zaklinaczkapsów
Members-
Posts
34 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zaklinaczkapsów
-
Nie przeczę sama sobie.Nie nazywam się behawiorystką.Mówię tylko,że znam się na psiej psychologii,że pomagam ludziom i ich psom,co nie znaczy,że jestem behawiorystką.Nigdzie nie napisałam "jestem behawiorystką". Tak,wszystkim osobom,którym do tej pory pomogłam,pomogłam za darmo. Myślę,że dalsza dyskusja nie ma sensu.Każdy wyraził własne zdanie na ten temat.Rozumiem i szanuję Państwa opinie.
-
"Sybel",nie sądzę,aby moja oferta była w jakiś sposób niewiarygodna.W jaki sposób miałabym ją uwiarygodnić?Rozumiem,że są tu oszuści,ale gdzie ich nie ma?Ja nie zabieram nikomu zwierząt i ich nie morduję.Ta metoda powinna dać mi do myślenia,skoro budzi tyle kontrowersji... Ale czy przekona się zwolennika tradycyjnych metod do tego,że metoda pozytywnych wzmocnień jest lepsza?Nie sądzę.A czy przekona się zwolennika metody pozytywnych wzmocnień do tego,że metoda tradycyjna jest lepsza?Na pewno nie.Każdy ma swoją wybraną metodę,którą stosuje i ma do tego pełne prawo. "Maron86" to czy będzie Pani nazywać się behawiorystą i szkoleniowcem to Pani sprawa.Ja nie nazywam się ani behawiorystą ani szkoleniowcem.Po prostu znam swoje umiejętności.Moja praca nie skończyła się na 3 psach,podałam kilka przykładów.Nie mówię,że tych psów były setki,bo tak nie było,ale to dlatego,że dopiero od niedawna zajmuję się psią psychologią,wcześniej tylko się uczyłam. "Beatrx",ja nie mówię,że nigdy nie popełnię żadnego błędu,bo jestem tylko człowiekiem,ale wszystkie psy,które do tej pory rehabilitowałam wyszły ze swoich problemów.Co więcej,nie spotkałam się z ich właścicielkami,opisywały mi ze szczegółami swoje problemy i krok po kroku realizowałyśmy terapię.Na koniec,po kilku tygodniach ciężkiej pracy właścicielki były bardzo zadowolone.Pisały,że ich psy przeszły diametralną przemianę,że dopiero teraz zrozumiały,jakie błędy wcześniej popełniały. Wchodziłam na różne strony behawiorystów po kursach,behawiorystów pozytywnych wzmocnień i wszędzie proponują terapię osobistą lub mailową np. [url]http://www.zoopsychologia.com.pl/psycholog-zwierzecy-konsultacje/zoopsychologia-porady-przez-internet-e-mail/[/url]
-
Ja również uważam,że lepiej jest najpierw zobaczyć psa,bo wtedy jest o wiele łatwiej.Ale czasem nie jest to możliwe,więc wtedy lepiej spróbować pewnych metod niż nie robić nic.Każdy jednak może mieć własne zdanie dotyczące różnych metod i każdy ma do tego prawo,dlatego nie rozumiem tego oburzenia,tym bardziej,że osoby,którym pomogłam byli bardzo zadowoleni.Otrzymałam podziękowania,a nie obelgi.Nikt nikogo tutaj nie zmusza do korzystania z mojej pomocy,a to czy ktoś z niej skorzysta czy nie to już jest każdego indywidualna sprawa.Mam tylko nadzieję,że kiedyś przekonacie się Państwo,że nie mieliście racji oskarżając mnie o to,że jestem zwykłą amatorką i chcę psom zrobić krzywdę.Zakładając ten post nie chciałam nikogo obrażać,a jedynie pomóc.Przykro mi,że zostałam tak odebrana,ale rozumiem to,bo metoda ta ma chyba więcej przeciwników niż zwolenników.Myślę,że byłby zupełnie inny odzew,gdybym zaproponowała metodę pozytywnych wzmocnień.
-
Nie każdy,kto potrafi pomóc psu musi przedstawiać ukończenia szkół i kursów.Tak jak już wspomniałam nie jestem behawiorystką z wykształcenia,tylko jestem samoukiem,podobnie jak CM.Od dziecka obserwuję zachowania psów,zarówno mojego,jak i psów porzuconych,żyjących wolno na ulicy,a także tych domowych,które są wyprowadzane przez właścicieli na smyczy.Obserwuję ich komunikację między sobą i tym samym językiem porozumiewam się z nimi.Pani Katarzyno,mam na imię Judyta.Nazwiska nigdy nie podaję na forach internetowych ze względu na ryzyko,ale gdyby chciała Pani spotkać się to oczywiście podałabym podczas spotkania.Proszę do mnie napisać prywatną wiadomość,opisać na czym dokładnie polega problem,kogo dokładnie atakuje suczka,jaką ma wtedy postawę ciała (uczy,ogon),jak Pani reaguje na jej agresję i jak wygląda dzień spędzony z psiakiem.Proszę o prywatną wiadomość ze względu na to,że każdy przypadek jest indywidualny i nie chciałabym,aby ktoś inny korzystał z konkretnej terapii przeznaczonej dla konkretnego psa,bo mogłoby to zaszkodzić innemu psu tzn. utrudnić w przyszłości jego właściwą rehabilitację.
-
Bo przedstawiam się osobiście osobom,które poznaję.W internecie wszyscy posługujemy się nickami.
-
Nie udzielam rad pod wątkami,bo tak jak już wspomniałam,zanim pomogę psu,muszę poznać jego dokładną sytuację,wszystkie szczegóły,a nie tylko w skrócie opisaną historię.Jeśli chodzi o przypadki psów,które wyleczyłam to: -mieszaniec atakujący samochody,rowery,uciekający non stop z podwórka -mix teriera agresywny wobec właścicieli,nieustannie szczekający,lękliwy wobec niektórych rzeczy spotykanych na spacerach,agresywny wobec psów -mieszaniec jamnika agresywny wobec właściciela i obcych ludzi,rzucający się na inne psy,terytorialny Wszystkim tym psom pomogłam nieodpłatnie. Nie twierdzę,że żaden behawiorysta nie radzi sobie z agresywnymi czy zalęknionymi psami,ale też nie każdy agresywny czy zalękniony pies musi być skrajnym przypadkiem. Miesiącami to w porównaniu z CM nie jest strasznie długo,bo on też rehabilituje psy nie podczas jednej wizyty.Gdyby ktoś oglądał uważnie program to pokazywane jest "tydzień później","sześć tygodni później",oczywiście w skrajnych przypadkach,gdzie nie da się jednorazowo pomóc psu.Potem to właściciele muszą trenować z psem przez następne tygodnie. Nie miałam kontaktu z CM,a wiedzę oprócz tego,że czerpię ją z TV i książek to przede wszystkim czerpię ją z doświadczenia,z obserwacji.
-
Psy,którym do tej pory pomogłam były mieszańcami.Wiem,że metody,które stosuję są dość kontrowersyjne i mają one swoich zwolenników i przeciwników.Nie powiedziałam,że terapia mailowa jest łatwa,ale jest ona rozwiązaniem dla osób,które mieszkają na drugim końcu Polski i nie mogą przyjechać,a życie z psem jest dla nich koszmarem.Oczywiście,że właściciel może coś przeoczyć,dlatego taka terapia nie opiera się na tym,że ktoś w skrócie opisuje problem np. "mój pies jest agresywny",tylko wypytuję o każdy szczegół,a potem terapia jest przeprowadzana krok po kroku,dlatego trwa tygodniami,a w skrajnych przypadkach nawet miesiącami.Założyłam ten wątek po to,aby pomóc kolejnym osobom i kolejnym psom i prosiłam o kontakt tylko te osoby,które potrzebują pomocy.Nie dotyczy on opinii na temat poszczególnych metod behawiorystycznych.Założyłam go ze względu na to,że jest dużo wątków,gdzie ludzie nie radzą sobie z psami,mają czasem poważne problemy,a nie ma im kto pomóc,bo często behawioryści,gdy natykają się na poważne problemy typu silna agresja,zakorzeniony lęk,zalecają uśpienie psa,oddanie go komuś lub odsyłają do innych behawiorystów."Sybel", nie przekazuję energii jako załącznik w mailu tylko uczę właścicieli psów w jaki sposób mogą nauczyć się zdobywać energię spokojnie asertywną.
-
[quote name='Beatrx']jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to nie będzie "leczył" agresywnego psa przez internet nie widząc zwierzątka na oczy...[/QUOTE] Nie tylko ja stosuję terapię mailową,stosuje ją wielu szanujących się behawiorystów.Jeśli właściciel dokładnie opisze problem i potrafi współpracować,to naprawdę nie jest trudno zrehabilitować psa.
-
Jeśli: *twój pies jest agresywny wobec obcych ludzi *twój pies jest agresywny wobec ciebie *twój pies jest agresywny wobec innych psów na dworze *twój pies jest agresywny wobec twoich innych psów *twój pies chce pożreć twojego kota,królika,chomika,świnkę morską,szynszylę,fretkę itp. *twój pies boi się czegoś podczas spacerów np. koszy na śmieci *twój pies nie chce wychodzić na spacery na smyczy *twój pies zawzięcie pilnuje,gdy ktoś puka do twoich drzwi i nie chce wpuścić gościa napisz do mnie prywatną wiadomość,a razem rozwiążemy problem.Stosuję metodę Cesara Millana czyli bazuję na energii i mowie ciała.Oferuję terapię mailową (na terenie całej Polski) lub terapię osobistą (jeśli jesteś skłonny/a przyjechać ze swoim psem do woj. świętokrzyskiego). Do tej pory nie było psa,z którym bym sobie nie poradziła.Nawet,jeśli behawioryści skazali go na straty,ja sprawię,że twój pies wróci do równowagi.Serdecznie zapraszam do kontaktu.