkę i co jakiś czas zaparzone płatki owsiane:lol:
  24. A ja od jakiegoś czasu zaglądam i podziwiam.. Waldek jest naprawdę pięękny!:loveu: Zazdroszczę widoków:lol:
×
×
  • Create New...